Mam nadzieję, że czytelnicy bloga nie mają nic przeciwko poetyckim tytułom blogowych wpisów. Tytuł nawiązuje oczywiście do znanego tekstu Matta Taibbi o Goldman Sachs. Wczoraj, amerykańska Komisja Giełd i Papierów Wartościowych (SEC) wystąpiła z pozwem przeciwko Goldman Sachs, pozwem, który spowodował sporą przecenę w segmencie korporacji finansowych i na całej giełdzie, co pokazuje poniższy wykres:
Postaram się przybliżyć tło pozwu SEC i jego potencjalne konsekwencje. Przede wszystkim dlatego, że takie wydarzenie może mieć istotne konsekwencje na ekstremalnie wykupionym rynku. Po drugie, historia CDO Abacus 2007-AC1, stanowi wartościowy insight w kulturę Wall Street. Narrację zacząć jednak trzeba nie od Goldman Sachs lecz od Johna Paulsona…
John Paulson (faktycznie: jego fundusz hedge) przeprowadził intensywną analizę rynku nieruchomości i stwierdził, że ceny domów są nie do utrzymania. Postanowił więc spekulować (‘zagrać’) na spadek cen domów. Nie było to łatwe z technicznego punktu widzenia ponieważ domów nie można krótko sprzedawać. Narzędziem była krótka sprzedaż syntetycznych derywatów opartych na obligacjach hipotecznych – CDO (Collateralised Debt Obligations).
Całe piękno CDO polegało na to, że mogły być dowolnie tworzone, w pewnym sensie także przez Paulsona. Twórca CDO zbierał duże ilości wybranych przez siebie obligacji opartych o kredyty hipoteczne (RMBS), wrzucał je do jednego zbioru, następnie kroił ten tort na różne transze uwzględniając rodzaje strumieni przepływów pieniężnych (odsetki, spłaty kredytów, etc) i związane z nimi ryzyko zdarzenia kredytowego.
Sedno obecnej afery Goldman Sachs polega na tym, że Paulson przyszedł do Goldman Sachs i zaproponował im duże pieniądze (15 mln USD) za znalezienie kupców na tworzone przez siebie CDO, na których Paulson zajmował krótką pozycję. Goldman Sachs pełnił więc rolę market makera w tym wypadku, pośrednika. ‘Piękno’ działań Paulsona polegało na tym, że Paulson wybrał dużą liczbę toksycznych obligacji a następnie pozwolił klientom znalezionym przez Goldman Sachs wybrać z tych toksycznych aktywów, te które im najbardziej odpowiadają.
Teoretycznie więc, to klienci Goldman Sachs tworzyli CDO, faktycznie, tworzyli je z wybranych wcześniej przez Paulsona obligacji – przy czym kryterium wyboru tych papierów wartościowych przez Paulsona było jedno – duże ryzyko niewypłacalności kredytów hipotecznych, na których były oparte. Klienci Goldmana Sachsa przypominali więc naiwniaka, który sam ‘wyciąga’ karty ze znaczonej talii w rękach ulicznego naciągacza. Warto jednak podkreślić, że fundusz Paulsona zachowywał się w tym wypadku zgodnie z prawem – był stroną transakcji i SEC nie ma dla niego żadnych zarzutów.
Zarzuty SEC obejmują Goldman Sachs i dotyczą tego, że GS nie wywiązał się ze swoim obowiązków jako pośrednika. Przede wszystkim nie poinformował klientów, że drugą stroną transakcji jest Paulson, co więcej tworzył wrażenie, że Paulson będzie także inwestorem w tych CDO (z długą pozycją) oraz zataił informację, że papiery wartościowe, które wybierali do kupowanych przez siebie CDO były wcześniej zbadane i zatwierdzone przez fundusz Paulsona – a więc przeciwną stronę transakcji.
To wystarczyło SEC by postawić Goldman Sachs zarzut najpoważniejszego przestępstwa giełdowego – securities fraud, czyli oszustwo na papierach wartościowych. Co ciekawe, w najgorszym wypadku, w przypadku kompletnej porażki GS przed sądem, bank inwestycyjny straci około 700 mln USD a więc około 5% ubiegłorocznych zysków netto. Co więcej, ryzyko przegranej Goldman Sachs jest raczej niewielkie. Dla firmy pracować będą najlepsi lobbyści i prawnicy a zarzut SEC nie jest niepodważalny, przede wszystkim dlatego, że po drugiej stronie transakcji, którą Goldman tworzył nie były naiwne trzynastoletnie dziewczynki tylko poważne instytucje finansowe (IKB – duży niemiecki bank i ACA Capital Management), których obowiązkiem wobec swoich akcjonariuszy i inwestorów było zbadanie obligacji, które wybierały do CDO.
Dlaczego więc ceny akcji Goldmana spadły o 13% a ceny CDS na dług GS wzrosły o 37% do 130,5 (dług GS jest w tej chwili bardziej ryzykowny niż polskie obligacje skarbowe)? Dlaczego Goldman stracił około 14 mld USD kapitalizacji rynkowej? Można znaleźć dwa powody. Po pierwsze, inwestorzy obawiają się, że wczorajszy pozew SEC to początek lawiny pozwów. Po drugie, należy pamiętać, że Goldman Sachs został w gruncie rzeczy oskarżony o oszukiwanie swoich klientów poprzez zatajanie kluczowych, newralgicznych informacji. Nawet jeśli GS wygra w sądzie będzie musiał stoczyć niezwykle trudną walkę biznesową o to by przekonać swoich klientów, że zawsze stawia ich interes na pierwszym miejscu. Wczorajszy pozew SEC to kolejny cios dla reputacji Goldman Sachs, reputacji niezbędnej do tego by z sukcesami prowadzić biznes banku inwestycyjnego, a więc pośrednika na rynku kapitałowym.



Przy tym wszystkim, co wiadomo o GS od conajmniej kilkunastu miesięcy żaden już chyba w miarę świadomy klient nie wierzy, że bank stawia jego interesy na pierwszym miejscu :) W sensie postrzegania tej instytucji przez rynek NIC sie nie zmieni.
Dochodzenie SEC pod poważnym zarzutem – jeżeli zakończy sie przynajmniej jakimś uprawdopodobnieniem tego zarzutu – zmienia jednak sytuację procesową banku względem kleintów. Wówczas pozwy klientów, którzy czują się oszukani będą miały dużo większe szanse w sądach – i to właśnie zdyskontowała giełda wczoraj.
Lawina pozwów rzeczywiście jest możliwa:
“Following the SEC’s accusations yesterday, RBS’s lawyers were examining whether there would be any action to take against Goldman to recover losses.”
http://www.telegraph.co.uk/finance/newsbysector/banksandfinance/7599210/RBS-lost-545m-in-alleged-Goldman-fraud.html
A co do całego rynku – to faktycznie jest powód do korekty przy takim wykupieniu, ale nie podkopie branży :)
@ wszyscy
Dla osob zainteresowanych sprawa, Abnormal Returns ma cala strone z odnosnikami:
http://classic.abnormalreturns.com/saturday-links-vampire-squid-edition/
oftopik
Zajrzyj na stary dobry psychiatryk24. O ile dobrze pamiętam tam cię poznałem i to chyba jedyny plus. Obecnie stężenie paranoi przekracza poziomy absurdu, chociaż jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe. Szczególną karierę robi filmik wykonany tuż po pewnej katastrofie lotniczej, przedstawiający zdaniem “ANALityków”….donijanie rannych itp. Ja się niczego takiego nie dopatrzyłem ani nie dosłuchałem ale ja jestem z układu.
Co do GS oni chyba rzeczywiście grają na swoje własne spadki ;-)
oczywiście “doBijanie rannych”
@ brysio
Widzialem, nawet cos o tych teoriach spiskowych napisalem ale opublikuje po zalobie.