Panuje poważny, refleksyjny nastrój więc jedynie zasygnalizuje czytelnikom pewną wątpliwość, która ogarnęła mnie gdy rano przeczytałem co pełniący obowiązki prezydenta marszałek Komorowski, powiedział w dla TVN 24 dziś rano. A powiedział tak:
Takim obszarem, który wymaga szybkich decyzji jest Narodowy Bank Polski, bo prezes NBP zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a ta ustala kursy, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać.
Otóż, jestem w stanie zrozumieć, że w zamieszaniu, które panowało przez weekend marszałek Komorowski nie zdążył się zapoznać z analizami dotyczącymi sytuacji w RPP i NBP i nie wiedział, że fortunnie dla ciągłości polityki monetarnej państwa, Pan Sławomir Skrzypek posiedzenie RPP zwołał na poniedziałek 12 kwietnia. ‘Rynek’ tą wiedzą dysponował. Martwią mnie natomiast ‘kursy, które ustala RPP’ ponieważ mam wrażenie, że marszałek Komorowski nie tyle zapomniał wyrażenia ‘stopy procentowe’ co myślał, że RPP ustala kursy walut. Jakie jest Wasze zdanie?
Zresztą, marszałek Komorowski, sprostował część informacji już po południu, gdy na konferencji prasowej powiedział:
Ze względu na to, że dzisiejsze posiedzenie RPP zostało zwołane jeszcze przez śp. Sławomira Skrzypka, to nie widzę powodu do pośpiechu (przy wyborze nowego prezesa – PAP), chyba, że posiedzenie nie przyniosłoby efektów dla polityki pieniężnej.
Okazało się, że RPP przyjęła interpretację prawną, której ‘rynek’ się nie spodziewał i zdecydowała, że wiceprezes NBP pełniący funkcję prezesa NBP po śmierci Pana Skrzypka, Piotr Wiesiołek, przejmie kompetencje prezesa NBP w RPP, to jest będzie przewodniczył obradom Rady, zwoływał je i posiadał prawo głosu w dziedzinie polityki monetarnej. To rozwiązuje praktycznie wszystkie doraźne problemy w funkcjonowaniu RPP i NBP. Napisałem, doraźne, ponieważ tragicznie otworzony wakat na stanowisku prezesa NBP istnieje i uważam, że należy w rozsądnym terminie znaleźć nowego prezesa.
Mam inną wątpliwość związaną z wypowiedzią marszałka Komorowskiego na konferencji prasowej. Nie mogę wymyśleć, co marszałek miał na myśli mówiąc, że posiedzenie RPP może nie przynieść efektów dla polityki pieniężnej. Brak decyzji? Decyzję o pozostawieniu stóp na obecnym poziomie? Niezebranie się Rady, cokolwiek miałoby to oznaczać?
Narażę się tutaj totalnym demokratom, ale nie miałbym nic przeciwko temu by kandydaci na posłów, senatorów i wyższych urzędników podlegali jakiemuś egzaminowi, choćby w 1/3 tak trudnemu jak egzamin w ramach Służby Cywilnej. Wiedza o społeczeństwie na poziomie liceum, ekonomia, prawo konstytucyjne i podstawy nauki o prawie na poziomie pierwszego roku studiów. Mam nieprzyjemne uczucie, że zbyt wielu ważnych polityków nie ma zielonego pojęcia o polityce monetarnej. To może nas sporo kosztować.


Drugi cytat mógłby znaczyć tyle co: Jeśli nic nie zagraża polityce monetarnej, to nie ma pośpiechu przy wyborze nowego prezesa – nic innego mi nie przychodzi na myśl.
Pierwszy, to mogłaby być pomyłka w nazwie, wątpię aby myślał, że ustala kursy walut, to już chyba przesada.
W każdym razie oba stwierdzenia są dziwne i mało gramatyczne :P
Trystero
Nie oczekuj za dużo. Nikt się nie zna na każdej dziedzinie tak dokładnie, żeby wychwytywać takie niuanse jak kursy czy stopy. czy punkty procentowe a wzrost o ileś procent.
Komorowski to polityk. Gdybyś go zapytał o słupki sondażowe, albo jak co wpływa na opinie społeczną i poparcie to by Cie zaskoczył.
Czy Lech Kaczyński rozróżniał by kursy od stóp.. i to jeszcze w takim kociokwiku jakim jest teraz Komorowski? Obawiam się że bez tego całego zamieszania nie wiedziałby co powiedzieć.
Dla czego “może”? To nas bardzo dużo kosztuje – Komorowski nie jest jedyny. Tu nawet nie chodzi o jakąś fachową wiedzę nt finansów, wielu polityków wie tyle co społeczeństwo – prawie nic.
Kursy = kierunek = cel = strategie.
Takim obszarem, który wymaga szybkich decyzji jest Narodowy Bank Polski, bo prezes NBP zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a ta ustala KIERUNEK (DZIAŁANIA) POLITYKI MONETARNEJ, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać.
@ chybil
Naciagane ale sensowne. Mozesz miec racje.
@ Adam Duda
Nie oczekuje za duzo a tekst jest utrzymany w zyczliwej formie. Ot, czytalem ten pierwszy tekst rano w Wyborczej i pomyslalem sobie ‘o czym on mowi?’ :)
Hm, mysle, ze marszalek Sejmu powinien wiedziec co robi RPP. Chcialbym nawet zeby znal cztery podstawowe stopy procentowe NBP. Skoro od studentow pierwszego roku wymagana jest taka wiedza…
“nie miałbym nic przeciwko temu by kandydaci na posłów, senatorów i wyższych urzędników podlegali jakiemuś egzaminowi”
O, świetny pomysł. Skutkiem ubocznym byłaby eliminacja całych ugrupowań na etapie kandydowania do Sejmu. Wyobrażenie o tym, jak persony typu Lepper, Beger, Hojarska, Łyżwińscy etc. zdają JAKIKOLWIEK egzamin serdecznie mnie rozbawiło.
Ty naprawdę antydemokrata jesteś. Chcesz pozbawić 90% narodu reprezentacji.
Zabawne, że dziennikarz austriackiej gazety zacytował wypowiedź Komorowskiego w następujący sposób:
“Er beruft die Sitzungen des Rates für Geldpolitik ein, die den Leitzins festlegt”
czyli
“Zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, która ustala stopy procentowe”
http://www.kleinezeitung.at/nachrichten/politik/2332478/polen-ein-staat-sich-neu-organisieren-muss.story
Polecam, choć nie jest całkiem a propos tematu. Tekst zmarłego prezesa NBP w FT.
http://www.ft.com/cms/s/0/9b86a3a4-4664-11df-9713-00144feab49a.html
Ja mysle, ze Komorowskiemu mozna wybaczyc, nie wpadajmy w slowne dywagacje – zwlaszcza teraz. Zas co do ew. wprowadzenia cenzusow przy biernym prawie wyborczym bylbym jak najbardziej za.
Tak w ogole to pamietam, ze kilka lat temu bodajze TVN zrobil narodowe dyktando, kupa zabawy przy tym byla. Ciekawe co by sie stalo gdyby zrobili narodowy sprawdzian z WOSu. To chyba jednak by bolalo :)
Marszałek Komorowski wychował się i żył w czasach, gdy NBP (chyba też się tak nazywał przed ‘89r.) rzeczywiście ustalał kursy walut (a może powielał tylko ustalenia z Moskwy?) więc to przeświadczenie zostało mu do tej pory. Przykre, że jedna z najważniejszych osób w państwie myli elementarne pojęcia, ale z drugiej strony on się do finansów na siłę nie rwał. Dla nas kwestia NBP jest najważniejsza, dla innych IPNu, a dla jeszcze innych obsadzenie stanowisk dowódców armii. ŚP Prezes Skrzypek też nie jeden raz wprawiał swoimi wypowiedziami w konsternację (łagodnie powiedziane).
Również byłbym za egzaminami dla kandydatów na posłów i senatorów, ale to niestety utopia. Prędzej, czy później i tak znalazłby się jakiś trybun ludowy, który doprowadziłby do zmiany ustroju. To co natomiast można by próbować wprowadzić to jakąś ostrzejszą, niezależną kontrolę ustaw pod względem zgodności z konstytucją, budżetem oraz np. zasadą o niepowiększaniu długoterminowych zobowiązań państwa ponad jakiś wskaźnik. W idealnym świecie, taka kontrola mogłaby się odbywać w okresie vacatio legis, ale w polskiej praktyce ciało kontrolne stałoby się kolejnym miejscem, gdzie trzeba wprowadzić i okopać swoją większość.
A co do awansu P. Wiesiołka – imho to tylko gest pojednawczy i sposób na uniknięcie krótkotrwałego zamieszania. Członkowie wybrani przez PO i tak mają większość w RPP, więc takie kurtuazyjne udzielenie kompetencji prezesa nic nie zmienia. Wkrótce przyjdzie nowy prezes i przez 6 lat będzie nie do ruszenia, a większość rady będzie go dzielnie wspierać przez prawie całą kadencję. Tak więc cała polityka monetarna w ręce PO do 2016 r.
Trystero i bardzo dobrze, że gotowy jesteś narazić się demokratom. Państwem powinni rządzić ludzie światli o szerokich horyzontach, a system demokratyczny sprawia, że byle gamoń obieca innym gamoniom to i tamto i mają więcej do powiedzenia niż Ty. Zostałeś przegłosowany. Głupich zawsze będzie więcej…
@albrecht,
Chciałbym zwrócić uwagę, że NBP (ale oczywiście nie RPP) wyznacza kursy walut i to codziennie:
http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/kursy/kursya.html
A że jest (na ogół) tylko obserwatorem, a nie aktywnym uczestnikiem rynku nie zmienia faktu, że są to oficjalne kursy wykorzystywane w wielu miejscach (np. do przeliczania na złote zobowiązań celnych czy podatkowych).
@Oookaayyy!:”Państwem powinni rządzić ludzie światli o szerokich horyzontach”
Hmm, a kto będzie decydował, którzy są światli i mają szerokie horyzonty (i kto zdefiniuje te “szerokie horyzonty:). “Za komuny” ludzie o szerokich horyzontach, to byli ci co czytali Marksa i Lenina.
@ poszi
Przyznasz jednak, ze dzialalnosc NBP w tym zakresie bardziej przypomina ustalanie przez Stowarzyszenie Dealerow (ACI) WIBOR-u czy nawet to co GPW robi z indeksami gieldowymi czy oficjalnymi kursami rozliczenia niz to, co wiekszosc ludzi mysli o znaczeniu slowa ‘ustalac’.
@Oookaayyy!
I ci ludzie światli i o szerokich horyzontach będą najzwyklejszymi draniami jak ci, którzy bez skrupułów wykorzystali Kononowicza i wciągnęli go w kampanię. Inteligencja i szeroka wiedza to nie wszystko.
@trystero,
Chciałem zwrócic tylko uwagę, że:
a) Zdanie “NBP ustala kursy” jest poprawne.
b) Dla osoby zupełnie niezorientowanej w szczegółach istnienie pojęcia “Tabela kursów NBP” może rodzić wrażenie, że NBP ma wpływ na kursy, mimo że nie ma.
Nie zmienia to faktu, że nie robi tego RPP oraz do “ustalania kursów NBP” niepotrzebny jest prezes ani zarząd.
Jeśli chodzi o egzaminy dla kandytatów, to dla polityków wybieralnych jest to zapewne niezgodne z konstytucją, a i z duchem demokracji również. W takim systemie ten, kto ustala pytania ma superwładzę. To tak jak w PRLu, gdzie można było swobodnie głosować na kogo się zechcę, ale kandydaci byli “namaszczeni”.
@ Dorota # 6
Pomysł Trystero nic by nie dał.
1.Politycy nie są aż tacy durnowaci jak wielu ludzi sądzi.
Po prostu mają taką dziwną robotę – schlebianie opiniom ciemnego ludu.
2.Egzaminy to by się przydały ciemnemu ludowi. To niepoważne że maturzysta nie ma zielonego pojęcia o finansach państwa.
Potem uważa że zakup rządowego samolotu jest strasznym zbytkiem, a emerytury dla 55-letnich nauczycielek są słuszną słusznością (którą oczywiście finansują kosmici).
3.Jednak brakuje kanonu wiedzy ekonomicznej. Wciąż wiele profesorskich lub komentatorskich głów bardzo miłuje deficyty budżetowe. Parę państw już doszło do takiego poziomu zadłużenia że nigdy długów nie spłaci tym samym skazując się na wielce upośledzony wzrost (raczej spadek) gospodarczy na dłuuugo. A oni dalej miłują.
To bardzo wygodni doradcy dla polityków. Z deficytami rządzi się łatwiej, mniej zadym pod budynkiem rady ministrów.
Trystero chce egzaminów dla polityków? Cenzus wykształcenia? Może jeszcze majątkowy?
Waćpan się Korwina naczytał?
Nie myślałem, że dożyję:)
@lynx
“Trystero chce egzaminów dla polityków”
Prościej i sensowniej jest ograniczyć bazę wyborców, np wiekowo ograniczając prawo do głosowania dla osób pomiędzy 45 a 55 rokiem życia. Wtedy jest większa szansa na eliminacje niekompetencji z polityki. Republiki zawsze wykańcza poszerzona baza wyborcza poprzez głosy głupców i osób bez życiowego doświadczenia. Obecny zakres wiekowy, tj 18+ jest przecież czysto umowny;-)
@Tyrystero
Komorowski jak nie pohamuje swojej żądzy władzy, to jedynie da argumenty na to, że miał interes w zaistniałej katastrofie. Na tą chwilę istnieją uzasadnione wątpliwości, co do rzeczywistych przyczyn katastrofy i Komorowski nie powinien tych wątpliwości potwierdzać, tak dla własnego dobra, jak i pro publico bono. NBP, ustawy i nominacje generalskie nie wymagają pospiechu, bo to nie jest łapanie pcheł. Wszystko to można zostawić dla nowego prezydenta. Zych wypowiedział się bardzo rozsądnie w tej sprawie.
Można oczywiście prześmiewczo pisać o cenzusach, ale nie zmienia to faktu, że od wielu lat panuje dyktatura ciemniaków, najpierw w wydaniu komunistycznym, później demokratycznym. Przykład Grecji i innych państw wpadających w bardzo poważne problemy pokazuje, że w końcu przyjdzie nam zmierzyć się jakoś z tym problemem. System w którym ktoś obiecuje innym profity, do których nie ma dostępu nie przyniesie nam równowagi.
@Ciułacz
Faktycznie możemu Komorowskiemu wybaczyć tą wpadkę, tak jak wpadkę o in-vitro i pewnie jeszcze kilka innych przeszłych i przyszłych.
PS- może być tak, że to dziennikarz źle zacytował
Dajcie spokój, biedny Komorowski ma 3/4 kraju na głowie, i do tego jeszcze swoją kampanię, a (sądząc po komentarzach na forach) sytuacja mu nie służy. Przecież ten człowiek teraz sypia po 3h na dobę. I tak nieźle się trzyma.
Moim zdaniem, mówiąc “ustala kursy” miał na myśli stwierdzenie, że kursy walut reagują na działania RPP.
W każdym razie: taki test jest oczywiście doskonałym pomysłem, pod warunkiem, że odpowiednie kursy przygotowujące do niego są DARMOWE i każdy może się na nie zapisać, a najlepiej gdyby można było je zaliczać jeszcze w liceum, w ramach odpowiedniego przedmiotu (”wos”?).
A czemuż to obywatelom ograniczać możliwość głosowania na dowolnego ‘wolnomyśliciela’. Zgadzam się z Ogif’em – kandyduje wielu wartościowych ludzi, na ten przykład Adama Dudę uważam za człowieka nadającego się na parlamentarzystę. Trystero również. Problem widzę po stronie wyborców, może tutaj jakiś cenzus – tylko po 30 roku życia? Tylko inżynierowie? Tylko ojcowie co najmniej trojga dzieci? Urny tylko w miastach? A może nie ustawiać ich w aresztach i szpitalach? Jakieś pomysły?
Co innego kwestie stanowisk, na których konieczna jest wiedza specjalistyczna, ale fotela Prezesa NBP nie wybiera się w wyborach powszechnych.
Przepraszam: foteli się nie wybiera, tylko obsadza.
@ralfowitz
to samo: egzaminy tak, pod warunkiem udostępnienia darmowych, wolnodostępnych kursów. Powiedzmy sobie szczerze, są całe obszary kraju, gdzie nie znajdziesz ani jednego nauczyciela, który potrafiłby do takiego egzaminu przygotować!
Poza tym, historia uczy, że odsunięcie jakiejś grupy od realnej władzy powoduje powstanie napięć, które jakoś się rozładują. I szanse, że rozładują się przy stole rokowań są raczej małe. Ograniczanie praw prowadzi do nieposłuszeństwa obywatelskiego. Przykład: Polska ‘88 :)
@ HansKlos
Na tą chwilę istnieją uzasadnione wątpliwości, co do rzeczywistych przyczyn katastrofy
Watpliwosci rzeczywiscie istnieja – tak jak istnieja w przypadku kazdej katastrofy do czasu zakonczenia sledztwa a czesto po jego zakonczeniu.
Jednak na tym etapie, wszelkie insynuacje, ze nie byla to katastrofa lecz zamach sa miazmatami niezrownowazonych umyslow. Zreszta nikt, poza pacjentami Psychiatryka 24, nie rozwaza tego scenariusza.
Tragicznie utworzone wakaty powinny byc uzupelnione niezwlocznie. Nie oznacza to ‘w kilka dni’, ale owszem ‘w kilka tygodni’ i ‘przed wyborami’. Konstytucjonalisci nie maja co do tego watpliwosci.
Marszalek Sejmu przejmuje wszystkie prerogatywy prezydenta z wyjatkiem prawa do skrocenia kadencji parlamentu. Prerogatywy te nie sa ograniczone w zaden sposob.
Idąc tym tropem czy ekonomistę,który regularnie nie zarabia na rynkach finansowych można uznać za cymbała?
@ kunta kinte
Madre pytanie i fantastyczna pozywka dla flejma :)
Na tak postawione pytanie, moja odpowiedz brzmi: absolutnie nie. Ekonomista nie musi zarabiac na rynkach.
Nie musi tego nawet robic analityk od rynkow kapitalowych. Ale tu juz jest kilka ‘ale’…
Czyli ekonomisty,który nie potrafi zgodnie z wyniesioną z uczelni wiedzą przewidywać i zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa zajmować pozycji nie można uznać za cymbała?
@ kunta kinte
Nie, rynek nie jest az tak bardzo nieefektywny by stosowanie powszechnie dostepnej wiedzy i strategii gwarantowalo osiaganie stop zwrotu wyzszych niz rynek. Takie jest moje zdanie w tej sprawie.
Do tego dochodzi czynnik psychologiczny. Juz predzej mozesz miec pretensje, ze ekonomista nie potrafi stworzyc strategii pozwalajacej zarabiac na rynku. To, ze nie potrafi jej realizowac to juz ‘inna para kaloszy’. Mam nadzieje, ze rozumiesz to rozroznienie – nie wiem czy sie jasno wyrazam.
Bardzo jasno.Ekonomiście teoretykowi powierz więc zarządzanie budżetem a nie gospodyni domowej,której zawsze starczy.
Czyli przechodzisz typowe fatalne zauroczenie własną osobą tzn że TY potrafisz przewidzieć ale nie potrafisz tego wykonać?Odpowiedż jest jedna.Tacy ludzie są mierni.
Lepiej zajmij krótką na USD/JPY z LO 9328
@ kunta kinte
Ja nie twierdze, ze teoretyczna wiedza ekonomiczna pomaga zarabiac na rynkach. Pewne podstawy owszem, znajomosc statystyki i matematyki jest przydatna. Ale w takim ‘zwyczajnym’ inwestowaniu ekonomia schodzi na drugi plan.
Zapewne (pisze zapewne bo nigdy nie probowalem) bardziej zaawansowana wiedza o finansach, teorie porfelowe, zarzadzanie ryzykiem, etc jest przydatna na jakims poziomie inwestowania, egzotycznych derywatach i skomplikowanych transakcjach (z drugiej strony znam kogos kto pracowal w IRS desk w Morgan Stanley, a ktorego wiedza z finansow byla szczatkowa przy przyzwoitej matematyce).
O!Co to za gość?Co czyta?Jaką ma taktykę?Jak układa strategie?Jaki stary?Co go kręci?Czy do yena gra kontariańsko na Nikkei?Czy śledzi kagi dla BDI?Nr tel? Nareszcie coś interesującego na Twoim blogu!!!
Pamiętaj że dla shorta LO musi być 3 pipsy na yenie wyżej od zakładanej.
@ kunta kinte
Co za babka jesli juz.
Nie interesuje mnie rynek IRS wiec nie pytalem o taktyke. Ale to nie jest typowy treading. Raczej dealing.
@Trystero
“Zreszta nikt, poza pacjentami Psychiatryka 24, nie rozwaza tego scenariusza” (tj zamachu).
A powinien. Odrzucanie takiej hipotezy na tym etapie śledztwa jest co najmniej niezrozumiałe. Poza tym uznajesz, że kilka tysięcy ludzi w Polsce i na świecie nagle doznało urazu psychicznego? Robiłeś jakieś badania w tej sprawie?
“Tragicznie utworzone wakaty powinny byc uzupelnione niezwlocznie. Nie oznacza to ‘w kilka dni’, ale owszem ‘w kilka tygodni’ i ‘przed wyborami’. Konstytucjonalisci nie maja co do tego watpliwosci.”
Konstytucjonaliści też nie mają wątpliwości, że pośpiech nie jest tutaj wskazany i nie głoszą tezy, że ‘powinien’, ale że ‘może’. Miedzy tymi pojęciami jest znaczna różnica, o której osoba z formalnym wyższym wykształceniem powinna wiedzieć. Istnieją jeszcze pewne dylematy moralne dotyczące podpisywania ustaw, które są kontrowersyjne w sytuacji, kiedy miały one trafić do TK. Komorowski NIE JEST prezydentem, ale P.O. prezydenta i w sytuacji, kiedy sam ubiega się o elekcje, przyzwoitość nakazywałaby scedować kompetencje P.O. na marszałka senatu. Oczywiście do tego trzeba mieć pewne poczucie przyzwoitości,-), której jakoś wśród osób zamieszanych w aferę marszałkową jakoś nie mogę dostrzec.
@ HansKlos
A powinien. Odrzucanie takiej hipotezy na tym etapie śledztwa jest co najmniej niezrozumiałe. Poza tym uznajesz, że kilka tysięcy ludzi w Polsce i na świecie nagle doznało urazu psychicznego? Robiłeś jakieś badania w tej sprawie?
Kilkadziesiat tysiecy ludzi na swiecie wierzy, ze Obama zostal zjedzony przez Czlowieka Jaszczura a wszystkie rozgrywajace sie obecnie wydarzenia to walka Ludzi Jaszczurow z Masonami. Co z tego? Jak trafnie zauwazyl kiedys Summers w swoim artykule: idioci sa wsrod nas.
Nikt nie odrzuca hipotezy zamachu. Po prostu nie ma cienia dowodow wskazujacych, ze to byl zamach. Wszystko wskazuje natomiast na to, ze byl to CFIT w trudnych warunkach pogodowych. Rozsadni ludzie nie tworza bytow ponad miare tylko po by zaspokoic swoje sfrustrowane ego poczuciem przynaleznosci do klasy ‘oswieconych. wiedzacych co zdarzylo sie naprawde i z gory patrzacych na tych lemingow karmionych przez zaklamane media’.
Sa lepsze sposoby na budowanie poczucia wlasnej wartosci niz wiara w kazda teorie spiskowa, ktora komponuje sie ze swiatopogladem.
Jakas idiotka na InfoWars napisala, ze NWO zamordowal polska elite poniewaz nie chciala przyjac euro i szczepic spoleczenstwa przeciwko swinskiej grypie. Niby dlaczego mam sie pochylac nad takimi hipotezami? Od tego sa wykwalifikowani lekarze.
Konstytucjonaliści też nie mają wątpliwości, że pośpiech nie jest tutaj wskazany i nie głoszą tezy, że ‘powinien’, ale że ‘może’. Miedzy tymi pojęciami jest znaczna różnica, o której osoba z formalnym wyższym wykształceniem powinna wiedzieć.
Osoba z wyzszym wyksztalceniem powinna znac znaczenie slowa niezwlocznie.
Istnieją jeszcze pewne dylematy moralne dotyczące podpisywania ustaw, które są kontrowersyjne w sytuacji, kiedy miały one trafić do TK. Komorowski NIE JEST prezydentem, ale P.O. prezydenta i w sytuacji, kiedy sam ubiega się o elekcje, przyzwoitość nakazywałaby scedować kompetencje P.O. na marszałka senatu. Oczywiście do tego trzeba mieć pewne poczucie przyzwoitości,-), której jakoś wśród osób zamieszanych w aferę marszałkową jakoś nie mogę dostrzec.
Co ta za brednie? Po pierwsze, Konstytucja nawet nie przewiduje mozliwosci przekazywania marszalkowi senatu uprawnien prezydenta przez marszalka sejmu. To jakas ‘ziemia nieznana’ bylaby w polskim konstytucjonalizmie. Po drugie, skoro urzedujacy prezydent moze brac udzial w kampanii o reelekcje to dlaczego p.o. prezydenta marszalek sejmu nie moze startowac w wyborach?
Z mojej strony koniec dyskusji. To nie jest blog o polityce.
POlscy politycy sa niestety archeologami, historykami, a nie prawnikami z prawdziwego zdarzenia, ekonomistami, zolnierzami czy matematykami. Stad ta fuszerka i zamglenie umyslu kiedy przychodzi do wypowiedzi. Ale przynajmniej po Komorowskim mozna sie spodziewac krzty zdrowego rozsadku, umiaru i poczucia odpowiedzialnosci.