Kolejna porcja linków:
Mam nadzieję, że wszyscy już widzieli ten film video z irackiej wojny: Collateral Murder na WikiLeaks. Być może znajdę czas by napisać kilka zdań na ten temat. Polecam interesujący tekst napisany przez amerykańskiego żołnierza, który zawodowo zajmuje się analizą obrazów video. Autor zwraca uwagę na kilka szczegółów, które WikiLeaks przeoczyło, między innymi na fakt, że ktoś w ostrzelanej grupie Irakijczyków najprawdopodobniej przenosił RPG. Z drugiej strony, autor nie pozostawia złudzeń co do oceny ostrzelania samochodu, którego pasażerowie pomagali rannym.
Olgierd Rudak na Lege Artis o karze UOKiK dla serwisu pobieraczek.pl
Świetne wykresy o wydatkach na cele militarne na świecie, wielkości armii, etc. Dane podane także w formacie per capita co pozwala wyrobić sobie zdanie o relatywnej militaryzacji poszczególnych państw:
The Onion o niebezpieczeństwach związanych z szukaniem korelacji.
Mother Jones o teksańskiej tajemnicy, czyli o tym dlaczego w Teksasie nie było bańki na rynku nieruchomości. Z pewnością do tego tematu powrócę. Tajemnica tkwić może bowiem w rozsądnych regulacjach rynku kredytów hipotecznych.
Raport Financial Times o przyszłości aglomeracji miejskich.
Jeden z wielu liberalnych mitów, którym zamierzam się zająć: złoty wiek wolności w XVIII i XIX wieku. David Boaz, wiceprezydent CATO, o naiwnych libertarianach zapominających, że złoty wiek wolności dotyczył posiadających majątek ziemski białych mężczyzn o poglądach religijnych, politycznych i moralnych nie odbiegających od powszechnie wtedy obowiązujących.
Czterdzieści pięć kreatywnych reklam antynikotynowych.
Znowu coś, co nie spodoba się konserwatystom, którzy straszą upadkiem instytucji rodziny. Od początku lat 80’ wzrasta w USA odsetek ludzi żyjących w wielopokoleniowych rodzinach. To dobrze, prawda?
Freakonomics o wpływie podniesienia krajowego ograniczenia prędkości w USA z 55 mil na godzinę do 65 mph na liczbę ofiar wypadków drogowych. Zdaniem badaczy, ta decyzja przyczyniła się do około 1250 dodatkowych ofiar w rocznie w okresie obowiązywania wyższego limitu prędkości.
Na koniec, odrobina autoironii:




To ja mam propozycję. Proszę sprawdzić statystyki wypadków przed i po wprowadzeniu obowiązku całorocznej jazdy na światłach i spróbować wysnuć z tego wnioski.
Pozdrawiam
Co do militaryzacji – mierzony jest poziom wydatków per capita w danym momencie, który może nie mieć wiele wspólnego z militaryzacją ogólnie. Wykres powinien nazywać się “inwestycje w zbrojenia per capita w 2008 roku”, inaczej wnioski mogą być dość osobliwe. Np. Gruzja właśnie w ostatnich latach nadrabia zapóźnienie w inwestycjach w obronność, stąd ma duże wydatki.
Z punktu widzenia ogólnej “militaryzacji” najbardziej miarodajny jest natomiast ostatni wykres pt. “Total Armed Forces III”. I w przypadku Rosji to widać na ulicach – w niektórych republikach 15% populacji pracuje w różnego rodzaju służbach mundurowych. A główny powód dla którego tak się dzieje to możliwość uprawiania rekietu w majestacie prawa.
Co do Freakonomics to warto odnotować, że wyszła właśnie kolejna książka tych samych autorów pt. Superfreakonomics. Czekam właśnie na przesyłkę z Amazona.
@ Pawel Krawczyk
Co do Freakonomics to warto odnotować, że wyszła właśnie kolejna książka tych samych autorów pt. Superfreakonomics.
W ktorej miedzy innymi udowadniaja, ze statystycznie bezpieczniej jest prowadzic ‘po pijaku’ niz ‘po pijaku’ wracac na piechote :) Oberwali za ten wywód bardzo: etycznie i merytorycznie.
Tym niemniej, pierwsza czesc bardzo mnie sie podobala i druga ksiazke z cala pewnoscia przeczytam.
“Od początku lat 80’ wzrasta w USA odsetek ludzi żyjących w wielopokoleniowych rodzinach. To dobrze, prawda?”
No raczej nie do końca- bo “życie w wielopokoleniowej rodzinie” w przypadku USA czesto oznacza życie w jakims murzynskim getcie, żerowanie na social security i plodzenie dzieci przez 14- latki…
Wiec nie dziwota że wychodza takie rzeczy w statystykach jeżeli pod jednym dachem w Queen czy innym Bronksie żyje cała linia od 50-letniej pra-babci.
Chyba nie o takie rodziny chodzi konserwatystom ?
Co do ostatniego zdjęcia przypomina mi się zdanie Lema twierdzącego (cytuję z pamięci) że bez internetu nigdy nie dowiedziałby się ilu idiotów żyje na świecie ;-)
“Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” Też z pamięci ale brzmiało to tak ;)