Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Co wpływa na nierównowagę budżetową?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 08.04.2010 | Komentarze (4) »

Chciałbym jeszcze na chwilę powrócić do wskaźnika nierównowagi budżetowej (fiscal imbalance – FI) wprowadzonego przez Gokhale w celu liczenia przyszłych zobowiązań budżetowych. Według obliczeń Gokhale, w latach 2004-2051 polskie rządy, przy utrzymaniu obecnej polityki, operować będą przy deficycie budżetowym równym 9% zagregowanemu PKB. Wcześniej zajmowałem się tym problemem tutaj i tutaj.

Warto zwrócić uwagę na trzy sprawy. Po pierwsze, zgodnie z rezultatami badań Gokhale, polskie rządy operować będą przy relatywnie małym, w stosunku do średniej dla Unii Europejskiej udziale rządu w gospodarce – liczonym jako odsetek przyszłych wydatków w przyszłym PKB. Wskaźnik ten wyniesie dla Polski około 34%, przy średniej dla UE 39,8% i poziomie powyżej 43% dla Francji, Szwecji i Danii. Co z tego wynika?

Za Jagadeesh Gokhale

Za Jagadeesh Gokhale

Zdaję sobie sprawę, że wielu czytelnikom ta konkluzja zupełnie nie będzie się podobać, ale z powyższego wykresu (liczby na wykresie oznaczają wydatki, na które rządy będą miały środki – należy do nich dodać FI) wynika, że Polska (oraz państwa bałtyckie, Słowacja, Irlandia) dysponować będą możliwości walki z nierównowagą budżetową poprzez zwiększenie dochodów budżetowych, a więc zwiększenie obciążenia podatkowego. W bardzo trudnej sytuacji znajdą się państwa z dużym udziałem wydatków rządowych w PKB i z dużym poziomem FI.

Drugą interesującą kwestią jest znaczenie czynnika demograficznego w tworzeniu nierównowagi budżetowej. Okazuje się, że w porównaniu do demograficznego benchmarku Unii Europejskiej, sytuacja demograficzna w Polsce odpowiada za 2,5% polskiej nierównowagi budżetowej. Warto zwrócić uwagę, że sytuacja demograficzna w państwach bałtyckich jest bardzo silnym czynnikiem zmniejszającym nierównowagę budżetową. Przyczyn tej sytuacji należy chyba upatrywać w wielkości grupy baby boomers (wyżu powojennego), którego odejście z rynku pracy i przejście na emeryturę będzie kluczowym czynnikiem demograficznym kształtującym sytuacje budżetową w najbliższych dekadach. Moim zdaniem, w Polsce, duża część tej grupy pokoleniowej jest już poza rynkiem pracy.

Za Jagadeesh Gokhale

Za Jagadeesh Gokhale

Polska, według Gokhale, posiada też korzystną strukturę dochodów budżetowych i wydatków budżetowych w porównaniu do benchmarku UE. W tym przypadku kluczowe znaczenie ma udział w budżecie dochodów (na przykład podatków związanych z zatrudnieniem) i wydatków (ubezpieczenia społeczna) wrażliwych na starzenie się społeczeństwa. Na przykład państwa z dużym udziałem podatków pośrednich (VAT, akcyza) w dochodach, rozkładających się pomiędzy pracujących i emerytów znajdują się w lepszej sytuacji niż państwa z dużym udziałem podatków związanych z pensjami (payroll taxes). Struktura polskiego budżetu redukuje ponad 60% polskiego FI w porównaniu do sytuacji, w której struktura polskiego budżetu odpowiadałaby średniej dla UE.

Za Jagadeesh Gokhale

Za Jagadeesh Gokhale

Wyniki badań Gokhale mogą się wydać sprzeczne z intuicją wielu czytelników. Myślę, że kluczowe znaczenie ma tutaj uświadomienie, że to nie polska sytuacja demograficzna czy struktura budżetu jest korzystna lecz benchmark Unii Europejskiej jest fatalny.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Co wpływa na nierównowagę budżetową?"

  1. Zdzichu powiedział(a):

    Jak mówi porzekadlo, na bezrybiu i rak ryba. Nawet jeśli Polska kiedyś zbankrutuje to raczej nie jako pierwsza w UE. To mnie pociesza niezmiernie.

  2. Janusz powiedział(a):

    Bylem przekonany, że do XI 2009 cały ten burdel zawali się (założyłem się o to o piwo Żywiec, z pewnym dyrektorem dużego banku w VII 2008). Każdy miesiąc zwłoki napawa mnie zdziwieniem…
    Wiem, wiem wykresy, wzory itp. imponderabilia, nie mniej ważna jest tylko realna produktywność i gdzie dyfundują bystrzy ludzie. Póki co dyfundują w miejsce gdzie przerabiają ich na bezmyślnych darmozjadów…

  3. ogif powiedział(a):

    Naprawdę zdumiewają mnie komentatorzy (np. Kuczyński) którzy o ten cały bajzel obwiniają neoliberalizm.
    Dyć keynesowskie deficyty budżetowe, relatywnie wysokie państwowe emerytury (zwłaszcza zbyt wczesne), rozpanoszeni związkowcy sektora publicznego to nie są pomysły liberałów.

    Życie ponad stan to naprawdę nie jest liberalizm, ogromne wydatki państwowe generujące NIESPŁACALNE DŁUGI to też jest całkowite przeciwieństwo liberalizmu.

    Trzeba płacić emerytury, trzeba pomagać chorym. Ale wszędzie na świecie wydaje się na to znacznie więcej niż państwo stać.
    I tak oczekiwania wyborców są jeszcze większe. Ludzie powszechnie oburzają się na “głodowe” emerytury (podczas gdy w realu są one dosyć wysokim odsetkiem pensji, często pobieranym przez kilkadziesiąt lat; tutaj nie ma cudu składek na to nie starcza, podatków zbytnio podnieść się nie da więc rząd się zadłuża).
    Wielkie oburzenie budzą też kolejki do niektórych świadczeń medycznych, a jak pojawiły się przypadki nie zakwalifikowania jakiegoś umierającego staruszka do superdrogiego leczenia to były skandale na pierwsze strony tabloidów.
    Nieważne że medycyna XXIw. jest niesłychanie droga i nie ma kraju na świecie oferującego powszechnie finansowanie takowej. Ważne że ludzie żądają i politycy starają się to zaoferować prowadząc kraje do punktu bez powrotu. Gdy dług zacznie ciążyć tak bardzo że jego spłata stanie się niemożliwa i równia pochyła do bankructwa i całkowity upadek wszystkiego.

  4. Jacek25 powiedział(a):

    Ciekawa sprawa. Cztery pierwsze państwa najbardziej liberalne pod względem fiskalnym (Estonia, Litwa, Łotwa i Irlandia) były najbardziej dotknięte kryzysem. Raport o ile się nie mylę był sporządzony w 2004, czyli przed ekspansją kredytową ;)

Dodaj komentarz