Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 28.03.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo dnia 28.03.2010 | Komentarze (12) »

Kolejna porcja linków:

W ramach uwalniania bloga od ideologicznych tekstów, krótkie ale treściwe omówienie chilijskiego cudu gospodarczego i rezultatów liberalnych reform zamieściłem na Trystero.pl

Wszyscy wiedzą, że jestem fanem wizualizacji danych statystycznych. Nie mogę więc nie polecić konkursu na najlepszą wizualizację sytuacji na Haiti.

Według GIS, 11% Polek paliło w czasie ciąży. 14% piło alkohol. Zatrważające dane.

Google wchodzi na rynek informacji finansowych. Zatrudniło niedawno, byłego szefa ds. rynków FX w Bloombergu. Świetna wiadomość.

Wypaczenia w rządowym raportowaniu statystycznym: edycja rosyjska. Też mi niespodzianka! Kiedyś pisałem o tym jak wielką anomalią statystyczną były wyniki rosyjskich wyborów prezydenckich.

Cykle koniunkturalne w USA w latach 1775-1943. Gigantyczny wykres z archiwum badań ekonomicznych FED.

New York Times o nowej architekturze systemu ochrony zdrowia w USA jako o przedsięwzięciu, którego głównym celem jest walka z nierównościami społecznymi.

Fenomenalny tekst o tym jak rewaluacja renminbi wpłynie na Chiny, USA i globalną gospodarkę.

Interesujące zestawienie powszechności sprzętu AGD i RTV w Polsce, w roku 1998 i 2008.

Czy demografia jest jakoś skorelowana ze stopami zwrotu z rynku akcyjnego w USA? Okazuje się, że wskaźnik populacji w średnim wieku (40-49) to populacji w młodym wieku (20-29) jest skorelowany ze średnim wskaźnikiem dywidend na rynku akcyjnym i pozwala prognozować długoterminowe stopy zwrotu z rynku akcyjnego.

Odkrycie dużych złóż ropy naftowej w okolicach Falklandów może być początkiem poważnych napięć geopolitycznych pomiędzy Wielką Brytanią a Argentyną. Przedsmak tego co może się wydarzyć stanowi zatrzymanie przez argentyńskie władze statku przewożącego wyposażenie dla firm poszukujących ropy naftowej w okolicach spornych wysp.

Wykres dnia, mediana realnych dochodów w USA w latach 1960-2008 z podziałem na dochody rodzin, mężczyzn i kobiet. W ostatnich czterech dekadach mediana indywidualnych dochodów mężczyzn się nie zmieniła!

Za Economic Report of the President

Za Economic Report of the President

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (12) do "Do przeczytania: 28.03.2010"

  1. Maas powiedział(a):

    o! nareszcie coś fajnego, na to czekałem :) Trystero, dziękuję! a sam zasiadam do lektury

  2. brysio powiedział(a):

    Trystero, wsadź tekst o Chile na swój główny blog. Będzie niezła rozpierducha, kiedy okaże się Pinochet to wstrętny socjalista który znacjonalizował (no dobra utrzymał nacjonalizację;-) głównego sektora gospodarki. A w czasie kryzysu finansowego postępował całkiem jak współczesne “socjalistyczne” rządy.
    A….. byłbym zapomniał. Chilijską telekomunikację sprywatyzowały dopiero lewicowe rządy kilka lat temu ;-DDDD

  3. Trystero powiedział(a):

    @ brysio

    W tym rzecz, ze ja nie chce ‘rozpierduchy’ na tym blogu. W ogole nie chce rozpierduchy. Dodaje kolorow do czarno-bialej wizji swiata, prowokuje, ale nic wiecej.

    Na stypendium w Anglii pisalem kiedys prace zaliczeniowa z modelu biurokratyczno-autorytarnego na przykladzie Pinocheta (to byla Ekonomia Rozwoju) ale az do niedawno fakt, ze Codelco caly czas bylo panstwowe umykal mojej uwadze. Stad, w tym wypadku szczerze podzielilem sie odkryciem, ktore wydaje mi sie istotne.

    Dlaczego istotne? Ano dlatego, ze wolnorynkowe reformy przeprowadza sie latwiej gdy ma sie scisla kontrole nad kilkadziesiecioma procentami bazy podatkowej, ktora stanowil w Chile sektor miedziowy.

  4. Adam Duda powiedział(a):

    Trystero
    Wierzysz w te falklandy? Juz raz tam wiercili i nic. Czy masz jakieś dane czy rzeczywiście się do czegoś dowiercili ? jakiś konkret?

  5. ralfowitz powiedział(a):

    Trystero, jako kończący studia ‘prawie-że’ wychowanek Korwina przyłączam się do prośby brysia. Ty tylko napisz o Pinochecie tekst, rozpierduchy nie rób. Problem z ‘prawicą’ jest taki, że poza Korwinem, nie ma po tej stronie ludzi z jakąkolwiek charyzmą, potrafiących inteligentnie żonglować słowem, którzy koncentrują się na czymś innym niż Katyń, Powstanie Warszawskie, Ribentrop z Mołotowem i złodziejska prywatyzacja. Stąd bierze się niski wiek jego sympatyków i adekwatny poziom debaty pod tekstami krytycznymi. Poza tym: mam znajomych wśród ludzi chodzących klaskać do “Warto rozmawiać”, kiedyś poszedł tam inny mój kolega studiujący na Wydziale Ekonomii UW, wrócił zdziwiony bo podczas dyskusji o ubezpieczeniach, emeryturach przedstawiciel ministerstwa czy OFE mówił akurat z sensem – a tu widownia zaczęła buczeć, wyć i się śmiać, wcale nie na sygnał. Powód jest prosty: siedzą tam głównie młodzi historycy, archeolodzy, trochę ludzi na kierunkach medycznych, pedagogicznych, psychologia… Wiedza tych bardziej oczytanych zatrzymuje się na czasach świetności M. Friedmana. Dopóki dyskutantami prawicowego elektoratu będą ludzie sławiący osiągnięcia gospodarki PRL, to trudno będzie o podniesienie poziomu.

    pozdrawiam

  6. _dorota powiedział(a):

    Dodam coś do przeczytania – temat nie jest nowy, ale pierwszy wykres po prostu zwala z nóg:
    http://economicedge.blogspot.com/2010/03/most-important-chart-of-century.html

    Może byłby z tego jakiś wpis? ;)

  7. Trystero powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Trudno powiedziec… Na pewno technologiczna i ekonomiczna bariera przesunela sie przez ostatnie lata na korzysc ropy na Falklandach. Z drugiej strony, pierwsze wiercenia nie sa zachecajace:
    http://blogs.ft.com/energy-source/2010/03/29/falkland-islands-oil-hopes-dampened/

  8. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Dzieki za link.

    W sumie, kazde ‘Do przeczytania’ bede teraz konczyl: ‘A co zwrocilo Wasza uwage w ostatnim tygodniu’ i bedzie duzo lepsze ‘Do przeczytania’.

    Wpis? Zobacze… Naprawde problemem jest zbyt wiele tematow a nie ich brak :)

  9. _dorota powiedział(a):

    To prawda :) Już po zamieszczeniu tutaj linku zauważyłam, że Kedrosky napisał też coś o tym, wklejam jako uzupełnienie:
    http://paul.kedrosky.com/archives/2010/03/the_declining_m.html
    Słabo mnie to przekonuje, bo tendencja jest jednoznaczna, ale oceńcie sami.

  10. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Ja mysle, ze Kedrosky ma racje i kwestie produktywnosci dlugu nalezy rozpatrywac przez intuicyjny i oczekiwany spadek produktywnosci krancowej.

    W gruncie rzeczy, spokojnie mozna przyjac, ze istnieje taki poziom dlugu (mierzony jako dlug/PKB), przy ktorym krancowa produktywnosc zbliza sie do zera. Pytanie brzmi czy moze byc ujemna? Z cala pewnoscia moze byc dla konkretnego przedsiebiorstwa. Czy moze byc ujemna dla calej gospodarki?

  11. _dorota powiedział(a):

    Myślę, że tak. Odzwierciedla to sytuację, w której:
    1. gospodarka nie jest w stanie wchłonąć długu tak, żeby wykreować z niego znaczący przychód. Charakterystyczne dla okresu nadprodukcji i związanych z nią tendencji deflacyjnych. Właśnie cos takiego mamy.

    2. dług przekroczył “mase krytyczną” – jego obsługa staje sie trudna do udźwignięcia. Właśnie przekroczył, jak widać.
    Oczywście zachodzi kombinacja tych dwóch czynników.

    Zauważ, że nawet na wykresie cytowanym (jak pierwszy) przez Kedrosky’ego widać trend malejący (gdzieś od początku lat 70-tych).
    Mój wniosek – potrzeba pilnie jakiegoś przełomu technolgicznego, tylko taki czynnik moze przełamać ten trend.

  12. Jacek25 powiedział(a):

    Dokładnych relacji nie znam ale głośne państwa bankruty jak Argentyna i Węgry mają ciągle wysokie CDS. Są nacje które odmawiają przyjęcia lekcji :) Mam nadzieje, że Wzrostowski się opamięta i po euro przejdziemy do spłącania.

Dodaj komentarz