Myślę, że zdobyłem już sobie opinię blogera bardzo zainteresowanego tym, w jaki sposób dostęp do olbrzymiej ilości danych, który otrzymaliśmy dzięki postępowi technologicznemu, może uczynić nasze życie lepszym a działalność gospodarczą bardziej efektywną. Dziś, chciałem pokazać, zestaw danych, którego wartość praktyczna jest bardzo ograniczona.
Po prostu, czasem przyjemnie jest zobaczyć kwantytatywny zapis czegoś tak oczywistego jak fakt, że ważny mecz reprezentacji narodowej może zmienić zwyczaje sanitarne całego narodu:



Ciekawe że amplituda rośnie w miarę trwania meczu. Jaka to wielka siła co nie pozwala ludziom na fizjologie. Widać tez ze po tym jak “Canada wins” wielu musiało pobiec sobie ulzyc, by zaraz szybko wrócić przed ekrany.
@ bat111
Hm, ja mysle, ze to znany wszystkim kibicom efekt ‘zostalo 10 minut meczu, wytrzymam’.
Zjawiska te pojawiły się w filmie Flushed Away, 2006 (rysunkowy, dla dzieci), gdzie podziemne miasto w kanałach uwaga spoiler !
Together, they defeat The Toad and freeze the wave of sewage generated by the flushing of countless toilets during the FIFA World Cup half-time with liquid nitrogen before it drowns the entire rat population.
Ten wykres przy okazji pokazuje nieefektywność reklam pokazywanych pomiędzy poszczególnymi częściami meczu. Czas antenowy bardzo drogi a wszyscy i tak siedzą w toalecie;-)
Mnie się zawsze wydawało, że gospodarstwa domowe najwięcej wody zużywają na kąpiel, mycie, pranie oraz zmywanie, a nie na spłukiwanie toalety. Mecz to pewnie też nie jest dobry moment na te czynności.
To znaczy, że dużo piwka piją w trakcie meczów :)
PS. Zanurzamy się w absurdzie.
@ dorota
Dobrze, ze nie napisalas, ze w ‘nieczystosciach’ :)
Dzis, powaga wraca na bloga.
@ poszi
Tez tak sadze. Kapiel to 200l a prysznic to 50l. Ile moze miec pojemnik w toalecie? 6l?
Kiedys widzialem podobne dane, chodzilo o Anglie, w 2002 w trakcie meczu Angli na Mistrzostwach swiata w Korei i Japoni. Mecz byl rano, i w przerwie gwaltownie zwiekszylo sie zuzycie pradu, bo wszyscy w tym samym momencie wlaczyli czajniki zeby zrobic sobie herbate…
Wychodzi na to, że dokonując odpowiednich analiz /strasznie mądrych/ firma dostarczająca wodę powinna prosić o wypełnienie ankiety z pytaniem Czy oglądasz mecze w TV ?. Jeżeli delikwent odpowie tak to powinna dołozyć mu wyższe opłaty /swojsko nazywany domiar/za wodę ponieważ dla tego typu ludzi musi mieć większą gotowość na nagłe zużycia. A to kosztuje a rozkładane jest na wszystkich. Typowa niesprawiedliwość społeczna…w rozumieniu kapitalizmu, sprawiedliwość według innego systemu.
W sumie jesteśmy tylko ludźmi i kibicami…w Polsce tylko takie duże piki pojawiają się po zakończeniu emisji “m jak miłość”…:)dlatego ważne jest optymalne bilansowanie dostaw wody uwzględniając nie tylko ilość ale głównie ciśnienie.
Z tego co pamiętam to w którymś z krajów Ameryki Południowej był ogłoszony stan gotowości w elektrowniach na zakończenie jakiejś narodowej opery mydlanej.
Przewidywali, że po zakończeniu emisji będą mieli skok energii i się nie przeliczyli.