<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Mężczyźni to jednak świnie* są i basta!</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: polski język piękna być</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6408</link>
		<dc:creator>polski język piękna być</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:14:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6408</guid>
		<description>@Trystero 
W takim kontekście trudno się nie zgodzić..., nie widziałem wcześniej tej różnicy. 
Może ze względu na to, że wszystkie anglicyzmy, stosowane  w mediach w sytuacji gdy mamy polski odpowiednik, trącą mi, małomiasteczkowemu człowieczkowi, wielkomiejskim CELEBRYTĄ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
W takim kontekście trudno się nie zgodzić&#8230;, nie widziałem wcześniej tej różnicy.<br />
Może ze względu na to, że wszystkie anglicyzmy, stosowane  w mediach w sytuacji gdy mamy polski odpowiednik, trącą mi, małomiasteczkowemu człowieczkowi, wielkomiejskim CELEBRYTĄ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6400</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 09:55:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6400</guid>
		<description>@ polski język piękna być

Zmienilem na gwiazdom. Tabloid trudno jest zmienic poniewaz to swietne slowo na &#039;szmatlawiec&#039; pozbawione ladunku emocjonalnego. 

&#039;Szmatlawiec&#039;, &#039;brukowiec&#039; maja okreslony bagaz emocjonalny. Tabloid to takie profesjonalne slowo.

Cos jak &#039;dziwka&#039; i &#039;prostytutka&#039; :) To pierwsze niesie za soba nasz osad moralny. To drugie, to nazwa zawodu jak kazda inna.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ polski język piękna być</p>
<p>Zmienilem na gwiazdom. Tabloid trudno jest zmienic poniewaz to swietne slowo na &#8217;szmatlawiec&#8217; pozbawione ladunku emocjonalnego. </p>
<p>&#8216;Szmatlawiec&#8217;, &#8216;brukowiec&#8217; maja okreslony bagaz emocjonalny. Tabloid to takie profesjonalne slowo.</p>
<p>Cos jak &#8216;dziwka&#8217; i &#8216;prostytutka&#8217; :) To pierwsze niesie za soba nasz osad moralny. To drugie, to nazwa zawodu jak kazda inna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: polski język piękna być</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6396</link>
		<dc:creator>polski język piękna być</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 08:20:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6396</guid>
		<description>@trystero ...&#039;celebrytów&#039;....nie ma polskiego odpowiednika tego słowa??...w podobny sposób tak i &#039;tabloidy&#039; uderzają w nas we wszystkich mediach...toż to nie przystoi być takim &#039;mainstreamowym&#039; ;)... pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@trystero &#8230;&#8217;celebrytów&#8217;&#8230;.nie ma polskiego odpowiednika tego słowa??&#8230;w podobny sposób tak i &#8216;tabloidy&#8217; uderzają w nas we wszystkich mediach&#8230;toż to nie przystoi być takim &#8216;mainstreamowym&#8217; ;)&#8230; pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6327</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 14:45:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6327</guid>
		<description>Zdzichu ma sporo racji. Na &quot;skłonność kobiet do poświęcenia&quot; bardzo mocno wpływają czynniki ekonomiczne - dostają jakieś renty po mężach, etc. (niedokładnie sie orientuję, ale coś takiego jest). Plus silna presja społeczna. Takie są realia -niewesołe, ale coż, życie jest &quot;praktyczne aż do bólu&quot;.

Poza tym naprawdę w naszym kraju rozwieść się nie jest łatwo, a szczególnie z małżonkiem/ą poważnie chorym. Dlatego myślę, że ludzie nawet nie próbują w tej sytuacji - i tak nie dostaliby rozwodu, a w rodzinie i wśród znajomych byliby napiętnowani jako ostatnie s...syny. 

Chęć do poświęceń i stałość emocjonalna nie jest przypisana płci moim zdaniem. Znam bardzo porządnych facetów i parszywie egoistyczne kobiety.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdzichu ma sporo racji. Na &#8220;skłonność kobiet do poświęcenia&#8221; bardzo mocno wpływają czynniki ekonomiczne &#8211; dostają jakieś renty po mężach, etc. (niedokładnie sie orientuję, ale coś takiego jest). Plus silna presja społeczna. Takie są realia -niewesołe, ale coż, życie jest &#8220;praktyczne aż do bólu&#8221;.</p>
<p>Poza tym naprawdę w naszym kraju rozwieść się nie jest łatwo, a szczególnie z małżonkiem/ą poważnie chorym. Dlatego myślę, że ludzie nawet nie próbują w tej sytuacji &#8211; i tak nie dostaliby rozwodu, a w rodzinie i wśród znajomych byliby napiętnowani jako ostatnie s&#8230;syny. </p>
<p>Chęć do poświęceń i stałość emocjonalna nie jest przypisana płci moim zdaniem. Znam bardzo porządnych facetów i parszywie egoistyczne kobiety.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zdzichu</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6326</link>
		<dc:creator>Zdzichu</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 11:48:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6326</guid>
		<description>@ ogif,

zamiana małżonki z powodu jej wieku jest też dla mnie niesensowna. W poście Trystero jak rozumiem chodzi głównie o rozwód &quot;na łożu śmierci&quot; czyli bez względu na wiek ale ze względu na chorobę. 

Myślę, że skłonność do rozwodu z powodu na wieku partnera lepiej jest zbadać wśród małżonków w wieku 40-60 l. a nie w kategorii 20-40 lat, kiedy to nie widać jeszcze zmarszczek itp. 

@Trystero

dzięki za ostrzeżenie. Starałem się ująć argumenty w możliwie najłagodniejszy sposób choć jednocześnie by nie straciły na sensowności.

To jest pomysł na kolejny wpis: Wpływ wieku na skłonność do zmiany partnera. Być może Trystero to zainteresuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ ogif,</p>
<p>zamiana małżonki z powodu jej wieku jest też dla mnie niesensowna. W poście Trystero jak rozumiem chodzi głównie o rozwód &#8220;na łożu śmierci&#8221; czyli bez względu na wiek ale ze względu na chorobę. </p>
<p>Myślę, że skłonność do rozwodu z powodu na wieku partnera lepiej jest zbadać wśród małżonków w wieku 40-60 l. a nie w kategorii 20-40 lat, kiedy to nie widać jeszcze zmarszczek itp. </p>
<p>@Trystero</p>
<p>dzięki za ostrzeżenie. Starałem się ująć argumenty w możliwie najłagodniejszy sposób choć jednocześnie by nie straciły na sensowności.</p>
<p>To jest pomysł na kolejny wpis: Wpływ wieku na skłonność do zmiany partnera. Być może Trystero to zainteresuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: HeS</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6325</link>
		<dc:creator>HeS</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 11:33:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6325</guid>
		<description>@Autor:&quot;Tekst i badania przedstawiaja kobiety w dobrym swietle. Jako partnerow chetniejszych do poswiecen i bardziej stalych emocjonalnie.&quot;

Ale to chyba nie jest &quot;zasługa&quot; kobiet. To zwykła (ordynarna?) genetyka. Natura tak stworzyła kobiety i tak będzie przez następne 1000 lat (pomimo prób zrównania płci). Podoba mi się celny tekst _doroty. Życie (biologia) jest silniejsza od zasad kultury i konwenansów. Cywilizacja to tylko opakowanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Autor:&#8221;Tekst i badania przedstawiaja kobiety w dobrym swietle. Jako partnerow chetniejszych do poswiecen i bardziej stalych emocjonalnie.&#8221;</p>
<p>Ale to chyba nie jest &#8220;zasługa&#8221; kobiet. To zwykła (ordynarna?) genetyka. Natura tak stworzyła kobiety i tak będzie przez następne 1000 lat (pomimo prób zrównania płci). Podoba mi się celny tekst _doroty. Życie (biologia) jest silniejsza od zasad kultury i konwenansów. Cywilizacja to tylko opakowanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6324</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 11:26:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6324</guid>
		<description>Chyba nie jestem świnią ;-)
Nie zmieniłbym żony na dwa razy młodszą.  To niegodne intelektualisty ;-)
Z resztą mam model wyjątkowo mało brzęczący więc wymiana byłaby strzałem w stopę.
Na razie jest ładna (34 lata), potem nie będzie, ale nie ma sprawy. Wytrzymałem bessę to i ze starą babą (i tak 6 lat młodszą ode mnie) wytrzymam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba nie jestem świnią ;-)<br />
Nie zmieniłbym żony na dwa razy młodszą.  To niegodne intelektualisty ;-)<br />
Z resztą mam model wyjątkowo mało brzęczący więc wymiana byłaby strzałem w stopę.<br />
Na razie jest ładna (34 lata), potem nie będzie, ale nie ma sprawy. Wytrzymałem bessę to i ze starą babą (i tak 6 lat młodszą ode mnie) wytrzymam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6323</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 10:40:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6323</guid>
		<description>@ dorota, Zdzichu

Mysle, ze przedstawione przez Was argumenty maja duzo sensu. Ryzyko zachorowania rosnie wraz z wiekiem, zapewne wiekszosc przypadkow jest po 40&#039;, po 50&#039;. Wtedy wlasnie trendy matrymonialnej atrakcyjnosci mezczyzn i kobiet zupelnie sie rozjezdzaja. To na pewno tlumaczy jakas czesc tej roznicy w postawach pomiedzy plciami.

Ostrzegam jednak (to do Ciebie, Zdzichu), ze kobiety agresywnie reaguja na tego typu argumentacje.

@ dorota

Tekst i badania przedstawiaja kobiety w dobrym swietle. Jako partnerow chetniejszych do poswiecen i bardziej stalych emocjonalnie. 

@ ignorant

Mysle, ze w gre wchodzi mechanizm, o ktorym pisales ale oceniam go jako przejaw empatii, wspolczucia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ dorota, Zdzichu</p>
<p>Mysle, ze przedstawione przez Was argumenty maja duzo sensu. Ryzyko zachorowania rosnie wraz z wiekiem, zapewne wiekszosc przypadkow jest po 40&#8242;, po 50&#8242;. Wtedy wlasnie trendy matrymonialnej atrakcyjnosci mezczyzn i kobiet zupelnie sie rozjezdzaja. To na pewno tlumaczy jakas czesc tej roznicy w postawach pomiedzy plciami.</p>
<p>Ostrzegam jednak (to do Ciebie, Zdzichu), ze kobiety agresywnie reaguja na tego typu argumentacje.</p>
<p>@ dorota</p>
<p>Tekst i badania przedstawiaja kobiety w dobrym swietle. Jako partnerow chetniejszych do poswiecen i bardziej stalych emocjonalnie. </p>
<p>@ ignorant</p>
<p>Mysle, ze w gre wchodzi mechanizm, o ktorym pisales ale oceniam go jako przejaw empatii, wspolczucia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zdzichu</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6322</link>
		<dc:creator>Zdzichu</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 10:22:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6322</guid>
		<description>Ciekawy artykuł. Nie ma co się dziwić, że nie ma żywiołowej dyskusji bo przytoczyłeś dużo źródeł a więc nie jest to Twoja subiektywna ocena, z którą łatwo polemizować. Dyskutować mogą natomiast komentatorzy między sobą, kiedy zamieszczą sprzeczne opinie ;)

Dodam, że przyczyną mniejszej skłonności kobiet do rozwodu niż mężczyzn, mogą być kwestie finansowe. Rola mężczyzny w generowaniu dochodów jest często większa i kiedy on umiera, żona często otrzymuje różne świadczenia, których perspektywa może zniechęcać do wcześniejszego rozwodu. 

Też z racji dominacji w generowaniu dochodów, to przeważnie mężczyźni są ubezpieczani na życie, tak by w przypadku śmierci, małżonka otrzymała odszkodowanie. Jest to popularne zwłaszcza jeśli kobieta nie rozwinęła kariery zawodowej.

Trzecia sprawa to kwestie społeczne. W Polsce myślę, że kobieta, która zostawiła chorego męża miałaby jednak mniejsze szanse na powtórne małżeństwo niż mąż w podobnej sytuacji. Stereotypy chyba bardziej piętnują rozwiedzione kobiety niż rozwiedzionych mężczyzn, co też może wpływać na niechęć kobiet do rozwodów.

Wreszcie jest kwestia przystosowania się do życia, polegającego na opiece nad osobą chorą, może obłożnie. Kobiety, wychowując np. dzieci, miały więcej do czynienia z opiekowaniem się, myciem, itp. To wszystko wymaga wielkiej cierpliwości. Wielu mężczyzn, którzy niewiele mieli do czynienia z taką formą opieki, taka perspektywa może wystraszyć i skłonić do rozwodu.

Dodam, że z racji zmiany ról społecznych kobiet i mężczyzn, dysproporcja między podejściem każdej z płci prawdopodobnie się zmniejsza. Dane, które przytoczyłeś sięgają roku nawet 1974 a od tamtego czasu sporo się zmieniło. Mężczyźni częściej opiekują się dziećmi a kobiety częściej rozwijają kariery zawodowe itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykuł. Nie ma co się dziwić, że nie ma żywiołowej dyskusji bo przytoczyłeś dużo źródeł a więc nie jest to Twoja subiektywna ocena, z którą łatwo polemizować. Dyskutować mogą natomiast komentatorzy między sobą, kiedy zamieszczą sprzeczne opinie ;)</p>
<p>Dodam, że przyczyną mniejszej skłonności kobiet do rozwodu niż mężczyzn, mogą być kwestie finansowe. Rola mężczyzny w generowaniu dochodów jest często większa i kiedy on umiera, żona często otrzymuje różne świadczenia, których perspektywa może zniechęcać do wcześniejszego rozwodu. </p>
<p>Też z racji dominacji w generowaniu dochodów, to przeważnie mężczyźni są ubezpieczani na życie, tak by w przypadku śmierci, małżonka otrzymała odszkodowanie. Jest to popularne zwłaszcza jeśli kobieta nie rozwinęła kariery zawodowej.</p>
<p>Trzecia sprawa to kwestie społeczne. W Polsce myślę, że kobieta, która zostawiła chorego męża miałaby jednak mniejsze szanse na powtórne małżeństwo niż mąż w podobnej sytuacji. Stereotypy chyba bardziej piętnują rozwiedzione kobiety niż rozwiedzionych mężczyzn, co też może wpływać na niechęć kobiet do rozwodów.</p>
<p>Wreszcie jest kwestia przystosowania się do życia, polegającego na opiece nad osobą chorą, może obłożnie. Kobiety, wychowując np. dzieci, miały więcej do czynienia z opiekowaniem się, myciem, itp. To wszystko wymaga wielkiej cierpliwości. Wielu mężczyzn, którzy niewiele mieli do czynienia z taką formą opieki, taka perspektywa może wystraszyć i skłonić do rozwodu.</p>
<p>Dodam, że z racji zmiany ról społecznych kobiet i mężczyzn, dysproporcja między podejściem każdej z płci prawdopodobnie się zmniejsza. Dane, które przytoczyłeś sięgają roku nawet 1974 a od tamtego czasu sporo się zmieniło. Mężczyźni częściej opiekują się dziećmi a kobiety częściej rozwijają kariery zawodowe itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/08/mezczyzni-to-jednak-swinie-sa-i-basta/#comment-6321</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 09:54:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6981#comment-6321</guid>
		<description>Wzbudza i inspiruje. Tak nawiasem mówiąc, to okrutnie oryginalny sposób notyfikacji Dnia Kobiet... Masz dosyć niesamowite poczucie humoru :)

A poważnie - myslę, że &quot;świńskość&quot; rozkłada się po równo w obu płciach. Powód opisywanego zjawiska jest brutalnie prosty - mężczyznom znacznie łatwiej znaleźć nową partnerkę, kiedy są w średnim wieku (i później), niż odwrotnie. Możliwości ułożenia życia na nowo przeważają nad przyzwoitością. Chciałam napisać - niestety, ale to nie jest tak bardzo oczywiste.

Jest w tym, co opisujesz coś ordynarnie optymistycznego - życie zawsze zwycięża, choć to może sie wydawać okrutne. 

Na skłonność obojga nałżonków do rozwodzenia się poza tym może też wpłynąć - dziwnie to zabrzmi - kierunek orzecznictwa sądów. Jeżeli sądy będą prezentowały stanowisko &quot;porzucasz chorego małżonka, dostaniesz mniej przy podziale majątku&quot;, to liczba rozwodów zmaleje. Tutaj trzeba dodać, że w Polsce (nie wiem, jak jest w innych krajach) sąd może wręcz ODMÓWIĆ udzielenia stronom rozwodu ze wzgledu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego:
http://www.serwisprawa.pl/wersja_do_druku.php?str=porady_prawne&amp;ob=1462&amp;ty=4

Tak więc widzisz, że prawo czasem niejako &quot;wymusza&quot; na ludziach zachowanie przyzwoitości, choć to marne pocieszenie. Najlepiej byłoby po prostu wiązać się z dobrymi ludźmi (rada z gatunku skrajnie oczywistych) :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wzbudza i inspiruje. Tak nawiasem mówiąc, to okrutnie oryginalny sposób notyfikacji Dnia Kobiet&#8230; Masz dosyć niesamowite poczucie humoru :)</p>
<p>A poważnie &#8211; myslę, że &#8220;świńskość&#8221; rozkłada się po równo w obu płciach. Powód opisywanego zjawiska jest brutalnie prosty &#8211; mężczyznom znacznie łatwiej znaleźć nową partnerkę, kiedy są w średnim wieku (i później), niż odwrotnie. Możliwości ułożenia życia na nowo przeważają nad przyzwoitością. Chciałam napisać &#8211; niestety, ale to nie jest tak bardzo oczywiste.</p>
<p>Jest w tym, co opisujesz coś ordynarnie optymistycznego &#8211; życie zawsze zwycięża, choć to może sie wydawać okrutne. </p>
<p>Na skłonność obojga nałżonków do rozwodzenia się poza tym może też wpłynąć &#8211; dziwnie to zabrzmi &#8211; kierunek orzecznictwa sądów. Jeżeli sądy będą prezentowały stanowisko &#8220;porzucasz chorego małżonka, dostaniesz mniej przy podziale majątku&#8221;, to liczba rozwodów zmaleje. Tutaj trzeba dodać, że w Polsce (nie wiem, jak jest w innych krajach) sąd może wręcz ODMÓWIĆ udzielenia stronom rozwodu ze wzgledu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego:<br />
<a href="http://www.serwisprawa.pl/wersja_do_druku.php?str=porady_prawne&amp;ob=1462&amp;ty=4" rel="nofollow">http://www.serwisprawa.pl/wersja_do_druku.php?str=porady_prawne&amp;ob=1462&amp;ty=4</a></p>
<p>Tak więc widzisz, że prawo czasem niejako &#8220;wymusza&#8221; na ludziach zachowanie przyzwoitości, choć to marne pocieszenie. Najlepiej byłoby po prostu wiązać się z dobrymi ludźmi (rada z gatunku skrajnie oczywistych) :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

