<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Do przeczytania: 02.03.2010</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6142</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 11:22:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6142</guid>
		<description>A propos Buffeta, nie wiem, czy już tutaj linkowane:
http://www.berkshirehathaway.com/letters/2009ltr.pdf</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A propos Buffeta, nie wiem, czy już tutaj linkowane:<br />
<a href="http://www.berkshirehathaway.com/letters/2009ltr.pdf" rel="nofollow">http://www.berkshirehathaway.com/letters/2009ltr.pdf</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6139</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 08:39:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6139</guid>
		<description>Krugman bardzo trafnie pisze, że albo dewaluacja (niemożliwa)albo deflacja jest wyjściem dla PIGSów. I to mnie ciekawi - jak taki proces może wyglądać wewnątrz strefy walutowej, gdzie jedne kraje deflacji mieć nie będą, a inne owszem (i to pewnie silną biorąc pod uwagę skale problemu). 

Jak spojrzeć na poszczególne składniki, gdzie deflacja może nastąpić, to najsilniejsza będzie zapewne w tych obszarach, które są najtrudniej &quot;przenoszalne&quot; wewnątrz strefy - praca i usługi. Deflacja cen towarów będzie mniejsza (tak przypuszczam). Ta nierównowaga oznacza, że główny cios przyjmą na siebie płace i zbiednienie społeczeństw peryferiów strefy będzie dotkliwe. To może także oznaczać wykup co ciekawszych aktywów (firmy, nieruchomości) przez tych członków eurozony, gdzie deflacji nie będzie.

W tym kontekście pomysł Eichengreena z czymś w rodzaju &quot;zarządu komisarycznego&quot; dla (niektórych przynajmniej) PIGSów może być wręcz niezbędny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krugman bardzo trafnie pisze, że albo dewaluacja (niemożliwa)albo deflacja jest wyjściem dla PIGSów. I to mnie ciekawi &#8211; jak taki proces może wyglądać wewnątrz strefy walutowej, gdzie jedne kraje deflacji mieć nie będą, a inne owszem (i to pewnie silną biorąc pod uwagę skale problemu). </p>
<p>Jak spojrzeć na poszczególne składniki, gdzie deflacja może nastąpić, to najsilniejsza będzie zapewne w tych obszarach, które są najtrudniej &#8220;przenoszalne&#8221; wewnątrz strefy &#8211; praca i usługi. Deflacja cen towarów będzie mniejsza (tak przypuszczam). Ta nierównowaga oznacza, że główny cios przyjmą na siebie płace i zbiednienie społeczeństw peryferiów strefy będzie dotkliwe. To może także oznaczać wykup co ciekawszych aktywów (firmy, nieruchomości) przez tych członków eurozony, gdzie deflacji nie będzie.</p>
<p>W tym kontekście pomysł Eichengreena z czymś w rodzaju &#8220;zarządu komisarycznego&#8221; dla (niektórych przynajmniej) PIGSów może być wręcz niezbędny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: puszuu</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6129</link>
		<dc:creator>puszuu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 18:02:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6129</guid>
		<description>Fajny z Ciebie gościu Trystero, obyś nigdy nie przestał pisać</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajny z Ciebie gościu Trystero, obyś nigdy nie przestał pisać</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6128</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 16:52:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6128</guid>
		<description>@ dorota

Smiej sie, smiej. Tam ktos &#039;Breathe!&#039; zapomnial napisac.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ dorota</p>
<p>Smiej sie, smiej. Tam ktos &#8216;Breathe!&#8217; zapomnial napisac.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6126</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 15:47:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6126</guid>
		<description>Hehe, nie zdążyłam poczytać, ale zdjęcia backstagu sesji modelek oglądnęłam z ciekawości. Zdj. 18 - mają cholernie skomplikowany know-how ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hehe, nie zdążyłam poczytać, ale zdjęcia backstagu sesji modelek oglądnęłam z ciekawości. Zdj. 18 &#8211; mają cholernie skomplikowany know-how ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6123</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 14:28:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6123</guid>
		<description>@adegie,

W Hiszpanii bańka zamaskowała problemy strukturalne. One nie wyskoczyły nagle. Bańka dawała zatrudnienie tej całej masie ludzi, dzięki pieniądzom z zagranicy. Bańka pękła, problemy się ujawniły. Ale te problemy są bardzo podobne do greckich.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@adegie,</p>
<p>W Hiszpanii bańka zamaskowała problemy strukturalne. One nie wyskoczyły nagle. Bańka dawała zatrudnienie tej całej masie ludzi, dzięki pieniądzom z zagranicy. Bańka pękła, problemy się ujawniły. Ale te problemy są bardzo podobne do greckich.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6122</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 14:25:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6122</guid>
		<description>@adegie,

Żaden bailout nie rozwiąże strukturalnych problemów. Poza tym to będzie i tak bailout wierzycieli a nie dłużników. Pieniądze są w tym przypadku mało skuteczne. Mam przypominać, jak skuteczny był &quot;bailout&quot; NRD? Śmiem twierdzić, że skutki były gorsze niż default w wykonaniu Polski (w jednym i drugim wypadku i tak konieczne było wieloletnie dopasowanie strukturalne).  

Tu nie chodzi o wehikuł czasu, ale o to, że mleko się rozlało i nie ma absolutnie żadnych dobrych rozwiązań. A jednocześnie nie ma lepszego dowodu, że Polska do euro się pchać nie powinna. 

Problemy Grecji i Hiszpanii mimo wszystko są bardzo podobne. W jednym i drugim przypadku to spirala długów. W pierwszym głównie państwowych, w drugim głównie prywatnych. Ale obie są turbo. I druga strona tej monety, to niekonkurencyjne gospodarki, bo ich płace rosły dużo szybciej niż wydajność. Tani pieniądz napędzał konsumpcje, napędzał inflację i napędzał płace. I dlatego w tym zestawie jest też Irlandia, w której o południowa mentalność trudno (mimo wszystko dzięki braku tej południowej mentalności pewnie najszybciej się podźwignie, ale i tak będzie to niezmiernie bolesne).

Oczywiście od tego, co będzie, będzie zależało, kto poniesie największy ciężar restrukturyzacji. Ale jeśli miałbym doradzać, to proponowałbym cokolwiek. Do wyboru: default, bailout z planem naprawczym lub zaciskanie pasa (ten pierwszy wydaje mi się najłatwiejszy politycznie), ale jak najszybciej. Wszystkie pomysły odkładające rozwiązanie problemów, odsuwają restrukturyzację. Następnie trzeba będzie być przez parę lat pariasem kredytowym, dzięki czemu rządy i ludność nauczą się, jak żyć nie na kredyt. Dostosowanie strukturalne w postaci niższej konsumpcji, poprawy równowagi zewnętrznej i realnego obniżenia płac przyjdzie przy okazji. W tym czasie będzie konieczne przekwalifikowanie pracowników (sami to zrobią nie mogąc znaleźć pracy) z gałęzi, które były historią (udzielanie kredytów, budowa domków) do gałęzi, które staną się konkurencyjne (po poprawie nierównowagi zewnętrznej, zawsze coś takiego będzie). Po drodze będzie duże bezrobocie, psioczenie na władze i wykurzenie obecnie rządzących na zieloną trawkę. Kryzysów finansowych było bez liku i taki jest typowy schemat z nich wychodzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@adegie,</p>
<p>Żaden bailout nie rozwiąże strukturalnych problemów. Poza tym to będzie i tak bailout wierzycieli a nie dłużników. Pieniądze są w tym przypadku mało skuteczne. Mam przypominać, jak skuteczny był &#8220;bailout&#8221; NRD? Śmiem twierdzić, że skutki były gorsze niż default w wykonaniu Polski (w jednym i drugim wypadku i tak konieczne było wieloletnie dopasowanie strukturalne).  </p>
<p>Tu nie chodzi o wehikuł czasu, ale o to, że mleko się rozlało i nie ma absolutnie żadnych dobrych rozwiązań. A jednocześnie nie ma lepszego dowodu, że Polska do euro się pchać nie powinna. </p>
<p>Problemy Grecji i Hiszpanii mimo wszystko są bardzo podobne. W jednym i drugim przypadku to spirala długów. W pierwszym głównie państwowych, w drugim głównie prywatnych. Ale obie są turbo. I druga strona tej monety, to niekonkurencyjne gospodarki, bo ich płace rosły dużo szybciej niż wydajność. Tani pieniądz napędzał konsumpcje, napędzał inflację i napędzał płace. I dlatego w tym zestawie jest też Irlandia, w której o południowa mentalność trudno (mimo wszystko dzięki braku tej południowej mentalności pewnie najszybciej się podźwignie, ale i tak będzie to niezmiernie bolesne).</p>
<p>Oczywiście od tego, co będzie, będzie zależało, kto poniesie największy ciężar restrukturyzacji. Ale jeśli miałbym doradzać, to proponowałbym cokolwiek. Do wyboru: default, bailout z planem naprawczym lub zaciskanie pasa (ten pierwszy wydaje mi się najłatwiejszy politycznie), ale jak najszybciej. Wszystkie pomysły odkładające rozwiązanie problemów, odsuwają restrukturyzację. Następnie trzeba będzie być przez parę lat pariasem kredytowym, dzięki czemu rządy i ludność nauczą się, jak żyć nie na kredyt. Dostosowanie strukturalne w postaci niższej konsumpcji, poprawy równowagi zewnętrznej i realnego obniżenia płac przyjdzie przy okazji. W tym czasie będzie konieczne przekwalifikowanie pracowników (sami to zrobią nie mogąc znaleźć pracy) z gałęzi, które były historią (udzielanie kredytów, budowa domków) do gałęzi, które staną się konkurencyjne (po poprawie nierównowagi zewnętrznej, zawsze coś takiego będzie). Po drodze będzie duże bezrobocie, psioczenie na władze i wykurzenie obecnie rządzących na zieloną trawkę. Kryzysów finansowych było bez liku i taki jest typowy schemat z nich wychodzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: adegie</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6121</link>
		<dc:creator>adegie</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 14:10:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6121</guid>
		<description>@Trystero
&quot;na peryferiach bardzo wzrosly koszty pracy w ostatniej dekadzie i peryferie sa teraz malo konkurencyjne&quot;
true

&quot;problemy strukturalne: strukturalne deficyty budzetowe, strukturalna nierownowagi w bilansach platniczych i nierownowage konkurencyjna&quot;
Ale w przypadku takiej Hiszpanii to jednak zbyt dobrze nie tłumaczy skąd tam nagle 20% bezrobocia. Na tym polega specyfika poszczególnych przypadków - w przypadku Hiszpanii mega-bańka w RE &quot;makes the difference&quot;. W przypadku Grecji tym &quot;detalem&quot; są oszustwa (zarówno te popełnione wobec Unii jak i te prywatne podatkowe).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
&#8220;na peryferiach bardzo wzrosly koszty pracy w ostatniej dekadzie i peryferie sa teraz malo konkurencyjne&#8221;<br />
true</p>
<p>&#8220;problemy strukturalne: strukturalne deficyty budzetowe, strukturalna nierownowagi w bilansach platniczych i nierownowage konkurencyjna&#8221;<br />
Ale w przypadku takiej Hiszpanii to jednak zbyt dobrze nie tłumaczy skąd tam nagle 20% bezrobocia. Na tym polega specyfika poszczególnych przypadków &#8211; w przypadku Hiszpanii mega-bańka w RE &#8220;makes the difference&#8221;. W przypadku Grecji tym &#8220;detalem&#8221; są oszustwa (zarówno te popełnione wobec Unii jak i te prywatne podatkowe).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: adegie</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6120</link>
		<dc:creator>adegie</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 14:02:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6120</guid>
		<description>@poszi
&quot;Żadne magiczne hokus pokus nie rozwiąże tych problemów.&quot;
No dokładnie, problem rozwiąże jedynie twarda gotówka. Pytanie jest kto ja ma dać.

&quot;Krew, pot i łzy. :)&quot;
Chyba, ze chodzi ci o to, ze Grecy maja byc pracowitsi przez najblizsze 20 lat ale przyznasz ze to raczej dlugoterminowe rozwiazanie ktore jednoczesnie nie jest odpowiedzia na pytanie jak Grecja ma zrolowac dlug w najbliszym miesiacu.

&quot;A tak naprawdę jedyne sensowne rozwiązanie, to było PIIGSów nie przyjmować&quot;
Bardzo dobra propozycja, przypomnij ja gdy tylko w CERN&#039;ie skonstruują wehikuł czasu. 

&quot;Problemy PIIGSów są w szczegółach różne, ale mają ten sam wspólny mianownik: dług.&quot;
Myślałem, że wspólnym mianownikiem jest raczej południowa natura, ale Irlandia się wyłamuje.
Dla mnie nadal problem Grecji (spirala długów turbodoładowana oszustwami i niesprawność systemu podatkowego) i problem Hiszpanii (gigantyczna bańka w nieruchomościach i co za tym idzie beznadziejnie zła alokacja kapitału/pracy gospodarce które po pęknięciu przewróciło pół kraju) są dość odległe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@poszi<br />
&#8220;Żadne magiczne hokus pokus nie rozwiąże tych problemów.&#8221;<br />
No dokładnie, problem rozwiąże jedynie twarda gotówka. Pytanie jest kto ja ma dać.</p>
<p>&#8220;Krew, pot i łzy. :)&#8221;<br />
Chyba, ze chodzi ci o to, ze Grecy maja byc pracowitsi przez najblizsze 20 lat ale przyznasz ze to raczej dlugoterminowe rozwiazanie ktore jednoczesnie nie jest odpowiedzia na pytanie jak Grecja ma zrolowac dlug w najbliszym miesiacu.</p>
<p>&#8220;A tak naprawdę jedyne sensowne rozwiązanie, to było PIIGSów nie przyjmować&#8221;<br />
Bardzo dobra propozycja, przypomnij ja gdy tylko w CERN&#8217;ie skonstruują wehikuł czasu. </p>
<p>&#8220;Problemy PIIGSów są w szczegółach różne, ale mają ten sam wspólny mianownik: dług.&#8221;<br />
Myślałem, że wspólnym mianownikiem jest raczej południowa natura, ale Irlandia się wyłamuje.<br />
Dla mnie nadal problem Grecji (spirala długów turbodoładowana oszustwami i niesprawność systemu podatkowego) i problem Hiszpanii (gigantyczna bańka w nieruchomościach i co za tym idzie beznadziejnie zła alokacja kapitału/pracy gospodarce które po pęknięciu przewróciło pół kraju) są dość odległe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/03/02/do-przeczytania-02-03-2010/#comment-6119</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 13:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6911#comment-6119</guid>
		<description>@ adegie

Hm, Poszi, raczej slusznie, ma za zle, ze Eichengreen (swoja droga - bardzo dobry ekonomista) pominal problemy strukturalne: strukturalne deficyty budzetowe, strukturalna nierownowagi w bilansach platniczych i nierownowage konkurencyjna na linii Niemcy - peryferie EMU spowodowane tym, ze na peryferiach bardzo wzrosly koszty pracy w ostatniej dekadzie i peryferie sa teraz malo konkurencyjne).

Tym co trzeba zrobic to dokonac wewnetrznej dewaluacji na peryferiach a to jest samobojstwo polityczne i chyba tylko Irlandia moze to zrobic (juz to robi zreszta). Z drugiej strony Niemcy moglyby sie wewnetrznie rewaluowac.

Mnie sie pomysl Eichengreena z EFF i polityka budzetowa prowadzona z Brukseli podoba ale to jest political fiction, ktora kiedys, jesli integracja zmierza w strone Federacji Europejskiej stanie sie rzeczywistoscia. W tej chwili EFF to moze ulatwiac dostosowywanie sie strukturalne a nie jest sam w sobie odpowiedzia na problemy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ adegie</p>
<p>Hm, Poszi, raczej slusznie, ma za zle, ze Eichengreen (swoja droga &#8211; bardzo dobry ekonomista) pominal problemy strukturalne: strukturalne deficyty budzetowe, strukturalna nierownowagi w bilansach platniczych i nierownowage konkurencyjna na linii Niemcy &#8211; peryferie EMU spowodowane tym, ze na peryferiach bardzo wzrosly koszty pracy w ostatniej dekadzie i peryferie sa teraz malo konkurencyjne).</p>
<p>Tym co trzeba zrobic to dokonac wewnetrznej dewaluacji na peryferiach a to jest samobojstwo polityczne i chyba tylko Irlandia moze to zrobic (juz to robi zreszta). Z drugiej strony Niemcy moglyby sie wewnetrznie rewaluowac.</p>
<p>Mnie sie pomysl Eichengreena z EFF i polityka budzetowa prowadzona z Brukseli podoba ale to jest political fiction, ktora kiedys, jesli integracja zmierza w strone Federacji Europejskiej stanie sie rzeczywistoscia. W tej chwili EFF to moze ulatwiac dostosowywanie sie strukturalne a nie jest sam w sobie odpowiedzia na problemy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

