Znów postanowiłem się ‘pobawić’ danymi i przerobiłem tabelę z Wikipedii stworzoną na podstawie raportu Open Europe. Pokazuje zagregowaną sumę wpłat do UE, wpływów z UE, wpływów netto oraz wpływów netto per capita w okresie 2007-2013. Dodałem roczne kolumny pokazuję roczne wpływy netto per capita oraz roczne wpływy netto jako odsetek PKB z 2009 roku – średnią dla okresu 2007-2013. Dane o PKB wziąłem z Wikipedii (przeliczyłem na euro po kursie z piątku: 1,3631).
Myślę, że poniższe zestawienie będzie interesującą pomocą edukacyjną. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie projekcja a realne przepływy pieniężne mogą być odmienne ze względu na niezdolność niektórych państw do wykorzystania 100% przyznanych im środków. O ile się nie mylę, wykorzystanie środków unijnych dla niektórych programów nie przekracza kilku procent w Bułgarii i ‘niskich’ kilkudziesięciu w Polsce. Tabela (w .png ze względu na problemy z formatowaniem) :
Dane o wpływach netto jako odsetku PKB, które otrzymałem nie odbiegają znacznie o tych, które pokazują wykresy z całkiem przyzwoitej prezentacji UKIE o budżecie UE w latach 2007-2013. Beneficjenci netto:
Płatnicy netto (proszę zwrócić uwagę na zmianę skali):


Zastanawiająca jest sytuacja Luksemburgu. Czym można wyjaśnić, że mimo bycia członkiem założycielem (ergo jednym z najdłuższych beneficjentów) oraz państwo o chyba najwyższym PKB per capita, tabela przedstawia to państwo jako raczej wymagające sporej pomocy z UE i otrzymujące z UE 4 razy więcej niż wpłacające?
@ekolog,
W Luksemburgu (mieście) jest kilka instytucji unijnych
http://en.wikipedia.org/wiki/Luxembourg_(city)#European_institutions
których utrzymanie idzie zapewne z budżetu unijnego. To są niewielkie kwoty jak na Unię, ale zauważalne jak na tak mały kraj.
Hm, kraj 120 razy mniejszy od Polski dostaje tylko 8 razy mniej? Wpłacając do tego 11 razy mniej, będąc mimo wszystko zdecydowanie bogatszym? Trzeba to zweryfikować, bo wątpię by utrzymywanie instytucji wspólnotowych było opłacane poprzez wpłaty do budżetu państwa…
Jeszcze jest jedno wyjaśnienie z
http://ec.europa.eu/budget/library/publications/fin_reports/fin_report_07_data_en.pdf
“- Some expenditure allocated to Belgium and Luxembourg might be inflated due to the large number of multinational consultancies or ad-hoc companies based in these 2 Member States.
EU expenditure to these companies might actually be paid ultimately to parent companies or subsidiaries located outside these 2
Member States.”
Warto też pamiętać, że w tak małym kraju o dużym udziale dojeżdzających do pracy, PKB per capita nie jest dobrą metryka do porównań i Luksemburg aż tak bogaty nie jest, jak wynika z tego wskaźnika. Podobnie zresztą PKB per capita dla np. Warszawy jest sztucznie za wysoki (w Warszawie pracuje mnóstwo osób zamieszkałych poza Warszawą, które wnoszą wkład do licznika, ale nie są liczone do mianownika).
@ekolog,
Prawie na pewno środki na utrzymanie instytucji unijnych idą do tamtejszego budżetu państwa. W Polsce wszystkie transfery z Unii (w tym np. na dopłaty bezpośrednie) idą przez budżet.
@poszi
Ok, to trochę wyjaśnia. A jednocześnie pokazuje, że te dane nie przedstawiają w pełni rzeczywistości.
@ poszi
Super wyjasnienia.
@ ekolog
Te anomalie dotycza tylko Belgii i Luksemburga – male panstwa (zwlaszcza to drugie) z wieloma instytucjami unijnymi a Luksemburg to takze biznesowy hub dla Europy.