Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Societe Generale o długu publicznym

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 23.02.2010 | Komentarze (2) »

W poprzednim tekście o poziomie zadłużenia publicznego w Polsce wspomniałem o analizie Societe Generalne koncentrującej się na poziomie oficjalnego i poza-bilansowego zadłużenia publicznego oraz potencjalnych działaniach, które rządy będą musiały podjąć w celu zrównoważenia budżetów i ustabilizowania wskaźnika dług publiczny do PKB.

Zanim zajmiemy się tymi problemami wprowadzimy sobie jedną teorię i jedno pojęcie. Primary balance (surplus albo deficit) to bilans budżetowy po odrzuceniu odsetek płaconych od istniejącego długu). By ustabilizować wskaźnik dług publiczny do PKB (DPdPKB) rząd powinien operować przy primary balance (PB) równym różnicy pomiędzy wzrostem PKB a oprocentowaniem swojego długu. Dlaczego? W teorii, wzrost PKB oznacza proporcjonalny wzrost dochodów budżetowych – idea polega więc na tym, by wzrost dochodów budżetowych odpowiadał wydatkom rządu na odsetki od zaciągniętego długu.

Pokazałem już wykres przedstawiający wskaźnik DPdPKB oparty na oficjalnym i poza-bilansowym zadłużeniu państw. Wygląda on tak:

Za Societe Generale

Za Societe Generale

Dysponując powyższymi danymi oraz informacjami o strukturze budżetu z ostatniego okresu można łatwo pokazać jakie działania rządy będą musiały podjąć by ustabilizować wskaźnik DBdPKB oparty o oficjalne zadłużenie:

Za Societe Generale

Za Societe Generale

W tym miejscu trzeba poczynić dwie niezwykle ważne uwagi: od kilku lat mamy do czynienia ze środowiskiem super niskich stóp procentowych, a więc także super niskiego oprocentowania publicznego długu. Gdy stopy procentowe wzrosną (a trudno sobie wyobrazić, że pozostaną na tym poziomie) a wzrost PKB nie nadąży za nimi to rządy będą musiały zwiększyć primary balance. Druga uwaga dotyczy Norwegii – myślę, że należy ignorować obecność tego państw na powyższym wykresie ze względu na fakt, że Norwegia w ujęciu netto długu publicznego nie ma i w ujęciu netto ma pokaźną nadwyżkę budżetową.

Podobne zestawienie możemy sporządzić dla wskaźnika DPdPKB uwzględniającego dług publiczny liczony metodą memoriałową. Poniższy wykres pokazuje cięcia budżetowe, które rządy będą musiały wprowadzić by ustabilizować poziom długu. Powyższy wykres mówi o cięciach budżetowych a nie primery balance i opiera się o analizę Jagadeesh Gokhale, do której wkrótce powrócę.

Za Societe Generale

Za Societe Generale

Podsumowując: jakkolwiek byśmy tego nie liczyli w najbliższych kilku dekadach rządy państw rozwiniętych albo bardzo mocno ‘zacisną pasa’ albo wskaźnik DPdPKB znajdzie się na poziomach niemożliwych do utrzymania. Odpowiedź na pytanie: który scenariusz jest bardziej prawdopodobny jest trudna i wynika raczej z filozoficznego założenia o tym jak silny jest instynkt samozachowawczy ludzkości. Oddając się rozważaniom filozoficznym: z jednej strony mamy wyspę Wielkanocną (słaby) z drugiej efektywną doktrynę MAD (silny). Co będzie z równowagą budżetową?

Raport Societe Generale:

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Societe Generale o długu publicznym"

  1. jako powiedział(a):

    Część państw będzie miała wyjątkowe problemy z demografią.

    Przykład Japonii (za ZZ):

    http://www.scribd.com/doc/27344313/Japan-Past-the-Point-of-No-Return-By-Vitaliy-Katsenelson

  2. Bix powiedział(a):

    A co ma być z równowagą budżetową? Nominalnie politykierzy zrobią tak, że wszystko będzie cacy. Przecież można płacić emerytury obligacjami – czy palec Boży z nieba zstąpi aby to zabronić? Protestujących dziadków się spałuje (i wykończy w publicznej służbie zdrowia), młodych gniewnych przymusowo wyśle do interwencji np. w Mongolii. Tym uwiązanym w zobowiązania (jak rodzina) tak się przyciśnie śruby, że będą zasuwać 10 dni w tygodniu aby połączyć koniec z końcem. Proste czyż nie? Gdy jednak ktoś ciągle będzie protestować to się go wsadzi do kicia za terroryzm “ekonomiczny” i tyle. Naprawdę od ostatnich rzezi wojny światowej minęło TYLKO 65 lat. To nie jest dużo aby czuć się bezpiecznie, że podobne koszmarki się nie powtórzą…

Dodaj komentarz