Prezydent Barack Obama przedstawił propozycje budżetu na rok fiskalny 2011. Zgodnie z propozycją, wydatki maja sięgnąć 3,83 bln dolarów, dochody mają wynieść 2,57 bln dolarów co oznacz, że rząd USA operować będzie przy 1,27 bln dolarów deficytu.
Przy okazji ogłoszenia projektu budżetu świetnie spisały się zespoły graficzne czołowych dzienników w USA i Wielkiej Brytanii – dzięki czemu czytelnicy bloga będą mogli dowiedzieć się wszystkiego o amerykańskim budżecie z kilku wykresów przygotowanych przez The Wall Street Journal, The New York Times, The Washington Post i The Guardian.
Zacznijmy od prostego przedstawienia budżetu, z uwzględnieniem struktury dochodów i wydatków ze strony The Washington Post:
Podobny wykres ze strony The Wall Street Journal:
The Guardian porównał zmiany w poszczególnych obszarach budżetu pomiędzy propozycją Obamy na 2011 a ostatnim budżetem Busha (z 2009 roku):
The New York Times wspiął się natomiast na wyżyny i przedstawił szczegółową strukturę wydatków budżetowych. Dzięki temu możemy się dowiedzieć, że rząd USA wyda w 2011 roku między innymi:
-
80 mld USD na kartki żywnościowe
-
76 mld USD na R&D sprzętu militarnego
-
5,5 mld USD na zagraniczną pomoc militarną
-
1,9 mld USD na zagraniczną pomoc żywnościową
The Washington Post przygotował natomiast zestawienie struktury dochodów budżetu w latach 1934 – 2015 i wydatków budżetowych w latach 1962 – 2015. Zacznijmy od dochodów:
Tak natomiast wyglądały główne grupy wydatków budżetowych:
Na stronie The Washington Post można obejrzeć bardziej szczegółowe zestawienie wydatków, z podziałem na agencje rządowe (w zakładce Spending by Agency). Proszę zwrócić uwagę na budżet NASA w latach 60’ i budżet Homeland Security na początku Xxi wieku.
Na koniec można obejrzeć wykres bilansu budżetowego od roku 1930. Okazuje się, że w 1943 roku deficyt budżetowy wyniósł 31% PKB!




Luzik.
Dodadzą VAT i akcyzę na paliwo i będą do przodu. ;-)
@ogif,
I mogą się pożegnać z byciem wybranem przez nastepne pokolenie :)
USA oczywiście mają pewne rezerwy na zwiększenie dochodów budżetowych, ale nikt tego po pierwsze nie bedzie chciał robić, bo “podatki sa złe” i “psują ożywienie”, a po drugie wbrew pozorom podatki w USA nie są aż tak drastycznie mniejsze niż w Polsce. Gdyby wprowadzili VAT, to by zrobili z siebie Skandynawię pod względem obciążenia podatkowego. Polak patrzy na podatki federalne, a nie widzi stanowych i lokalnych, a one są całkiem niemałe.
zabawne, że całkowite dochody z CITu tylko nieznacznie przekraczają koszty finansowe. Nie jestem makroekonomistą, ale naprawdę nie wiem, na jakiej zasadzie $ utrzymuje swoją wartość, gdyż aby zacząć faktycznie zmniejszać (a nie tylko rolować) zadłużenie trzeba by ograniczyć wydatki o 30% (czyli ściąć te nieobligatoryjne praktycznie do 0), albo zwiększyć wpływy budżetowe o ok. 50%.
Tak bardzo na szybko patrzac(wiec moge sie mylic)to wyglada na to ze za rzadow republikanskich prezydentow deficyt budzetowy jest wiekszy niz za demokratow.Ciekawe co na to zwolennicy tzw wolnego rynku i pomyslow republikanow na ciecia podatkow.
Nieciekawie wygląda ich sytuacja budżetowa. Nie mają dużego manewru wydatki stałe może jeszcze nie polski poziom ale niewiele im brakuje.
Parę lat takich deficytów i zrobi się w stanach druga Japonia tyle że zadłużona na całym świecie a nie wewnętrznie ;)
@piotr34:
Obama się wyłamuje jak na razie. Ale trudno powiedzieć co to za prezydent, republikański czy demokrata? Istotnych zmian jak na razie nie widać na horyzoncie, wygląda na to, że prezydentem jest Bush, przebrany za Obamę. OK, zmieniło się PR.
@ kujawianin
Ja tez jestem zawiedziony :)
Mialem nadzieje zobaczyc wielki progresywny eksperyment (uwaga: ironia) a okazalo sie, ze Obama nic nowego nie wniosl. Nie moge tylko zrozumiec tych konserwatywnych publicystow, ktorzy wyzywaja Obame od komunistow. Przeciez, on sie nie rozni od Busha.
Moze sie otrzasnie. Reagan tez mial recesje w pierwszej kadencji i wygral walke o reelekcje. Takie wykresy powinny mu pomoc: http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-jobs-lost-in-the-bush-and-obama-administration-2010-2
@ piotr 34
Tak rzeczywiscie jest. Tutaj masz zestawienie glownych wskaznikow gospodarczych dla prezydentow od lat 60′ XX wieku: http://www.trystero.pl/archives/1589
Sprawe komplikuje jednak to, ze w amerykanskim systemie jest jeszcze Kongres i czeste sa okresy cohabitation. Trudno wiec jednoznacznie powiedziec jaki wplyw na te wskazniki gospodarcze mieli prezydenci.
@ ogif i poszi
Dyskusja o VAT wchodzi do mainstreamu. Ostatnio, za VAT opowiedzial sie nawet Greg Mankiw.
Czy ma ktoś linka do podobnego zestawienia dla Polski?
Może jestem troszkę na bakier z matematyką, ale w jaki sposób wyszło im, że deficyt budżetowy to 10,6% skoro jak sam napisałeś
“3,83 bln dolarów, dochody mają wynieść 2,57 bln dolarów co oznacz, że rząd USA operować będzie przy 1,27 bln dolarów deficytu”
1,27 bln to chyba 33% z 3.83bln.
czy czegoś nie rozumiem?
@ Nikita
Deficyt mierzy sie zawsze ‘do PKB’. A PKB to okolo 14 bln USD.
Przydałoby się takie zestawienie dla naszego budżetu.