<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Społeczeństwo kartek żywnościowych</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: HansKlos</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5729</link>
		<dc:creator>HansKlos</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 15:20:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5729</guid>
		<description>@kujawianin

Program kartkowy nie demoralizuje, jak mawiał onegdaj mój znajomy barbarzyńca z USA, owe kartki konsumujący, to oszczędzanie w bankach demoralizuje ludzi;-) Rozsądny człowiek, przy każdym poziomie dochodu optymalizuje swoje wydatki, a skoro wg kryterium dochodowego na darmowe żarcie można się załapać, ale nie można mieć oszczędności w banku, to to trzeba oszczędności bankowe zamienić na inne (gotówkę w domu, złoto itp).

W sytuacji, kiedy państwo pieniędzmi obywateli uprawia pomoc społeczną dla bankierów, rezygnowanie z pomocy społecznej, kiedy się na to kwalifikujemy, jest zwykłą głupotą.

Nic tak nie demoralizuje obywateli jak bezmyślne prawo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kujawianin</p>
<p>Program kartkowy nie demoralizuje, jak mawiał onegdaj mój znajomy barbarzyńca z USA, owe kartki konsumujący, to oszczędzanie w bankach demoralizuje ludzi;-) Rozsądny człowiek, przy każdym poziomie dochodu optymalizuje swoje wydatki, a skoro wg kryterium dochodowego na darmowe żarcie można się załapać, ale nie można mieć oszczędności w banku, to to trzeba oszczędności bankowe zamienić na inne (gotówkę w domu, złoto itp).</p>
<p>W sytuacji, kiedy państwo pieniędzmi obywateli uprawia pomoc społeczną dla bankierów, rezygnowanie z pomocy społecznej, kiedy się na to kwalifikujemy, jest zwykłą głupotą.</p>
<p>Nic tak nie demoralizuje obywateli jak bezmyślne prawo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kujawianin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5724</link>
		<dc:creator>kujawianin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:36:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5724</guid>
		<description>@llukiz:

Nie narzekam. :) Pomocy społecznej nie potrzebuję i z niej nie korzystam, jednak irytuje mnie sposób jej konstrukcji i konserwowanie za jej pomocą patologii. W końcu też płacę na nią podatki. Natomiast zainteresowałem się nią gdy żona rodziła dziecko, dowiedziałem się, że można ubiegać się o dofinansowanie zwrotu kosztów porodu. Tutaj każda wizyta w szpitalu to wydatek rzędu paru tysięcy dolarów (mając ubezpieczenie). Kiedyś pisałem w komentarzach na tym blogu o kosztach szpitalnych w USA. Jednak właśnie wówczas powiedziano mi, że dochód mam OK, ale oszczędności mnie dyskwalifikują.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@llukiz:</p>
<p>Nie narzekam. :) Pomocy społecznej nie potrzebuję i z niej nie korzystam, jednak irytuje mnie sposób jej konstrukcji i konserwowanie za jej pomocą patologii. W końcu też płacę na nią podatki. Natomiast zainteresowałem się nią gdy żona rodziła dziecko, dowiedziałem się, że można ubiegać się o dofinansowanie zwrotu kosztów porodu. Tutaj każda wizyta w szpitalu to wydatek rzędu paru tysięcy dolarów (mając ubezpieczenie). Kiedyś pisałem w komentarzach na tym blogu o kosztach szpitalnych w USA. Jednak właśnie wówczas powiedziano mi, że dochód mam OK, ale oszczędności mnie dyskwalifikują.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: llukiz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5712</link>
		<dc:creator>llukiz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 07:24:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5712</guid>
		<description>@kujawianin

Co narzekasz? Przecież libereto Ci napisał że &quot;gadanie o demoralizujących skutkach pomocy społecznej to jeden z wielu liberalnych mitów.&quot;

Przypomina mi się wypowiedź w TVP3 jednego klienta opieki społecznej. Wygłosił on mniej więcej takie zdanie:
Przez 10 lat biorę pieniądze od opieki społecznej, to chyba należy mi się jakaś podwyżka!
Normalnie klasyk...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kujawianin</p>
<p>Co narzekasz? Przecież libereto Ci napisał że &#8220;gadanie o demoralizujących skutkach pomocy społecznej to jeden z wielu liberalnych mitów.&#8221;</p>
<p>Przypomina mi się wypowiedź w TVP3 jednego klienta opieki społecznej. Wygłosił on mniej więcej takie zdanie:<br />
Przez 10 lat biorę pieniądze od opieki społecznej, to chyba należy mi się jakaś podwyżka!<br />
Normalnie klasyk&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kujawianin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5711</link>
		<dc:creator>kujawianin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 02:59:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5711</guid>
		<description>@Liberto, llukiz:

Ja w ogólności nie jestem przeciwnikiem pomocy społecznej. Jednak w moim odczuciu tak jak się ją konstruuje w USA, jest zrobione źle. Zarabiam X dolarów miesięcznie i z tych pieniędzy jestem w stanie sobie odłożyć oszczędności, które gdy już są, to mnie dyskwalifikują do otrzymania pomocy. A przecież te oszczędności zostały odłożone z tej właśnie niskiej pensji, która wg panujących tu stawek jest na tyle niska, że mógłbym food stamps dostać. Jednocześnie patologiczna rodzina, która mieszka obok, wydaje pieniądze na papierosy, alkohol, tatuaże (piszę o konkretnym przypadku, taką rodzinę znałem), otóż oni pomoc dostaną, bo wszystko przepili. Przy tym samym dochodzie na rodzinę! Tak to tutaj wygląda, to nie są żadne wymysły. Niestety. Stąd myślę, że sposób w jaki konstruuje się tutaj tę pomoc tak naprawdę konserwuje patologie. Bo jaką nagrodę dostaniesz jak tylko zaczniesz żyć normalnie, odłożysz sobie pieniądze by mieć na samochód, dom, saldo na koncie? Zabiorą Ci food stamps, mimo, że dochód nie wzrósł.

Podobnie irytująca jest konstrukcja podatków. Sytuacja podobna, masz średnią pensję (może nawet wyższą od średniej), ale przy sporej rodzinie możesz sobie &quot;odpisać od podatku&quot; każde posiadane dziecko. Jeżeli suma odpisów przekracza kwotę zapłaconego podatku, to IRS może nawet zwrócić więcej niż się podatku zapłaciło (tax credit). Ale jest znowu dziwny haczyk: jeżeli masz więcej niż, dokładnie nie pamiętam, chyba $3000 dochodu z odsetek czy giełdy, to tego &quot;zwrotu&quot; nie dostaniesz. Wychodzi taki absurd, że nie osiągając żadnych dochodów na giełdzie i z odsetek, mógłbym dostać max. $4500 jako ten tax credit, ale jeżeli zarobię $3000 na giełdzie, to nie dostanę nic. Zarabiając 3 tys. jestem $1500 do tyłu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Liberto, llukiz:</p>
<p>Ja w ogólności nie jestem przeciwnikiem pomocy społecznej. Jednak w moim odczuciu tak jak się ją konstruuje w USA, jest zrobione źle. Zarabiam X dolarów miesięcznie i z tych pieniędzy jestem w stanie sobie odłożyć oszczędności, które gdy już są, to mnie dyskwalifikują do otrzymania pomocy. A przecież te oszczędności zostały odłożone z tej właśnie niskiej pensji, która wg panujących tu stawek jest na tyle niska, że mógłbym food stamps dostać. Jednocześnie patologiczna rodzina, która mieszka obok, wydaje pieniądze na papierosy, alkohol, tatuaże (piszę o konkretnym przypadku, taką rodzinę znałem), otóż oni pomoc dostaną, bo wszystko przepili. Przy tym samym dochodzie na rodzinę! Tak to tutaj wygląda, to nie są żadne wymysły. Niestety. Stąd myślę, że sposób w jaki konstruuje się tutaj tę pomoc tak naprawdę konserwuje patologie. Bo jaką nagrodę dostaniesz jak tylko zaczniesz żyć normalnie, odłożysz sobie pieniądze by mieć na samochód, dom, saldo na koncie? Zabiorą Ci food stamps, mimo, że dochód nie wzrósł.</p>
<p>Podobnie irytująca jest konstrukcja podatków. Sytuacja podobna, masz średnią pensję (może nawet wyższą od średniej), ale przy sporej rodzinie możesz sobie &#8220;odpisać od podatku&#8221; każde posiadane dziecko. Jeżeli suma odpisów przekracza kwotę zapłaconego podatku, to IRS może nawet zwrócić więcej niż się podatku zapłaciło (tax credit). Ale jest znowu dziwny haczyk: jeżeli masz więcej niż, dokładnie nie pamiętam, chyba $3000 dochodu z odsetek czy giełdy, to tego &#8220;zwrotu&#8221; nie dostaniesz. Wychodzi taki absurd, że nie osiągając żadnych dochodów na giełdzie i z odsetek, mógłbym dostać max. $4500 jako ten tax credit, ale jeżeli zarobię $3000 na giełdzie, to nie dostanę nic. Zarabiając 3 tys. jestem $1500 do tyłu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Liberto</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5709</link>
		<dc:creator>Liberto</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 22:34:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5709</guid>
		<description>&quot;Uważam że jest równie demoralizująca.&quot;

W Polsce na pomoc społeczną idą tak niskie środki że nie ma mowy o demoralizacji. Zresztą to całe gadanie o demoralizujących skutkach pomocy społecznej to jeden z wielu liberalnych mitów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Uważam że jest równie demoralizująca.&#8221;</p>
<p>W Polsce na pomoc społeczną idą tak niskie środki że nie ma mowy o demoralizacji. Zresztą to całe gadanie o demoralizujących skutkach pomocy społecznej to jeden z wielu liberalnych mitów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: llukiz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5706</link>
		<dc:creator>llukiz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 21:42:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5706</guid>
		<description>4# &quot;W moim odczuciu amerykańska pomoc społeczna jest bardziej demoralizująca niż w Polsce&quot;

A w moim odczuciu nie. Uważam że jest równie demoralizująca.
Twój post kujawianinie uważam mimo wszytko za rewelacyjny. Mi samemu rzadko udaje się wzbić na taki poziom sarkazmu i ironii. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>4# &#8220;W moim odczuciu amerykańska pomoc społeczna jest bardziej demoralizująca niż w Polsce&#8221;</p>
<p>A w moim odczuciu nie. Uważam że jest równie demoralizująca.<br />
Twój post kujawianinie uważam mimo wszytko za rewelacyjny. Mi samemu rzadko udaje się wzbić na taki poziom sarkazmu i ironii. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: stop zabijaniu rekinów!!!</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5705</link>
		<dc:creator>stop zabijaniu rekinów!!!</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 13:09:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5705</guid>
		<description>@ e_djur 
bardzo ciekawie to ująłeś i mysle że sporo w tym racji</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ e_djur<br />
bardzo ciekawie to ująłeś i mysle że sporo w tym racji</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: e_djur</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5700</link>
		<dc:creator>e_djur</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 09:53:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5700</guid>
		<description>No tak. Tak właśnie wygląda ta nasza &quot;zielona wyspa&quot; na tle zatopionego w kryzysie tzw. &quot;zachodu&quot;. My wygrzebując się z dna, uwolnieni od Moskali nawet w tych trudnych czasach jednak pełzniemy ku górze. Ale nie znaczy to wcale, że sternikiem tej łajby jest jakiś tam Donald, to histaria, bulgocze i akurat my ciało najlżejsze unosimy się gdy ta zupa zgęstniała za nadto. Ot co.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak. Tak właśnie wygląda ta nasza &#8220;zielona wyspa&#8221; na tle zatopionego w kryzysie tzw. &#8220;zachodu&#8221;. My wygrzebując się z dna, uwolnieni od Moskali nawet w tych trudnych czasach jednak pełzniemy ku górze. Ale nie znaczy to wcale, że sternikiem tej łajby jest jakiś tam Donald, to histaria, bulgocze i akurat my ciało najlżejsze unosimy się gdy ta zupa zgęstniała za nadto. Ot co.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5699</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 09:48:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5699</guid>
		<description>@ poszi

Wydaje mi sie, ze w 2010 roku korelacja pomiedzy nadwaga a ubostwem jest dodatnia i silna.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ poszi</p>
<p>Wydaje mi sie, ze w 2010 roku korelacja pomiedzy nadwaga a ubostwem jest dodatnia i silna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kujawianin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/20/spoleczenstwo-kartek-zywnosciowych/#comment-5695</link>
		<dc:creator>kujawianin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 03:29:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6767#comment-5695</guid>
		<description>@poszi:

 W moim odczuciu amerykańska pomoc społeczna jest bardziej demoralizująca niż w Polsce. Aby załapać się na Medicaid, albo food stamps, należy nie tylko mieć niski dochód, ale również niewielki majątek. I tak np. mój dochód zakwalifikował by mnie do takiej pomocy, bo mam sporą rodzinę, ale posiadanie zbyt wielu zbyt &quot;nowych&quot; samochodów, albo nawet niewielkich oszczędności - dyskwalifikują. Zatem, aby załapać się na pomoc, musisz przepić swoje pieniądze. Sam niski dochód nie wystarczy, bo ten co oszczędza, g... dostanie.
Ja rozumiem, że trzeba unikać wspierania milionerów za pomocą food stamps tylko dlatego, że mają niską pensję, ale żeby posiadanie paru tysięcy $$ na koncie dyskwalifikowało, to co to jest, jak nie wspieranie wyłącznie rodzin patologicznych?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@poszi:</p>
<p> W moim odczuciu amerykańska pomoc społeczna jest bardziej demoralizująca niż w Polsce. Aby załapać się na Medicaid, albo food stamps, należy nie tylko mieć niski dochód, ale również niewielki majątek. I tak np. mój dochód zakwalifikował by mnie do takiej pomocy, bo mam sporą rodzinę, ale posiadanie zbyt wielu zbyt &#8220;nowych&#8221; samochodów, albo nawet niewielkich oszczędności &#8211; dyskwalifikują. Zatem, aby załapać się na pomoc, musisz przepić swoje pieniądze. Sam niski dochód nie wystarczy, bo ten co oszczędza, g&#8230; dostanie.<br />
Ja rozumiem, że trzeba unikać wspierania milionerów za pomocą food stamps tylko dlatego, że mają niską pensję, ale żeby posiadanie paru tysięcy $$ na koncie dyskwalifikowało, to co to jest, jak nie wspieranie wyłącznie rodzin patologicznych?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

