Amerykański Internal Revenue Service publikuje co roku zagregowane dane dotyczące 400 najbogatszych Amerykanów. Z publikowanych raportów można dowiedzieć się wielu interesujących informacji o zarobkach i podatkach najbogatszych z najbogatszych – finansowej elity, której przedstawiciele zarobili w 2007 roku średnio 345 milionów dolarów.
Każdy z czytelników bloga, który potrafi obliczyć swoją efektywną stawkę podatkową (nie jest to trudne: wystarczy podzielić zapłacone podatki przez wszystkie osiągnięte dochody i pomnożyć wynik przez 100%) może sprawdzić czy płaci wyższe podatki niż 400 amerykańskich multimilionerów. A teraz uwaga: każdy z czytelników, którego efektywna stawka podatkowa wynosi więcej niż 16,6% powinien poczuć prawdziwą dumę ponieważ płaci wyższe podatki niż 400 amerykańskich multimilionerów.
Gdy Warren Buffett w przypływie szczerości powiedział kiedyś, że płaci niższe podatki niż jego sekretarka to pracująca na usługach finansowej elity medialna propaganda próbowała obrócić jego wypowiedź w żart. Ale to nie był żart. Najbogatsi nie protestują przeciwko ‘progresywnemu’ systemowi podatkowemu ponieważ życzliwie zgadzają się płacić wysokie podatki. Nie robią tego dlatego, że ich efektywna stopa podatkowa jest niższa od tej, przy której operują przedstawiciele klasy średniej.
Proszę zobaczyć na kształtowanie się efektywnej stopy podatkowej dla 400 najbogatszych Amerykanów w latach 1992-2007:
Warto w tym miejscu pamiętać jedną istotną sprawę: efektywną stopę podatkową liczy się od ZADEKLAROWANYCH dochodów. Oznacza to, że realna stawka podatkowa dla 400 najbogatszych Amerykanów jest niższa od 16,6%.
Zresztą, prawdziwa zabawa, zaczyna się gdy rozbije się stawki podatkowe, które płacą najbogatsi amerykanie na grupy (poniżej 10%, 10% do 15%, etc). Zrobiłem coś takiego na wykresie, który pokazuje jaki odsetek 400 najbogatszych Amerykanów płaci podatki według stawki z siedmiu widełek. Wykres obejmuje lata 1992-2007:
Okazuje się, że 6% multimilionerów zapłaciło w 2007 roku podatek według stawki niższej niż 10%. Aż 38% z nich zapłaciło podatek niższy niż 15%. Z kolei 72,25% multimilionerów zapłaciło mniej niż 20%, a więc mniej niż Ty czytelniku jeśli jesteś przyzwoicie zarabiającym singlem w Polsce. Proszę zwrócić uwagę jak zwiększała się liczba multimilionerów płacących super niskie podatki w latach 1992 – 2007.
Należy oddać sprawiedliwość: multimilionerzy dalej płacą podatki według stawki o 4 punkty procentowe wyższej niż przeciętny Amerykanin. Mając do dyspozycji zagregowane dane o dochodach Amerykanów i zapłaconych podatkach pozwoliłem sobie policzyć efektywną stawkę PIT całego społeczeństwa:
Cóż, ja zaczynam się rozglądać za dobrym doradcą podatkowym…


Rozumiem że chodzi o sam podatek dochodowy, nie licząc innych obciążeń jak VAT i Akcyzy.
@ Arek
W rzeczy samej.
@trystero,
Nie wiem, jak bardzo to pomogło tamtym multimilionerom, ale warto pamiętać, że stawka podatkowa od dochodów kapitałowych w przypadku przetrzymywania aktywów ponad rok wynosi 15%. Jeśli ktoś miał same dochody kapitałowe i żadnych dochodow z inych źródeł, to nie miał szans przebić 15%. Ostatnia zmiana była w 2003 roku i spadek tych słupków jest tym związany.
http://en.wikipedia.org/wiki/Capital_gains_tax_in_the_United_States
@Arek:
VATu w USA nie ma. Są podatki stanowe od sprzedaży, ale są one rzędu 6-12%. Co do akcyz to nie wiem. Benzyna jest tania, alkohol w zasadzie też, więc jeżeli są gdzieś akcyzy, to chyba tak dużo na nich nie zarabiają. Mogą trochę sporych dochodów mieć z ceł, co trochę wyrównuje budżet.
@ poszi
Bardzo pomoglo – skoro w 2007 roku 2/3 dochodów ‘400′ pochodzilo z zyskow kapitalowych :)
Bawilem sie dzis w Excelu i po sesji i obiedzie wrzuce pelne zestawienie dochodow.
Jak każdy komunista, Szanowny Autorze, celowo mieszasz pojęciowo stawkę procentową z wysokością podatku.
Zostawiając na boku inne podatki oraz wpływy od osób zatrudnionych przez bogaczy, należy zauważyć że:
1 promil od miliarda
to nadal dziesięciokrotnie więcej niż
1% od dziesięciu milionów
i stokrotnie więcej niż
10% od stu tysięcy.
@ tolep
Mysle, ze Warren Buffett ma gleboko w d…., ze niejaki Tolep nazywa go komunista :)
W życiu zwłaszcza tym “finansowym” są dwie prawdy ta oficjalna publiczna, uspakajająca opinię publiczną, łechtająca nasze ego i ta druga która utwierdza bogaczy jak łatwo robić z ludu marionetki.. co do podatków i ich wysokości są one dla zwykłych ludzi którzy ledwo dociągają do pierwszego dla “milionerów” są raje podatkowe i specjaliści od prawa podatkowego :)