<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zanim napiszesz &#8216;a w XIX wieku to&#8230;&#8217;</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ...</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-37217</link>
		<dc:creator>...</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 05:46:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-37217</guid>
		<description>Ja poproszę jeszcze tabelę z zadłużeniem bo to takie machlojki są. Bo inaczej uznam to za manipulacje danymi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja poproszę jeszcze tabelę z zadłużeniem bo to takie machlojki są. Bo inaczej uznam to za manipulacje danymi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-9692</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 20:50:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-9692</guid>
		<description>@ umiem czytac

Mylisz sie. Z tych tabel wynika, ze wzrost gospodarczy w USA popsulo rozpowszechnienie radia i telewizji :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ umiem czytac</p>
<p>Mylisz sie. Z tych tabel wynika, ze wzrost gospodarczy w USA popsulo rozpowszechnienie radia i telewizji :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: umiem czytać</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-9691</link>
		<dc:creator>umiem czytać</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 20:37:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-9691</guid>
		<description>Wg. tych tabel dochodzę do wniosku, że póki Amerykański rząd trzymał z dala od gospodarki tym lepiej USA wypadało na tle krajów Europy.
Kiedy zaś USA zaczęła politykę interwencji w gospodarkę ,czyli upodabniała się do Europy, tym było dla nich gorzej (to wina socjalistów, którzy dobrali się do władzy w USA - oprócz Reagana oczywiście).
Euroentuzjastom przypominam poza tym, że gdyby Ci straszni Amerykanie nie dofinansowali krajów Europy po II WŚ to dzisiaj ani Niemcy, ani Holandia, ani Szwecja nie miałaby z czego budować swojego tfuu socjalistycznego modelu gospodarczego nie mieli by czego żreć i finansować swojego socjalu, już nie mówiąc o tym,że nie wybudowaliby autostrad. 

Jeżeli ktoś analizując te tabelę nadal wierzy, że socjalistyczny model istniejący w dzisiejszej Europie jest lepszy niż życie w XIX wiecznym USA to chyba jest albo kompletnym ignorantem albo idiotą. 
Mimo większych podatków (no bo skąd państwa Europejskie miałby więcej kasy na interwencjonizm) rozwijały się znacznie gorzej niż popadająca w kryzys USA. Wniosek jest jeden: im więcej wolności gospodarczej i mniej państwa w gospodarce tym lepiej. Ciekawe kiedy Europejczycy to zrozumieją i przestaną wierzyć uniofederastom i innym sojalistom, którzy obiecają kokosy, szkoda tylko, że przy tym chcą zabrać każdemu 90 procent wypłaty, z czego biorą połowę do własnej kieszeni. 

Chciałbym się dowiedzieć ilu posłów, senatrów, komisrzy i urzędników ma UE i wszystkie kraje Unii, a ile USA i wszystkie ich stany. 
Ile jest radnych w Warszawie czy Berlinie a ile w Nowym Jorku czy Chicago.

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wg. tych tabel dochodzę do wniosku, że póki Amerykański rząd trzymał z dala od gospodarki tym lepiej USA wypadało na tle krajów Europy.<br />
Kiedy zaś USA zaczęła politykę interwencji w gospodarkę ,czyli upodabniała się do Europy, tym było dla nich gorzej (to wina socjalistów, którzy dobrali się do władzy w USA &#8211; oprócz Reagana oczywiście).<br />
Euroentuzjastom przypominam poza tym, że gdyby Ci straszni Amerykanie nie dofinansowali krajów Europy po II WŚ to dzisiaj ani Niemcy, ani Holandia, ani Szwecja nie miałaby z czego budować swojego tfuu socjalistycznego modelu gospodarczego nie mieli by czego żreć i finansować swojego socjalu, już nie mówiąc o tym,że nie wybudowaliby autostrad. </p>
<p>Jeżeli ktoś analizując te tabelę nadal wierzy, że socjalistyczny model istniejący w dzisiejszej Europie jest lepszy niż życie w XIX wiecznym USA to chyba jest albo kompletnym ignorantem albo idiotą.<br />
Mimo większych podatków (no bo skąd państwa Europejskie miałby więcej kasy na interwencjonizm) rozwijały się znacznie gorzej niż popadająca w kryzys USA. Wniosek jest jeden: im więcej wolności gospodarczej i mniej państwa w gospodarce tym lepiej. Ciekawe kiedy Europejczycy to zrozumieją i przestaną wierzyć uniofederastom i innym sojalistom, którzy obiecają kokosy, szkoda tylko, że przy tym chcą zabrać każdemu 90 procent wypłaty, z czego biorą połowę do własnej kieszeni. </p>
<p>Chciałbym się dowiedzieć ilu posłów, senatrów, komisrzy i urzędników ma UE i wszystkie kraje Unii, a ile USA i wszystkie ich stany.<br />
Ile jest radnych w Warszawie czy Berlinie a ile w Nowym Jorku czy Chicago.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5419</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 10:33:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5419</guid>
		<description>@ Liberto #46

Akurat Szwedom idzie nieco gorzej, ale prawdę piszesz o rynkowym podejściu do firm (tutaj brawo dla Skandynawów) i socjalnym do ludzi (tutaj trochę brawo, a trochę nie).
IMHO w Europie najlepiej kombinują Holendrzy. Skromniejszy socjal jest lepszy bo nadmierny niszczy ludzi i gospodarkę.

Najważniejsza jest wolna konkurencja pomiędzy przedsiębiorstwami. Łatwość wejścia na rynek, nie pomaganie (firmom, bo ludziom można) przy bankructwie. Zwalczanie oligopoli, karteli, &quot;terrorystycznego&quot; nastawienia central związkowych.
Żadne państwo nie jest w tym idealne. USA nie zawsze są lepsze niż Skandynawowie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Liberto #46</p>
<p>Akurat Szwedom idzie nieco gorzej, ale prawdę piszesz o rynkowym podejściu do firm (tutaj brawo dla Skandynawów) i socjalnym do ludzi (tutaj trochę brawo, a trochę nie).<br />
IMHO w Europie najlepiej kombinują Holendrzy. Skromniejszy socjal jest lepszy bo nadmierny niszczy ludzi i gospodarkę.</p>
<p>Najważniejsza jest wolna konkurencja pomiędzy przedsiębiorstwami. Łatwość wejścia na rynek, nie pomaganie (firmom, bo ludziom można) przy bankructwie. Zwalczanie oligopoli, karteli, &#8220;terrorystycznego&#8221; nastawienia central związkowych.<br />
Żadne państwo nie jest w tym idealne. USA nie zawsze są lepsze niż Skandynawowie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Liberto</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5411</link>
		<dc:creator>Liberto</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 22:59:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5411</guid>
		<description>@ogif:

&quot;Duńczycy i Finowie mają sporą swobodę gospodarowania i nawet bardzo wysokie podatki im zbytnio nie szkodzą.&quot;

Szwedzi też :) Tak naprawdę jeżeli państwo opiekuńcze jest dobrze zorganizowane to może nawet wspierać rynek a nie go osłabiać. W państwach skandynawskich wydatki socjalne właśnie idą w tym kierunku. I np. nie pompują tam w nieskończoność kasy w nierentowe przedsiębiorstwa ( jak to ma miejsce w Polsce ) tylko likwidują całe branże ( np. przemysł stoczniowy ) a pomoc kierują do zwalnianych pracowników, pomagając im wrócić na rynek. Welfare state powstało właśnie po to by uratować kapitalizm.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif:</p>
<p>&#8220;Duńczycy i Finowie mają sporą swobodę gospodarowania i nawet bardzo wysokie podatki im zbytnio nie szkodzą.&#8221;</p>
<p>Szwedzi też :) Tak naprawdę jeżeli państwo opiekuńcze jest dobrze zorganizowane to może nawet wspierać rynek a nie go osłabiać. W państwach skandynawskich wydatki socjalne właśnie idą w tym kierunku. I np. nie pompują tam w nieskończoność kasy w nierentowe przedsiębiorstwa ( jak to ma miejsce w Polsce ) tylko likwidują całe branże ( np. przemysł stoczniowy ) a pomoc kierują do zwalnianych pracowników, pomagając im wrócić na rynek. Welfare state powstało właśnie po to by uratować kapitalizm.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5407</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 21:13:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5407</guid>
		<description>#44

Korwina trudno nie kochać, ale plecie to co plecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>#44</p>
<p>Korwina trudno nie kochać, ale plecie to co plecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: humulus</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5402</link>
		<dc:creator>humulus</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 19:03:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5402</guid>
		<description>Nie wiem na czym polega metodologia prof. Maddisona, więc nie mogę jej oceniać. Po prostu wątpię w to, że w XIX wieku ktoś systematycznie liczył PKB, miał wiarygodne dane i stosował choćby w przybliżeniu prawidłową metodologię. A jeżeli już liczył, to zapewne w oparciu o złoto, które, jak rozumiem, nie jest bazą dla obliczeń w czasach bliższych współczesności.

Pana Korwina- Mikke szanuję, podobnie jak Ciebie, ale wnioski wyciągam samodzielnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem na czym polega metodologia prof. Maddisona, więc nie mogę jej oceniać. Po prostu wątpię w to, że w XIX wieku ktoś systematycznie liczył PKB, miał wiarygodne dane i stosował choćby w przybliżeniu prawidłową metodologię. A jeżeli już liczył, to zapewne w oparciu o złoto, które, jak rozumiem, nie jest bazą dla obliczeń w czasach bliższych współczesności.</p>
<p>Pana Korwina- Mikke szanuję, podobnie jak Ciebie, ale wnioski wyciągam samodzielnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5401</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 18:44:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5401</guid>
		<description>@ humulus

Powtorze to po raz setny: PKB nie jest wskaznikiem idealnym, nie jest nawet bliskim idealu ale to najlepsze narzedzie jakie istnieje do mierzenia wzrostu gospodarczego.

Jesli masz jakies uwagi do metodologii prof. Agnusa Maddisona to smialo: pokaz bledy, przedstaw swoje propozycje. Bo widzisz, &#039;swoje zdanie&#039; moze miec kazdy. Rzecz w tym, by to zdanie bylo czyms poparte.

Uwaga trzecie: drobne niescislosci przy dobrej metodologii beda sie nawzajem znosic.

Uwaga czwarta: ja rozumiem, ze nie mozna wyciagac z tych danych obiektywnych wnioskow i dalej trzeba sie opierac na zdaniu Pana Korwina-Mikke, ze w XIX wieku to swiat pedzil jak rakieta a w XX wieku to gospodarka rozwijala sie w zolwim tempie. Przeciez nie beda jakies dane psuc takiej pieknej bajeczki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ humulus</p>
<p>Powtorze to po raz setny: PKB nie jest wskaznikiem idealnym, nie jest nawet bliskim idealu ale to najlepsze narzedzie jakie istnieje do mierzenia wzrostu gospodarczego.</p>
<p>Jesli masz jakies uwagi do metodologii prof. Agnusa Maddisona to smialo: pokaz bledy, przedstaw swoje propozycje. Bo widzisz, &#8217;swoje zdanie&#8217; moze miec kazdy. Rzecz w tym, by to zdanie bylo czyms poparte.</p>
<p>Uwaga trzecie: drobne niescislosci przy dobrej metodologii beda sie nawzajem znosic.</p>
<p>Uwaga czwarta: ja rozumiem, ze nie mozna wyciagac z tych danych obiektywnych wnioskow i dalej trzeba sie opierac na zdaniu Pana Korwina-Mikke, ze w XIX wieku to swiat pedzil jak rakieta a w XX wieku to gospodarka rozwijala sie w zolwim tempie. Przeciez nie beda jakies dane psuc takiej pieknej bajeczki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: humulus</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5397</link>
		<dc:creator>humulus</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 17:05:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5397</guid>
		<description>@ trystero
Dane, które publikujesz, nie muszą być celowo zafałszowane, żeby być niewiarygodne. One są mało wiarygodne z powodu obiektywnych przekłamań. Jeżeli współczesne metody obliczania PKB budzą kontrowersje (nie tylko moje), to jaka jest pewność, że te z XIX wieku nie odbiegają rażąco od rzeczywistości. Czy PKB sprowadzano do cen stałych za pomocą &quot;inflatora&quot;, jako że wtedy na ogół panowała deflacja? Ceny jakich dóbr brano pod uwagę, w jakich czasach i w jakich proporcjach ? Przecież to jest przeskok od koni i owsa do komputerów. Tego po prostu nie da się dokładnie policzyć. Skumulowany za sto kilkadziesiąt lat margines błędu może być tak olbrzymi, że, moim zdaniem, przekreśla wyciąganie obiektywnych wniosków.  
@ poszi
Wariant japoński to była lokalna sprawa w otoczeniu w miarę normalnie funkcjonującego świata. Trochę wątpię, czy jest możliwy do powtórzenia w skali globalnej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ trystero<br />
Dane, które publikujesz, nie muszą być celowo zafałszowane, żeby być niewiarygodne. One są mało wiarygodne z powodu obiektywnych przekłamań. Jeżeli współczesne metody obliczania PKB budzą kontrowersje (nie tylko moje), to jaka jest pewność, że te z XIX wieku nie odbiegają rażąco od rzeczywistości. Czy PKB sprowadzano do cen stałych za pomocą &#8220;inflatora&#8221;, jako że wtedy na ogół panowała deflacja? Ceny jakich dóbr brano pod uwagę, w jakich czasach i w jakich proporcjach ? Przecież to jest przeskok od koni i owsa do komputerów. Tego po prostu nie da się dokładnie policzyć. Skumulowany za sto kilkadziesiąt lat margines błędu może być tak olbrzymi, że, moim zdaniem, przekreśla wyciąganie obiektywnych wniosków.<br />
@ poszi<br />
Wariant japoński to była lokalna sprawa w otoczeniu w miarę normalnie funkcjonującego świata. Trochę wątpię, czy jest możliwy do powtórzenia w skali globalnej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/02/10/zanim-napiszesz-a-w-xix-wieku-to/#comment-5395</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 12:05:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6634#comment-5395</guid>
		<description>Jest jedna (tylko jedna!) teza Kołodki z którą się zgadzam.
Brzmi: &quot;wiele rzeczy dzieje się jednocześnie&quot;. ;-)
Dlatego nie da się wyseparować jednego parametru np. transferów socjalnych i na tej podstawie wyrokować o korelacji ze wzrostem PKB.
To zależy czy rozdają wędki czy ryby, czy kasa idzie na edukację dziecka czy na leczenie 80-latka, czy łatwo uciec od podatków, czy są ulgi podatkowe wspierające inwestycje.
Oprócz tego oczywiście kluczowe są stabilność finansowa, ceny strategicznych surowców, innowacje, otwartość na konkurencję i sto innych czynników.

Ale teraz sobie zaprzeczę (trochę) i wyodrębnię jeden czynnik najważniejszy dla szybkiego wzrostu PKB. To wolna konkurencja. 
Duńczycy i Finowie mają sporą swobodę gospodarowania i nawet bardzo wysokie podatki im zbytnio nie szkodzą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest jedna (tylko jedna!) teza Kołodki z którą się zgadzam.<br />
Brzmi: &#8220;wiele rzeczy dzieje się jednocześnie&#8221;. ;-)<br />
Dlatego nie da się wyseparować jednego parametru np. transferów socjalnych i na tej podstawie wyrokować o korelacji ze wzrostem PKB.<br />
To zależy czy rozdają wędki czy ryby, czy kasa idzie na edukację dziecka czy na leczenie 80-latka, czy łatwo uciec od podatków, czy są ulgi podatkowe wspierające inwestycje.<br />
Oprócz tego oczywiście kluczowe są stabilność finansowa, ceny strategicznych surowców, innowacje, otwartość na konkurencję i sto innych czynników.</p>
<p>Ale teraz sobie zaprzeczę (trochę) i wyodrębnię jeden czynnik najważniejszy dla szybkiego wzrostu PKB. To wolna konkurencja.<br />
Duńczycy i Finowie mają sporą swobodę gospodarowania i nawet bardzo wysokie podatki im zbytnio nie szkodzą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

