Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Jutro amerykańska gospodarka straci prawie milion miejsc pracy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 04.02.2010 | Komentarze (9) »

Tak naprawdę to nie milion tylko około 824 000 i nie straci ale zostanie opublikowane, że straciła od kwietnia 2008 do marca 2009. Tytuły wpisów na blogu powinny jednak przyciągać uwagę a powyższy  świetnie wywiązuje się z tej funkcji.

Nie wiązałbym także, dzisiejszego zachowania rynku z tą wiadomością. Z trzech ważnych powodów. Po pierwsze, doświadczeni inwestorzy wiedzą, że ‘dzienne’ ruchy na rynku z reguły są tylko ‘szumem’. Po drugie, informacja o zbliżającej się korekcie danych przez Bureau of Labor Statistics, były od dawna znane. Po trzecie, jeśli już szukałbym impulsu do dzisiejszego spadku (tak, jakby rynek, który wzrósł o ponad 60% od dołka bez większej korekty, potrzebował impulsu by spadać) to zwróciłbym uwagę na dzisiejsze dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych. Dane z dzisiaj, 480 000, połączone z danymi z poprzednich tygodni, sugerują, że gospodarka ma problem z tworzeniem nowych miejsc pracy. Historycznie, gospodarka kreuje nowe miejsca pracy gdy Initial Claims wyraźnie spadają poniżej 500 000. Wróćmy do tematu.

Jutrzejsza rewizja związana jest z modelem birth/death, który Bureau of Labor Statistics wprowadziło w 2000 roku by dane statystyczne lepiej odzwierciedlały zmiany na rynku pracy generowane przez powstające i zamykane przedsiębiorstwa. W tak dużej gospodarce jak amerykańska, każdego miesiąca tworzonych i likwidowanych jest tysiące przedsiębiorstw. Powstają w ten sposób lub są likwidowane miejsca pracy, które nie od razu uwzględniane są w oficjalnych badaniach w ramach CES – Current Employment Statistics. Dlatego BLS stworzyło birth/death model.

Niestety model ma wyraźne braki. Birth/death model jest częścią rozległego systemu raportowania z rynku pracy a te dane, jak wiele wskaźników gospodarczych, raportuje dane gorszę niż są w rzeczywistości na początku ożywienia gospodarczego i pokazuje dane lepsze od ‘realnych’ w czasie recesji. Pokazuje to zestawienie rewizji rocznych danych o zatrudnieniu z ostatniej dekady:

 Za Bloomberg

Za Bloomberg

Część danych została zrewidowana w górę, większa część zrewidowana została w dół. Trudno mówić tutaj o świadomym zakłamywaniu rzeczywistości. Nie można jednak zaprzeczyć, że o ile rewizje danych z rynku pracy były niewielkie, to z modelem birth/death jest coś nie tak, skoro od samego początku istnienia pokazuje nieprzerwany wzrost miejsc pracy w ramach procesu powstawania i likwidowania przedsiębiorstw. Pokazuje to kolejny wykres:

Za Bloomberg
Za Bloomberg

Jutro zostanie opublikowana rewizja danych za okres od kwietnia 2008 do marca 2009 i zgodnie z prognozami ‘powinna’ ona ‘zabrać’ z rynku pracy około 824 000 etatów. Poniższy wykres (wszystkie wykresy w tym tekście pochodzą z prezentacji multimedialnej Bloomberga) pokazuje o ile zwiększy się liczba zlikwidowanych etatów w poszczególnych miesiącach.

Za Bloomberg
Za Bloomberg

No dobrze – powie ktoś – mówimy o okresie sprzed ponad roku. Co te dane powiedzą nam o obecnym stanie gospodarki? Rzeczywiście, jutrzejsza rewizja niewiele zmieni w ocenie obecnej sytuacji na rynku pracy. Pokaże, że rynek ‘musi’ utworzyć o 824 000 więcej by powrócić do sytuacji sprzed recesji. Prawdziwy problem leży gdzie indziej. Otóż od kwietnia 2009 do grudnia 2009, a więc w okresie dużo bliższym teraźniejszości, birth/death model dodał około 990 000 miejsc pracy. Wszystko wskazuje na to, że dane te zostaną zrewidowane. Stanie się to za rok. W lutym 2011. Już teraz jednak wiadomo, że ze względu na koniunkturę na rynku pracy te dane zostaną bardzo mocno zrewidowane w dół.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (9) do "Jutro amerykańska gospodarka straci prawie milion miejsc pracy"

  1. piotr34 powiedział(a):

    “raportuje dane gorszę niż są w rzeczywistości na początku ożywienia gospodarczego i pokazuje dane lepsze od ‘realnych’ w czasie recesji”
    Pamietam ze podobnie pisales o wzroscie udzialu zapasow w PKB.

    Czyli w sumie to jak zinterpretujesz te dane zalezy tylko i wylacznie od Twojej subiektywnej oceny(tzn.subiektywnie uwazasz ze ciagle jest recesja lub subiektywnie uwazasz ze jest juz ozywienie).
    Nie ma co-”swietne” te wskazniki-po prostu “swietne”.

  2. Adam Duda powiedział(a):

    Gdzieś tu podrodze został zgubiony zdrowy rozsądek

  3. george powiedział(a):

    z wykresu modelu B/D wynika że nie powinien byc uzywany wcale. Jeśli już chca uśredniać to zwykła MA zrobiłaby to zdecydowanie lepiej.

    W sumie chodzi więc o to ze zamiast BLS należy zrobić sobie “wykres” samemu na podstawie raportów jednostkowych i bez jakichkolwiek “modeli”.

  4. Trystero powiedział(a):

    @ piotr 34

    W takich przypadkach nie pyta sie ‘czy model jest swietny?’ tylko ‘czy jest jakis lepszy model?’. To podstawa funkcjonowania nowoczesnej nauki/cywilizacji.

    Gdybysmy ze wszystkim czekali az znajdziemy ’swietne’ rozwiazanie to dalej zbieralibysmy jagody.

  5. george powiedział(a):

    @Trystero

    tak, model BLS jest “świetny” bo świetnie nadaje sie do manipulacji, a o to przecież chodzi, czyż nie ?

    P.S. jakaś krótka MA nie dałaby sie tak manipulować (bo każdy mógłby sobie ją policzyc z danych podstawowych), co przeczyłoby podstawowej zalecie aktualnego modelu B/D -> możliwości manipulacji.

  6. Trystero powiedział(a):

    @ george

    Szukasz ‘pyskowki’ to idz na onet.

    Ja nie napisalem, ze model birth/death jest swietny. Ba, wlozylem troche pracy by merytorycznie pokazac na czym polega i jakie bledy popelnia.

  7. poszi powiedział(a):

    @trystero,

    Największy zarzut wobec modelu B/D nie jest taki, że ten model nie działa, ale taki, że to jest kompletna czarna skrzynka. Nie wiadomo publicznie, skąd się biorą te cyferki, które BLS wyczarowuje.

    Jednak wydaje mi się, że miłośnicy spisków nie mają tutaj zupełnie racji. Ten model to jest tylko nieudolna próba BLS lepszego modelowania rzeczywistości, a nie próba jest kreowania. BLS robi to jawnie, ponadto dane te rewiduje. Co więcej rząd nie ma większego interesu (poza propagandowym, z czym jednak nie należy przesadzać), żeby te dane przekręcać. To nie to, co wskaźnik inflacji, którego zaniżanie jest na pewno w interesie rządowym zarówno poprzez mniejsze wypłaty inflacji indeksowanych inflacją, jak i mniejsze indeksacje dla social security.

  8. Trystero powiedział(a):

    @ poszi

    W rzeczy samej. Gdybym szukal spisku to weszylbym wokol Komisji Boskina.

  9. poszi powiedział(a):

    Powyżej miało być “obligacji indeksowanych inflacją”.

    @trystero,

    O, więc jednak należysz do mini miłośników konspiracji :) Ja też uważam że za bardzo przesadzili w grzebaniu w CPI, ale w odróżnieniu od takich Shadowstats, uważam, że manipulacja jest subtelna, rzędu 1 punkta, może w porywach dwóch, co jednak po wielu latach daje sporo. Shadowstats pokazuje zaś jakieś kompletne farmazony, jakiś ogromny efekt, co jest absolutnie sprzeczne z osobistymi wręcz obserwacjami.

Dodaj komentarz