<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Arytmetyka amerykańskiego raportu o PKB. Cz II</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-5062</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 14:43:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-5062</guid>
		<description>Piszą o tym:

http://miniurl.pl/54334
http://miniurl.pl/54335 

Są pozytywy: inflacja pozostanie niska.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszą o tym:</p>
<p><a href="http://miniurl.pl/54334" rel="nofollow">http://miniurl.pl/54334</a><br />
<a href="http://miniurl.pl/54335" rel="nofollow">http://miniurl.pl/54335</a> </p>
<p>Są pozytywy: inflacja pozostanie niska.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4705</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 11:15:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4705</guid>
		<description>@ gips

Niekoniecznie.

Po pierwsze, najwieksza akumulacja zapasow jest zawsze pod koniec cyklu. Na samym szczycie. Po drugie, biznes w USA wie, ze wkracza w New Normal, z mniejsza konsumpcja i moze byc bardzo ostrozny przy tworzeniu zapasow i byc moze obecne zapasy sa odpowiednie dla nowych poziomow sprzedazy.

Tak wiec mozna sie spodziewac poprawy, byc moze nawet wyjscia na &#039;+&#039; ale bez wiekszych fajerwerkow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ gips</p>
<p>Niekoniecznie.</p>
<p>Po pierwsze, najwieksza akumulacja zapasow jest zawsze pod koniec cyklu. Na samym szczycie. Po drugie, biznes w USA wie, ze wkracza w New Normal, z mniejsza konsumpcja i moze byc bardzo ostrozny przy tworzeniu zapasow i byc moze obecne zapasy sa odpowiednie dla nowych poziomow sprzedazy.</p>
<p>Tak wiec mozna sie spodziewac poprawy, byc moze nawet wyjscia na &#8216;+&#8217; ale bez wiekszych fajerwerkow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gips</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4691</link>
		<dc:creator>gips</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 21:51:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4691</guid>
		<description>Dzięki za wyjaśnienia.
Co do tej pozytywnej zmiany na zapasach, możemy już chyba stwierdzić, że zostają przywracane moce produkcyjne w amerykańskiej gospodarce, i że w następnym okresie możemy spodziewać się akumulacji zapasów?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za wyjaśnienia.<br />
Co do tej pozytywnej zmiany na zapasach, możemy już chyba stwierdzić, że zostają przywracane moce produkcyjne w amerykańskiej gospodarce, i że w następnym okresie możemy spodziewać się akumulacji zapasów?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4688</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 20:55:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4688</guid>
		<description>@ gips

Napisales: &lt;em&gt;Kurcze, coś mi z tym wzrostem nie pasuje. Czy chcesz powiedzieć, że wzrost PKB mierzy zmianę dynamiki różnych wskaźników, składających się na PKB?&lt;/em&gt;

Nie.

Chodzi o pewna specyfike zmiany zapasow, ktora w uproszczeniu jest roznica pomiedzy calkowita produkcja a calkowita sprzedaza w danym okresie. Dla rachunku PKB stan calkowity zapasow nie ma znaczenia. Liczy sie zmiana zapasow. Natomiast do rachunku PKB liczy sie calosc konsumpcji w danym okresie. Nie mozesz co kwartal liczyc do PKB calosci zapasow bo liczyles je juz we wczesniejszych kwartalach. Co innego z konsumpcja.

Przyklad z konsumpcja (PC)  i zmiana zapasami (PI). Wszystko inne stale.

Q3
PC 1000
PI -150
GDP 850
Q4
PC 1020
PI -30
GDP 990

GDPQ4 - GDPQS = 140, z czego PC dala 20 a PI 120</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ gips</p>
<p>Napisales: <em>Kurcze, coś mi z tym wzrostem nie pasuje. Czy chcesz powiedzieć, że wzrost PKB mierzy zmianę dynamiki różnych wskaźników, składających się na PKB?</em></p>
<p>Nie.</p>
<p>Chodzi o pewna specyfike zmiany zapasow, ktora w uproszczeniu jest roznica pomiedzy calkowita produkcja a calkowita sprzedaza w danym okresie. Dla rachunku PKB stan calkowity zapasow nie ma znaczenia. Liczy sie zmiana zapasow. Natomiast do rachunku PKB liczy sie calosc konsumpcji w danym okresie. Nie mozesz co kwartal liczyc do PKB calosci zapasow bo liczyles je juz we wczesniejszych kwartalach. Co innego z konsumpcja.</p>
<p>Przyklad z konsumpcja (PC)  i zmiana zapasami (PI). Wszystko inne stale.</p>
<p>Q3<br />
PC 1000<br />
PI -150<br />
GDP 850<br />
Q4<br />
PC 1020<br />
PI -30<br />
GDP 990</p>
<p>GDPQ4 &#8211; GDPQS = 140, z czego PC dala 20 a PI 120</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gips</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4687</link>
		<dc:creator>gips</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 20:35:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4687</guid>
		<description>Kurcze, coś mi z tym wzrostem nie pasuje. Czy chcesz powiedzieć, że wzrost PKB mierzy zmianę dynamiki różnych wskaźników, składających się na PKB? Dla przykładu. Wszystko poza konsumpcją constans. 1 okres konsumpcja 100 dolarów, 2 okres 120 dolarów, a 3 okres 130 dolarów. Dynamika w drugim okresie 20%, ale w trzecim już tylko 8,3%. Spadek dynamiki z drugiego na trzeci okres oznacza spadek PKB?
Zawsze mi się wydawało, że zmiana stanu zapasów oznacza procentowy wzrost, bądź spadek zapasów z okresu na okres.
Będę wdzięczny za wyjaśnienia. Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kurcze, coś mi z tym wzrostem nie pasuje. Czy chcesz powiedzieć, że wzrost PKB mierzy zmianę dynamiki różnych wskaźników, składających się na PKB? Dla przykładu. Wszystko poza konsumpcją constans. 1 okres konsumpcja 100 dolarów, 2 okres 120 dolarów, a 3 okres 130 dolarów. Dynamika w drugim okresie 20%, ale w trzecim już tylko 8,3%. Spadek dynamiki z drugiego na trzeci okres oznacza spadek PKB?<br />
Zawsze mi się wydawało, że zmiana stanu zapasów oznacza procentowy wzrost, bądź spadek zapasów z okresu na okres.<br />
Będę wdzięczny za wyjaśnienia. Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4686</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 20:19:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4686</guid>
		<description>@ogif,

Jaki parametr? Jak najwięcej. Im więcej, tym więcej będziesz miał błednych prognoz, które Ci będę mógł wytykać :)

Poniżej zaś gadasz jak spekulant. Te osoby, które ja poważam nie bawią sie w przewidywanie &quot;hossy/bessy&quot;, bo to jest równie sensowne zajęcie, jak astrologia.  Natomiast wszystko, co te niedźwiedzie, których wymieniam powyżej, mówiły odnośnie gospodarki, się stało i gdyby ich słuchano i gdyby np. Greenspan/Bernanke nie byli tacy zaślepieni, to by nie było żadnego kryzysu (lub było coś wielokroć słabszego) i teraz spieralibyśmy nad czym innym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>Jaki parametr? Jak najwięcej. Im więcej, tym więcej będziesz miał błednych prognoz, które Ci będę mógł wytykać :)</p>
<p>Poniżej zaś gadasz jak spekulant. Te osoby, które ja poważam nie bawią sie w przewidywanie &#8220;hossy/bessy&#8221;, bo to jest równie sensowne zajęcie, jak astrologia.  Natomiast wszystko, co te niedźwiedzie, których wymieniam powyżej, mówiły odnośnie gospodarki, się stało i gdyby ich słuchano i gdyby np. Greenspan/Bernanke nie byli tacy zaślepieni, to by nie było żadnego kryzysu (lub było coś wielokroć słabszego) i teraz spieralibyśmy nad czym innym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4683</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 19:04:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4683</guid>
		<description>@ Poszi #8

Chętnie mogę napisać swoją prognozę. Ale nie wiem jaki parametr Cię interesuje. Oczywiście nie trafię, a jeśli trafię to chętnie przyznam że to przypadek. ;-)

Ale podtrzymuję swoją krytykę wobec inwestycyjno-prognostycznych celebrytów typu Roubini, którzy są równie bezradni w przewidywaniach a zgrywają mądrali.
Praktycznie każdy tekst wspominający Roubiniego zawiera frazę: &quot;ten który przewidział obecny kryzys&quot;.
Tymczasem przewidzenie bessy z dwuletnim wyprzedzeniem to prognoza paskudnie nietrafiona.
Wiem coś o tym bo sam &quot;przewidziałem&quot; obecną hossę. Niestety zrobiłem to o kilka miesięcy za wcześnie i trochę bolało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #8</p>
<p>Chętnie mogę napisać swoją prognozę. Ale nie wiem jaki parametr Cię interesuje. Oczywiście nie trafię, a jeśli trafię to chętnie przyznam że to przypadek. ;-)</p>
<p>Ale podtrzymuję swoją krytykę wobec inwestycyjno-prognostycznych celebrytów typu Roubini, którzy są równie bezradni w przewidywaniach a zgrywają mądrali.<br />
Praktycznie każdy tekst wspominający Roubiniego zawiera frazę: &#8220;ten który przewidział obecny kryzys&#8221;.<br />
Tymczasem przewidzenie bessy z dwuletnim wyprzedzeniem to prognoza paskudnie nietrafiona.<br />
Wiem coś o tym bo sam &#8220;przewidziałem&#8221; obecną hossę. Niestety zrobiłem to o kilka miesięcy za wcześnie i trochę bolało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4677</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 12:42:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4677</guid>
		<description>@Trystero,

Roubiniego dlatego uważam za średniego, bo on nie wcale nie jest konsekwentny i parę razy wycofywał się pod wpływem bieżącej systuacji z jego niedźwiedziego nastawienia. On na pewno nie należy do gatunku &quot;perma&quot;. 

Natomiast uważam, że przewidzenie dokładnego momentu przesilenia jest niemożliwe. Jak zbudujesz za słabe przęsła mostu, to on się najprawdopodobniej zawali. Ale kiedy? W gospodarce mamy jeszcze trudniej, bo to gra, która się opiera na psychologii. Tak jak piramida finansowa. Kiedyś się zawali, ale kiedy nastąpi utrata zaufania, któż to wie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero,</p>
<p>Roubiniego dlatego uważam za średniego, bo on nie wcale nie jest konsekwentny i parę razy wycofywał się pod wpływem bieżącej systuacji z jego niedźwiedziego nastawienia. On na pewno nie należy do gatunku &#8220;perma&#8221;. </p>
<p>Natomiast uważam, że przewidzenie dokładnego momentu przesilenia jest niemożliwe. Jak zbudujesz za słabe przęsła mostu, to on się najprawdopodobniej zawali. Ale kiedy? W gospodarce mamy jeszcze trudniej, bo to gra, która się opiera na psychologii. Tak jak piramida finansowa. Kiedyś się zawali, ale kiedy nastąpi utrata zaufania, któż to wie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4674</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 11:51:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4674</guid>
		<description>@ poszi

Ja sie nabijam z perma bears? Gdzie tam. Rosenberga na przyklad bardzo cenie. Jego newsletter, jest jednym z kilku, ktore regularnie czytam.

Ja sie nabijam z &#039;perma&#039;. Zwlaszcza tych &#039;perma&#039;, ktorzy swoje 5 minut, gdy w koncu trafili, wyciskaja do ostatniej kropli.

Roubini wcale nie jest zlym ekonomista, wrecz przeciwnie. Natomiast slawa, ktora sie cieszy jest zdecydowanie na wyrost, tym bardziej, ze Roubini nie ma intuicji (albo szczescia) i zwrotow na rynku prognozowac nie potrafi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ poszi</p>
<p>Ja sie nabijam z perma bears? Gdzie tam. Rosenberga na przyklad bardzo cenie. Jego newsletter, jest jednym z kilku, ktore regularnie czytam.</p>
<p>Ja sie nabijam z &#8216;perma&#8217;. Zwlaszcza tych &#8216;perma&#8217;, ktorzy swoje 5 minut, gdy w koncu trafili, wyciskaja do ostatniej kropli.</p>
<p>Roubini wcale nie jest zlym ekonomista, wrecz przeciwnie. Natomiast slawa, ktora sie cieszy jest zdecydowanie na wyrost, tym bardziej, ze Roubini nie ma intuicji (albo szczescia) i zwrotow na rynku prognozowac nie potrafi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/30/algebra-amerykanskiego-raportu-o-pkb-cz-ii/#comment-4672</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 11:27:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6474#comment-4672</guid>
		<description>@ogif i trystero,

Przewidywanie jest trudne, zwłaszcza dotyczące przyszłości. Niech każdy z Was da prognozę i zobaczymy jak się sprawdzi. 

Natomiast przez bycie permabear dlatego można zabłysnąć, że ogromna większość ekonomistów czy komentatorów to permabulls i niełatwo wybić się z tego tłumu klakierów. 

Nabijacie się z permabears, ale czy mainstream to niby takie świetne? Taki Bernanke lepszy? Strażak, który bohatersko przygasił wywołany przez siebie pożar. Bo już nie mówię o takich klaunach jak Cramer. 

Schiff jest słaby, Roubini jest średni, ale jest kilku bardzo dobrych ekonomistów/analityków, którzy problemy widzieli: David Rosenberg, Dean Baker, Meredith Whitney, czy Stephen Roach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif i trystero,</p>
<p>Przewidywanie jest trudne, zwłaszcza dotyczące przyszłości. Niech każdy z Was da prognozę i zobaczymy jak się sprawdzi. </p>
<p>Natomiast przez bycie permabear dlatego można zabłysnąć, że ogromna większość ekonomistów czy komentatorów to permabulls i niełatwo wybić się z tego tłumu klakierów. </p>
<p>Nabijacie się z permabears, ale czy mainstream to niby takie świetne? Taki Bernanke lepszy? Strażak, który bohatersko przygasił wywołany przez siebie pożar. Bo już nie mówię o takich klaunach jak Cramer. </p>
<p>Schiff jest słaby, Roubini jest średni, ale jest kilku bardzo dobrych ekonomistów/analityków, którzy problemy widzieli: David Rosenberg, Dean Baker, Meredith Whitney, czy Stephen Roach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

