Planowałem napisać o strategii sezonowej Kaeppela dopiero po zrobieniu kilku historycznych testów tej strategii na warszawskiej giełdzie, jednak w związku z tym, że od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć czasu na wykonanie tego zadania, postanowiłem najpierw zainspirować czytelników bloga do tworzenia podobnych strategii dla siebie przedstawiając wyniki strategii z amerykańskiego rynku.
Strategia Kaeppela opiera się na fenomenie sezonowości na rynku akcyjnym, czyli na tym, że w pewnych porach roku poszczególne sektory zachowują się relatywnie lepiej od całego rynku. Przykładem takiej sezonowości jest relatywna siła sektora technologicznego w okresie grudzień-styczeń na WGPW, którą pokazałem kilka tygodni temu. Warto przy tym zaznaczyć, że mogą istnieć związki przyczynowo – skutkowe pomiędzy cyklami w realnej gospodarce a relatywną siłą sektorów na rynku akcyjnych. Istnieją duże szanse, że nie rozważamy tutaj zwykłej korelacji.
Inwestor w strategii Kaeppela przesuwa inwestycje pomiędzy sektorem technologicznym, naftowym (angielski ‘energy sector’ to głównie segment naftowo – gazowy, to co nam kojarzy się z energią – elektrownie – to sektor użyteczności publicznej, czyli ‘utilities’), gotówką i złotem. W poszczególnych miesiącach zaangażowanie inwestora wygląda tak:
| Miesiąc | Sektor |
| Styczeń | Technologia |
| Luty | Energia |
| Marzec | Energia |
| Kwiecień | Energia |
| Maj | Energia |
| Czerwiec | Gotówka |
| Lipiec | Gotówka |
| Sierpień | Gotówka |
| Wrzesień | Złoto |
| Październik | Gotówka |
| Listopad | Technologia |
| Grudzień | Technologia |
MarketSci Blog przetestował tę strategię od 1987 roku. Przeciętna, roczna stopa zwrotu dla strategii Kaeppela to 26,4%, dla kup i trzymaj na S&P 500 to 6,5%. Strategia osiąga te wyniki przy trochę większej rocznej zmienności, ale niższych przeciętnym i maksymalnym obsunięciu i wyższym współczynniku Sharpe’e. Wykres nie uwzględnia kosztów transakcyjnych i przyjmuje za dochodów z gotówki (lokat) połowę najbliższych, krótkoterminowych rynkowych stóp procentowych:
Bardzo szczegółowe omówienie strategii Kaeppela przedstawił CXO Advisory Group. Z analizy CXO wynika, że choć lata 1998-1999 wpłynęły na ponadprzeciętne wyniki strategii Kaeppela w całym okresie testowym (23 lata) to przewaga strategii Kaeppela jest wyraźna w całym okresie. Z czego wynika ta przewaga? Pokaże to wykres, przeciętnych stóp zwrotów dla poszczególnych miesięcy w latach 1987-2009 dla strategii Kaeppela oraz dla strategii kup i trzymaj.
Jak widać w 11 na 12 miesięcy inwestor używający strategii Kaeppela ma przewagę nad szerokim rynkiem ponieważ dzięki wykorzystaniu sezonowości posiada sektory technologii i energii w tych okresach roku, w których sektory te spisują się najlepiej. Dobrze pokazał to MarketSci Blog.
Czas na podsumowanie. Moim zdaniem strategia Kaeppela i podobne strategie warte są uwagi indywidualnego inwestora z inklinacją do strategii kup i trzymaj. Rozwój sektora ETF na rozwiniętych rynkach sprawia, że takie strategie są łatwe i relatywnie tanie w realizacji. Myślę też, że tego typu podstawy mają mocne logiczne podstawy.
Największy problem widzę w pokusie do optymalizacji tych strategii na danych historycznych. W strategii Kaeppela takim elementem jest dla mnie posiadanie złota we wrześniu. Dlatego rozważni inwestorzy powinni pamiętać, że tego typu strategie mają ‘nieładną’ skłonność do przynoszenia niższych stóp zwrotów niż wynika to z testowania historycznego.
Na ‘polskim podwórku’ problemem jest bez wątpienia brak ETF sektorowych. Także ewentualne inwestowanie w złoto przez certyfikaty możliwe jest dopiero od kilku lat i związane z dużymi kosztami (spread) i ryzykiem walutowym. Tym niemniej, sama koncepcja strategii jest bardzo interesująca i myślę, że warto spędzić jeden wieczór na poszukanie podobnej strategii dopasowanej do indywidualnych potrzeb i możliwości.




@trystero,
Jedna z dwóch tez może być prawdziwa:
1. Ta strategia to nie przypadek wykopania jakiejś dziwnej zależności, która się już nie powtórzy
2. Rynki kapitałowe są efektywne
No może jakaś logika rozmyta w stylu, rynki są nie do końca efektywne, ale ta strategia to głównie przypadek.
Wydaje mi się, że zachowanie złota we wrześniu to czysty przypadek. Myślę też, że ponieważ spora część zysku z tej strategii przypadła na bańke dot comów, bardzo pomogło usunięcie miesięcy, kiedy NASDAQ nurkował, a działo się to w okresie marzec-maj 2000 i luty-marzec 2002 i początek 2003.
@ poszi
Rynki nie sa efektywne. Czasem sa blisko efektywnosci, czasem daleko.
Podzielam Twoje watpliwosci co do potencjalnego udzialu przypadku w wynikach opisanej strategii ale jak wspomnialem kiedys na rynku nie ma twardych, niezmiennych praw i zadanie inwestora polega na odroznianiu prawidlowosci, ktore mozna wykorzystac do inwestowania od tych, ktorych nie mozna wykorzystac.
Strategia Kaeppela odzwierciedla fundamentalne kwestie gospodarcze i psychologii giełdowej. Sektor energetyczny (paliwowy) wykaże wyższe zyski zimą i po zimie, kiedy zużycie paliw wzrasta. Przejście w gotówkę na koniec maja to zabezpieczenie przed częstą korektą majową oraz niepewnością na rynkach w sezonie urlopowym, w którym niejednokrotnie spada płynność (to już do pewnego stopnia nieaktualne). Wrzesień to przeważnie okres wzmożonej niepewności na rynkach, stąd i ucieczka w złoto, czyli tradycyjną ostoję wartości nabywczej. Wreszcie technologie jesienią, bo dzień krótki, wieczory długie, święta idą to i ludzie kupują więcej elektroniki i gadżetów – a i firmy niejednokrotnie zamykając budżety na dany rok robią większe zakupy i inwestycje technologiczne.
Ogólnie, wydaje się to mieć pewien sens. Na polskim rynku można by to spróbować przeanalizować za pomocą indeksów branżowych (paliwa + energetyka, informatyka + telekomunikacja).
Pozostaje jednak pytanie, czy granie pod takie szerokie fundamenty może jeszcze dać wyniki w czasach, w których strategie typu ‘buy and hold’ nie specjalnie chcą już działać? Podejrzewam, że nie. Wraca więc powiedzenie, że realne wyniki każdej strategii są odwrotnie proporcjonalne do jej popularności – albo innymi słowy, inwestycje lubią ciszę ;)
piszę prace magisterską o portfelach inwestycyjnych i możliwe, że wykorzystam tą teorie w połączeniu z innymi metodami budowy portfela ( jako nieklasyczna metoda ). kiedy to zrobię to dam znać – jeśli jesteś zainteresowany. jedyny minus jest taki, w pracy magisterskiej opieramy sie na okresie 01.01.2002 – 01.04.2007
@ mdht
Jak najbardziej!
Tylko dlaczego taki okres? Przeciez bedziecie miec wszystkie wyniki skrzywione mega rynkiem byka.
najprościej rzecz ujmując, było to narzucone przez promotora; natomiast skoro dla wszystkich horyzont czasowy jest taki sam, to i tak porównam modele a o to właściwie chodzi, a skoro już zacząłem i markowitza i sharpa na danych z tego okresu… dobra dokoncze pozniej bo wino z dziewczyna wypilem i nie wiem co napisalem ;)