<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Amerykański konsument cały czas się delewaruje</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3993</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 23:49:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3993</guid>
		<description>@2jarek,

Masz rację, ale dokładnie o tym piszę w komentarzu #12. To nie jest takie sobie zwykłe &quot;odsyłanie kluczyków&quot;, bo temu jednocześnie towarzyszy zadłużanie rządu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@2jarek,</p>
<p>Masz rację, ale dokładnie o tym piszę w komentarzu #12. To nie jest takie sobie zwykłe &#8220;odsyłanie kluczyków&#8221;, bo temu jednocześnie towarzyszy zadłużanie rządu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: 2jarek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3989</link>
		<dc:creator>2jarek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 18:32:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3989</guid>
		<description>@poszi #17
Błąd jeśli kredytobiorca odeśle kluczyki a gnijące nieruchomości zapakowane w paczki wyceni rynek doprowadzając do odpisów i  nie ma sprawy kredyt uległ destrukcji gotówka wyparowała z rezerw banku.
Teraz jednak zgniłe nieruchomości zapakowane w elegancki papierek spokojnie leżą czekając z odpisem na lepsze czasy wycenione przez bank po &quot;odpowiedniej&quot; cenie a właśnie wygenerowana kredytem realny money nie jest i nigdy zapewne nie będzie ściągany z rynku czy tak nie jest???

A i czy FED nie &quot;zakupił&quot; po odpowiedniej cenie przegniłych po paczkowanych kredytów poprawiając bilanse banków?
Jeśli FED miał na to uczciwie zarobioną gotówkę nie pochodzącą z dodatkowego dodruku to nie ma sprawy obieg zamknięty wszystko gra ale wydaje mi się żeby tak było.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@poszi #17<br />
Błąd jeśli kredytobiorca odeśle kluczyki a gnijące nieruchomości zapakowane w paczki wyceni rynek doprowadzając do odpisów i  nie ma sprawy kredyt uległ destrukcji gotówka wyparowała z rezerw banku.<br />
Teraz jednak zgniłe nieruchomości zapakowane w elegancki papierek spokojnie leżą czekając z odpisem na lepsze czasy wycenione przez bank po &#8220;odpowiedniej&#8221; cenie a właśnie wygenerowana kredytem realny money nie jest i nigdy zapewne nie będzie ściągany z rynku czy tak nie jest???</p>
<p>A i czy FED nie &#8220;zakupił&#8221; po odpowiedniej cenie przegniłych po paczkowanych kredytów poprawiając bilanse banków?<br />
Jeśli FED miał na to uczciwie zarobioną gotówkę nie pochodzącą z dodatkowego dodruku to nie ma sprawy obieg zamknięty wszystko gra ale wydaje mi się żeby tak było.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3963</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 13:14:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3963</guid>
		<description>@ Poszi #17

Punkt dla Ciebie. Przekonujący argument.

Pamiętajmy że jest też druga strona długu - wierzyciele.
Wbrew tytułom prasowym znakomita większość obligacji jest wykupywana przez Amerykanów.

Ale przyjmijmy roboczo że USA pójdą po japońsku. 
W gospodarce to oznacza zerową inflację i ślamazarny wzrost gospodarczy przez wiele lat (chyba średnia za ostatnie 20 lat to dla Japonii +1.1% rocznie).
Dla nas to wcale nie jest taki zły scenariusz! Musimy cierpieć gdy Jankesi straszą resetem systemu finansowego lub bardzo głęboką recesją, lecz gdy &quot;tylko&quot; lipnie się rozwijają to dla nas mały kłopot.

W kontekście giełdowych indeksów też byłoby inaczej niż w Japonii. Pierwszy argument to końcowy akapit #16, drugi podam w tej chwili: zyski spółek SP500 w dużej części pochodzą z zagranicy (podobno około 50%).
W dodatku obecnie nasze WIGi są przywiązane do SP500 jak pies do płotu. Ale w następnych latach mogą się rozjechać.
Spójrzmy na koreański KOSPI, specjalnie się nie przejął słabowaniem NIKKEI, a fundamentalnie miał większe powody żeby się go trzymać niż my mamy z SP500.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #17</p>
<p>Punkt dla Ciebie. Przekonujący argument.</p>
<p>Pamiętajmy że jest też druga strona długu &#8211; wierzyciele.<br />
Wbrew tytułom prasowym znakomita większość obligacji jest wykupywana przez Amerykanów.</p>
<p>Ale przyjmijmy roboczo że USA pójdą po japońsku.<br />
W gospodarce to oznacza zerową inflację i ślamazarny wzrost gospodarczy przez wiele lat (chyba średnia za ostatnie 20 lat to dla Japonii +1.1% rocznie).<br />
Dla nas to wcale nie jest taki zły scenariusz! Musimy cierpieć gdy Jankesi straszą resetem systemu finansowego lub bardzo głęboką recesją, lecz gdy &#8220;tylko&#8221; lipnie się rozwijają to dla nas mały kłopot.</p>
<p>W kontekście giełdowych indeksów też byłoby inaczej niż w Japonii. Pierwszy argument to końcowy akapit #16, drugi podam w tej chwili: zyski spółek SP500 w dużej części pochodzą z zagranicy (podobno około 50%).<br />
W dodatku obecnie nasze WIGi są przywiązane do SP500 jak pies do płotu. Ale w następnych latach mogą się rozjechać.<br />
Spójrzmy na koreański KOSPI, specjalnie się nie przejął słabowaniem NIKKEI, a fundamentalnie miał większe powody żeby się go trzymać niż my mamy z SP500.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3960</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 12:41:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3960</guid>
		<description>@ogif,

Zarówno w 1990 roku w Japonii, jak i w USA w 2008 roku, giełda to był tylko symptom choroby, a nie jej powód. Powodem choroby było lewarowanie, napełnanie się długiem zamienianym na konsumpcje lub bezproduktywne inwestycje. Powodem kryzysu było zawalenie sie piramidy długu. Pod tym względem USA wyglądają równie źle, jak Japonia i nomen omen równie źle, jak w czasie Wielkiego Kryzysu:

http://3.bp.blogspot.com/_w3H-jMj1X28/ScmP-USGL-I/AAAAAAAAALk/i0w7L6aeB4k/s1600-h/debt-trend-breakdown_2.jpg

http://www.creditflowinvestor.com/index_files/image009.jpg

Różnice są (w Japonii dług miały korporacje, w USA głównym łamiącym się pod jego ciężarem sa gospodarstwa domowe), ale generalna przyczyna ta sama. Pewne rzeczy były w Japonii in minus (demografia), ale pewne były in plus (dobra sytuacja zagranica i zdrowy eksport, teraz dużo innych krajów ma podobne problemy z przelewarowaniem). 

Ta piramida długu to zresztą powod, dlaczego to nie jest taki sobie zwykła recesja, jakich wiele. Ja nie wiem, co się stanie, ale w magiczny sposób to nie zniknie. Wstrzykiwanie środków dopingujących do gospodarki i pudrowanie tak, żeby wyglądała lepiej niż w rzeczywistości nie zmienia faktu, że jest to chory organizm i nic nie zrobiono, żeby go uzdrowić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>Zarówno w 1990 roku w Japonii, jak i w USA w 2008 roku, giełda to był tylko symptom choroby, a nie jej powód. Powodem choroby było lewarowanie, napełnanie się długiem zamienianym na konsumpcje lub bezproduktywne inwestycje. Powodem kryzysu było zawalenie sie piramidy długu. Pod tym względem USA wyglądają równie źle, jak Japonia i nomen omen równie źle, jak w czasie Wielkiego Kryzysu:</p>
<p><a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3H-jMj1X28/ScmP-USGL-I/AAAAAAAAALk/i0w7L6aeB4k/s1600-h/debt-trend-breakdown_2.jpg" rel="nofollow">http://3.bp.blogspot.com/_w3H-jMj1X28/ScmP-USGL-I/AAAAAAAAALk/i0w7L6aeB4k/s1600-h/debt-trend-breakdown_2.jpg</a></p>
<p><a href="http://www.creditflowinvestor.com/index_files/image009.jpg" rel="nofollow">http://www.creditflowinvestor.com/index_files/image009.jpg</a></p>
<p>Różnice są (w Japonii dług miały korporacje, w USA głównym łamiącym się pod jego ciężarem sa gospodarstwa domowe), ale generalna przyczyna ta sama. Pewne rzeczy były w Japonii in minus (demografia), ale pewne były in plus (dobra sytuacja zagranica i zdrowy eksport, teraz dużo innych krajów ma podobne problemy z przelewarowaniem). </p>
<p>Ta piramida długu to zresztą powod, dlaczego to nie jest taki sobie zwykła recesja, jakich wiele. Ja nie wiem, co się stanie, ale w magiczny sposób to nie zniknie. Wstrzykiwanie środków dopingujących do gospodarki i pudrowanie tak, żeby wyglądała lepiej niż w rzeczywistości nie zmienia faktu, że jest to chory organizm i nic nie zrobiono, żeby go uzdrowić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3956</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 10:55:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3956</guid>
		<description>@ Poszi #15

Odnośnie analogii z Japonią to jest to bardzo kusząca  intelektualnie koncepcja, ale moim zdaniem całkowicie chybiona. Nie będzie ani kopii ani nawet znacznego podobieństwa. Argumenty pojawiły się powyżej (u Doroty i u mnie), ale dodałbym jeszcze jeden bardzo ważny.
Japonia w  1990r była ZNACZNIE bardziej przegrzana niż USA w 2007r.

Ludzie patrzą na dwudziestoletni wykres NIKKEI225 i zapominają że na szczycie p/e przekraczało 100 (a SP500 tylko 19), że przez dwie dekady sumaryczna inflacja w okolicach zera, a cały czas płacono dywidendy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #15</p>
<p>Odnośnie analogii z Japonią to jest to bardzo kusząca  intelektualnie koncepcja, ale moim zdaniem całkowicie chybiona. Nie będzie ani kopii ani nawet znacznego podobieństwa. Argumenty pojawiły się powyżej (u Doroty i u mnie), ale dodałbym jeszcze jeden bardzo ważny.<br />
Japonia w  1990r była ZNACZNIE bardziej przegrzana niż USA w 2007r.</p>
<p>Ludzie patrzą na dwudziestoletni wykres NIKKEI225 i zapominają że na szczycie p/e przekraczało 100 (a SP500 tylko 19), że przez dwie dekady sumaryczna inflacja w okolicach zera, a cały czas płacono dywidendy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3955</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 10:18:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3955</guid>
		<description>@2jarek,

Nie ma czegoś takiego jak wstrzyknięte pieniądze. Nie ma znaczenia, czy coś jest używane czy nie. Pieniądze wydane na bilet Lakersów też &quot;krażą&quot; po gospodarce, mimo że po meczu nie ma już śladu (poza wspomnieniem i notatkami po meczu). Czy nieruchomość niszczeje czy nie, nie ma to żadnego znaczenia. 

Pieniędze generują się przez kredyt. I jeśli kredyt znika, znikają pieniądze. Nie ma znaczenia, w jaki sposób znika kredyt. Czy przez default, czy przez spłacanie. 

@ogif,

To czy to jest zwyciestwo ze stratami czy pyrrusowe zwycięstwo to się dopiero okaże. 

@wszyscy,

&quot;Wariant japoński&quot; nie oznacza dokładnej kopii. Chodzi generalnie o podkopanie długoterminowych perspektyw poprzez krótkoterminowe akcje. Nie ulega wątpliwości, że japońskie &quot;mosty donikąd&quot; dawały zamówienia i zatrudnienie. Ale efekt dłuższy niż chwilowy z tego był ujemny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@2jarek,</p>
<p>Nie ma czegoś takiego jak wstrzyknięte pieniądze. Nie ma znaczenia, czy coś jest używane czy nie. Pieniądze wydane na bilet Lakersów też &#8220;krażą&#8221; po gospodarce, mimo że po meczu nie ma już śladu (poza wspomnieniem i notatkami po meczu). Czy nieruchomość niszczeje czy nie, nie ma to żadnego znaczenia. </p>
<p>Pieniędze generują się przez kredyt. I jeśli kredyt znika, znikają pieniądze. Nie ma znaczenia, w jaki sposób znika kredyt. Czy przez default, czy przez spłacanie. </p>
<p>@ogif,</p>
<p>To czy to jest zwyciestwo ze stratami czy pyrrusowe zwycięstwo to się dopiero okaże. </p>
<p>@wszyscy,</p>
<p>&#8220;Wariant japoński&#8221; nie oznacza dokładnej kopii. Chodzi generalnie o podkopanie długoterminowych perspektyw poprzez krótkoterminowe akcje. Nie ulega wątpliwości, że japońskie &#8220;mosty donikąd&#8221; dawały zamówienia i zatrudnienie. Ale efekt dłuższy niż chwilowy z tego był ujemny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: 2jarek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3953</link>
		<dc:creator>2jarek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 09:31:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3953</guid>
		<description>@poszi 
Nieprawda w wariancie amerykańskim gdzie nieruchomość przejmuje bank po 2 latach od budowy a nieruchomość sobie stoii mimo zniszczeń nieużywana - pieniądze wstrzyknięte w rynek na jej budowę nie są  ściągane , bank też ma się dobrze  wszystko gra;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@poszi<br />
Nieprawda w wariancie amerykańskim gdzie nieruchomość przejmuje bank po 2 latach od budowy a nieruchomość sobie stoii mimo zniszczeń nieużywana &#8211; pieniądze wstrzyknięte w rynek na jej budowę nie są  ściągane , bank też ma się dobrze  wszystko gra;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3949</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 08:21:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3949</guid>
		<description>@ Poszi #12

IMHO wiadomo kto wygra - Wuj Sam. Nawet już w tej chwili zdecydowanie prowadzi. Problem polega na tym że jest to rodzaj Samosierry tzn. zwycięstwo, ale nie bez strat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #12</p>
<p>IMHO wiadomo kto wygra &#8211; Wuj Sam. Nawet już w tej chwili zdecydowanie prowadzi. Problem polega na tym że jest to rodzaj Samosierry tzn. zwycięstwo, ale nie bez strat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3943</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 23:51:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3943</guid>
		<description>@2jarek,

Zarówno odsyłanie kluczyków, jak i spłacanie kredytów jest deflacyjne. Jedno i drugie dokonuje destrukcji pieniądza. Pierwsze z kapitału banku, drugie z dochodów kredytowej ofiary. To odwrotna strona medalu, na awersie którego jest kreacja kredytu. Jedyna różnica jest taka, że wysyłanie kluczyków szybsze. Rząd jednak teraz robi co innego. Ofiary wysyłają kluczyki, a straty pokrywa Wuj Sam się zadłużając. To pierwsze widać na pierwszym wykresie, a to drugie na ostatnim. I to już netto deflacyjne za bardzo nie jest. I nie wiadomo, kto wygra. Odsyłacze kluczyków, czy Wuj Sam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@2jarek,</p>
<p>Zarówno odsyłanie kluczyków, jak i spłacanie kredytów jest deflacyjne. Jedno i drugie dokonuje destrukcji pieniądza. Pierwsze z kapitału banku, drugie z dochodów kredytowej ofiary. To odwrotna strona medalu, na awersie którego jest kreacja kredytu. Jedyna różnica jest taka, że wysyłanie kluczyków szybsze. Rząd jednak teraz robi co innego. Ofiary wysyłają kluczyki, a straty pokrywa Wuj Sam się zadłużając. To pierwsze widać na pierwszym wykresie, a to drugie na ostatnim. I to już netto deflacyjne za bardzo nie jest. I nie wiadomo, kto wygra. Odsyłacze kluczyków, czy Wuj Sam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: 2jarek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/13/amerykanski-konsument-caly-czas-sie-delewaruje/#comment-3939</link>
		<dc:creator>2jarek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 21:57:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6266#comment-3939</guid>
		<description>Wariant Japoński nie będzie ćwiczony z prostego powodu masowe odsyłanie kluczyków do domu działa inflacyjnie w średnim i destabilizująco w krótkim terminie.
To do czego usiłuje nakłonić rząd czyli twarda spłata kredytu do końca po wielkim boomie budowlanym długoterminowo prowadzi do deflacji.
Jeśli rząd wygra to odrodzenie będzie anemiczne i płaskie PKB  będzie dreptać ale następna dekada należy do $.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wariant Japoński nie będzie ćwiczony z prostego powodu masowe odsyłanie kluczyków do domu działa inflacyjnie w średnim i destabilizująco w krótkim terminie.<br />
To do czego usiłuje nakłonić rząd czyli twarda spłata kredytu do końca po wielkim boomie budowlanym długoterminowo prowadzi do deflacji.<br />
Jeśli rząd wygra to odrodzenie będzie anemiczne i płaskie PKB  będzie dreptać ale następna dekada należy do $.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

