<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ben Bernanke o stopach procentowych i bańce na rynku nieruchomości</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3682</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 21:23:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3682</guid>
		<description>No to się niezbyt zgadzamy.  Dzięki za sensowną dyskusję.
Sie ma.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to się niezbyt zgadzamy.  Dzięki za sensowną dyskusję.<br />
Sie ma.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3673</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 20:46:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3673</guid>
		<description>@ogif,

Co do Wielkiego Kryzysu, bez watpienia teraz jest lepiej, ale o ile, trudno powiedzieć, bo to były zupełnie inne czasy i bardzo wiele o tamtych czasach nie wiemy (np. nie znane jest dokładnie bezrobocie). 

Nie zgodzę się z przyrównaniem do kryzysu naftowego, bo to był drobny epizod, potknięcie na ścieżce wzrostu. Teraz jest sporo poważnych strukturalnych problemów, finanse konsumentów w rozsypce, wielki i bardzo rosnący dług publiczny i zobaczysz zreszta, jak długo będzie się utrzymywać podwyższone bezrobocie, to będą lata. 

Z serii, teraz jest gorzej, masz tutaj, długotrwale bezrobotni (wielkości kilkukrotnie większe niż w czasie poprzednicj recesji, po uwzglednieniu wielkości populacji):
http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0dSamkpncI/AAAAAAAAHNU/8xA6hqTts6c/s1600-h/UnemployedOver26Weeks.jpg

Sprzedaż samochodów (poziomy takie jak w czasie recesji 30 lat temu, przy obecnie dużo większej ludności):
http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0OlHl1Y6TI/AAAAAAAAHLs/5tGoiMLLEiA/s1600-h/VehicleSales1.jpg

Zatrudnieni jako procent populacji (bezrobocie tak nie wzrosło, bowiem spora część osób &quot;wyszła z rynku pracy&quot;, poszła na studia, emeryturę, przestała szukać pracy, itp.)
http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-I-I8bpI/AAAAAAAAHM0/Uq82pCCeY1s/s1600-h/EmploymentPopRatioDec.jpg
Poziomy jak w czasie recesji z lat osiemdziesiątych, kiedy jeszcze nie było na rynku pracy tyle kobiet. Zjazd zatrudnienia bez precedensu. 

Zatrudnieni w niepełnym wymiarze czasu niedobrowolnie (to osoby, które w oficjalnych statystykach są zatrudnione):
http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-JNaO35I/AAAAAAAAHM8/ASYYO-dStGE/s1600-h/PartTimeDec.jpg

Wreszcie z kategorii już nie może być nigdy gorzej :)
Wskaźnik pokazujący, w ilu stanach była kontrakcja:
http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/SzD5sv4z2YI/AAAAAAAAHGA/Ja6DCkPQutU/s1600-h/PhillyFedStateNov09.jpg
W styczniu 2009 osiagnął on wielkośc 0, której już sir przebić nie da :) Niestety seria danych nie zahacza o recesję naftową, ale wtedy na pewno było kilka stanów ze wzrostem (choćby te naftowe). 

Masz rację, co do inflacji, ale hej, w Wielkim Kryzysie też nie było inflacji. To po prostu zupełnie inny kryzys. W latach siedemdziesiatych przynajmniej potem przyszedł Volker i się za to zabrał. Teraz mamy Bernanke, który będzie zawsze za łagodny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>Co do Wielkiego Kryzysu, bez watpienia teraz jest lepiej, ale o ile, trudno powiedzieć, bo to były zupełnie inne czasy i bardzo wiele o tamtych czasach nie wiemy (np. nie znane jest dokładnie bezrobocie). </p>
<p>Nie zgodzę się z przyrównaniem do kryzysu naftowego, bo to był drobny epizod, potknięcie na ścieżce wzrostu. Teraz jest sporo poważnych strukturalnych problemów, finanse konsumentów w rozsypce, wielki i bardzo rosnący dług publiczny i zobaczysz zreszta, jak długo będzie się utrzymywać podwyższone bezrobocie, to będą lata. </p>
<p>Z serii, teraz jest gorzej, masz tutaj, długotrwale bezrobotni (wielkości kilkukrotnie większe niż w czasie poprzednicj recesji, po uwzglednieniu wielkości populacji):<br />
<a href="http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0dSamkpncI/AAAAAAAAHNU/8xA6hqTts6c/s1600-h/UnemployedOver26Weeks.jpg" rel="nofollow">http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0dSamkpncI/AAAAAAAAHNU/8xA6hqTts6c/s1600-h/UnemployedOver26Weeks.jpg</a></p>
<p>Sprzedaż samochodów (poziomy takie jak w czasie recesji 30 lat temu, przy obecnie dużo większej ludności):<br />
<a href="http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0OlHl1Y6TI/AAAAAAAAHLs/5tGoiMLLEiA/s1600-h/VehicleSales1.jpg" rel="nofollow">http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0OlHl1Y6TI/AAAAAAAAHLs/5tGoiMLLEiA/s1600-h/VehicleSales1.jpg</a></p>
<p>Zatrudnieni jako procent populacji (bezrobocie tak nie wzrosło, bowiem spora część osób &#8220;wyszła z rynku pracy&#8221;, poszła na studia, emeryturę, przestała szukać pracy, itp.)<br />
<a href="http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-I-I8bpI/AAAAAAAAHM0/Uq82pCCeY1s/s1600-h/EmploymentPopRatioDec.jpg" rel="nofollow">http://1.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-I-I8bpI/AAAAAAAAHM0/Uq82pCCeY1s/s1600-h/EmploymentPopRatioDec.jpg</a><br />
Poziomy jak w czasie recesji z lat osiemdziesiątych, kiedy jeszcze nie było na rynku pracy tyle kobiet. Zjazd zatrudnienia bez precedensu. </p>
<p>Zatrudnieni w niepełnym wymiarze czasu niedobrowolnie (to osoby, które w oficjalnych statystykach są zatrudnione):<br />
<a href="http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-JNaO35I/AAAAAAAAHM8/ASYYO-dStGE/s1600-h/PartTimeDec.jpg" rel="nofollow">http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c-JNaO35I/AAAAAAAAHM8/ASYYO-dStGE/s1600-h/PartTimeDec.jpg</a></p>
<p>Wreszcie z kategorii już nie może być nigdy gorzej :)<br />
Wskaźnik pokazujący, w ilu stanach była kontrakcja:<br />
<a href="http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/SzD5sv4z2YI/AAAAAAAAHGA/Ja6DCkPQutU/s1600-h/PhillyFedStateNov09.jpg" rel="nofollow">http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/SzD5sv4z2YI/AAAAAAAAHGA/Ja6DCkPQutU/s1600-h/PhillyFedStateNov09.jpg</a><br />
W styczniu 2009 osiagnął on wielkośc 0, której już sir przebić nie da :) Niestety seria danych nie zahacza o recesję naftową, ale wtedy na pewno było kilka stanów ze wzrostem (choćby te naftowe). </p>
<p>Masz rację, co do inflacji, ale hej, w Wielkim Kryzysie też nie było inflacji. To po prostu zupełnie inny kryzys. W latach siedemdziesiatych przynajmniej potem przyszedł Volker i się za to zabrał. Teraz mamy Bernanke, który będzie zawsze za łagodny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3655</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 19:40:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3655</guid>
		<description>@ Poszi #97

1.Formalnie masz rację. Ale jeśli ktoś wraca do WK to dla pełnego obrazu warto dodac że WK był sto razy gorszy.
2.Problemy polityczne są ważnym elementem całości kryzysu.
Obecne są niewielkie w porównaniu do tych sprzed 35 lat.
3.Produkcją przemysłową to nie zrobiłeś na mnie wrażenia.
Jeśli weźmiemy pod uwagę jej znacznie większy udział w gospodarce w 1975r niż teraz to obecny spadek wcale nie jest dotkliwszym.
4.Natomiast spadek miejsc pracy robi wrażenie (dzięki za fajny wykres). Ale weźmy pod uwagę następujące elementy:
-po Reaganie związki zawodowe są martwe, teraz jest dużo łatwiej ludzi zwalniac to i szybko miejsc pracy ubywa
-startowe bezrobocie było teraz mniejsze; doszliśmy do porównywalnych wartości całego bezrobocia, teraz 10%, wtedy 9%
-ponad milion rezerwistów mieli w Wietnamie, plus mnóstwo miejsc pracy cywilnej do obsługi tej wojny (nieporównywalnie większej niż te obecne konflikty), gdyby te &quot;miejsca pracy&quot; odjąc to wykresiki by nam się wyrównały.
5.Inny ważny parametr jest teraz lepszy. Wtedy inflacja była kilkunastoprocentowa. 

Proponuję konkluzję:
Obecny kryzys swoimi rozmiarami przypomina kryzys naftowy i jest wielokrotnie mniejszym od WK.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #97</p>
<p>1.Formalnie masz rację. Ale jeśli ktoś wraca do WK to dla pełnego obrazu warto dodac że WK był sto razy gorszy.<br />
2.Problemy polityczne są ważnym elementem całości kryzysu.<br />
Obecne są niewielkie w porównaniu do tych sprzed 35 lat.<br />
3.Produkcją przemysłową to nie zrobiłeś na mnie wrażenia.<br />
Jeśli weźmiemy pod uwagę jej znacznie większy udział w gospodarce w 1975r niż teraz to obecny spadek wcale nie jest dotkliwszym.<br />
4.Natomiast spadek miejsc pracy robi wrażenie (dzięki za fajny wykres). Ale weźmy pod uwagę następujące elementy:<br />
-po Reaganie związki zawodowe są martwe, teraz jest dużo łatwiej ludzi zwalniac to i szybko miejsc pracy ubywa<br />
-startowe bezrobocie było teraz mniejsze; doszliśmy do porównywalnych wartości całego bezrobocia, teraz 10%, wtedy 9%<br />
-ponad milion rezerwistów mieli w Wietnamie, plus mnóstwo miejsc pracy cywilnej do obsługi tej wojny (nieporównywalnie większej niż te obecne konflikty), gdyby te &#8220;miejsca pracy&#8221; odjąc to wykresiki by nam się wyrównały.<br />
5.Inny ważny parametr jest teraz lepszy. Wtedy inflacja była kilkunastoprocentowa. </p>
<p>Proponuję konkluzję:<br />
Obecny kryzys swoimi rozmiarami przypomina kryzys naftowy i jest wielokrotnie mniejszym od WK.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3643</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 16:18:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3643</guid>
		<description>@ogif,

Naprawdę nie widzisz równicy między &quot;najgorsza recesja od Wielkiego Kryzysu&quot; a &quot;recesja (prawie) jak Wielki Kryzys&quot;?

Nie wiem też co mają polityczne problemy do ekonomicznych. Teraz można milion politycznych problemów też wymienić. 

Recesja 1973/4 była słabsza w porównaniu z obecną pod wieloma względami. Spójrz na utrate miejsc pracy (to nawet nie ta liga):
http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c1SpJEkNI/AAAAAAAAHMs/lPW1FP1zchE/s1600-h/EmploymentRecessionsDec.jpg
Produkcja przemysłowa:
http://tinyurl.com/y8vwght
i całe multum innych wskaźników.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>Naprawdę nie widzisz równicy między &#8220;najgorsza recesja od Wielkiego Kryzysu&#8221; a &#8220;recesja (prawie) jak Wielki Kryzys&#8221;?</p>
<p>Nie wiem też co mają polityczne problemy do ekonomicznych. Teraz można milion politycznych problemów też wymienić. </p>
<p>Recesja 1973/4 była słabsza w porównaniu z obecną pod wieloma względami. Spójrz na utrate miejsc pracy (to nawet nie ta liga):<br />
<a href="http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c1SpJEkNI/AAAAAAAAHMs/lPW1FP1zchE/s1600-h/EmploymentRecessionsDec.jpg" rel="nofollow">http://4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c1SpJEkNI/AAAAAAAAHMs/lPW1FP1zchE/s1600-h/EmploymentRecessionsDec.jpg</a><br />
Produkcja przemysłowa:<br />
<a href="http://tinyurl.com/y8vwght" rel="nofollow">http://tinyurl.com/y8vwght</a><br />
i całe multum innych wskaźników.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3641</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 15:41:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3641</guid>
		<description>@ Poszi #95

Obecną recesję pokazuję jak liczę w #87. Jak widać w przypadku obu recesji pojawiają się różne dane (swoich 5% też nie wyciągnąłem z rękawa; teraz nie będę szukał strony bo ma to dla nas trzeciorzędne znaczenie).

W każdym razie porównywanie skali ostatniego kryzysu do WK jest bezpodstawne. To słoń i mrówka.
Natomiast recesja paliwowa była podobna do obecnej. Też nie polegała wyłącznie na spadku PKB.  Wtedy wybuchła wysoka inflacja, bezrobocie było 9% czyli nibu odrobinę mniejsze, ale w tym czasie wietnamską dżunglę zwiedzało znacznie więcej chłopaków niż teraz irackie pustynie i afgańskie góry.
Plus Watergate z praktycznym impeachmentem Nixona, plus ucieczka na tarczy z Wietnamu plus silny jeszcze ZSRR.
Lżejszy już ten kryzys.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Poszi #95</p>
<p>Obecną recesję pokazuję jak liczę w #87. Jak widać w przypadku obu recesji pojawiają się różne dane (swoich 5% też nie wyciągnąłem z rękawa; teraz nie będę szukał strony bo ma to dla nas trzeciorzędne znaczenie).</p>
<p>W każdym razie porównywanie skali ostatniego kryzysu do WK jest bezpodstawne. To słoń i mrówka.<br />
Natomiast recesja paliwowa była podobna do obecnej. Też nie polegała wyłącznie na spadku PKB.  Wtedy wybuchła wysoka inflacja, bezrobocie było 9% czyli nibu odrobinę mniejsze, ale w tym czasie wietnamską dżunglę zwiedzało znacznie więcej chłopaków niż teraz irackie pustynie i afgańskie góry.<br />
Plus Watergate z praktycznym impeachmentem Nixona, plus ucieczka na tarczy z Wietnamu plus silny jeszcze ZSRR.<br />
Lżejszy już ten kryzys.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3634</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 15:02:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3634</guid>
		<description>@ogif,

Nie wiem, w jaki sposób liczysz te spadki PKB, ale wg danych, które można ściagnąć np. tu:
http://research.stlouisfed.org/fred2/graph/?chart_type=line&amp;s[1][id]=GDPC1

Spadek PKB między Ikw 1975 a IV kw 1973 (odpowiednio dno i szczyt) to 3.2%, a pomiędzy II kw 2009 a II kw 2008 3.8%. 

Abstrahując nawet od tego, spadek prawie wszystkiego, co tylko możliwe (miejsca pracy, produkcja, itp.) był większy niż w czasie jakiejkolwiek powojennej recesji.

Wracając do głównego temtu wpisu, pojawia się więcej odpowiedzi na to wystapienie Bernanke. 

Dean Baker, który o gróźbie bańki pisał już od 2002 roku, krytykuje Fed za działania, które do obecnego kryzysu doprowadziły (aczkolwiek też uważa, że niskie stopy miały małe znaczenie):
http://www.guardian.co.uk/commentisfree/cifamerica/2010/jan/11/ben-bernanke-federal-reserve

Mark Thoma, twierdzi, że i stopy, i brak regulacji są winne:
http://economistsview.typepad.com/economistsview/2010/01/did-low-interest-rates-or-regulatory-failures-cause-the-bubble.html

Porównuje stopy do paliwa, a brak regulacji do śpiącej straży pożarnej. 

Obaj powyżsi są ekonomistami o odcieniu lewicowym. 

Bernanke jest atakowany z wielu stron i jedyne osoby, które go chwala, to albo politycy, członkowie establishmentu, albo ekonomiści związani z Wall Street. Jedni i drudzy będący beneficjentami status quo. Wnioski pozstawiam czytelnikom.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>Nie wiem, w jaki sposób liczysz te spadki PKB, ale wg danych, które można ściagnąć np. tu:<br />
<a href="http://research.stlouisfed.org/fred2/graph/?chart_type=line&amp;s1id=GDPC1" rel="nofollow">http://research.stlouisfed.org/fred2/graph/?chart_type=line&amp;s1id=GDPC1</a></p>
<p>Spadek PKB między Ikw 1975 a IV kw 1973 (odpowiednio dno i szczyt) to 3.2%, a pomiędzy II kw 2009 a II kw 2008 3.8%. </p>
<p>Abstrahując nawet od tego, spadek prawie wszystkiego, co tylko możliwe (miejsca pracy, produkcja, itp.) był większy niż w czasie jakiejkolwiek powojennej recesji.</p>
<p>Wracając do głównego temtu wpisu, pojawia się więcej odpowiedzi na to wystapienie Bernanke. </p>
<p>Dean Baker, który o gróźbie bańki pisał już od 2002 roku, krytykuje Fed za działania, które do obecnego kryzysu doprowadziły (aczkolwiek też uważa, że niskie stopy miały małe znaczenie):<br />
<a href="http://www.guardian.co.uk/commentisfree/cifamerica/2010/jan/11/ben-bernanke-federal-reserve" rel="nofollow">http://www.guardian.co.uk/commentisfree/cifamerica/2010/jan/11/ben-bernanke-federal-reserve</a></p>
<p>Mark Thoma, twierdzi, że i stopy, i brak regulacji są winne:<br />
<a href="http://economistsview.typepad.com/economistsview/2010/01/did-low-interest-rates-or-regulatory-failures-cause-the-bubble.html" rel="nofollow">http://economistsview.typepad.com/economistsview/2010/01/did-low-interest-rates-or-regulatory-failures-cause-the-bubble.html</a></p>
<p>Porównuje stopy do paliwa, a brak regulacji do śpiącej straży pożarnej. </p>
<p>Obaj powyżsi są ekonomistami o odcieniu lewicowym. </p>
<p>Bernanke jest atakowany z wielu stron i jedyne osoby, które go chwala, to albo politycy, członkowie establishmentu, albo ekonomiści związani z Wall Street. Jedni i drudzy będący beneficjentami status quo. Wnioski pozstawiam czytelnikom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3620</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 14:36:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3620</guid>
		<description>uściślenie:
w USA była ostatnio mniejsza recesja niż w kryzysie paliwowym,
natomiast w Europie gorsza ostatnio, a w wielu krajach nawet gorsza niż podczas WK.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>uściślenie:<br />
w USA była ostatnio mniejsza recesja niż w kryzysie paliwowym,<br />
natomiast w Europie gorsza ostatnio, a w wielu krajach nawet gorsza niż podczas WK.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ogif</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3619</link>
		<dc:creator>ogif</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 14:31:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3619</guid>
		<description>#91 i 92

Zgadzam się z powyższym, lecz jestem mniej pesymistyczny.

Chociaż akurat z formalnego punktu widzenia recesja po kryzysie paliwowym 1974-75 była głębsza - 5%.
Wszystkie media gadają że teraz najgorzej od WK i nie mówią prawdy. W dodatku nawet samo porównanie z WK jest wypaczeniem totalnym bo wtedy było -32%. Inny świat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>#91 i 92</p>
<p>Zgadzam się z powyższym, lecz jestem mniej pesymistyczny.</p>
<p>Chociaż akurat z formalnego punktu widzenia recesja po kryzysie paliwowym 1974-75 była głębsza &#8211; 5%.<br />
Wszystkie media gadają że teraz najgorzej od WK i nie mówią prawdy. W dodatku nawet samo porównanie z WK jest wypaczeniem totalnym bo wtedy było -32%. Inny świat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: GTC</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3618</link>
		<dc:creator>GTC</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 14:20:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3618</guid>
		<description>@ ogif

Jest taka zasada - śmiecie włożysz - śmiecie wyjmiesz. 

Bilanse są podpicowane ( window dressing), wyceny arbitralne
(mark to make belive), niektóre klopsy są wręcz ukrywane.

Potem ten oficjalnie podany mix jest przetwarzany i błędy i te zafałszowania oraz błędy systematyczne się kumulują i są powielane.

I tak powstają dane statystyczne, które idą w świat i są używane w dobrej wierze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ ogif</p>
<p>Jest taka zasada &#8211; śmiecie włożysz &#8211; śmiecie wyjmiesz. </p>
<p>Bilanse są podpicowane ( window dressing), wyceny arbitralne<br />
(mark to make belive), niektóre klopsy są wręcz ukrywane.</p>
<p>Potem ten oficjalnie podany mix jest przetwarzany i błędy i te zafałszowania oraz błędy systematyczne się kumulują i są powielane.</p>
<p>I tak powstają dane statystyczne, które idą w świat i są używane w dobrej wierze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/07/bernanke-o-stopach-procentowych-i-bance-na-rynku-nieruchomosci/#comment-3612</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 12:42:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6128#comment-3612</guid>
		<description>@ogif,

&quot;Recesja w USA była niezbyt duża!&quot;

Zwał, jak zwał, największa od Wielkiego Kryzysu. Niemal pod każdym względem. Być może dzieki interwencji rządu nie głębsza, ale za to pewnie dzięki interwencji rządu (zwłaszcza tak koszmarnie głupiej) przyszły rozwój będzie spowolniony przez garb, który na podatników narzucono. A jeszcze prawie nic nie naprawiono. 

Tak nawiasem mówiąc, przeceniasz niezależność danych Eurostatu. Europejscy statystycy nie mają swoich agentów w USA. Biorą dane amerykańskie i najwyżej je przestawiają w taki sam sposób jak europejskie. Podobnie zresztą z polskimi. Eurostat republikuje dane GUS.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ogif,</p>
<p>&#8220;Recesja w USA była niezbyt duża!&#8221;</p>
<p>Zwał, jak zwał, największa od Wielkiego Kryzysu. Niemal pod każdym względem. Być może dzieki interwencji rządu nie głębsza, ale za to pewnie dzięki interwencji rządu (zwłaszcza tak koszmarnie głupiej) przyszły rozwój będzie spowolniony przez garb, który na podatników narzucono. A jeszcze prawie nic nie naprawiono. </p>
<p>Tak nawiasem mówiąc, przeceniasz niezależność danych Eurostatu. Europejscy statystycy nie mają swoich agentów w USA. Biorą dane amerykańskie i najwyżej je przestawiają w taki sam sposób jak europejskie. Podobnie zresztą z polskimi. Eurostat republikuje dane GUS.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

