Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Dwa cytaty do wyboru

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 06.01.2010 | Komentarze (23) »

Cytat pierwszy:

Nie możemy zidentyfikować źródła pieniędzy, które popchnęły rynek w górę tak daleko i tak szybko (…) Wiemy, że rząd USA wydał miliardy dolarów by wspierać przemysł motoryzacyjny, rynek nieruchomości, banki i brokerów. Dlaczego nie miałby także wspierać rynku akcyjnego?

Charles Biderman, założyciel Trim Tabs

Cytat drugi:

Uważajcie na tych, którzy znaleźli się po niewłaściwej stronie rynku i teraz oskarżają manipulacje, kabalistyczne spiski, Plunge Protection Team i skaranie boskie. Ci ludzie, w gruncie rzeczy racjonalizują swoje błędne decyzje inwestycyjne.

Barry Ritholtz, założyciel Fusion IQ i twórca Big Picture

Gdy w siedemnastym wieku John Smith w Wirginii, zbudował oborę na najwyższym pagórku w osadzie i w czasie pierwszej większej burzy oborę trafił piorun i spalił ją doszczętnie to John Smith zbierał radę osady i oskarżał pierwszą lepszą rudowłosą kobietę o czary. W 2009 roku takie ‘numery’ nie przejdą. Gdy wbrew oczywistym sygnałom płynącym z rynku monetarnego zajęło się krótką pozycję na rynku i wbrew ruchom rynku uśredniało się tę pozycję to trzeba znaleźć winnego. Najłatwiej jest ogłosić ‘niecny’ rządowy spisek i zrzucić odpowiedzialność za swoje błędy na innych.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że fenomenalny rajd od marcowych dołków nie byłby możliwy bez gargantuicznej, zsynchronizowanej, globalnej interwencji rządów i banków centralnych. Gdyby do niej nie doszło najprawdopodobniej świat doświadczyłby Wielkiej Depresji 2.0 Jest jednak gigantyczna różnica pomiędzy zapowiedzianą interwencją fiskalną, budżetową i monetarną a ukrytym ‘pompowaniem’ rynku tajnymi zakupami derywatów czy inną bezpośrednią interwencją na rynku akcji. O tym pierwszym wiedział każdy i każdy był w stanie określić skutki jakie dla rynku kapitałowego będzie miało ‘wtłoczenie’ miliardów dolarów w gospodarkę: poprzez programy pomocowe banków centralnych, bezpośrednio dokapitalizowanie sektora finansowego, udzielenie gwarancji czy tworzenie programów stymulujących rynek motoryzacyjny czy rynek nieruchomości. Na to drugie, jak przyznaje Charles Biderman, nie ma żadnych dowodów.

To zdumiewające, że tak niewielu ludzi mówi i pisze, że zarobiło mnóstwo pieniędzy ponieważ udało im się znaleźć po tej samej stronie rynku co manipulujący rynkiem rząd oraz banki inwestycyjne. Tymczasem, ci samo ludzie, którzy jesienią 2008 roku oskarżali Goldman Sachs i JP Morgan o ‘dołowanie’ polskie giełdy teraz oskarżają te instytucje o ‘pompowanie’ rynku akcyjnego.

Moim zdaniem, każdy rozsądny człowiek powinien sobie zadać pytanie: do czego prowadzi mnie stosowanie ‘spiskowych’ wyjaśnień wszędzie tam gdy czegoś nie rozumiem? Czy taka postawa, poza zrzuceniem na innych odpowiedzialności za moje błędy, coś mi oferuje?

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (23) do "Dwa cytaty do wyboru"

  1. ogif powiedział(a):

    Ale faktycznie coś za wysoko ten SP500 podskakuje. Sądziłem że 1100 zupełnie wystarczy. Nie rozumiem tych co teraz kupują na średni termin. Ale oczywiście mogę się mylić, a żadnych spisków na rynku nie ma. Żaden duży gracz nie jest tak duży żeby zamerdać SP500. To znaczy nikt oprócz FED, ale oni (bezpośrednio) nie grają.

  2. dead_eye powiedział(a):

    @ogif

    przy 1300 ich zrozumiesz ;-) w bessie akcje nigdy nie sa zbyt tanie, zas w hossie zbyt drogie, czyz nie ?

    a tak wogle to zgadzam sie, ze nie ma takiego grubego, ktory zawładnaby sp500, jakies piki, lekkie ruchy mozna pewnie zrobic duzymi zleceniami, ale sam trendu nie zmieni.

  3. Trystero powiedział(a):

    @ dead eye

    Trafna uwaga. Rynek porusza sie od ekstremum do ekstremum.

  4. _dorota powiedział(a):

    Posługując się piękną zasadą brzytwy Ockhama nie trzeba szukać aktywności bytów typu PPT. Wystarczy wyobrazić sobie, jak mogą zadziałać na rynki praktycznie zerowe stopy dla dużych banków (przy niechęci zdychającego cichutko małego biznesu do pożyczania). Zabawne jst dla mnie, że ktoś się nad tym zastanawia ponad rok po tym, jak kupowałam akcje :)))

    Przy okazji coś wrzucę – na forum Polityka i Gospodarka (GW) użytkownik Pawel-l podał link do obszernego zestawienia prognoz czołowych instytucji finansowych i analityków dotyczących 2010 roku. (Prze)bogaty materiał do przemyśleń:

    http://pragcap.com/the-ultimate-guide-to-2010-investment-predictions-and-outlooks

    PS. Pozwól jeszcze podrążyć bardzo interesujący mnie temat – czy wybierając akcje kierujesz się analizą fundamentalną, czy też te “aberracje” które śledzisz mają wyłącznie charakter techniczny?

  5. osoamoroso powiedział(a):

    gargantuiczny «rubaszny, nadnaturalnie wielki i niezwykle żarłoczny»

    :D

  6. Trystero powiedział(a):

    @ osoamoroso

    Alez doskonale wiem co znaczy gargantuiczny (wiem nawet skad to slowo pochodzi) i uzylem go w znaczeniu WIELKI – jak sadze, calkiem poprawnie.

  7. osoamoroso powiedział(a):

    @ Trystero

    Ja również sądzę że poprawnie i nawet przez myśl nie przeszło mi że mógłbyś użyć słowa, którego znaczenia nie znasz.
    Po prostu ucieszyłem się że moje słownictwo wzbogaiło się.

    Aha… znaczenie zaczerpnąłem z sjp.pwn.pl

  8. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Bardzo celny pierwszy akapit.

    Nie robie analizy fundamentalnej – nie dlatego, ze uwazam, ze jest bezwartosciowa tylko dlatego, ze horyzont czasowy przy AF zupelnie mi nie odpowiada. Natomiast wiem czym sie spolka, ktora kupuje, zajmuje, czy ma zysk, jej podstawowe wskazniki – ale wszystko to mozna w 5 minut znalezc w Sieci.

    Na wiosne 2009 robilem analize Hyperiona ale to nie bylo nic klasycznego tylko liczylem mu abonentow i sprawdzilem rynkowa wartosc jednego bo akurat Netia kupowala wtedy malych operatorow. Jesli juz robie AF to wlasnie w taki niekonwencjonalny sposob.

    Tak wiec abberacje maja charakter techniczny, statystyczny. Rynek jest zbyt nieefektywny by wykorzystywac abberacje fundamentalne w krotkim terminie.

  9. Trystero powiedział(a):

    @ osoamoroso

    Wrazliwy jestem poniewaz sie juz kilka razy z tego slowa musialem tlumaczyc. Lubie go jako synonim gigantycznego, kolosalnego.

    W angielskim jest duzo bardziej popularne chyba.

  10. ogif powiedział(a):

    @ Dorota #4

    Link z prognozami wypasiony, ale pozostaje fundamentalne pytanie czy czytanie prognoz ma sens?
    Osobiście uważam że niekoniecznie.
    Chcąc, nie chcąc czasem coś przeczytam ale staram się żeby nie miały na mnie żadnego wpływu.

    BTW czytam teraz mega-prognozę “Następne sto lat” G.Friedmana. Tytuł mocno zniechęcający bo to szalony pomysł żeby prognozować w takim horyzoncie czasowym, ale to niezła książka.
    Przytoczę trzy tezy autora (dziś pozornie wyglądające na fałszywe) z którymi się zgadzam:
    1.Hegemonia USA dopiero się zaczyna.
    2.Islam (hardcorowy) już się kończy.
    3.Chiny to papierowy tygrys bez świetlanej przyszłości.

  11. _dorota powiedział(a):

    @ Ogif, 10

    “pozostaje fundamentalne pytanie czy czytanie prognoz ma sens?” – nie ma oczywiście :) Co jednak MA sens, to przyjrzenie się obrazowi całości, jaki rysują przy okazji tych prognoz. Te “outlooki” mniej bardziej interesują. Przeglądnąć chociażby warto.

  12. Zdzichu powiedział(a):

    @ Trystero

    (off topic)

    nie wiesz co się stało z Prosperem? Pytam bo się wcześniej nim interesowałeś. Spółka przeszła na 2 fixingi i trwał wykup przez Torfarm i PSP miał być wycofany z GPW.

    Teraz TFM ma 90% akcji a PSP wrócił do notowań ciągłych. Czyżby nie udało się wycofanie z GPW z racji za wysokiego udziału mniejszościowych (10%)?

  13. kujawianin powiedział(a):

    Taka ogólna uwaga. Słyszałem i taką teorię, że za obecne wzrosty na giełdzie odpowiadają… bezrobotni w USA. Brzmi paradoksalnie, ale podobno ludzie próbują “zarabiać”, a zwłaszcza ci, którzy mieli jakieś oszczędności i stracili pracę. Jeżeli to prawda, to aż strach się bać kiedy to pęknie i z jakim hukiem.

  14. Trystero powiedział(a):

    @ Zdzichu

    Z tego co wiem, to Torfarm ma wiekszosc potrzebna do wyciskania drobnych ale na razie tego nie robi. Moim zdaniem dlatego, ze boi sie wyciskac po 8,34 a wiec duzo ponizej ceny ksiegowej i, moim zdaniem, wartosci godziwej.

    Nie mam w tej chwili PSP ale czekam z ciekawoscia na ruch Torfarmu.

  15. Trystero powiedział(a):

    @ kujawianin

    Bardzo w to watpie. Po pierwsze – to nie sa te pieniadze. Trudno uwierzyc, ze fundusze bezrobotnych moglyby ruszyc rynkiem. Po drugie – jedna z cech tego rajdu bylo to, ze indywidualni inwestorzy nie wzieli w nim udzialu i ich zaangazowanie w akcje jest dalej niskie i na przyklad caly czs kieruja pieniadze do funduszy obligacji.

  16. cabra powiedział(a):

    “There’s no bull side or bear side on the market. There’s only market side – the right side” ;-)

  17. ogif powiedział(a):

    @ Dorota

    Zajrzałem do PK, a tam ZA AKCEPTACJĄ gospodarza (który “nie widzi powodu do interwencji”)jakiś zawodnik pisze do Ciebie to co pisze. Dziwne, nieprawdaż? Nazwanie Kołodki bufonem itp. wykluczało z forum (112233, Marcin, ogif), a “kudłaty” jest OK.

    @ wszyscy

    Sorry za prywatę, ale się lekko zbulwersowałem.

  18. kujawianin powiedział(a):

    @trystero:

    Być może, sam już nie wiem skąd taką teoryjkę słyszałem. Jednak trochę mnie zaintrygowało to co piszesz, czy takie dane w jakim stopniu indywidualni są zaangażowani w rynek akcji są gdzieś dostępne? Kto zatem handluje akcjami? Ja mogłem uwierzyć, że bezrobotni mogli ruszyć akcjami, wystarczy mniejsza niż zwykle płynność na rynku + suma małych ziarenek dająca duży zbiór. Raczej stawiałbym na to, nie mając żadnych twardych danych, że instytucje rozkręciły obecny rajd, a potem drobi się od niego podpięli – jak to zazwyczaj bywa. Jednak jeżeli są jakieś statystki pokazujące zaangażowanie indywidualnych inwestorów, to gdzie można znaleźć?

  19. _dorota powiedział(a):

    @ Ogif, 17
    Poradzę sobie. Jednak proponowałabym ograniczyć wątki prywatne, nadużywamy cierpliwości Gospodarza.

    @ Kujawianin 18, pomiar zaangażowania inwestorów indywidualnych

    Ciekawy problem – jak zmierzyć, czy to “duzi” czy “mali” dominują w danym ruchu? Pierwsze, co się nasuwa, to sprawdzenie “sentymentu” drobnych inwestorów:
    http://www.aaii.com/sentimentsurvey/index.cfm

    Ale ponieważ te dane nie są “twarde”, opierają się na nastrojach, to może powinno się zbadać np. średnią wartość transakcji czy napływy do funduszy akcyjnych. Jakieś inne pomysły?

  20. Matthias powiedział(a):

    @ Trystero

    “Wszyscy zdają sobie sprawę, że fenomenalny rajd od marcowych dołków nie byłby możliwy bez gargantuicznej, zsynchronizowanej, globalnej interwencji rządów i banków centralnych. Gdyby do niej nie doszło najprawdopodobniej świat doświadczyłby Wielkiej Depresji 2.0″

    Mogę Cię prosić o szersze wyjaśnienie tego fragmentu. Może mnie jedynego to zdziwiło, ale myślałem, że myślący wolnorynkowo Blogger powinnien to sformułować wręcz odwrotnie. Czyż nie jest prawdą przecież, że to właśnie nadmierne interwencje rzadów i banków centralnych doprowadziły oraz pogłębiły Wielką Depresję 1.0. Jeśli przekładać to na Wielką Depresję 2.0 czy nie powinno być analogicznie?

    Absolutnie Ci nie wypominam. Jestem poprostu rządny wiedzy.

  21. Trystero powiedział(a):

    @ Matthias

    Bez przesady. Bloger z malej litery :)

    Nie wiem co masz na mysli piszac o tym, ze to interwencje rzadow i bankow centralnych poglebily Wielka Depresje. Konsensus (juz widze jak niektorzy zareaguja na to slowo, ha,ha) ‘friedmanowski’ jest taki, ze owszem interwencja FED poglebila recesje ale bylo to zacisniecie polityki monetarnej. Teraz zrobiono cos zupelnie odwrotnego, ‘zalano’ rynek pieniedzmi. Ocena New Deal jest totalnie uzalezniona od stanowiska ideologicznego. Liberalowie – Chicago i Austriacy, krytykuja New Deal. Mainstream – keynesisci w tym ‘neo’, twierdza, ze New Deal pomogla.

    Zywy jest poglad, ze zbyt wczesne odciecie pomocy (w 1937) doprowadzilo do szybkiego zalamania odrodzenia – to miedzy innymi Krugman.

    To co jest niezalezne od stanowiska ideologicznego to logiczna konkluzja, ze gdy dzialalnosc ekonomiczna zamiera to gospodarce jest wszystko jedno czy wydaje konsument czy rzad. Ktos wydaje pieniadze, podpiera popyt i wytworczosc. Stad, w krotkim terminie interwencja rzadu zawsze pomoze – nawet jesli jest to kopanie i zasypywanie rowow. Problem jest z dlugim terminem, czyli z tym jak ten kolosalny ’stimulus’ wplynie na wzrost gospodarczy w tej dekadzie. A to zalezy od tego jak efektywnie rzad ten kapital wydal. Czy kopal i zasypywal rowy czy moze zbudowal siec autostrad albo smart grid? Niestety, rzady nie sa znane z efektywnego wydawania pieniedzy by ujac rzecz lagodnie.

  22. Matthias powiedział(a):

    @ Trystero

    Czyli jednym zdaniem, to co by nie kopał i co by nie zasypywał i tak może się wszystko zawalić.

    “Niestety, rzady nie sa znane z efektywnego wydawania pieniedzy by ujac rzecz lagodnie.”

    No i właśnie to zdanie najbardziej martwi. Kwintesencja.

    “Zywy jest poglad, ze zbyt wczesne odciecie pomocy (w 1937) doprowadzilo do szybkiego zalamania odrodzenia – to miedzy innymi Krugman.”

    Czy ktoś wogóle jest w stanie powiedzieć kiedy należało ją odciąć? A kiedy należy ją odciąć teraz?

    Liberałowie oczywiście powiedzą “wogóle nie udzielać pomocy”.

    Skoro nadal wszystkie szkoły i profesorowie ekonomii kłócą się o przyczyny Wielkiej Depresji, to chyba skutki i metody naprawy obecnej może rozważac będą nasze wnuki…

  23. poszi powiedział(a):

    @Matthias i trystero,

    Moim zdaniem jakakolwiek teoria jest słuszna (stimulusy dobre czy złe), Krugman z tym otrzeganiem przed 1937 rokiem to zdrowo przesadził. Nie wyobrażam sobie współcześnie w żaden sposób, żeby po 4 latach solidnego wzrostu gospodarczego (dwucyfrowego miejscami, jak było między 33 a 37 rokiem) upierano się dalej nad utrzymywaniem dalszej pomocy.

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player