Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Liderzy i maruderzy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 05.01.2010 | Komentarze (14) »

‘Wpadły mi w ręce’ trzy interesujące wykresy pokazują istotne mechanizmy i procesy w gospodarce i na rynku akcyjnym w 2009 i 2010 roku.

The Economist opublikował listę gospodarczych liderów i maruderów w 2010 roku, utworzoną na podstawie tempa wzrostu PKB w 2010 roku. Lista wygląda tak:

Za The Economist

Za The Economist

Trzy rzeczy warte są podkreślenia. Po pierwsze, wykres pokazuje jak ‘ułomnym’ wskaźnikiem jest PKB. Wśród najszybciej rozwijających się państw kilka zawdzięczać będzie swój wzrost tylko i wyłącznie nowym projektom wydobywczym w sektorze ropy naftowej i gazu (na przykład Azerbejdżan, Katar, Turkmenistan, Angola czy Kongo). Warto zwrócić uwagę, że na listę liderów trafiły dwie bardzo duże gospodarki z BRIC: Chiny i Indie. Po trzecie, należy zwrócić uwagę jak bardzo ‘nadreprezentowany’ jest region CEE (Europa Środkowa i Wschodnia) na liście gospodarczych maruderów.

Dwa pozostałe wykresy pochodzą z Bespoke. Pierwszy z nich pokazuje jak w 2009 roku zachowywały się poszczególne grupy spółek z indeksu S&P 500 gdy za kryterium podziału na grupy przyjmie się zachowanie akcji w 2008 roku. Co się okazuje? Najwięcej zyskały w 2009 roku te spółki, które najwięcej straciły w 2008 roku. Odwrotnie, spółki, które w 2008 roku najlepiej broniły się przed spadkami najmniej zyskały w 2009 roku. Różnica pomiędzy najgorszym i najlepszym w 2008 roku decylem wynosi aż 92 punkty procentowe.

Za Bespoke

Za Bespoke

Ten wykres sprawi pewien problem z interpretacją ponieważ jest on wyjątkiem pokazującym, że inwestowanie na podstawie momentum ma swoje ograniczenia. Zasada rynkowa brzmi: kupuj wygranych (rosnące spółki), sprzedawaj przegranych (spadające spółki) – to jedna z najskuteczniejszych i najbardziej uniwersalnych reguł na rynku. W 2009 roku opłacało się jednak kupować ‘przegranych’.

Ostatni wykres, zamieszam ufając, że zdecydowana większość czytelników bloga jest już na tyle dojrzałymi uczestnikami rynku finansowego, że nie potraktuje wykresu jak potwierdzenie przekonania, że ‘na giełdzie można bardzo szybko zarobić bardzo dużo pieniędzy’. Wykres pokazuje 20 najlepszych spółek minionej dekady z indeksu Russell 3000. Poniższe spółki wybrano z grupy 1997 firm, które 31 grudnia 1999 roku były w Russell 3000 i pozostały w tym indeksie do końca dekady. Co ciekawe, średnia stopa zwrotu z tych 1997 firm to 182%. Russell 3000 natomiast zakończył dekadę ‘na czerwono’. Jak to możliwe?

Za Bespoke

Za Bespoke

Trzy czynniki na to wpłynęły: po pierwsze możemy obserwować tutaj ‘survivorship bias’ czyli efekt przetrwania. Zjawisko to polega na tym, że historyczne stopy zwrotu z rynku akcyjnego liczone są tylko z tych spółek, które przetrwały a więc pomijają spółki, które upadły. Moim zdaniem, opisana wyżej dysproporcja kreowana jest także, przez fatalne decyzje komitetu indeksowego czy algorytmu, który steruje ‘członkostwem’ w indeksie. Notowania indeksów historycznie zaniżają zachowanie szerokiego rynku. Po trzecie wreszcie, mamy tu do czynienia z kapitalistycznym rozkładem czyli rynkiem, na którym mediana i moda  zwrotów jest dużo niższa niż średnia arytmetyczna.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (14) do "Liderzy i maruderzy"

  1. Adam powiedział(a):

    Jeśli chodzi o analizę wzrostu pkb, to zawsze byłem ciekaw zmian nie relatywnych a nominalnych. Niewielkie znaczenia ma przecież wzrost pkb prowincjonalnego kraju o 1/4. Znacznie ważniejsza jest zmiana wartości pkb wyrażona w dolarach niż procentach. Niestety nigdy takiego wykresu nie widziałem.
    Może autor postu takim wykresem dysponuje?

  2. Parkiecik powiedział(a):

    Mówiąc o kupowaniu przegranych. Swego, czasu furorę zrobił Michael O’Higgins z prostą strategią ‘Dogs of the Dow’, polegającą na corocznym inwestowaniu w spółki z indeksu Dow Jones o najwyższej dywidendzie w stosunku do ceny.
    http://en.wikipedia.org/wiki/The_Dogs_of_the_Dow

  3. ogif powiedział(a):

    PKB ułomny? Zaczynasz gadać jak Kuczyński ;-)
    Najbardziej ułomny to jest w przypadkach takich jak Angola, ale w sporych, zróżnicowanych sektorowo gospodarkach to całkiem dobra (choć oczywiście niedoskonała) miara.
    Francuzi są innego zdania bo słabiutki mają ten wzrościk PKB.
    Z resztą nie mamy nic lepszego. Te ONZowskie akronimy to czysta komedia. Być może użyteczna dla porównania Kenii z Bangladeszem, ale z pewnością bezużyteczna w ramach porównań wewnątrzeuropejskich.

    Wracając do Kuczyńskiego to zszedł na psy, bo po chamsku traktuje niektórych nowych forumowiczów sądząc że to mi, dokucza. Ale to już wątek nie związany z PKB ;-)
    Natomiast jest ciekawy ze względów blogoznawczych. Okazuje się że gdy autor bloga ma komentarzy pod dostatkiem to niespecjalnie ceni komentatorów.

  4. aman powiedział(a):

    @Trystero – czy mógłbyś kiedys napisać cos o Twoim stylu inwestowania i o Twoijej strategi?
    Czy to jakiś model ekonometryczny?
    czy analiza teachniczna?
    czy fundamentalna? (to chyba nie jako że pisales ze jestes spekulantem)?
    I czy grasz na akcjach czy futuresach?

  5. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Nie wiem co PK pisze o PKB ale moje zdanie jest takie: to ulomny wskaznik ale najlepszy jaki mamy do oceny gospodarczych wynikow panstwa. Nie ma nic zlego w wytykaniu bledow PKB.

    @ Parkiecik

    Wiesz, nie nazalbym ‘Dogs od the Dow’ przegranymi. W tej strategii kryterium zakupu jak napisales byl wskaznik dywidendy a nie zachowanie ceny akcji. Zaliczylbym wiec te stategie do value investing a nie momentum investing.

    @ Adam

    Dziwne, wydawalo mi sie, ze jest odwrotnie, ze porownywanie wzrostu ‘dolarowego’ nie ma sensu przy roznej wielkosci gospodarek. Ale zawsze mozesz sprawdzic wielkosc nominalnego PKB i policzyc ile milionow czy miliardow USD oznacza te ‘kilka procent’. Dane sa na przyklad tutaj:
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)

    @ aman

    Troche juz pisalem. Koncentruje sie na akcjach i FW. Spekuluje, tzn. inwestuje krotkoterminowo, najczesciej w horyzoncie godzinowym. To co robie to jest polaczenie raczej zaawansowanej AT (czyli czegos co wychodzi poza dwie kreski trendu i glowe z ramionami) z szukaniem statystycznych prawidlowosci w zachowaniu rynku i inwestowania oportunistycznego, czyli krazenia nad rynkiem jak sep i szukania okazji.

  6. aman powiedział(a):

    @Trystero
    Jeśli chodzi o akcje to jest tu jednak ograniczony wybór -problem płynności, dla mnie FW to jednak za duży lewar.
    Rozumiem że mając przeanalizowane kilka strategii technicznych na danych hist sprawdzasz która cechuje się historycznie najwyzszą “sprawnością” – a nie martwi CIę że zarówno wszystkie wskaxniki tech -oscylatory, srednie itd jak i Twoje analizy oparte są na PRZESZŁYCH cenach i tak naprawdę nie koniecznie muszą sprawdzić się (utrzymać) w przyszłosci? – takie strategie trzeba chyba na bieżąco aktualizować i kontrlować ich hist “sprawność”?

  7. _dorota powiedział(a):

    @ Trystero, 5

    “inwestowania oportunistycznego, czyli krazenia nad rynkiem jak sep i szukania okazji” – czyli w praktyce obserwowania, które spółki mają (w perspektywie kilku godzin, może krótszej nawet) wzrosty wolumenu, kursów lub obu tych parametrów. Domyśliłam się? ;) (nie inwestuję w ten sposób, nie znam “kuchni”).
    Czyli strategia, która nazwałabym “kupą, mości Panowie”. Szarpanina, wysokie prowizje, portfel wystawiony na “szum” informacyjny.

  8. ogif powiedział(a):

    @ Trystero #5

    Jeśli tak stawiasz sprawę PKB to nie ma między nami różnicy.
    Dla informacji Kuczyński w ogóle kontestuje PKB i zapowiada jego “detronizację”. Chyba liczył na komisję Stiglitza, ale o ile mi wiadomo to niczego rewolucyjnego nie wymyśliła.

    W temacie Twojego inwestowania to podziwiam zawodników dających sobie radę w horyzoncie godzinowym. Osobiście zupełnie tego nie potrafię. W dodatku nie chce mi się ślęczeć przed monitorem. Perspektywa kilku-kilkunastodniowa (FW only) to jest środowisko w którym czuję się nieźle.
    Ewentualnie fundamentalne zakupy na kilka lat, ale raczej niechętnie bo łatwo trafić na kreatywną politykę informacyjną spółki i racjonalna okazja zamienia się w pułapkę.

  9. _dorota powiedział(a):

    PS. No, zaczynam przekonywać się do “inwestowania oportunistycznego” – wczoraj napisałam Ogifowi o jednej spółce, na której już dzisiaj zarobił kilka procent :)))

    A poważnie – bardzo jestem ciekawa, w jaki sposób wybierasz spółki do tej szybkiej spekulacji, Trystero. I jaka jest generalnie opłacalność takiej strategii, bo widzę właściwie same negatywy.

  10. ogif powiedział(a):

    #9

    Weźmy dowolny styl spekulowania. Nadaje się dla jednych, jest bezużyteczny dla drugich. Każdy musi znaleźć swój styl i jeśli zarabia to jest to styl dobry. A jeśli traci to niedługo poszuka innego zajęcia.

  11. Trystero powiedział(a):

    @ aman

    To zalezy od wielkosci Twojego portfela. Do 1 mln spekulowac mozna nawet na MiS na WGPW, z duzo wieksza kwota trzeba juz szukac okazji na WIG20.

    Kazda strategia jest sprawdzona tylko na danych historycznych. Nawet strategie fundamentalne, kupowanie wartosci i tak dalej. Trzeba pamietac, ze strategia dziala dopoki nie przestanie dzialac. To nie jest problem jesli sie go uwzgledni.

    @ Dorota

    Wybieram takie, na ktorych widze wyrazna nieefektywnosc rynku. Wchodza taka kwota by moc bez problemu wyjsc. Stosunek zysk/prowizja mam niewielki ale to czesc tej strategii.

    Generalnie sa strategie gdzie wiekszosc zyskow generuje kilka transakcji a stosunek zysk/strat jest wysoki. Sa strategie gdzie zarabia sie wieloma malymi transakcjami akceptujac niskie zysk/strata.

    @ ogif

    Trafiasz w sedno. Dobra strategia to taka, na ktorej zarabiasz. Nie kazdy jest w stanie zarabiac na tej samej strategii. Ludzie maja inny poziom awersji do ryzyka, inny poziom cierpliwosci, inny temperament – strategia musi to uwzgledniac.

  12. aman powiedział(a):

    @Trystero #11
    O płynności mówiłem w sensie dzienna ilość transakcji. A ile transakcji musisz mieć w swojej strategi jeśli to strategia w skali godzin to pewnie operujesz na interwale kilku-minutowym (np. 10 minutowy), żeby mieć odpowiednią ilość “obserwacji” w takiej strategi a np. dziś liczba spółek majaca powyzej 90 transakcji (czyli średnio co około 5min) to 83 a pewnie duża część z tych transakcji skupiona jest w tym samym czasie.
    Czy mógłbyś opisać coś o typie tych “wyrażnych nieefektywnosci rynku” – bo z tego co piszesz to w Twojej strategi stosujesz coś w rodzaju arbitrażu (”arbitrażu statystycznego”), domyślam sie że nie jest to typowy arbitraż wynikajacy z praw finansów, a jedynie na “pseudo”realacji statystycznej. ["pseudo" w sensie nie wynikającej z "prawa finasowego"]

  13. Trystero powiedział(a):

    @ aman

    A co to jest ‘prawo finansowe’?

    Podam Ci jeden motyw inwestycyjny. Zalozmy, ze spolka X bez zadnego powodu (zadnego infa, zadnej zlej prasy) spada 20% w kilka dni na spokojnym rynku. Na ‘-20%’ sa bardzo duze wymiany – w duzych transakcjach, wymienia sie kilka, kilkanascie procent akcji. Mozesz sobie sprawdzic prawdopodobienstwo tego, ze kurs spadl pod te transakcje i wroci na stare poziomy. Jasne to tylko dane historyczne z tej spolki, albo z jej segmentu ale mozesz pod to ‘zagrac’ jesli szanse sa po Twojej stronie.

    Takich motywow jest mnostwo. Nie zagrasz na nich jako fundusz bo jestes za duzy ale jako indywidualny z rachunkiem z 5 czy 6 zerami juz mozesz.

  14. aman powiedział(a):

    Jest wiele “praw”
    np. cena oblig powinna byc suma zdysk przep pien z tej oblig,
    paryete put/call, parytet ceny instr pochodnego w stos do ceny instr bazowego, [wątpliwe] model CAPM itp itd

    PS jak bym mial 1 000 000 na rachunku to bym sobie wlozyl na 6,5% na polbank (już po belce, wiem że pow 15000 mam juz tylko 5% po belki) co i tak daje na czysto circa 4 200PLN/mies. bez żadnej pracy :-)

    A jeśli Ty masz te 5 czy 6 zer to dziwie się że masz czas na piasnie bloga :-)no chyba że to kasa nie z pracy a endowment od rodziny tudzież spadek :-)

Dodaj komentarz