<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Silny złoty, eksport, deficyt – o potrzebie zapewnienia kontekstu</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3214</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 08:24:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3214</guid>
		<description>@ LJ3

Przeciez Pan komentarz jest widoczny. Napisal Pan w nim:

&lt;em&gt;&quot;Dotyczy to również rządu i min finansów! Teraz tylko oni są zainteresowani w silnym złotym, by obniżyć zadłużenie. I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!).
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu. W tym http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html lub w innym art.&quot;&lt;/em&gt;

To jest caly akapit. Prosze sie go nie wstydzic.

Natomiast co do reszty tego co Pan pisze:

Co do Pana Szewczaka i tego jak blaga o zwiekszenie deficytu. Prosze &lt;a href=&quot;http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/20/tylko-krowa-nie-zmienia-pogladow-szewczak-i-deficyt/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;cytat&lt;/a&gt;:&lt;em&gt; &quot;Tylko Polska przejmuje się dziś deficytem budżetowym. Polski dogmat niskiego deficytu jest ciągle żywy. W przeciwieństwie do nas, Unia woli wyższy deficyt niż recesję. Totalna walka z recesją trwa już na całym świecie. Niestety nie u nas.&quot;&lt;/em&gt;
Sobie Pan ocen czy to medialna sztuczka czy nie.

Z reszta nie mam zamiaru dyskutowac poniewaz nie podoba mi sie Pana styl dyskusji - konkretnie dyskutowanie z Pana wyobrazeniem o moich pogladach a nie z moimi pogladami. Marnuje Pan mnostwo energii na przekonanie mnie, ze obecny poziom deficytu jest niebezpieczny podczas gdy ja otwarcie pisze, ze deficyt finansow publicznych to najwiekszy krotkoterminowy problem Polski.

Wmawia mi Pan takze, ze uprawiam propagande sukcesu i zachwycam sie 1,7% wzrostem PKB. Otoz, ja jedynie przytomnie zauwazam, ze lepsze 1,7% wzrostu PKB niz 4% spadku PKB jak w panstwach sasiednich i lepszy niewielki wzrost bezrobocia niz podwojenie go. Porownanie danych z Polski i innych panstw pokazuje RELATYWNA sile polskiej gospodarki co tlumaczy relatywna sile zlotego. To przeciez nie jest takie trudne do zrozumienia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ LJ3</p>
<p>Przeciez Pan komentarz jest widoczny. Napisal Pan w nim:</p>
<p><em>&#8220;Dotyczy to również rządu i min finansów! Teraz tylko oni są zainteresowani w silnym złotym, by obniżyć zadłużenie. I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!).<br />
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu. W tym <a href="http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html" rel="nofollow">http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html</a> lub w innym art.&#8221;</em></p>
<p>To jest caly akapit. Prosze sie go nie wstydzic.</p>
<p>Natomiast co do reszty tego co Pan pisze:</p>
<p>Co do Pana Szewczaka i tego jak blaga o zwiekszenie deficytu. Prosze <a href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/20/tylko-krowa-nie-zmienia-pogladow-szewczak-i-deficyt/" rel="nofollow">cytat</a>:<em> &#8220;Tylko Polska przejmuje się dziś deficytem budżetowym. Polski dogmat niskiego deficytu jest ciągle żywy. W przeciwieństwie do nas, Unia woli wyższy deficyt niż recesję. Totalna walka z recesją trwa już na całym świecie. Niestety nie u nas.&#8221;</em><br />
Sobie Pan ocen czy to medialna sztuczka czy nie.</p>
<p>Z reszta nie mam zamiaru dyskutowac poniewaz nie podoba mi sie Pana styl dyskusji &#8211; konkretnie dyskutowanie z Pana wyobrazeniem o moich pogladach a nie z moimi pogladami. Marnuje Pan mnostwo energii na przekonanie mnie, ze obecny poziom deficytu jest niebezpieczny podczas gdy ja otwarcie pisze, ze deficyt finansow publicznych to najwiekszy krotkoterminowy problem Polski.</p>
<p>Wmawia mi Pan takze, ze uprawiam propagande sukcesu i zachwycam sie 1,7% wzrostem PKB. Otoz, ja jedynie przytomnie zauwazam, ze lepsze 1,7% wzrostu PKB niz 4% spadku PKB jak w panstwach sasiednich i lepszy niewielki wzrost bezrobocia niz podwojenie go. Porownanie danych z Polski i innych panstw pokazuje RELATYWNA sile polskiej gospodarki co tlumaczy relatywna sile zlotego. To przeciez nie jest takie trudne do zrozumienia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: LJ3</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3211</link>
		<dc:creator>LJ3</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 01:27:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3211</guid>
		<description>@ Trystero
„O sile gospodarki decyduje zmiana PKB”
Ha, ha! Dobre! 
Ja pesymista mówię – jesteśmy na dnie, a Trystero – optymista – Nie! Wszystko jeszcze przed nami! 
To dobry PR – owski argument, w wypowiedzi ekonomisty, jak mniemam. 
A ile nowych miejsc pracy to da? Ten zachwycający 1,7% wzrostu PKB? Może policzysz i się dowiem? Zachwycający wg Trystero, a wg LJ3 to tylko stagnacja (quasistagflacja!). Wszystko w granicach błędu się obraca. Może należałoby, panie ekonomie, o tendencjach innych istotnych wskaźników trochę, by być bardziej w sednie sprawy? 
O kondycji (siły ta – Polska gospodarka nie ma, ani trochę) gospodarki świadczy również bezrobocie = 11%, a będzie za chwilę dużo większe. Wszyscy z Polski za sprzedanymi za granicę, za grosze, miejscami pracy przecież nie wyjadą. Nikt w UE  nie wchłonie 38 mln ludzi! 
Czy kupczenie miejscami pracy (tak się cieszą z tego, nie tylko Balcerowicz) to był naprawdę udany eksportowy towar? Podpowiem, że mądrzejsi od nas i bardziej doświadczeni Niemcy, Amerykanie, a nawet Chińczycy wiedzą, że podstawa rozwoju to miejsca pracy = zarobki = popyt = wzrost gospodarki. Na pewno nie są to „magiczne” cyferki, które choć zielone, mówią „mądrym”, że bezrobocie będzie rosło. Popyt wewnętrzny - napędzany tylko ubóstwem obywateli spadnie i z +PKB zrobi się -PKB! 
Ale było o zadłużeniu budżetu. Wpływy z podatków (gdzie są siedziby sprywatyzowanych banków i zakładów?), ceł (wiele odpraw nie w PL lecz w Holandii przeprowadza się), akcyz jakie są i bedą? Jak to wpłynie na budżet? Może policzy Trystero? I napisze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero<br />
„O sile gospodarki decyduje zmiana PKB”<br />
Ha, ha! Dobre!<br />
Ja pesymista mówię – jesteśmy na dnie, a Trystero – optymista – Nie! Wszystko jeszcze przed nami!<br />
To dobry PR – owski argument, w wypowiedzi ekonomisty, jak mniemam.<br />
A ile nowych miejsc pracy to da? Ten zachwycający 1,7% wzrostu PKB? Może policzysz i się dowiem? Zachwycający wg Trystero, a wg LJ3 to tylko stagnacja (quasistagflacja!). Wszystko w granicach błędu się obraca. Może należałoby, panie ekonomie, o tendencjach innych istotnych wskaźników trochę, by być bardziej w sednie sprawy?<br />
O kondycji (siły ta – Polska gospodarka nie ma, ani trochę) gospodarki świadczy również bezrobocie = 11%, a będzie za chwilę dużo większe. Wszyscy z Polski za sprzedanymi za granicę, za grosze, miejscami pracy przecież nie wyjadą. Nikt w UE  nie wchłonie 38 mln ludzi!<br />
Czy kupczenie miejscami pracy (tak się cieszą z tego, nie tylko Balcerowicz) to był naprawdę udany eksportowy towar? Podpowiem, że mądrzejsi od nas i bardziej doświadczeni Niemcy, Amerykanie, a nawet Chińczycy wiedzą, że podstawa rozwoju to miejsca pracy = zarobki = popyt = wzrost gospodarki. Na pewno nie są to „magiczne” cyferki, które choć zielone, mówią „mądrym”, że bezrobocie będzie rosło. Popyt wewnętrzny &#8211; napędzany tylko ubóstwem obywateli spadnie i z +PKB zrobi się -PKB!<br />
Ale było o zadłużeniu budżetu. Wpływy z podatków (gdzie są siedziby sprywatyzowanych banków i zakładów?), ceł (wiele odpraw nie w PL lecz w Holandii przeprowadza się), akcyz jakie są i bedą? Jak to wpłynie na budżet? Może policzy Trystero? I napisze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: LJ3</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3209</link>
		<dc:creator>LJ3</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 01:12:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3209</guid>
		<description>@ Trystero
„Manipulujesz sugerujac, ze prof Gomulka wyraza, zdanie, ze rzad zainteresowany jest silnym zlotym by obnizyc zadluzenie.”
Kto manipuluje? 
Zawsze „lubię” tych co czytają to, co chcą przeczytać, a nie co jest napisane. Można z czystym sumieniem ich &quot;skarcić&quot; i wyśmiać. To dopiero nazywa się MANIPULACJA! Nie dziwi mnie to ani trochę, gdy brak argumentów....... 
Cytuję (to wyżej napisałem - do sprawdzenia!):
„I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!).
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu. W tym http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html lub w innym art.”
Zawsze można zmanipulować dane tak by było widać zielone PKB na czerwonym tle EU, a nie było widać czerwono-czarnej dziury budżetu – ponad 100 mld PLN i zadłużenia się kraju, które rośnie o 160 mld PLN w 2009r, aż ponad 200 mld PLN w 2010r. Ile to procent do już istniejącego będzie? 
Nie wspomnę o takim sukcesie, jak wzrost bezrobocia – permanętny przez najbliższe lata - gwarantowany! 
„Gorący” cytat: „Zdaniem analityków w tym roku rząd uniknie jednak przebicia kolejnego progu 55 proc., co oznaczałoby konieczność równoważenia budżetu i wprowadzenia drastycznych oszczędności.”
http://biznes.onet.pl/dlug-panstwa-stanowi-juz-polowe-pkb,18490,3104710,1,prasa-detal
„w grudniu 2008 blaga rzad by wydawal pieniedze nie patrzac na deficyt a rok pozniej krytykuje rzad za zbyt duzy deficyt.”
Czy na pewno, czy to tylko taka medialna ciekawostka? 
Ciekawy majstersztyk. 
I tak wydaje kasę i to bez opamiętania. Mimo woli? Mimo wiedzy, a może (o zgrozo!) w niewiedzy? 
To ten rzad miał przecież nie zwiekszać deficytu. Zaklinali się, że nie zwiększą. I co? Zwiększyli bo.....musieli! A kto wiedział, że i tak będą musieli zwiększyć? Może Tusk, a może min. JVR? Może ktoś jednak nie widzi, że deficyt zwiększyli? A jednak? 
Dobrze widzieć to co się tylko chce widzieć?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero<br />
„Manipulujesz sugerujac, ze prof Gomulka wyraza, zdanie, ze rzad zainteresowany jest silnym zlotym by obnizyc zadluzenie.”<br />
Kto manipuluje?<br />
Zawsze „lubię” tych co czytają to, co chcą przeczytać, a nie co jest napisane. Można z czystym sumieniem ich &#8220;skarcić&#8221; i wyśmiać. To dopiero nazywa się MANIPULACJA! Nie dziwi mnie to ani trochę, gdy brak argumentów&#8230;&#8230;.<br />
Cytuję (to wyżej napisałem &#8211; do sprawdzenia!):<br />
„I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!).<br />
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu. W tym <a href="http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html" rel="nofollow">http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html</a> lub w innym art.”<br />
Zawsze można zmanipulować dane tak by było widać zielone PKB na czerwonym tle EU, a nie było widać czerwono-czarnej dziury budżetu – ponad 100 mld PLN i zadłużenia się kraju, które rośnie o 160 mld PLN w 2009r, aż ponad 200 mld PLN w 2010r. Ile to procent do już istniejącego będzie?<br />
Nie wspomnę o takim sukcesie, jak wzrost bezrobocia – permanętny przez najbliższe lata &#8211; gwarantowany!<br />
„Gorący” cytat: „Zdaniem analityków w tym roku rząd uniknie jednak przebicia kolejnego progu 55 proc., co oznaczałoby konieczność równoważenia budżetu i wprowadzenia drastycznych oszczędności.”<br />
<a href="http://biznes.onet.pl/dlug-panstwa-stanowi-juz-polowe-pkb,18490,3104710,1,prasa-detal" rel="nofollow">http://biznes.onet.pl/dlug-panstwa-stanowi-juz-polowe-pkb,18490,3104710,1,prasa-detal</a><br />
„w grudniu 2008 blaga rzad by wydawal pieniedze nie patrzac na deficyt a rok pozniej krytykuje rzad za zbyt duzy deficyt.”<br />
Czy na pewno, czy to tylko taka medialna ciekawostka?<br />
Ciekawy majstersztyk.<br />
I tak wydaje kasę i to bez opamiętania. Mimo woli? Mimo wiedzy, a może (o zgrozo!) w niewiedzy?<br />
To ten rzad miał przecież nie zwiekszać deficytu. Zaklinali się, że nie zwiększą. I co? Zwiększyli bo&#8230;..musieli! A kto wiedział, że i tak będą musieli zwiększyć? Może Tusk, a może min. JVR? Może ktoś jednak nie widzi, że deficyt zwiększyli? A jednak?<br />
Dobrze widzieć to co się tylko chce widzieć?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3120</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 06:37:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3120</guid>
		<description>@ LJ3

1. Podaj wiec jakis model wyceny zlotego (moze byc nawet w oparciu o PPP) i napisz ile powinien byc wart. O sile gospodarki decyduje zmiana PKB (tak sie zmówilo towarzystwo na rynkach finansowych) a pod tym wzgledem polska gospodarka pokazala sie z dobrej strony.

2. To zdanie swiadczy jedynie o Tobie i niewiele wnosi do tematu. Przypomne tylko, ze w najgorszym momencie oslabienia zlotego koszt obslugi dlugu w CHF byl nizszy niz w zlotym. 

Silny zloty pomaga przede wszystkim zadluzeniu sektora prywatnego a wiec polskiej gospodarce. 70% dlugu zagranicznego zaciagnal sektor prywatny - napisalem to ale chyba nie przeczytales.

Manipulujesz sugerujac, ze prof Gomulka wyraza, zdanie, ze rzad zainteresowany jest silnym zlotym by obnizyc zadluzenie. W linkowanych przez Ciebie artykule nie ma takiej sugestii. Prof. Gomulki jak wiekszosc ekonomistow martwi sie poziomem zadluzenia i slusznie.

W artykule Szewczaka nie ma zadnego toku myslenia. Jest zbior liczb, ktore maja przestraszyc czytelnika i przekonac, ze rzad Tuska jest beznadziejny. Zadnej spojnej teorii. Ale czego wymagac od polityka, ktory w grudniu 2008 blaga rzad by wydawal pieniedze nie patrzac na deficyt a rok pozniej krytykuje rzad za zbyt duzy deficyt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ LJ3</p>
<p>1. Podaj wiec jakis model wyceny zlotego (moze byc nawet w oparciu o PPP) i napisz ile powinien byc wart. O sile gospodarki decyduje zmiana PKB (tak sie zmówilo towarzystwo na rynkach finansowych) a pod tym wzgledem polska gospodarka pokazala sie z dobrej strony.</p>
<p>2. To zdanie swiadczy jedynie o Tobie i niewiele wnosi do tematu. Przypomne tylko, ze w najgorszym momencie oslabienia zlotego koszt obslugi dlugu w CHF byl nizszy niz w zlotym. </p>
<p>Silny zloty pomaga przede wszystkim zadluzeniu sektora prywatnego a wiec polskiej gospodarce. 70% dlugu zagranicznego zaciagnal sektor prywatny &#8211; napisalem to ale chyba nie przeczytales.</p>
<p>Manipulujesz sugerujac, ze prof Gomulka wyraza, zdanie, ze rzad zainteresowany jest silnym zlotym by obnizyc zadluzenie. W linkowanych przez Ciebie artykule nie ma takiej sugestii. Prof. Gomulki jak wiekszosc ekonomistow martwi sie poziomem zadluzenia i slusznie.</p>
<p>W artykule Szewczaka nie ma zadnego toku myslenia. Jest zbior liczb, ktore maja przestraszyc czytelnika i przekonac, ze rzad Tuska jest beznadziejny. Zadnej spojnej teorii. Ale czego wymagac od polityka, ktory w grudniu 2008 blaga rzad by wydawal pieniedze nie patrzac na deficyt a rok pozniej krytykuje rzad za zbyt duzy deficyt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3118</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 06:28:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3118</guid>
		<description>@ piotr34

Nie poparcie tylko wsparcie.

1. O zmiennosci na zlotym byla juz dyskusja. Sprawdz ATR dla zlotego czy innych walut albo implied volatility. Zloty byl bardziej zmienny niz niektore waluty regionu co wynika moim zdaniem z tego, ze to jedyny plynny rynek w CEE.

2. Akurat te momenty zmiany trendow byly idealnie zsynchronizowame z rynkiem globalnym. Zarowno oslabienie i przyspieszenie po spadku po Lehmanie jak i odwrocenie trendu w marcu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ piotr34</p>
<p>Nie poparcie tylko wsparcie.</p>
<p>1. O zmiennosci na zlotym byla juz dyskusja. Sprawdz ATR dla zlotego czy innych walut albo implied volatility. Zloty byl bardziej zmienny niz niektore waluty regionu co wynika moim zdaniem z tego, ze to jedyny plynny rynek w CEE.</p>
<p>2. Akurat te momenty zmiany trendow byly idealnie zsynchronizowame z rynkiem globalnym. Zarowno oslabienie i przyspieszenie po spadku po Lehmanie jak i odwrocenie trendu w marcu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: LJ3</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3117</link>
		<dc:creator>LJ3</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 04:00:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3117</guid>
		<description>@ Trystero
1. Zawyżony/zaniżony kursu PLN = średnia długoterminowa i wszystko jasne. 
Słaba gospodarka = słaba waluta. A chyba zgodzisz się, że gospodarka polska to słabizna, jakich mało. Republika bananowa zawsze ma słabą gospodarkę! . 
2. Tylko niedouczeni spekulanci walutowi – biorą długoterminowe kredyty w walutach i drżą, gdy PLN się osłabia! Trzeba więcej spłacać?
Dotyczy to również rządu i min finansów! Teraz tylko oni są zainteresowani w silnym złotym, by obniżyć zadłużenie. I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!). 
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu.  W tym www.rp.pl/artykul/5,412737.html  lub w innym art. 
Dlatego tok myślenia autora (Szewczaka) skrytykowanego art. na sens. On myśli i wyciąga wnioski.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero<br />
1. Zawyżony/zaniżony kursu PLN = średnia długoterminowa i wszystko jasne.<br />
Słaba gospodarka = słaba waluta. A chyba zgodzisz się, że gospodarka polska to słabizna, jakich mało. Republika bananowa zawsze ma słabą gospodarkę! .<br />
2. Tylko niedouczeni spekulanci walutowi – biorą długoterminowe kredyty w walutach i drżą, gdy PLN się osłabia! Trzeba więcej spłacać?<br />
Dotyczy to również rządu i min finansów! Teraz tylko oni są zainteresowani w silnym złotym, by obniżyć zadłużenie. I tak 55% próg będzie przekroczony – zbyt duży deficyt, choć skrzętnie zamieciony pod dywan (różne sztuczki kreatywnej księgowości nic nie dadzą – modne typu Enron, co jest bardzo NAGANNE, bo to rząd daje zły przykład!).<br />
To jest zdanie np. prof. Gomułki, który był min tego rządu.  W tym <a href="http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html" rel="nofollow">http://www.rp.pl/artykul/5,412737.html</a>  lub w innym art.<br />
Dlatego tok myślenia autora (Szewczaka) skrytykowanego art. na sens. On myśli i wyciąga wnioski.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: piotr34</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3116</link>
		<dc:creator>piotr34</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 00:46:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3116</guid>
		<description>@Trystero
Poparcie?-moje poglady na ten temat nieco sie roznia od Twoich wiec poparcie jest czesciowe.Cieszy mnie jednak zdecydownie fakt iz zgodnie z prosbami czytelnikow napisales jednak ten artykul bo zawsze to dobrze znac argumenty wszystkich zainteresowanych(dyskutujacych)stron bo to pozwala sobie jednak wyrobic sobie jakas sensowna opinie a nie ulegac propagandzie ktorejkolwiek ze stron.
Co do &quot;merytoryki&quot;-choc zdecydowanie slusznie pokazales pewne trendy globalne to jednak pewne rzeczy ciagle mnie niepokoja.

1.Nie tylko sam kurs jest istotny ale takze jego zmiennosc a z tego co czytalem kurs zlotego byl bardzo zmienny w ciagu ostatniego roku,dwoch.Troche to dziwne jak na &quot;wyspe stabilnosci&quot;
2.Jednak momenty odwracania trendu na zlotym byly dosc zastanawiajace-jak sie polscy przedsiebiorcy nakupowali opcji na spadek to roslo a jak na wzrost to spadalo.To jednak daje mi do myslenia szczegolnie ze z tego wiem znaczna czesc tych opcji byla wystawiana przez obce banki(JP Morgan ktory takze jak sam sie przyznal gra na masowa skale na polskiej walucie)a nasze banki byly tylko posrednikami.

Wiec moze jednak ktos tu spekuluje?
Ale to takie uwagi na szybko bo przyznam sie ze nie sledzilem tego na biezaco wiec moge sie mylic.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
Poparcie?-moje poglady na ten temat nieco sie roznia od Twoich wiec poparcie jest czesciowe.Cieszy mnie jednak zdecydownie fakt iz zgodnie z prosbami czytelnikow napisales jednak ten artykul bo zawsze to dobrze znac argumenty wszystkich zainteresowanych(dyskutujacych)stron bo to pozwala sobie jednak wyrobic sobie jakas sensowna opinie a nie ulegac propagandzie ktorejkolwiek ze stron.<br />
Co do &#8220;merytoryki&#8221;-choc zdecydowanie slusznie pokazales pewne trendy globalne to jednak pewne rzeczy ciagle mnie niepokoja.</p>
<p>1.Nie tylko sam kurs jest istotny ale takze jego zmiennosc a z tego co czytalem kurs zlotego byl bardzo zmienny w ciagu ostatniego roku,dwoch.Troche to dziwne jak na &#8220;wyspe stabilnosci&#8221;<br />
2.Jednak momenty odwracania trendu na zlotym byly dosc zastanawiajace-jak sie polscy przedsiebiorcy nakupowali opcji na spadek to roslo a jak na wzrost to spadalo.To jednak daje mi do myslenia szczegolnie ze z tego wiem znaczna czesc tych opcji byla wystawiana przez obce banki(JP Morgan ktory takze jak sam sie przyznal gra na masowa skale na polskiej walucie)a nasze banki byly tylko posrednikami.</p>
<p>Wiec moze jednak ktos tu spekuluje?<br />
Ale to takie uwagi na szybko bo przyznam sie ze nie sledzilem tego na biezaco wiec moge sie mylic.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3115</link>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 23:40:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3115</guid>
		<description>I jeszcze na koniec. katastralny jest o tyle trudny do wprowadzenia w Polsce, ze &quot;nie rozróżnia&quot; biednych od bogatych, żyjących na tym samym katastrze. I tu jest problem do rozwiązania.
Pzdr.,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze na koniec. katastralny jest o tyle trudny do wprowadzenia w Polsce, ze &#8220;nie rozróżnia&#8221; biednych od bogatych, żyjących na tym samym katastrze. I tu jest problem do rozwiązania.<br />
Pzdr.,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3114</link>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 23:12:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3114</guid>
		<description>Trystero,
Zacznę od końca. Podatek katastralny w tych krajach których istnieje, zapewne znaczne wpływy budżetowe. Dla przykładu w USA w przypadku hrabstw jest najważniejszym źródłem przychodu (około 420 mld USD, prawie połowa przychodów), a to z podatków lokalnych są fundowane szkoły, drogi. W przypadku Francji to 31 mld EUR (gruntowy + katastralny), takie różnice świadczą moim zdaniem na niekorzyść Francji, gdyż PIT bogatemu łatwiej uniknąć niż katastralnego (chyba, że się wyprowadzi i sprzeda majątek, tylko, że wtedy nie jest już rezydentem więc PITu i tak nie zapłaci). 

Oczywiście nie wiem ile to da - bo po pierwsze: katastraty z powodów historycznych i konstrukcji są raczej podatkami lokalnymi. To oznacza że podobnie, jak obecny podatek od nieruchomości może być ustalana rożna stawka dla rożnych gmin i powiatów miejskich. Po drugie przeprowadzana jest masowa (wyrywkowa a nie indywidualna) wycena, co jest samo w sobie kosztowne, zależna od zamożności regionów i jeszcze do tego trzeba wiedzieć, że wartość katastralna to nie to samo co wartość rynkowa. Akcyza to złe określenie. Chodziło mi bowiem o opłatę za dobra luksusowe typu: samochody wysokiej klasy czy jachty . 

Jest to mówisz kilka miliardów (idealne zagranie na wiec wyborczy:)), ale nawet jeśli: ziarnko do ziarnka. Cóż jestem liberałem więc uważam, że podatki powinny być niskie. skoro nie ma cienia szansy na obniżkę wydatków, to przynajmniej przestańmy się oszukiwać, że bogaci zapłacą więcej z tytułu podniesienia PIT. Lepiej spróbować obciążyć ich z tytułu posiadania majątku i potem obniżyć dochodowy reszcie, niż podnieść VAT i akcyzę (co uderza w biednych i klasę średnią) oraz dać wyższe składki PIT wyżej zarabiającym (bo tak tylko zwiększamy ilość rezydentów na Cyprze i podnosimy standard życia doradcom podatkowym, a nawet jeśli skuteczny to daje &quot;kilka miliardów&quot;).

Co do budżetu. To tutaj chodzi o uporządkowanie struktury. Istnienie wielu funduszy (Fundusz Zajęć Sportowo-Rekreacyjnych dla Uczniów, jest coś takiego, nie wiem co to za wspaniale zajęcia można zorganizować za 11 mln PLN na cala Polskę) agencji (na przykład po co jednocześnie ABW, CBŚ, CBA?), zakładów budżetowych i innych powoduje, ze Fundusze te wykorzystają wszystkie przychody lub musza byc dotowane z budzetu lub kredytowane na rynku, albo jak FGSP maja nadwyżki, które &quot;leżą&quot; na koncie, gdy samo Państwo musi się zadłużać. 

Kolejny wiecowy &quot;miliard&quot;, bo nie proponuje likwidacji Funduszu Alimentacyjnego.

Co do adresu IP i jego podobieństwa, to oprócz mnie jest jeszcze kilka innych osób w domu, wiec bez oskarżania o dwulicowość.

Pzdr.,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trystero,<br />
Zacznę od końca. Podatek katastralny w tych krajach których istnieje, zapewne znaczne wpływy budżetowe. Dla przykładu w USA w przypadku hrabstw jest najważniejszym źródłem przychodu (około 420 mld USD, prawie połowa przychodów), a to z podatków lokalnych są fundowane szkoły, drogi. W przypadku Francji to 31 mld EUR (gruntowy + katastralny), takie różnice świadczą moim zdaniem na niekorzyść Francji, gdyż PIT bogatemu łatwiej uniknąć niż katastralnego (chyba, że się wyprowadzi i sprzeda majątek, tylko, że wtedy nie jest już rezydentem więc PITu i tak nie zapłaci). </p>
<p>Oczywiście nie wiem ile to da &#8211; bo po pierwsze: katastraty z powodów historycznych i konstrukcji są raczej podatkami lokalnymi. To oznacza że podobnie, jak obecny podatek od nieruchomości może być ustalana rożna stawka dla rożnych gmin i powiatów miejskich. Po drugie przeprowadzana jest masowa (wyrywkowa a nie indywidualna) wycena, co jest samo w sobie kosztowne, zależna od zamożności regionów i jeszcze do tego trzeba wiedzieć, że wartość katastralna to nie to samo co wartość rynkowa. Akcyza to złe określenie. Chodziło mi bowiem o opłatę za dobra luksusowe typu: samochody wysokiej klasy czy jachty . </p>
<p>Jest to mówisz kilka miliardów (idealne zagranie na wiec wyborczy:)), ale nawet jeśli: ziarnko do ziarnka. Cóż jestem liberałem więc uważam, że podatki powinny być niskie. skoro nie ma cienia szansy na obniżkę wydatków, to przynajmniej przestańmy się oszukiwać, że bogaci zapłacą więcej z tytułu podniesienia PIT. Lepiej spróbować obciążyć ich z tytułu posiadania majątku i potem obniżyć dochodowy reszcie, niż podnieść VAT i akcyzę (co uderza w biednych i klasę średnią) oraz dać wyższe składki PIT wyżej zarabiającym (bo tak tylko zwiększamy ilość rezydentów na Cyprze i podnosimy standard życia doradcom podatkowym, a nawet jeśli skuteczny to daje &#8220;kilka miliardów&#8221;).</p>
<p>Co do budżetu. To tutaj chodzi o uporządkowanie struktury. Istnienie wielu funduszy (Fundusz Zajęć Sportowo-Rekreacyjnych dla Uczniów, jest coś takiego, nie wiem co to za wspaniale zajęcia można zorganizować za 11 mln PLN na cala Polskę) agencji (na przykład po co jednocześnie ABW, CBŚ, CBA?), zakładów budżetowych i innych powoduje, ze Fundusze te wykorzystają wszystkie przychody lub musza byc dotowane z budzetu lub kredytowane na rynku, albo jak FGSP maja nadwyżki, które &#8220;leżą&#8221; na koncie, gdy samo Państwo musi się zadłużać. </p>
<p>Kolejny wiecowy &#8220;miliard&#8221;, bo nie proponuje likwidacji Funduszu Alimentacyjnego.</p>
<p>Co do adresu IP i jego podobieństwa, to oprócz mnie jest jeszcze kilka innych osób w domu, wiec bez oskarżania o dwulicowość.</p>
<p>Pzdr.,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: captain_jack</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/30/silny-zloty-eksport-deficyt-%e2%80%93-o-potrzebie-zapewnienia-kontekstu/#comment-3113</link>
		<dc:creator>captain_jack</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 21:08:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6008#comment-3113</guid>
		<description>Czesc Trys,

Dzieki za tekst. Warto bylo przeczytac. Pokazalem go rowniez &quot;ladniejszej polowie&quot; - stwierdzila ze jest dobry. A co do malkontentow i &quot;zawodowych narzekaczy&quot; - taka postawa jest normalna gdyz latwiej jest krytykowac niz wymyslec cos innego - powod - myslenie boli.

Dobrego Nowego Roku i kolejnych dobrych wpisow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czesc Trys,</p>
<p>Dzieki za tekst. Warto bylo przeczytac. Pokazalem go rowniez &#8220;ladniejszej polowie&#8221; &#8211; stwierdzila ze jest dobry. A co do malkontentow i &#8220;zawodowych narzekaczy&#8221; &#8211; taka postawa jest normalna gdyz latwiej jest krytykowac niz wymyslec cos innego &#8211; powod &#8211; myslenie boli.</p>
<p>Dobrego Nowego Roku i kolejnych dobrych wpisow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

