Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Nouriel Roubini o spekulacyjnej bańce na rynku złota

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 18.12.2009 | Komentarze (17) »

To co dr Doom napisał o rynku złota nie spodoba się wielu złoto-maniakom, tym bardziej, że do tej pory Roubini, może poza Schiffem i Faberem, był najchętniej cytowanym przez nich autorytetem (czego przynajmniej w odniesieniu do Schiffa nie rozumiem). Piękno tekstu Roubiniego tkwi w jego uporządkowanej prostocie. Jego główne tezy można przedstawić w trzech wyliczeniach.

Roubini zaczyna od prostej konstatacji dotyczącej czynników wpływających na wzrost cen złota:

  • obawa przed bardzo wysoką inflacją
  • obawa przed załamaniem się całego systemu finansowego i gospodarczego

Następnie Roubini trzeźwo zauważa, że w krótkim terminie nie występuje ani ryzyko hiperinflacji ani ryzyko totalnego krachu Dlaczego więc ceny złota rosną? Roubini podaje pięć powodów:

  • sposób ‘wychodzenia z kryzysu’ (przez finansowane deficytem bodźce fiskalne i budżetowe) kreuje obawy o inflację w średnim terminie
  • występuje duża nadpłynność w systemie finansowym, która powoduje stały dopływ pieniędzy do rynków towarowych
  • spada wartość dolara, w którym cena złota jest denominowana
  • podaż złota jest nieelastyczna co przy wzmożonym popycie ze strony banków centralnych i ‘złotych’ ETF powoduje wzrost cen surowca
  • istnieje, i wzrasta, ryzyko niewypłacalności ze strony suwerennych dłużników

Roubini konkluduje, że ponieważ fundamentalna wartość złota jest diametralnie niższa niż jego cena rynkowa (Roubini napisał, że złoto nie ma wartości fundamentalnej ale to tylko skrót myślowy) to istnieje ryzyko poważnej korekty. Katalizatory takiej korekty łatwo wyodrębnić patrząc na listę powyżej:

  • zacieśnianie polityki monetarnej przez banki centralne i rozwianie się obaw o inflację w średnim terminie
  • wycofanie płynności z systemu finansowego przez banki centralne
  • anemiczne ożywienie gospodarcze powodujące odwrót ‘gorących pieniędzy’ z rynków wschodzących
  • wzrost wartości dolara

Cztery powyższe czynniki ryzyka tworzą dwie pary, które raczej wykluczające się wzajemnie. To znaczy albo wystąpią pierwsze dwa albo trzeci i czwarty.

Myślę, że to co powyżej w dużym stopniu odpowiada całości dyskusji o rynku złota. Od siebie mogę jedynie dodać, że jeśli złoto tworzy bańkę spekulacyjną z prawdziwego zdarzenia to wiele wskazuje na to, że jesteśmy jeszcze na jej szczycie i nie najgorszym pomysłem byłoby przeanalizowanie w tym kontekście rynku ropy naftowej w latach 1999-2008.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (17) do "Nouriel Roubini o spekulacyjnej bańce na rynku złota"

  1. LuxM powiedział(a):

    Cały problem z tym wywodem sprowadza się do zdania “Roubini konkluduje, że ponieważ fundamentalna wartość złota jest diametralnie niższa niż jego cena rynkowa”

    Na jakiej podstawie wyciąga taką konkluzję? To byłby ciekawy temat – jak obliczyć wartość złota wyrażoną pieniądzem papierowym. Najprawdopodobniej ilu ekonomistów, tyle opinii…

  2. HeS powiedział(a):

    @Autor:”Roubini konkluduje, że ponieważ fundamentalna wartość złota jest diametralnie niższa niż jego cena rynkowa”

    Jak się liczy “wartość fundamentalną” czegokolwiek? I po czym poznać, że jest wyliczona “prawidłowo” (rzetelnie)?

  3. ignorant powiedział(a):

    Jeżeli wierzyć http://www.measuringworth.com/ppowerus/
    to “inflation adjusted” cena uncji złota, jest jakieś $560
    (twierdzą, że “$562.78 in the year 2008 has the same “purchase power” as $35 in the year 1934″).

  4. Lsd powiedział(a):

    hes
    wartość fundamentalna to resztówka po próbach ustalenia obiektywnej wartości ,najbardziej znana to laborystyczna koncepcja Ricarda :złoto jest warte mniej wiecej tyle ile wysiłek kopacza:) ciekawe jak obliczyć premie uwzględniającą obawy przed inflacja i załamaniem systemu..trzeba by załozyć ze że lęk można obiektywnie zmierzyć:)

  5. Libero powiedział(a):

    No tak wszystko jest subiektywne , a koszty to pikuś.

  6. Kogut powiedział(a):

    wartość fundamentalna to resztówka po próbach ustalenia obiektywnej wartości ,najbardziej znana to laborystyczna koncepcja Ricarda :złoto jest warte mniej wiecej tyle ile wysiłek kopacza

    Może i najbardziej znana ale i bez sensu.
    Jeśli już to trzeba doliczyć koszty lokalizacji złoża, wytopu, transportu…

    A poza tym z tego wynika, że złoto z trudno dostępnych miejsc jest bardziej wartościowe, co jest totalnym absurdem.

  7. chris powiedział(a):

    a ja uważam, że głupota nie ma granic, po najprostsze pytanie brzmi, po co komu złoto w ogóle? ludzie przyzwyczaili się do alternatywy jako środek płatniczy, ale dawniej było mniej ludzi na ziemi, a co za tym idzie nikomu nie groził głód, w dosłownym tego słowa znaczeniu, a nie z wyniku zarządzania zasobami, a dziś niestety tak, wiec zamiast złota może być i pszenica woda itp. zarówno większą potrzebą, barter niebawem wróci do łask, a co do złota to sobie ktoś wymyślił i tak jest, że jest drogie, bo mi do niczego nie jest potrzebne jak i wielu z was, wiec jest gówno warte..:), jak braknie gazu i wyłączą prąd to co komu po złocie, mieszkającemu w mieście? bo na wsi przeżyje…

  8. Trystero powiedział(a):

    @ wyznaczanie wartosci zlota

    Zagadnienie nie jest latwe co widac chocby po komentarzach :)

    Coz, jesli ktos traktuje zloto jak kazde inne aktywa finansowe to moze wyznaczyc fundamentalna wartosc zlota na podstawie przyszlych dochodow ze zlota ale nie bedzie z tego zadowolony… W kazdym razie warto pamietac o tej metodzie gdy ‘wiesza sie psy’ na ekonomiscie, ktory napisal, ze zloto wewnetrznej wartosci nie ma.

    A skoro nie jak aktywa finansowe to jak surowiec, material. Tutaj cene zlota w komercyjnych zastosowaniach wyznacza ceny jego potencjalnych substytutow.

    W kazdym razie proponuje taki eksperyment myslowy: budzisz sie w alternatywnym wszechswiecie, w ktorym ludzkosc od zawsze jako pieniadza kruszcowego uzywala platyny. Ile zaplacisz za zloto?

  9. Wiktor Kornhauer powiedział(a):

    Ale nawet Roubini zdaje się twierdzic, że wartośc złota będzie rosła (”There are several reasons why gold prices are rising, but they suggest a gradual rise (…) rather than a rapid rise towards $2,000…”).

    Jedyne co poddaje w wątpliwośc to dynamikę tego wzrostu. Wyraźnie wysyła sygnał, który można streścic powiedzeniem: “ostrożnie z tym złotem”.

    Jest Pan wyraźnie cięty na Petera Shiffa. Czy chodzi o jego kasandryzm?

    BTW. Obejżałem sobie program z udziałem Dave’a Rosenberga. Strasznie na niego naskoczyli za jego prognozy. W Stanach nie lubią pesymistów.

    Pozdrawiam

  10. llukiz powiedział(a):

    To może ja prowokacyjnie spytam: A ile wynosi fundamentalna wartość diamentów i pereł?

  11. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Hm, czy ktos traktuje diamenty i perly jak aktywa finansowe?

    @ Wiktor Kornhauer

    To nie jest tak, ze nie lubie Schiffa. Ja po prostu uwazam, ze Schiff jest fatalnym analitykiem.

    Mnostwo ludzi zachwyca sie tym, ze Schiff w 2005 roku przewidzial recesje z 2007 roku i kryzys finansowy. Problem polega na tym, ze na rynku finansowym miec racje DWA LATA WCZESNIEJ nie znaczy bynajmniej miec super-racje, byc mega-geniuszem tylko dramatycznie sie pomylic, czesto wyzerowac swoj depozyt.

    Wiec, taki Schiff straszacy hiperinflacja i smieciowym dolarem od 2005 roku jest przykladem fatalnej pomylki, fatalnej prognozy.

    Niestety, czesc ludzi tego nie zrozumie do czasu az wyzeruje sobie depozyt :)

  12. Sok pomidorowy powiedział(a):

    Trystero nie lubi Schiffa, bo ten nie zgadza się z konsensusem zdecydowanej większości ekonomistów. :P

  13. marcin powiedział(a):

    To może inne prowokacyjne pytanie.
    Z czterech rzeczy: złoto, diamenty, perły i muszelki z egzotycznych mórz, która miałaby najwiekszą wartość gdyby rząd (lub inna władza)wybrał ją jako jedyną rzecz, którą można zapłacić podatek?
    Czy gdziekolwiek na świecie obecnie można płacić podatki złotem?

  14. Balonesa8 powiedział(a):

    Uważam jak każda kobieta, ze złoto jest ładne. Ale chcę zwrócić uwagę, że ludzie boją sie nie tylko hiperinflacji, ale właśnie konfiskaty złota. I tak jak po każdych wyborach w USA gdzie wygrywa demokrata kupuja broń tak w tym wypadku widząc, że banki centralne kupuja złoto to oni TEŻ kupują. Złoto dzis jest przewartościowane ze względu na szalejący dolar i szalejącego Benka. Ale jak już spojrzymy na to z perspektywy reszty świata to już wygląda to rozsadnie. To świat kupuje zlotó by bronić się przed dolarem, a nie amerykanie.

  15. Kaputo powiedział(a):

    Negatywnie o teorii Rubiniego nt.zlota wyrazil sie takze Jim Rogers,czyzby sie mylil?

  16. HeS powiedział(a):

    @chris:”jak braknie gazu i wyłączą prąd to co komu po złocie, mieszkającemu w mieście? bo na wsi przeżyje…”

    Taak? Chyba, że “ci z miasta” przyjdą z bronią na wieś i zabiorą sobie co chcą. Podstawowy błąd w takim myśleniu, to rozpatrywanie scenariuszy czarno-białych (albo stabilna gospodarka, albo “koniec świata”). Pewnie, że jak przyjdzie krach i rozpadnie się cała organizacja państwa (wojsko, policja, sądy, …) to złoto na nic. Tylko to jest znacznie mniej prawdopodobne niż typowy kryzys, w którym jednak państwa działają i są ludzie (i firmy), które zarabiają i chcą przechować wypracowane dochody w jakiejś trwałej formie, a większość użytecznych dóbr (żywność, paliwa, …) nie da sie przechować przez dłuższy czas.

  17. Salwatore powiedział(a):

    http://www.rp.pl/artykul/9211,408506_Chinczycy_nie_chca_dolara.html

    Good bye Dolar.
    Ciekawe co pozostanie rządowi USA, jeśli świat całkiem przestanie skupować ich papiery:
    1. Podniesienie stóp procentowych i upadek gospodarki, giełdy i dziesiątek milionów zadłużonych po uszy obywateli.
    2. ‘Maszyny drukarskie’ i “helikoptery” w ruch.
    3. Rozpętanie wojny z Iranem i szukanie drogi wyjścia w chaosie.

    Może się mylę, ale to może być ostatnia chwila, żeby nabyć złoto i srebro w rozsądnej cenie.

Dodaj komentarz