<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Raporty z amerykańskiego rynku pracy. Cz II</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: DAPI</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2674</link>
		<dc:creator>DAPI</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 08:22:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2674</guid>
		<description>John Mauldin zajął sie wnioskowaniem m.in Z tego raportu http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/thoughts-on-the-statistical-recovery/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+TheBigPicture+%28The+Big+Picture%29&amp;utm_content=Netvibes</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>John Mauldin zajął sie wnioskowaniem m.in Z tego raportu <a href="http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/thoughts-on-the-statistical-recovery/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+TheBigPicture+%28The+Big+Picture%29&amp;utm_content=Netvibes" rel="nofollow">http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/thoughts-on-the-statistical-recovery/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+TheBigPicture+%28The+Big+Picture%29&amp;utm_content=Netvibes</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kujawianin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2655</link>
		<dc:creator>kujawianin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 15:23:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2655</guid>
		<description>@trystero:

Z tą mądrością to przesada.

Co do wolności obywatelskich, to w sumie też nie jestem ekspertem. Myślę, że zwykłemu człowiekowi, który się &quot;nie wychyla&quot; żyje się podobnie, tzn spokojnie. Ja jednak jestem w USA cudzoziemcem i w stosunku do mnie prawa te są znacząco zredukowane. Np. mogę być w każdej chwili deportowany, nawet jeżeli nie popełniłem przestępstwa, wystarczy, że np. zrobiłem coś podejrzanego. Tak jest doþoki nie otrzymam obywatelstwa. Obywatele USA mają dość dużą ochronę w postaci parasola z niezawisłych sądów i duże lobby prawnicze stoi za tym, by tak pozostało, bo procesy sądowe to niezły biznes. Jak widać, czasem czyjś biznes też może służyć wolnościom obywatelskim. ;)

Jest jednak ogromna różnica pomiędzy USA a Polską, którą znam lepiej od ZSRR, z której nie zdają sobie polscy blogowi komentatorzy pisujący o tym w jakie to totalitarne państwo zamieni się Ameryka. Jest to ogromna aktywność obywatelska na każdym wręcz polu działalności. Większość rodziców aktywnie uczestniczy w życiu szkoły, której funkcjonowanie jest w dużym stopniu zdeterminowane tym, czego rodzice chcą. Podobnie działalność publiczna, różnego rodzaju inicjatywy obywatelskie, które skutecznie zmieniają decyzje podejmowane na szczeblu lokalnym, stanowym i wyższym. Oto przykład, ostatnio stan w którym mieszkam postanowił wprowadzić podatek od mleka, by wesprzeć tym samym mleczarzy i zrekompensować im spadające ceny skupu mleka. Jeden producent pizzy zorganizował wszystkich swoich klientów i prosił ich o dzwonienie do biura gubernatora i składanie protestów. Zadzwoniło parę tysięcy ludzi! Podatek został zniesiony. Nie tylko dlatego, że tak było wygodnie jemu - producentowi pizzy, ale głównie dlatego, że w naszym stanie nie ma za wielu producentów mleka, więc ludzie zadawali pytania po co ten podatek i komu mają zamiar rekompensować spadające ceny, skoro mleko przychodzi głównie z sąsiednich stanów. To jest &quot;democracy in action&quot;, coś, co w Polsce jest mało znane, bo ludzie jednak są na ogół bierni. Demokracja wymaga zaangażowania i czasu. Bez tego będzie dyktatura. I naprawdę widzę, że tutaj to działa. Nie tylko jednak to. Bogatą tradycję ma również bycie wolontariuszem. Właściwie każdy powinien być aktywny w jakimś woluntariacie, inaczej nie jest to &quot;mile widziane&quot; jeżeli nic się nie robi. Im wyżej się jest na szczeblu hierarchii, jak tutaj na uniwersytecie, tym większy nacisk by się udzielać społecznie. Więc myślę, że z tymi bogatymi tradycjami angażowania się w każdy aspekt życia publicznego, w woluntariaty, ustrój taki jak w ZSRR stanom w najbliższej przyszłości nie grozi. A Amerykanie się cudzoziemcami za bardzo nie przejmują, bo to ich nie dotyczy. Z resztą mają już też dość Meksykanów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@trystero:</p>
<p>Z tą mądrością to przesada.</p>
<p>Co do wolności obywatelskich, to w sumie też nie jestem ekspertem. Myślę, że zwykłemu człowiekowi, który się &#8220;nie wychyla&#8221; żyje się podobnie, tzn spokojnie. Ja jednak jestem w USA cudzoziemcem i w stosunku do mnie prawa te są znacząco zredukowane. Np. mogę być w każdej chwili deportowany, nawet jeżeli nie popełniłem przestępstwa, wystarczy, że np. zrobiłem coś podejrzanego. Tak jest doþoki nie otrzymam obywatelstwa. Obywatele USA mają dość dużą ochronę w postaci parasola z niezawisłych sądów i duże lobby prawnicze stoi za tym, by tak pozostało, bo procesy sądowe to niezły biznes. Jak widać, czasem czyjś biznes też może służyć wolnościom obywatelskim. ;)</p>
<p>Jest jednak ogromna różnica pomiędzy USA a Polską, którą znam lepiej od ZSRR, z której nie zdają sobie polscy blogowi komentatorzy pisujący o tym w jakie to totalitarne państwo zamieni się Ameryka. Jest to ogromna aktywność obywatelska na każdym wręcz polu działalności. Większość rodziców aktywnie uczestniczy w życiu szkoły, której funkcjonowanie jest w dużym stopniu zdeterminowane tym, czego rodzice chcą. Podobnie działalność publiczna, różnego rodzaju inicjatywy obywatelskie, które skutecznie zmieniają decyzje podejmowane na szczeblu lokalnym, stanowym i wyższym. Oto przykład, ostatnio stan w którym mieszkam postanowił wprowadzić podatek od mleka, by wesprzeć tym samym mleczarzy i zrekompensować im spadające ceny skupu mleka. Jeden producent pizzy zorganizował wszystkich swoich klientów i prosił ich o dzwonienie do biura gubernatora i składanie protestów. Zadzwoniło parę tysięcy ludzi! Podatek został zniesiony. Nie tylko dlatego, że tak było wygodnie jemu &#8211; producentowi pizzy, ale głównie dlatego, że w naszym stanie nie ma za wielu producentów mleka, więc ludzie zadawali pytania po co ten podatek i komu mają zamiar rekompensować spadające ceny, skoro mleko przychodzi głównie z sąsiednich stanów. To jest &#8220;democracy in action&#8221;, coś, co w Polsce jest mało znane, bo ludzie jednak są na ogół bierni. Demokracja wymaga zaangażowania i czasu. Bez tego będzie dyktatura. I naprawdę widzę, że tutaj to działa. Nie tylko jednak to. Bogatą tradycję ma również bycie wolontariuszem. Właściwie każdy powinien być aktywny w jakimś woluntariacie, inaczej nie jest to &#8220;mile widziane&#8221; jeżeli nic się nie robi. Im wyżej się jest na szczeblu hierarchii, jak tutaj na uniwersytecie, tym większy nacisk by się udzielać społecznie. Więc myślę, że z tymi bogatymi tradycjami angażowania się w każdy aspekt życia publicznego, w woluntariaty, ustrój taki jak w ZSRR stanom w najbliższej przyszłości nie grozi. A Amerykanie się cudzoziemcami za bardzo nie przejmują, bo to ich nie dotyczy. Z resztą mają już też dość Meksykanów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2653</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:51:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2653</guid>
		<description>@ pikwadrat

To mamy konsensus :)

Milego weekendu dla Ciebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ pikwadrat</p>
<p>To mamy konsensus :)</p>
<p>Milego weekendu dla Ciebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pikwadrat</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2652</link>
		<dc:creator>pikwadrat</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:48:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2652</guid>
		<description>Jedynym sposobem na weryfikacje konsensusu jest sceptycyzm, o czym jako naukowiec doskonale wiesz. Zgadzam się że zbyt daleko posunięty sceptycyzm może być paranoją.
Życzę miłego weekendu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jedynym sposobem na weryfikacje konsensusu jest sceptycyzm, o czym jako naukowiec doskonale wiesz. Zgadzam się że zbyt daleko posunięty sceptycyzm może być paranoją.<br />
Życzę miłego weekendu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2650</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:41:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2650</guid>
		<description>@ pikwadrat

Naukowy konsensus zawsze daje wieksze szanse bycia najblizej prawdy. To prawda, ze czasem konsensus sie myli a racje maja ci, ktorzy go neguja. Nie istnieje jednak wiarygodny, latwy sposob na sprawdzenie kiedy racje ma konsensus a kiedy jego przeciwnicy. Dlatego, zarowno jednostka jak i spoleczenstwo zachowuja sie racjonalnie jesli stosuje sie do zalecen konsensusu.

Powiedz prosze, czy przeczytales to? Czy widzisz w akapicie powyzej, ze uwzglednilem takie przypadki jak konsensus wokol kulistosci Ziemi. Czy mozemy wiec przestac krecic sie w kolko?

Zreszta ja wylaczam sie w tym momencie z dalszej dyskusji. Weekend :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ pikwadrat</p>
<p>Naukowy konsensus zawsze daje wieksze szanse bycia najblizej prawdy. To prawda, ze czasem konsensus sie myli a racje maja ci, ktorzy go neguja. Nie istnieje jednak wiarygodny, latwy sposob na sprawdzenie kiedy racje ma konsensus a kiedy jego przeciwnicy. Dlatego, zarowno jednostka jak i spoleczenstwo zachowuja sie racjonalnie jesli stosuje sie do zalecen konsensusu.</p>
<p>Powiedz prosze, czy przeczytales to? Czy widzisz w akapicie powyzej, ze uwzglednilem takie przypadki jak konsensus wokol kulistosci Ziemi. Czy mozemy wiec przestac krecic sie w kolko?</p>
<p>Zreszta ja wylaczam sie w tym momencie z dalszej dyskusji. Weekend :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pikwadrat</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2649</link>
		<dc:creator>pikwadrat</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:32:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2649</guid>
		<description>czepiam się konsensusu bo kiedyś był np. co do płaskości ziemi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czepiam się konsensusu bo kiedyś był np. co do płaskości ziemi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2647</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:24:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2647</guid>
		<description>@ pikwadrat

2a Naukowcy uwazaja, ze mamy czas i mozliwosci - trzeba ograniczyc emisje CO2.

Czy naukowcy nie myla korelacji z efektem przyczynowo skutkowym? 

Ja uwazam, ze oni wiedza jaka roznica pomiedzy tymi rzeczami i zrobili potrzebne regresje by dowiesc zwiazku przyczynowo-skutkowego. Czy wyniki, ktore otrzymali sa na 100% pewne? Oczywiscie, ze nie. Moga sie mylic.

Ale w tym miejscu wracamy do mojego wpisu o konsensusie: jest wieksze prawdopodobienstwo, ze sie nie myla. Tak dziala nauka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ pikwadrat</p>
<p>2a Naukowcy uwazaja, ze mamy czas i mozliwosci &#8211; trzeba ograniczyc emisje CO2.</p>
<p>Czy naukowcy nie myla korelacji z efektem przyczynowo skutkowym? </p>
<p>Ja uwazam, ze oni wiedza jaka roznica pomiedzy tymi rzeczami i zrobili potrzebne regresje by dowiesc zwiazku przyczynowo-skutkowego. Czy wyniki, ktore otrzymali sa na 100% pewne? Oczywiscie, ze nie. Moga sie mylic.</p>
<p>Ale w tym miejscu wracamy do mojego wpisu o konsensusie: jest wieksze prawdopodobienstwo, ze sie nie myla. Tak dziala nauka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pikwadrat</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2646</link>
		<dc:creator>pikwadrat</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:16:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2646</guid>
		<description>@ Trystero,

doczytałem już. Nawet sobie zacząłęm brnąć przez linki.

Jest jeszcze pytanie 2a. Czy mamy czas i możliwości żeby odwrócić efekt 200 lat ery przemysłowej?

Ad Ankieta zrobiona przez profesora Dorana od earth and environmental. 

Czy naukowcy którzy głosowali za udziałem człowieka, jak to ładnie ująłeś w jednym z komentarzy do innego wpisu, nie &quot;myla korelacji z efektem przyczynowo-skutkowym&quot;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero,</p>
<p>doczytałem już. Nawet sobie zacząłęm brnąć przez linki.</p>
<p>Jest jeszcze pytanie 2a. Czy mamy czas i możliwości żeby odwrócić efekt 200 lat ery przemysłowej?</p>
<p>Ad Ankieta zrobiona przez profesora Dorana od earth and environmental. </p>
<p>Czy naukowcy którzy głosowali za udziałem człowieka, jak to ładnie ująłeś w jednym z komentarzy do innego wpisu, nie &#8220;myla korelacji z efektem przyczynowo-skutkowym&#8221;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2645</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:11:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2645</guid>
		<description>@ Kujawianin

Mieszkasz w USA, jestes bardzo madrym czlowiekiem. Czy moglbys wytlumaczyc Karolowi roznice pomiedzy poziomem wolnosci w USA w 2009 roku a poziomem wolnosci w ZSRR? Czy ktokolwiek mieszkajacy w USA moglby to zrobic?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Kujawianin</p>
<p>Mieszkasz w USA, jestes bardzo madrym czlowiekiem. Czy moglbys wytlumaczyc Karolowi roznice pomiedzy poziomem wolnosci w USA w 2009 roku a poziomem wolnosci w ZSRR? Czy ktokolwiek mieszkajacy w USA moglby to zrobic?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/12/08/raporty-z-amerykanskiego-rynku-pracy-cz-ii/#comment-2644</link>
		<dc:creator>Karol</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:08:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=5669#comment-2644</guid>
		<description>@Trystero
„Ja prowadze bloga a nie korepetycje dla gimnazjalistow. Jesli nie wiesz jaki byl poziom wolnosci w ZSRR to napisz skarge na swojego nauczyciela historii.”
1)	jak było w ZSSR wiem dobrze, czytałem parę książek Suworowa
2)	nie jestem gimnazjalistą,
Próby obrażenia mnie świadczą tylko o Tobie zdajesz sobie z tego sprawę ?

„Powtorze to jeszcze raz: jakiekolwiek porownanie poziomu wolnosci obywatelskich w USA w 2009 roku i w ZSRR musi swiadczyc o totalnej ignorancji.”

A o teorii konwergencji kolega słyszał może ?

http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=79704

To nie ja wymyśliłem, że USA upodabnia się do ZSRR, są nawet na tren temat teorie NAUKOWE :)

„Z mojej strony koniec dyskusji z Toba teraz i w najblizszej przyszlosci.”
Bardzo „strusia” postawa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
„Ja prowadze bloga a nie korepetycje dla gimnazjalistow. Jesli nie wiesz jaki byl poziom wolnosci w ZSRR to napisz skarge na swojego nauczyciela historii.”<br />
1)	jak było w ZSSR wiem dobrze, czytałem parę książek Suworowa<br />
2)	nie jestem gimnazjalistą,<br />
Próby obrażenia mnie świadczą tylko o Tobie zdajesz sobie z tego sprawę ?</p>
<p>„Powtorze to jeszcze raz: jakiekolwiek porownanie poziomu wolnosci obywatelskich w USA w 2009 roku i w ZSRR musi swiadczyc o totalnej ignorancji.”</p>
<p>A o teorii konwergencji kolega słyszał może ?</p>
<p><a href="http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=79704" rel="nofollow">http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=79704</a></p>
<p>To nie ja wymyśliłem, że USA upodabnia się do ZSRR, są nawet na tren temat teorie NAUKOWE :)</p>
<p>„Z mojej strony koniec dyskusji z Toba teraz i w najblizszej przyszlosci.”<br />
Bardzo „strusia” postawa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

