Global macro – to jedna ze strategii funduszy hedge. Zarządzający takimi funduszami starają się za pomocą transakcji na rynku walutowym oraz rynku akcyjnym, rynku długu oraz rynku towarowym (traktowanymi raczej jako całość – transakcje zawierane są przez kontrakty na całe indeksy, etc.) zarobić na makroekonomicznych zmianach w gospodarce światowej. Takim właśnie funduszem zarządza od wiosny 2008 roku Paolo Pellegrini – jeden z twórców sukcesu Johna Paulsona i człowiek, który stoi za analizami, które doprowadziły do zawarcia legendarnej już transakcji ‘przeciwko’ rynkowi hipotecznemu w USA.
Fundusz PSQR zainteresował mnie z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na jego wyniki, które zrobiłyby wrażenie w każdej kategorii funduszy hedge, a które w kategorii global macro po prostu ‘powalają’. Po drugie, ze względu na postać głównego zarządzającego. Po trzecie, ze względu na interesującego prognozy, które Paolo Pellegrini przedstawił w najnowszym, i pierwszym zarazem, liście kwartalnym – nie wiem co prawda do kogo skierowanym skoro w tej chwili PSQR zarządza osobistym majątkiem Pellegriniego a dla zewnętrznych inwestorów otworzy się w 2010 roku.
Zacznijmy od Paolo Pellegriniego. Bloomberg w październiku 2009 roku opublikował rozbudowany artykuł o Pellegrinim. Zarządzający PSQR kilka razy stracił pracę w sektorze finansowym i sukcesy zaczął odnosić dopiero w wieku 47 lat, gdy w 2004 dołączył do zespołu analityków funduszu Johna Paulsona. Po sukcesie transakcji przeciwko rynkowi hipotecznemu, na wiosnę 2008 roku stworzył własny fundusz, a pod koniec 2008 roku odszedł z firmy Paulsona.
Wyniki PSQR od początku istnienia do końca września 2009 roku przedstawia poniższa tabela:
Od początku istnienia, a więc w 6 kwartałów fundusz, zarobił 176%. W samym 2009 roku PSQR przyniósł 81% do końca września. Przeciętnie, fundusze global macro zarobiły do końca sierpnia 2,68% w 2009 roku po zanotowaniu średnio 4,83% zysku w 2008. Średnia dla wszystkich funduszu hedge w 2009 roku (do końca sierpnia) wyniosła 14,1%. Wyraźnie widać więc, że wyniki PSQR pozytywnie odstają od rezultatów konkurencji. Z drugiej strony, 95% tegorocznych wyników Pellegrini wypracował w styczniu i w lutym i od tego czasu krzywa kapitału jest praktycznie płaska.
W liście kwartalnym Pellegrini wskazuje, że w tej chwili główne pozycje funduszu (mierzone odsetkiem ekspozycji całkowitej) to krótka pozycja na obligacjach amerykańskich (przez futures) – 50% oraz długa pozycja na ropie naftowej i renminbi – po 25%.
O prognozach makroekonomicznych Pellegriniego napisałem w następnym tekście.
Ukłony dla Zero Hedge


OFF TOPIC
http://waluty.onet.pl/czy-polska-utracila-kontrole-nad-zlotym,18893,3062459,1,prasa-detal
Ten artykuł trochę zmroził mi krew w żyłach. Czy nasza sytuacja rzeczywiście tak wygląda.
“Czy pozbyliśmy się tej kontroli na własne życzenie, bo nikt się z nami nie liczy, czy też Londyńskie City jest pewne, że nie podejmiemy jako kraj żadnych skutecznych kroków w sprawie kursu złotego? Potężna spekulacja na polskim złotym jest dziś na rękę MF i rządowi oraz bankom inwestycyjnym. Jak to jest, że silna waluta w naszym wypadku oznacza słabe państwo i powszechny brak pieniędzy na wszystko?”
“Wydatki zrealizowano w 100 proc. – wydano całe 30 mld zł dotacji budżetowej. To absolutna katastrofa, by mając rzekomo tak silne fundamenty gospodarcze, a w ocenie naszego rządu najlepsze w Europie, na 2 miesiące przed końcem roku zabrakło pieniędzy na renty i emerytury, na które trzeba będzie pożyczać w bankach komercyjnych. Już dziś brakuje pieniędzy w budżecie na wypłatę świadczeń rodzinnych, świadczeń z funduszu alimentacyjnego, na składki ubezpieczeniowe dla bezrobotnych i co najgorsze na obsługę zadłużenia zagranicznego.”
“Spekulacje na polskim złotym to prawdziwe eldorado, które trwa już od dawna. Zagraniczne banki i instytucje finansowe, które dziś na wielką skalę realizują w Polsce strategię carry trade, czerpią z tego pełnymi garściami. ”
“Wszyscy na świecie od USA poprzez Chiny, Szwajcarię, Czechy a nawet UE chcą osłabienia swych walut, by wyrwać się z kryzysu i wzmocnić swój eksport – tylko my Polacy dysponujący jakąś ukrytą krynicą mądrości i umacniający swego złotego dokładamy swoją cegiełkę do działań banków inwestycyjnych i innych spekulantów walutowych.”
@ don
Wybacz, ale ten tekst nie nadaje sie nawet do polemiki. To jest belkot niedouczonego socjalisty.
Ten caly Szewczyk zwiazany jest z partia Naprzod Polsko, ktora jest kolejnym wcieleniem jakiejs czesci Ligi Polskich Rodzin i ten tekst prezentuje jego polityczne brunatno-socjalistyczne fobie i frustracje a nie mysl ekonomiczna.
Dlatego nie martw sie – wszystko o czym pisze Szewczyk jest normalne dla otwartej gospodarki z plynnym kursem walutowym. Takich problemow nie ma co prawda Korea Polnocna ani Bialorus ale watpie czy to jest model, na ktorym Polska powinna sie wzorowac.
W kwestii Brazylii:
Zobacz jak skuteczna jest wprowadzona przez Brazylie kontrola przeplywu kapitalow:
http://blogs.reuters.com/felix-salmon/2009/11/25/brazil-vs-the-global-carry-trade/
@ don
Skala manipulacji, ktore Szewczyk zawarl w tekscie po prostu powala. Zdziwilbym sie gdyby Fakt opublikowal ten zmanipulowany belkot – to, ze tekst poszedl w Gazecie Finansowej nakazuje taktowac ten dziennik jak kolejmy finansowy tabloid.
Szewczyk na przyklad pisze o wielkim spadku eksportu o 17% w 2009 roku spowodowanym silnym zlotym (Ministerstwo Finansow szacuje spadek na 15%). Nie zajaknal sie jednak, ze import spadnie o 22% i polski bilans w handlu zagranicznym POPRAWI SIE W 2009 ROKU!
Natomiast ten fragment to szczyt czystego 100% debilizmu:
…Wszyscy na świecie od USA poprzez Chiny, Szwajcarię, Czechy a nawet UE chcą osłabienia swych walut, by wyrwać się z kryzysu i wzmocnić swój eksport – tylko my Polacy dysponujący jakąś ukrytą krynicą mądrości i umacniający swego złotego dokładamy swoją cegiełkę do działań banków inwestycyjnych i innych spekulantów walutowych. Ten kosztowny błąd w polityce makroekonomicznej widać wyraźnie. Świadczy o tym pozycja w rubryce błędów i opuszczeń w polskim bilansie obrotów płatniczych, który za 2008 r. pokazuje realny odpływ z kraju za granicę aż 41 mld zł, wcześniej wymienionych na walutę. Przez ostatnie 5 lat wypłynęło w ten sposób z Polski 221 mld zł, czyli około 55 mld euro. Nic dziwnego, że na wszystko brakuje nam dzisiaj pieniędzy…
Moze wyjasnie tylko, ze rubryka bledow i opuszczen to czysto statystyczny ‘trick’, ktory ma wyrownac obydwie strony bilansu bo nie wszystkie transakcje da sie statystycznie zakwalifikowac tam gdzie byc powinny – tak wiec uzywanie danych z tej rubryki jako dowodu, ze jakas polityka nie dziala jest szczytem debilizmu. Naprawde, trudno mi w tej chwili wymyslec cos glupszego :)
re don
popieram Trystero, ze ten artykuł to bełkot. Przyklad :
“Polski złoty już dawno przestał reagować na cokolwiek poza czystą spekulacją, przestał reagować zarówno na słowne interwencje przedstawicieli polskich władz NBP czy RPP, a tym bardziej na istotne nawet publikacje danych i wskaźników, jak i zdarzenia polityczne najwyższej rangi. Przestał także ostatnio reagować na notowania eurodolara. Sprężynę polskiego złotego skutecznie poruszają dziś jedynie stosunkowo niewielkie, bo 50-100 mln dolarów lub euro w formie zleceń dużych spekulantów walutowych, płynących z Londynu czy Nowego Jorku.”
a real brazylisji reaguje, a jen reaguje ?? a czy dolar reaguje ?? USA mowia, ze chca silnego dolara – a on nic :) wszystkie waluty to spekulacja
“Nie wpływają negatywnie na kurs złotego ani fiasko prywatyzacji GPW czy polskiego przedsiębiorstwa energetycznego, jakim jest Enea w tym roku, ani zapowiedzi zmian w systemie emerytalnym, ani nawet afera hazardowa. ”
jak gosciu chce aby afera hazardowa wplywala na trend PLN, to wybacz, ale swiadczy to dobitnie o braku znajomosci rynku walutowego..w sumie to co drugie zdanie o tym swiadczy
tak to jest, jak niebranzysci zaczynaja pisac o rzeczach, na ktorych sie nie znaja – a wydaje sie, ze znaja..przeczytaj CV tego autora, watpie, aby w dealing roomie jakiegos banku byl, cokolwiek handlował na fx czy gieldzie itd. i generalnie smutne jest to, ze dotyczy to wiekszosci dziennikarzy ekonomicznych – zero doswiadczenia, pisanie na podstawie plotek i domysłów, bez rzetelnego sprawdzenia zrodel. Zakladaja po prostu jakas teze i piszą…
to jest ciągle bardzo krótki okres, żeby oceniać jak sobie Pellegrini poradzi w nowej roli, ale mam wrażenie, że zaczyna strasznie agresywnie…15% drawdown jak na fundusz macro to całkiem sporo. Widac, że odziedziczył od Paulsona bardzo kowbojski styl. Na drugim biegunie jest Alan Howard i jego Brevan Howard, gdzie nastawienie jest na długoterminowe budowanie zysków i ograniczanie drowdown do minimum. I jak jak na razie od 2003 r to się udaje. Bloomberg opublikował spory cover o Howardzie bodajże w połowie roku. Polecam lekturę…
pzdr
zapomnialem podac link do wspomnianego artykulu….
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aPaQ1qmwpYmw
@ akhenaton
Dzieki za link. Od razu polubilem Alana Howarda za jego poziom awersji do ryzyka. Ja tez zadaje sobie pytania w rodzaju ‘czy chcesz zostac z ta pozycja na weekend zakladajac zdarzenie X?’