Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Błędy poznawcze w inwestowaniu: efekt potwierdzenia

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 16.11.2009 | Komentarze (6) »

John Kenneth Galbraith powiedział kiedyś, że gdy ludzie mają do wyboru zmienić swoje zdanie w danej kwestii lub udowodnić, że nie ma takiej potrzeby – większość z nich zajmie się szukaniem dowodu. Preferujemy mieć rację i dlatego umysł posługuje się prostym mechanizmem, który pomaga nam utwierdzać się w raz przyjętym rozumowaniu. Ten mechanizm to efekt potwierdzenia czyli skłonność ludzi:

  • do szukania informacji potwierdzających ich pogląd
  • interpretowania dostępnych informacji w sposób potwierdzający ich stanowisko
  • ‘przeważania’ danych potwierdzających i ignorowania danych zaprzeczających przyjęte stanowisko
  • selekcji danych w pamięci nakierowanej na pozostawienie tych informacji, które podpierają przyjęty wcześniej pogląd

Myślę, że nie muszę podawać argumentów na potwierdzenie opinii, że efekt potwierdzania może mieć fatalne skutki w inwestowaniu. Inwestor, który zajął określoną pozycję na rynku będzie szukał i przeważał informacje potwierdzające słuszność jego decyzji, co więcej, będzie to robić praktycznie nieświadomie. W efekcie zignoruje te informacje, które mogłyby skłonić go zmiany opinii i zamknięcia pozycji.

W pracy naukowej Feeling Validated Versus Being Correct: A Meta-Analysis of Selective Exposure to Information pokazano, że ludzie dwa razy chętniej wybierają informacje potwierdzające słuszność ich przekonań i zachowań. Taki rezultat dała analiza 67 raportów podsumowujących 91 badań na prawie 8 000 uczestnikach.

Interesująco wyglądają czynniki wzmacniające i osłabiające efekt potwierdzenia. Okazuje się, że dwoma czynnikami obniżający efekt potwierdzenia są:

  • przekonanie o słuszności poglądu/decyzji (pewność)
  • posiadanie praktycznego wsparcia dla poglądu/decyzji (na przykład zyskownej pozycji)

Wśród czynników wzmacniających efekt potwierdzenia, a więc zwiększających skrzywienie poznawcze znalazły się:

  • podjęcie działań na podstawie danego poglądu (na przykład otwarcie pozycji)
  • dostępność danych o wysokiej wartości
  • odwracalność decyzji podjętych na podstawie danego przekonania

Kilka z powyższych stwierdzeń uznaję za sprzecznych z intuicją. Na przykład pewność co do słuszności podjętych decyzji nieoczekiwanie zmniejsza efekt potwierdzenia i pozwala na konfrontowanie własnych poglądów z informacjami, które im zaprzeczają. Z drugiej strony najbardziej narażona na niebezpieczeństwo efektu potwierdzenia będzie osoba niezbyt pewna swoich poglądów, która podjęła już jakąś decyzję na ich podstawie a działanie to nie potwierdza słuszności wyznawanych poglądów. Warto też zauważyć, że im większą ilością wysokiej jakości informacji dysponujemy tym bardziej jesteśmy skłonni wyszukiwać wśród nich te, które potwierdzają nasze poglądy.

Niespecjalnie muszę trudzić się w poszukiwaniu przykładów efektu potwierdzenia. Myślę, że wystarczy prześledzić twórczość kilku bardzo niedźwiedzich blogerów w czasie ostatniego rajdu na rynkach akcyjnych by zobaczyć efekt potwierdzenia w praktyce.

W ten sposób doszliśmy do kluczowego sposobu walki z efektem potwierdzenia: konieczności zapewnienia sobie zróżnicowanych źródeł informacji:

  • po pierwsze, oznacza to konieczność rezygnacji z polegania na mainstreamowych mediach ponieważ mają one skłonność do ulegania stadnym zachowaniom i popularnym poglądom
  • po drugie, oznacza to potrzebę zapewnienia sobie ekspozycji na informacje pokrywające dwie strony medalu, na przykład czytanie ‘byczych’ i ‘niedźwiedzich’ newsletterów, analiz i blogów
  • po trzecie, osłabianie efektu potwierdzenia wymaga, niezbyt przyjemnego, świadomego, kwestionowania swoich poglądów poprzez zmuszanie się do wymyślania powodów do zajęcia przeciwstawnej pozycji albo do pozostania poza rynkiem
Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (6) do "Błędy poznawcze w inwestowaniu: efekt potwierdzenia"

  1. zegar długu powiedział(a):

    Głupcy szukają potwierdzenia swoich racji, mędrcy szukają możliwych falsyfikatorów. Takie zdanie mi się wymyśliło, mogłoby być z Poppera, ale nie jest. Wprawdzie Poppera warto czytać, nawet dziś.

  2. HansKlos powiedział(a):

    Ekonomiści nie szukają możliwych falsyfikatorów dla swoich teorii;-)

  3. Trystero powiedział(a):

    @ HansKlos

    Gdyby za generalizowanie przyznawali medale mialbys zloto w kieszeni :)

    Ja uwazam, ze naukowcy, a ekonomisci jakimis tam naukowcami sa przeciez, sa bardziej sklonni, wskutek mechanicznie wyrobionego nawyku, rzucac wyzwania swoim teoriom niz ludzie spoza Akademii.

  4. kunta-kinte powiedział(a):

    Trystero!Proszę pamiętać że psychologia podobna jest do kawy,czy działki amfy:ile daje tyle zabiera!Początkowa fascynacja zostaje wyparta widząc po jej edukacji bezlitośnie zakłamany obraz otaczającego swiata.Zatem czy warto próbować ją zgłębiać?

  5. bat111 powiedział(a):

    Często występuje odmiana efektu potwierdzenia w sytuacji dokonania drogiego zakupu (np. telewizor plazmowy, samochód, mieszkanie).

    Po jego dokonaniu delikwent bardzo często staje się darmowych adwokatem marki (jaka to świetna firma !) aby utwierdzić się w słuszności swojego wyboru. W przypadku mieszkania przejawia się to np. w apoteozie danej dzielnicy albo osiedla.

    Bardzo zabawnie się ten proces samoutwierdzania obserwuje, bo często zapewnienia (zapewne szczere !) o najlepszym z możliwych wyborów są konfrontowane z widoczynymi wadami zakupu, których delikwent za przysłowiowe Chiny nie chce dostrzec (np. nowa plazma odbiera sygnał telewizyjny gorzej niż stary kineskop; rzekomy apartamentowiec jest de facto mrówkowcem na betonowym nowym osiedlu z dwugodzinnym dojazdem do centrum itp.). Mnóstwo przykładów tego typu zachowań jest na forach (spontaniczne doradztwo zakupowe “kupiłem A i bardzo sobie chwalę !” – mimo że nie ma podstawy do obiektywnej oceny z braku znajomości rozwiązań alternatywnych).

    Człowiek najwyraźniej bardzo potrzebuje potwierdzenia, że dokonał dobrego wyboru. Tak bardzo że czasem nawet popada przy tym w śmieszność ;-)

  6. HansKlos powiedział(a):

    @Trystero
    Generalizowanie nie jest potrzebne do posiadania złota w kieszeni:)

    Moja uwaga dotyczyła tego, że w naukach humanistycznych, w tym w ekonomii, generalnie mało kto szuka falsyfikatorów;-) W naukach ścisłych taki numer po prostu nie przejdzie, ponieważ teoria wymaga przeprowadzenia formalnego dowodu wnioskowania.

    Dla żadnej znanej mi teorii ekonomicznej takiego wnioskowania nie znalazłem, ale chętnie poczytam, jak znajdzie je kto inny. Stad też współczesna ekonomia jest raczej audytem, opinia w danej sprawie, a nie jakąś spólną i logiczną teorią. Czasy trudne, takie, jakie mamy większość owych ugruntowanych opinii, lub jak kto woli teorii ekonomicznych, wywala do kosza.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player