Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Co CRE mówi o CRA, czyli rynek sam obala bzdurne teorie

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 04.11.2009 | Komentarze (31) »

To niesamowite, ale pomimo wielokrotnego sfalsyfikowania tej hipotezy, ciągle daje się słyszeć liberalne głosy o tym, że kryzys finansowy spowodowany został przez CRA czyli Community Reinvestment Act – prawo federalne uchwalone w 1977 roku i rozszerzone za czasów prezydenta Clintona, które miało zachęcić kredytodawców (banki i kasy pożyczkowe) do udzielania kredytów osobom o niskich zarobkach, w tym mniejszościom etnicznych.

Ostatnim, który wykazał się  ignorancją w tej kwestii był Sheldon Richman, który w ostatnim wywiadzie dla Parkietu wskazał dwie przyczyny kryzysu finansowego: Po pierwsze, możemy się zastanawiać, czy za czasów Alana Greenspana Fed nie trzymał zbyt długo stóp procentowych na zbyt niskim poziomie. Po drugie, amerykańskie władze od długiego czasu zachęcały do obniżania standardów polityki kredytowej banków. Wymieńmy choćby ustawę Community Reinvestment Act [przyjęto ją w 1977 r., lecz wzmocniono za prezydentury Clintona - przyp. red.], która miała nakłonić instytucje finansowe do zaspokajania potrzeb kapitałowych wszystkich obywateli, także ubogich.

Otóż, hipotezę o tym, że to CRA spowodowała bańkę na rynku nieruchomości, która po pęknięciu wywołała kryzys można obalić wieloma argumentami:

  • zaledwie 25% wszystkich kredytów hipotecznych typu subprime udzieliły podmioty w pełni podlegające CRA*
  • podmioty podlegające CRA miały mniejszą skłonność do udzielania ryzykownych pożyczek
  • kredyty udzielone w ramach CRA nie wykazują się większym odsetkiem niespłacalności
  • bańka na rynku nieruchomości skoncentrowana była na ograniczonym obszarze  a CRA obejmowała cały kraj
  • CRA nie zezwalała kredyty typu NINJA, I/O, 2/28, Piggy back i liar loans i tak dalej

Otóż, niezwykle silnego impulsu w dyskusji o przyczynach bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości dostarczył sam rynek, konkretnie rynek CRE czyli commercial real estate. Ten segment rynku nieruchomości obejmuje biura, centra handlowe i magazynowe.

Od kilku już miesięcy rynek finansowy żyje w strachu przed pęknięciem bańki na rynku nieruchomości komercyjnych w USA. Wiele z ponad 100 upadłych w tym roku banków w USA zbankrutowało właśnie z powodu portfela kredytów hipotecznych dla nieruchomości komercyjnych a nie mieszkaniowych. Rynek CRE w USA warty jest około 3,5 biliona dolarów.

Ceny CRE spadły o około 35% od szczytu z 2007 roku. Około 55% wszystkich kredytów hipotecznych na CRE, które będą wymagane do 2012 roku jest w tej chwili pod wodą – to znaczy, że dług na tych hipotekach jest większy od wartości nieruchomości. Ta pula warta jest około 770 mld dolarów. Czy trzeba o lepszy dowód na przekłucie bańki na rynku nieruchomości komercyjnych?

A teraz ustalmy kilka faktów:

  • na rynku nieruchomości komercyjnych nie było CRA
  • na rynku CRE nie było Fannie Mae ani Freddie Mac
  • na rynku nieruchomości komercyjnych niemal zupełnie nie było rządu
  • na rynku CRE nie było też nieodpowiedzialnych ‘zwykłych obywateli’ lecz sami profesjonaliści udzielający kredyty profesjonalistom

A bąbel spekulacyjny powstał i pęknął. Bez udziału rządu. Cud? Przypadek? A może efekt naturalnych rynkowych procesów? Pozostają jeszcze niskie stopy procentowe…

 * Te dane mogą się róźnić i niektóre źródła podają nawet 9%

Ukłony dla prof. Paula Krugmana

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (31) do "Co CRE mówi o CRA, czyli rynek sam obala bzdurne teorie"

  1. llukiz powiedział(a):

    http://zezorro.blogspot.com/2009/10/pierwszy-bankier-inwestycyjny-swiata-pl.html

    Być może to wielce samolubne, ale chciałbym poznać twoją opinię o tym tekście. Uważam że z ustosunkowania się do niego można by zrobić bardzo ciekawy wpis. W każdy bardzo jestem ciekaw komentarz na ten temat.

  2. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Pisalem i linkowalem do tego tekstu Taibbi gdy pojawil sie on w Rolling Stone.

    Co do tlumaczenia: nie czytalem wiecej niz kilka linijek bo zniechecil mnie ten ‘gaz’ w leadzie :)

    Artykul Matta Taibbi bardzo dobry ale swiadomie ‘tabloidyzowany’. Masz jakies szczegolowe uwagi?

  3. adegie powiedział(a):

    @gaz, olej i biliony
    To jest niesamowite, jak trudne okazuje się przyswojenie takich podstaw, przez ludzi którzy porywają się na tłumaczenie tekstów ekonomicznych z angielskiego. Ostatnio na bankierze w jakiejś “analizie” widziałem wywody na temat “cen oleju”. Masakra.

  4. _kubek1 powiedział(a):

    Może będzie trochę off topic, ale takie spostrzeżenie przyszło mi na myśl. Czy fakt podlegania regulacjom i KONTROLI federalnej podmiotów udzielających kredytów na podstawie CRA nie poskutkował zmniejszeniem ilości udzielonych złych kredytów typu subprime?
    Skoro audytowi państwowemu podlegały udzielane kredyty to nierzetelne ich udzielanie mogło stanowić podstawę do jakiś sankcji wobec udzielającego kredytu?
    Ponadto BuissnesWeek podaje, ( http://www.businessweek.com/investing/insights/blog/archives/2008/09/community_reinv.html )że przyczyną bańki na sub-prime mogło być rozwodnienie, a raczej zniechęcanie do stosowania tego prawa przez administrację Busha.
    Skoro nie było możliwości wzięcia kredytu sub-prime wspomaganego przez państwo to ludzie mający niskie dochody szli po te kredyty na wolnym rynku, które były droższe i mieli niższą szansę ich spłacenia.

  5. Trystero powiedział(a):

    @ adegie

    Olej moglby byc jako olej opalowy (heating oil) ale to musialaby byc bardzo szczegolowa analiza.

  6. qatryk powiedział(a):

    ok Trystero ja się jak najbardziej zgadzam. O tym CRE dowiedziałem sie jakis czas temu od szczelo (http://szczelo.salon24.pl/39177,ostatnich-gryza-psy) (który zresztą Cię wspomina).
    Rzecz jest w czym innym bo de facto ja nie wiem o co Ci chodzi w tym wpisie – chcesz w populistyczny sposób stwierdzic “patrzcie, patrzcie wolny rynek nie jest lepszy od socjalizmu”. No przeciez nie o to chodzi że jest babel. Kwestia jakie ma do tego podejście państwo. Czy ono cokolwiek robi aby zapobiec czy nadal “nie ingeruje” jak napisałes (w co w sumie smiem watpić, choc pewnie fakt ingerencja jest bardziej dyskretna i pośrednia – aczkolwiek to teza której nie chce mi się konkretnie udowadniać, przyimijmy że to tylko i wyłacznie moja intuicja).
    Ponadto wydaje mi się że nawet pomijając ideologiczne pory dość łatwo można by było dowieśc że jest to w dużej mierze powiązane z samym bablem mieszknaiowym i kryzysem na tym rynku. Jeden element ciągnie za soba drugi – jak nie masz więcej na kole do obiadu w domu to tym bardziej i nie masz na obiad w restauracji.
    Bardziej by mnie ciekawiło jakie twoim zdaniem będą miały znaczenia działania rzadu/biznesu/establishmentu na rynku mieszkaniomwym w porównaniu z tym “nie regulowanym” rynkiem nieruchomości komercyjnych – co będzie efektywniejsze i przyniesie szybsze skutki i odrodzenie się rynku? Nie chodzi o gdybanie ale o prognoze na podstawie faktów i analizy mechanizmów rynku regulowanego i “nie regulowanego” (cały czas w nawiasia bo to twoje słowa pod którymi się nie podpisuję).
    pozdr

  7. poszi powiedział(a):

    @trystero,

    Warto wspomnieć, że o ile rola państwa (w sensie FNM/FRE czy CRA, ale nie FEDu, którego rola była spora) w dmuchaniu bańki nieruchomościowej była umiarkowana, o tyle obecnie bardzo państwo przyczynia się do utrzymywania cen na zawyżonym poziomie i powstrzymuje uchodzenie powietrza z balona (a nawet dodmuchuje nowe). Ceny nieruchomości mieszkaniowych zawsze są bardziej lepkie cenowo niż komercyjnych, więc nie dziwi, że spadły mniej niż komercyjnych, tym niemniej latem zaczęły w USA rosnąć, mimo że to bynajmniej jeszcze nie jest powrót do fundamentów (cena do zarobków, cena do kosztu wynajmu). W ramach stimulusów przyklejono $8000 ulgę podatkowa na zakup domu, którą niedawno przedłużono. Sama ulga to byłoby mało, gdyby nie Federal Housing Administration, która udziela obecnie kredytów takiej jakości, że boomowe subprime by się ich nie powstydziło. FHA wymaga tylko 3% wkładu własnego (który można pożyczyć od kogoś innego, np. awansem dostać tę ulgę podatkową) i zezwala na zaciaganie wysokich kredytów w stosunku do zarobków. Do tego Fed skupuje mortgage-backed securities zbijając ich oprocentowanie i przez to oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. To wszystko wywołało ponowną gorączkę w niektórych miejscach.

  8. Trystero powiedział(a):

    @ poszi

    Dzieki za cenne uwagi. W pelni sie zgadzam.

    @ qatryk

    Dwie rzeczy chcialem pokazac. Po pierwsze, ze CRA nie odpowiada za kryzys. Po drugie, chcialem zasugerowac, ze wolny rynek moze sam z siebie, bez pomocy rzadu czy banku centralnego generowac bable spekulacyjne. Nie jest do tego potrebna ekspansja kredytowa choc naturalnie bardzo ulatwia proces. W takim wypadku za tworzenie baniek odpowiedzialna jest mania i owczy ped oraz niekompletnosc informacji. Banka IT powstalaby nawet przy rynkowych stopach procentowych – taka jest moja opinia.

  9. pf powiedział(a):

    @trystero

    Nikt nie sfalsyfikował hipotezy, że CRA miał wpływ na wywołanie kryzysu finansowego. Spór dotyczy tego czy wpływ ten był decydujący, znaczący czy marginalny.
    CRA odpowiada za kryzys – można dyskutować w jakim stopniu.

  10. pikwadrat powiedział(a):

    @ Trystero

    nie da się wyjąć CRE z gospodarki i powiedzieć wolny rynek nie działa (nie żebym go jakoś zajadle bronił). “Pozostają jeszcze niskie stopy %” i tu też jest pies pogrzebany. Najprostszy wzór wyceny nieruchomości jest taki jak dla obligacji dożywotniej. Czyli jak stopy jechały w dół to i wartość rosła. A teraz z kolei jest cyrk z licznikiem (dochód netto; ebitda). Tu sytuacja jest taka jak z polską mieszkaniówką (kiedyś): taniej nie będzie, czynsze będą szły do góry, więcej gruntu w centrum miasta też nie przybędzie, a teraz firmy pozwalniały ludzi (mają niewykorzystaną powierzchnię w biurach) centra handlowe nie sprzedają – bo bezrobocie wzrosło, i tu nie ma czego wozić z magazynu do magazynu…

  11. Trystero powiedział(a):

    @ pikwadrat

    Alez ja nie twierdze, ze wolny rynek nie dziala. Ja pokazuje, ze nie trzeba bylo CRA i Fannie i Freddie by powstala banka na rynku nieruchomosci.

    @ pf

    Po przyjeciu takiego sposobu rozumowania mozemy sie zastanawiac czy wplyw osobowosci Dicka Fulda na kryzys finansowy byl istotny, marginalny czy taki sobie.

    W przypadku CRA taka dyskusja sensu nie ma poniewaz wplyw CRA na kryzys finansowy byl marginalny lub mniejszy.

  12. pf powiedział(a):

    @trystero

    Z faktu że na kryzys na rynku nieruchomości komercyjnych nie miał wpływu CRA, wnioskujesz że CRA nie miało wpływu na kryzys na rynku mieszkaniowym.
    Tymczasem kryzys na rynku mieszkaniowym stąd się wziął, że ludzie których nie było na to stać brali kredyty mieszkaniowe, a banki były zmuszane przez rząd do dawania tych kredytów. CRA zmuszało banki do tego by 30-40% ich portfolio stanowiły kredyty subprime było więc istotnym elementem systemu.
    11 bln$ długu publicznego można rozbić na 1000 przyczyn po 11mld każda. I każda z nich będzie marginalna, bo jest odpowiedzialna za dług tylko w jednym promilu.

  13. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Przestan powtarzac niesprawdzone informacje. Odnioslem sie do tych argumentow w tekscie i podalem linki.

    Wedlug niektorych badan (jest link) zaledwie 9% wszystkich kredytow subprime to byly kredyty w ramach CRA.

    Nikogo tez rzad nie zmuszal do udzielania kredytow ludziom, ktorzy nie mogli ich splacic. Jesli masz inne zdanie to pokaz zrodla.

  14. poszi powiedział(a):

    @pf,

    To co piszesz w poście nr 12 jest nieprawdą. Przeczytaj sobie w ogóle wpis trystero. CRA miało bardzo niewielki wpływ na subprime. CRA dotyczyło tylko instytucji bankowych (sciśle tych, które podchodziły pod FDIC), a największe bagno subprime udzielali brokerzy nie regulowani przez FDIC.

    Już kiedyś linkowałem do tego raportu:

    http://www.bis.org/publ/work259.pdf?noframes=1

    “Contrary to some media commentary, there is no evidence that the Community Reinvestment Act was
    responsible for encouraging the subprime lending boom and subsequent housing bust. This Act only applies to
    depositories, and did not cover most of the important subprime lenders. Depositories showed a lesser tendency to write subprime loans than lenders not subject to the Act.”

    Czy CRA miało wpływ zerowy? Nie. Czy miało istotny? Nie.

  15. pf powiedział(a):

    Sensowny i wyważony artykuł na temat CRA jest na przykład tutaj:
    http://www.pafere.org/index.php?option=com_content&task=view&id=647&Itemid=1
    “Gdyby nie regulacje państwa, które stworzyło pewien segment do którego biznes nie garnął się dobrowolnie, rynek hipoteczny w USA wyglądałby dzisiaj inaczej. Firmy spoza CRA, działające na rynku kredytów hipotecznych, zaczęły konkurować również o segment kredytów dla średnio i nisko zarabiających. I ostatecznie nie miało znaczenia czy podlegały pod CRA czy nie, bo był biznes do zrobienia (tak jak wcześniej wspomniano wspierany przez Fannie Mae i Freddie Mac). W pędzie za transakcjami pozostawiono w tyle kwestie ryzyka. Innymi słowy CRA przyczyniło się do obniżenia standardów w całej branży.”

  16. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    No i co ten cytat potwierdza?

    Czy nie bylo tak, ze prywatni kredytodawcy nie podlegajacy CRA wkroczyli na rynek subprime bo widzieli w nim potencjal do super-zyskow a przy tym zupelnie zapomnieli o ryzyku?

    Innymy slowy, to milo, ze przytoczyles cytat potwierdzajacy, ze irracjonalna chciwosc i brak szacunku dla ryzyka stworzyla banke na rynku nieruchomosci.

    PS Znasz definicje slowa wywazony?

  17. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    A to zdanie po prostu dyskwalifikuje artykul:

    ‘Kredytowanie w ramach CRA sztucznie stworzyło popyt ze strony klientów którzy jako jedyne trwałe zabezpieczenie mogli przedstawić wpis na hipotece.’

    Niechze mi ktos pokaze dowod na to, ze CRA zmuszalo do udzielania kredytow ludziom bez dochodow…

  18. pf powiedział(a):

    @trystero

    W przypadku kredytów mieszkaniowych nieracjonalnie działało zarówno państwo, jak i banki, jak i kredytobiorcy. Można powiedzieć że każdy miał nadzieję że w ostatecznym rozrachunku uda mu się ograć pozostałe strony. Wcale nie twierdzę że banki są bez winy.

    wyważony = uwzględniający argumenty za i przeciw

  19. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Na czym polegala nieracjonalna dzialalnosc panstwa? Czy panstwo zmuszalo kogokolwiek do udzielania kredytow, ktorych kredytobiorca nie byl w stanie splacac? A do brania takich kredytow?

  20. unnormal powiedział(a):

    @trystero
    na tym ze poprzez Fannie i Fredy gwarantowala pozyczki. wiem, widzialem wykresy – 50% pozyczek to Frannie i Fredy, ale niesplacanych pozyczek tylko 13%. wniosek – banki udzielaly kredytow bardziej nieroztropnie. tylko teraz wszystko zalezy od tego co przyjmiemy za skutek co za przyczyne.
    dla mnie przyczyna babla w nieruchomosciach jest 50% kredytow kredytow poreczonych przez Fannie (pomijam w tym miejscu istotna kwestie poziomu stop) bo w koncu im wiecej udzielano kredytow tym bardziej rosly ceny (tak zdaje sie dziala prawo popytu i podazy).
    rynek zeswirowal i banki (pozwole sobie tym jednym slowem zastapic instytucje finansowe ogolem) tez.moze zadzialal podobny mechanizm jak u nas z funduszami inwestycyjnymi – wszyscy widzieli ze przez 2 lata ceny rosly jak szalone, wiec wchodzili czym predzej zeby tez zarobic. rosnace blyskawicznie ceny spowodowaly tez pewnie obnizenie ryzyka jakie przypadalo na hipoteke, bo w koncu domy mialy zyskiwac na wartosci, a skoro wartosc zastawu rosnie to bank sie cieszy. (wiekszosc modeli dziala w koncu na zasadzie ekstrapolacji w gore lub w dol). tak wiec jak dla mnie mamy sytuacje w ktorej Fannie dmucha balon a klienci bankow go “pekaja”.
    w skrocie – uwazam ze opinia iz Fannie i Fredy nie mialy udzialu w kryzysie jest rownoznaczna z opinia ze kredyty przez nie udzielane nie wplywaly na ceny nieruchomosci na rynku. a z ta druga opinia nijak zgodzic sie nie moge

  21. pf powiedział(a):

    @trystero

    CRA zmuszał banki do udzielania kredytów w rejonach zamieszkałych przez mieszkańców o niskich dochodach. By kredytów takich udzielić banki musiały z jednej strony obniżyć kryteria ich przyznawania z drugiej przekonać ludzi do wzięcia kredytu na który ich tak naprawdę nie stać.
    Założeniem CRA było że bankierzy są źli i dyskryminują pewne grupy społeczne; dlatego należy ich zniechęcić do tej dyskryminacji. Skutkiem aktu było że banki takie faktycznie się stały cynicznie skłaniając ludzi do złych decyzji inwestycyjnych.

  22. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Nieprawda.

    Po pierwsze CRA do niczego nie zmuszal. Banki nie musialy uczestniczyc w programie jesli nie chcialy. Jesli uczestniczyly to dlatego, ze bankierzy policzyli, ze tak bedzie korzystniej.

    Po drugie, banki nie musialy zachecac ludzi do brania kredytow by moc uczestniczyc w CRA. Banki uczestniczace w CRA mialy zapewnic kredyt tym, ktorzy chcieli go wziac.

    Po trzecie, w ustawie o CRA wyraznie zapisano, ze banki nie musza udzielac kredytow, ktore uznaja za zbyt ryzykowne.

    Po czwarte, banki rzeczywiscie dyskryminowaly mniejszosci etniczne. O tym, ze czarni i latynosi nawet obecnie sa dyskryminowani w USA swiadcza badania naukowe – chocby to glosne z telefonicznym interview o prace, w ktorym ludzie o takim samym CV byli roznie traktowani gdy jeden z nich mowil ‘bialym’ a drugi ‘czarnym’ glosem.

  23. poszi powiedział(a):

    @pf,

    CRA nie zmuszał do udzielania kredytów osobom, które tego spłacić nie mogły. CRA zabraniał tylko hurtowego dyskryminowania mieszkańców. Nawet nie tyle zabraniał (banki ciagle mogą nie działać w pewnych obszarach), ale jeśli gdzieś bierzesz depozyty, udzielasz też kredytów. Przed CRA niektóre banki nie udzielały kredytów, bo miałeś “zły” kod pocztowy. Po CRA, musiały przeanalizować ten wniosek i przyjąć lub odrzucić na podstawie normalnych kryteriów. Banki wolały wcześniej dyskryminować na podstawie kodu pocztowego, bo to prostsze i mniej pracochłonne, a poziom odrzutów w tych trefnych kodach pocztowych był większy. Można gulgotać, że CRA to zamach na wolny rynek, ale to taki sam zamach, jak wymaganie od firm telekomunikayjnych czy energetycznych dostarczania usług na każdym obszarze. Inaczej obszary wiejskie stałyby się dziczą.

    Są teraz dowody empiryczne, że kredytodawcy podchodzący pod CRA udzielali lepszych jakościowo kredytów niż ci, których CRA nie dotyczył, więc ciagle nie rozumiem Twojego upierania się, że CRA było jakimś horrendum, które wypaczyło rynek. Rynek sie potrafi sam doskonale “wypaczyć” i żadne akty do tego nie sa potrzebne.

  24. pf powiedział(a):

    @poszi

    Nigdzie nie piszę że CRA to horrendum, które wypaczyło rynek. Dla mnie to jeden z wielu czynników, których wspólnym efektem było wypaczenie rynku. Pewnie tam gdzie była rzeczywista dyskryinacja zachęciło banki do bardziej racjonalnych działań, ale tam gdzie dyskryminacji nie było skłonił banki do działania nieracjonalnego. Nie jestem w stanie, będąc w Polsce ocenić czy negatywy przeważają nad pozytywami, zwracam raczej uwagę że są dwie strony medalu. I autorytatywne stwierdzenia “To niesamowite, ale pomimo wielokrotnego sfalsyfikowania tej hipotezy…” budzą mój sprzeciw.
    CRA nie zmuszało banku do dania kredytu konkretnej osobie, zmuszało jednak do znalezienia kredytobiorcy w konkretnej społeczności. Zrzucamy bombę na miasteczko nie mówiąc w kogo ma ona trafić, ale wiadomo, że w kogoś w końcu trafi.
    CRA było obowiązkowe dla banków, które korzystały z ubezpieczenia depozytów przez FDIC, więc stawiało przed bankami ultimatum: albo uczestniczysz w CRA, albo rezygnujesz z rządowej gwarancji depozytów.

  25. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Nieprawda. Mylisz podstawowe fakty.

    Kazdy bank korzystajacy z FDIC podlegal CRA w ten sposob, ze byl oceniany czy wypelnia kryteria CRA. Ale jesli otrzymywal niski rating to nie zmuszano go do rezygnacji z FDIC.

    Innymi slowy jesli bank nie udzielal kredytow biednym spolecznosciom to nie tracil prawa do uczestniczenia w FDIC.

    Tyle z mojej strony. Nie zamierzam dyskutowac z kims kto nie zadal sobie trudu poznania podstawowych faktow.

  26. Wacław powiedział(a):

    Elegancki, praktyczny artykuł.

  27. szopen powiedział(a):

    Ok, a co z tym:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Equal_Credit_Opportunity_Act

    “unlawful for any creditor to discriminate against any applicant, with respect to any aspect of a credit transaction, on the basis of [..]the fact that [b]all or part of the applicant’s income derives from a public assistance program[/b];”

    Jeżeli dobrze rozumiem, bank nie ma prawa odmówić kredytu na tej podstawie, że ktoś cały dochód bierze z zasiłku?

    Co więcej, ja czytałem argumentację inną niż tu prezetnowaną na temat CRA:

    [quote]
    corn found its way into the mortgage business through the Community Reinvestment Act, the 1977 legislation that community groups have used as a cudgel to force lenders to lower their mortgage underwriting standards in order to make more loans in low-income communities. Often the groups, after making protests under CRA, were then rewarded by banks with contracts to act as mortgage counselors in low-income areas in return for dropping their protests against the banks. In one particularly lucrative deal, 14 major banks eager to put CRA protests behind them in 1993 signed an agreement to have Acorn administer a $55 million, 11-city lending program. It was precisely such agreements that helped turn Acorn from a network of small local groups into a national player. And Acorn hasn’t been alone. A U.S. senate subcommittee once estimated that CRA-related deals between banks and community groups have pumped nearly $10 billion into the nonprofit sector.
    [/quote]

    itd
    http://theminorityleader.blogspot.com/2009/09/acorn-and-community-reinvestment-act.html

  28. Trystero powiedział(a):

    @ szopen

    Pierwsza ustawa istnieje od 1974 roku i jest typowym aktem antydyskryminacyjnym. Jesli masz jakies dowody na to jak ta ustawa z 1974 roku przyczynila sie do tworzenia banki na rynku nieruchomosci w latach 2002-2007 to prosze podaj, z przyjemnoscia sie z nimi zapoznam.

    Drugi cytat jest zupelnie pozbawiony zrodel, w dodatku pochodzi z politycznego blogu z czytelna agenda. Jesli cos pokazuje to fakt, ze na rynku hipotecznym dochodzilo do naduzyc. Przeciez to jest oczywiste. To wlasnie niechec FED i innych regulatorow do kontrolowania i sprawdzania standardow na rynku hipotecznym sprawila, ze na rynku bylo mnostwo oszustw i wyludzen. Za minimalna czesc z nich odpowiedzialny jest ACORN zwiazany z Obama wiec ideologiczny republikanin pominie wszystko inne i skupi sie na ACORN. Co w tym dziwnego?

  29. szopen powiedział(a):

    @trystero
    OK, chodiz tylko o to stwierdzenie, że CRA nie zmuszał banków do udzielania złych kredytów itp – co jes tprawdą. Ale jak widać były organizacje, które wykorzystywały CRA do różnego rodzaju nacisków na banki.

  30. Trystero powiedział(a):

    @ szopen

    Pelna zgoda.

  31. szopen powiedział(a):

    Kurcze, wycieglo mi całą wypowiedź na temat nacisków ACORN na Fannie Mae… zamiast tego pojawiła mi się reklama “osbługę techniczną zapewnia…” i pani trzymająca flagę.

    http://article.nationalreview.com/?q=ZjRjYzE0YmQxNzU4MDJjYWE5MjIzMTMxMmNhZWQ1MTA=&w=MQ==

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player