Prognozowałem 95% do 97% redukcji w transzy indywidualnej w ofercie publicznej PGE. Okazało się, że po 50% zwiększeniu transzy (z 26 mln akcji do 39 mln akcji) redukcja wyniosła około 96,5%. Oznacza to, że gdyby nie powiększono puli akcji dla ‘małych inwestorów’ to redukcja wyniosłaby około 97,6%. Takiego popytu nie obserwowano nawet w czasie oferty banku PKO kilka lat temu.
Łącznie, inwestorzy indywidualni zgłosili popyt na akcje PGE w wysokości 25,6 mld złotych. Interesująco wygląda też sytuacja w transzy dużych inwestorów gdzie popyt, przy cenie 23 złote, wyniósł około 19,4 mld złotych. W transzy dużych inwestorów miała więc miejsce około 72% redukcja przy cenie z górnych widełek przedziału. Przypomnę tylko, że 72% redukcja oznacza, że inwestorzy dostali mniej niż 1/3 akcji, na które zgłosili zapotrzebowanie.
Stopa redukcji w transzy dużych inwestorów jest moim zdaniem pozytywnym czynnikiem sugerującym, że debiut PGE będzie raczej udany. W tej chwili jedynym zagrożeniem są czynniki zewnętrzne, przede wszystkim rozpoczęcie na globalnych rynkach poważnej korekty kilkumiesięcznego rajdu byka.
Poziom redukcji w transzy indywidualnej i wysokość popytu wskazują natomiast, że kampania reklamowa i mediana akcja marketingowa wciąż siłę oddziaływania na ‘niedzielnych inwestorów’. Zapewne domy maklerskie i fundusze inwestycyjne będą robiły wszystko by zatrzymać część z ‘pokazanych’ przez indywidualnych inwestorów pieniędzy na rynku kapitałowym.
Na koniec podsumowania oferty PGE przygotowałem jeszcze prostą tabelę, która pokazuje ile będzie można zarobić, lub stracić, na ofercie PGE w zależności od wysokości prowizji przy kredytowaniu i zmiany ceny na debiucie. Zakładam 10 000 zainwestowane przy lewarze 1 do 10 oraz 96,5% redukcji. Pionowo umieszczono różne stawki prowizji (przy kredycie na 100 000 złotych wynosiła ona z reguły 0,5%). Poziomo podano zmianę ceny akcji PGE na debiucie.
| 0 | 5% | 10% | 15% | 20% | 25% | 30% | |
| 0,2% | -200 | -7,5 | 185 | 377,5 | 570 | 762,5 | 955 |
| 0,3% | -300 | -107,5 | 85 | 277,5 | 470 | 662,5 | 855 |
| 0,4% | -400 | -207,5 | -15 | 177,5 | 370 | 562,5 | 755 |
| 0,5% | -500 | -307,5 | -115 | 77,5 | 270 | 462,5 | 655 |


“Stopa redukcji w transzy dużych inwestorów jest moim zdaniem pozytywnym czynnikiem (…)”
1# spodziewając się iż będzie redukcja, chcąc kupić +/- 1000 akcji, szacuję i składam zapis na powiedzmy 2000, otrzymuję 560 i dokupuję lub nie 440 sztuk na GPW
2# … i składam zapis na powiedzmy 4000, otrzymuję 1120 i sprzedaję lub nie 120 sztuk na GPW
p.s.
wiadomo było że będzie mega redukcja stąd branie lewarów x10 wśród inw. indywidualnych. a może się mylę, i byli tacy którzy chcieli dostać 1000 akcji mając pokrycie na 100 a później na debiut po 50 zł?
Może kilka słów o lewarach na PGE, które przez prawie wszystkich uważających się za znawców tematyki giełdowej były wskazywane jako źródło wszelkiego zła w tej ofercie. Panuje opinia, że gdyby nie lewary, to efektywna alokacja byłaby taka sama, a efektywne koszty objęcia niższe. Poniżej drobny przykład wykazujący, że to przekonanie nie jest do końca poprawne.
Wg Parkietu kredytów udzielono na 15 mld zł. Łączny popyt w transzy otwartej wyniósł 25,6 mld. zł. Tak więc wkład własny inwestorów wyniósł ok. 10,6 mld zł.
Zakładając, że nie byłoby lewarów alokacja/redukcja wyniosłyby 8,5% / 91,5%. Zapisując się za np. 200 tys. zł dostałbym 737 akcji (0,2% wartości zlecenia jest blokowane jako prowizja na zakup).
Teraz rzeczywisty scenariusz z lewarem (mój kredyt w BOSiu kosztował mnie 0,2% prowizji przygotowawczej i 0 odsetek). Biorę 2 mln zł, z czego 4 tys. zł pobierają z góry. Tak więc mam 2 196 000 zł i zapisuję się na 95 287 akcji (znów 0,2% zablokowane na prowizje przy zleceniu). Przy alokacji / redukcji 3,5% / 96,5% dostaję 3335 akcji.
Efekt jest taki, że za 4000 prowizji mam 2598 akcji więcej. Jak to się przekłada na wynik z inwestycji? Do poziomu sprzedaży ~24,5 nie opłacało się brać kredytu (ale chyba nikt nie wchodzi w IPO licząc na 6% zysku). Przy kursie 27 zł, zysk z lewarem to już ok. 9 tys. zł wobec niespełana 3 tys. zł bez lewaru.
Podsumowując, dzięki lewarowi zainwestowałem 38,35% własnych środków, a bez lewarów dla wszystkich byłoby to 8,5% (jak obliczyłem wcześniej). Wniosek jest oczywisty, licząc na zyski w IPO należy brać jak największy i jak najtańszy kredyt.
Jaka będzie stopa redukcji, to ja też wiedziałem zanim oferta się rozpoczęła. Wszyscy to wiedzieli. Żadne zaskoczenie. Że cena będzie max podobnie. Gdyby to były moje akcje to jaki miałbym interes puszczać je poniżej max skoro popyt przekracza wielokrotnie podaż. Jedynymi czynnikami ryzyka były stopa redukcji (czy 95% czy 99%) i stan rynku w dniu debiutu. Nie wziąłem lewara właśnie z tych dwóch powodów. W bilansie potencjalnych zysków i strat zachowanie umiaru przeważyło naturalną pazerności na zysk. Tym sposobem moje “wyjście bez strat” to +5% (bo ekwiwalent takiego zysku miałbym przez te parę dni od całej zamrożonej na PGE kasy w Eurobanku na 5,3% antybelce). Uczciwie to nawet więcej, bo przecież od zysku ze zbycia PGE zapłacę 19% podatek zryczałtowany czyli nieodzyskiwalny. Zatem w przedstawionej tabeli (dobra robota) należałoby jeszcze uwzględnić utratę odsetek z lokat przez te parę dni oraz podatek belki, że o kosztach transakcyjnych juz nie wspomnę, choć one też przecież istnieją. Reasumując każdego czy z lewarem czy bez tak naprawdę urządza dopiero jakieś +10%. A że nienasyceni istytucjonalni dokupią od razu to jestem spokojny. No chyba, że 5.11 będzie totalna zwała.
@albrecht
Pod warunkiem, że cena debiutu nie wyniesie na przykład 22,70 :)
@Trystero
Dziękuję.
Nie spodziewałem się nałapania tylu jeleni,każdy przeciez kto czytał prospekt emisyjny zdaje sobie sprawę z magii obłoków tam występującej.
Jestem zaskoczony.
a gdzie druga strona tabeli?
;)
@ GZ
Puls Biznesu napisal, ze o PGE trzeba pisac dobrze albo wcale. To co mialem zrobic?
@ albrecht
Generalnie masz racje, ze wysokosc prowizji jest bardzo istotnym czynnikiem determinujacym zysk z takiego IPO jak PGE.
Natomiast popelniasz blad zakladajac, ze debiut moze byc tylko na plusie i to sporym plusie. Wyobraz sobie, ze dzien przed debiutem PGE gieldy w USA spadaja 10% albo Izrael atakuje Iran… Oczywiscie prawdopodobienstw tych wydarzen jest niewielkie ale trzeba ten ‘gruby ‘ ogon’ rozkladu brac pod uwage.