Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Czy asymetria informacji naprawdę nie ma znaczenia?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy dnia 26.10.2009 | Komentarze (17) »

Kilkanaście dni temu starałem się pokazać różnicę pomiędzy rynkiem pozbawionym regulacji rządowych (wolnym rynkiem) a efektywnym rynkiem (rynkiem zbliżonym do doskonale konkurencyjnego. Jednym z moich argumentów było stwierdzenie, że rynek by być efektywnym potrzebuje symetrycznego dostępu do informacji dla uczestników rynku.

Nie ma prostszego sposobu by pokazać skutki asymetrii informacji niż przedstawić skutki insider trading. Ten proceder jest klasycznym przykładem asymetrii informacji – część inwestorów ma informację, których nie posiadają inni inwestorzy. Te dwie grupy zawierają między sobą transakcję i nie trzeba być geniuszem by domyśleć kto zarabia a kto traci.

Afera Galleon Groups dostarcza interesujących materiałów empirycznych – wyników funduszu hedge, który wielokrotnie korzystał z informacji poufnych w celu uzyskania przewagi nad innymi inwestorami. Taki był tego rezultat:

Za Pragmatic Capitalist

Za Pragmatic Capitalist

Powstają dwa pytanie. Pierwsze jest natury emocjonalnej: czy chciałbyś drogi czytelniku być po drugiej stronie transakcji zawieranych przez Galleon Groups?

Pytanie drugie brzmi: czy działalność Galleon Groups uczyniła rynek bardziej efektywnym czy mniej efektywnym?

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (17) do "Czy asymetria informacji naprawdę nie ma znaczenia?"

  1. llukiz powiedział(a):

    Tak przy okazji to co to właściwie jest rynek efektywny? (pytanie do Trystero) Może jakaś definicja?

  2. albrecht powiedział(a):

    Kolejny dowód empiryczny obalający hipotezę silnej efektywności. Szkoda, że w podręcznikach do finansów autorzy nie uczą tego w ten sposób, tylko wymieniają w punktach suche regułki.

    Bardzo żałuję, że insider trading jest tak słabo penalizowane. Wg mnie w przypadku każdego inwestora, któremu udowodni się handel na informacjach poufnych powinien być orzekany przepadek mienia conajmniej w wysokości nadwyżki ponad rynkową stopę zwrotu (+grzywny, +kary ograniczenia wolności). Nieuczciwie zarobione środki powinny być przekazywane drugim stronom nieuczciwych transakcji, a jeżeli byłoby to niemożliwe – na działalność charytatywną.
    Tymczasem jeżeli za nielegalne zarobienie/uratowanie kilku mln zł (Pronox, Krosno, Duda, Techmex, itd.) grozi 10 tys. zł za nieterminowe przekazanie informacji oraz ewentualnie 2 lata ograniczenie wolności w zawiasach na 3 lata, to ja sam się piszę na taką transakcję, jeżeli tylko jakieś wartościowe inside info wpadnie mi w ręce….

  3. cabra powiedział(a):

    Wystarczy rzucić okiem na badania z ostatni 20-30 lat – krótka piłka:
    - słaba efektywność (weak): badania z reguły potwierdzają,
    - pół-silna efektywność (semi-strong): mieszane wyniki badań,
    - silna efektywność (strong): badania z reguły nie potwierdzają.
    Tak to wygląda na rynku amerykańskim. Jak to obecnie kształtuje się na r.polskim dowiem się za około 2 tygodnie (mam nadzieję ;-))

  4. kujawianin powiedział(a):

    @ktokolwiek:
    Czy dla nieekonomistów można prosić o definicję efektywności silnej słabej i półsłabej?

  5. Trystero powiedział(a):

    @ kujawianin

    Za Wiki:

    Słaba hipoteza rynku efektywnego zakłada, że obecne ceny papierów wartościowych odzwierciedlają wszystkie historyczne informacje oraz dane cenowe. Oznacza to, że przyszłych zmian cen nie można w żaden sposób przewidzieć na podstawie przeszłych cen i innych wskaźników takich jak wysokość obrotów. Gdyby ta hipoteza była prawdziwa, wówczas zastosowanie analizy technicznej jako narzędzia do podejmowania decyzji o zakupie czy sprzedaży papierów wartościowych nie mogłoby przynieść ponadprzeciętnych zysków.

    Semi-mocna hipoteza rynku efektywnego zakłada, że obecne ceny papierów wartościowych odzwierciedlają wszystkie publicznie dostępne informacje, włączając w to dane historyczne, raporty finansowe, prognozy ekonomiczne, itp. Gdyby ta hipoteza była prawdziwa, wówczas zastosowanie zarówno analizy technicznej jak i analizy fundamentalnej do podejmowania decyzji inwestycyjnych nie mogłoby przynieść ponadprzeciętnych zysków.

    Wreszcie mocna hipoteza rynku efektywnego zakłada, że obecne ceny papierów wartościowych odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje, zarówno publiczne, jak i niepubliczne. Gdyby ta hipoteza była prawdziwa, wówczas ani analiza techniczna, ani fundamentalna, ani nawet insider trading nie mógłby przynieść ponadprzeciętnych zysków.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_rynku_efektywnego

  6. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Rynek efektywny to rynek, ktory wyznacza cene przez czysty mechanizm rynkowy i zapewnia dzieki temu idealna alokacje zasobow. Dla mnie rynek efektywny jest tozsamy z rynkiem, na ktorym panuje doskonala konkurencja.

    W odniesieniu do rynkow kapitalowych i EMH rynek efektywny to rynek, w ktorym cena walorow dyskontuje wszystkie dostepne informacje. Tutaj tez mozna zalozyc, ze taki rynek pozwala na idealna alokacje kapitalu.

  7. hempi powiedział(a):

    Przecież giełda w obecnej postaci to żadne inwestowanie raczej przypomina to zakłady bukmacherskie. Przyjmując w ten sposób zaczyna to mieć sens. Przynajmniej dla mnie.

  8. GZ powiedział(a):

    To ja tak dodam jeszcze – rynek efektywny to rynek (wedlug zwolennikow tej hipotezki) w której jestesmy tak potwornie racjonalni i przekonani o swojej logice, ze nie ma prawa wydarzyć się NIC irracjonalnego.
    ;)

  9. GZ powiedział(a):

    TAk jeszcze na marginesie. NIe moge na razie znalezc, czy GF wchodzil w sklad jakiegos indeksu hedge.
    Bo w sumie biorac pod uwage wielkosc i czas trwania mogl, jak najbardziej

  10. llukiz powiedział(a):

    Przy takiej definicji rynku efektywnego, to od razu widać, że coś takiego nie istnieje i istnieć nie może. Idealna alokacja zasobów nie jest możliwa. Gdyby była, to nie zdarzałyby się bankructwa. Na wolnym rynku alokacja zasobów jest po prostu tylko lepsze niż przy odgórnym sterowaniu i tylko tyle. Nie znaczy to wcale że w jakiejś tam sferze odgórnie sterując nie uda się trafić czasami lepiej niż ustala wolny rynek. Nie zmienia to faktu, że płaci się za to nietrafianiem w iluś tam innych przypadkach i bilans zawsze wychodzi na minus w stosunku do wolnego rynku.

    Co do rynków kapitałowych, to skoro ludzie idą grać w totka nie mając żadnych informacji co do liczb które wypadną to trudno zakładać że wszyscy grający na giełdzie będą posiadali takie same informacje. Więc tutaj hipoteza rynku efektywnego jest jeszcze bardziej idiotyczna

  11. cabra powiedział(a):

    Nie należy przy tym wszystkim utożsamiać rynku efektywnego z “idealną” wyceną aktywów w każdym momencie (tzn. wartość rynkowa=wartość wewnętrzna/fundamentalna). Hipoteza rynku efektywnego zakłada, że akcje, towary itp. na takim rynku mogą być zarówno prze- jak i niedowartościowane – szanse na to są czysto losowe, tj 50:50 w ramach błądzenia losowego (random walk).

    Inna rzecz, że nie może istnieć rynek efektywny bez nieefektywności (jakkolwiek głupio to nie brzmi) – co jakiś czas musi się pojawić nieefektywność, na której można zarobić (po uwzględnieniu wszystkich kosztów). Zdaje się, że nazywa się to paradoksem Grossmana-Stiglitza -> jeżeli ceny na rynku odzwierciedlałyby idealnie wszystkie informacje (strong efficiency) wtedy nikt by nie zajął się przetwarzaniem tych informacji (bo po co robić coś na czym nie można zarobić). Jednak jeżeli nikt tych informacji nie przetwarza to z czasem rynek przestaje być efektywny (tj. informacje nie są zdyskontowane w cenie aktywów). Działa to jak samo-regulujący się mechanizm.

    Miałem kiedyś ciekawą rozmowę z pewnym doktorem, który w wyniku badań w swojej pracy dyplomowej wyszedł z wnioskiem, że polski rynek jest częściowo efektywny. Nie przeszkadzało to mu jednak przy tym zajmować się doradztwem inwestycyjnym (prezes jednego z polskich TFI), mimo że wyniki jego badań stawiały sens wykonywania tego zawodu pod znakiem zapytania ;-)

  12. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Nie mam pojecia o czym piszesz (zwlaszcza porownujac rynek kapitalowy do Lotto) ale rozumiem, ze jestes po prostu jednym z tych ludzi, ktorzy po prostu wiedza, ze rynek bez regulacji ZAWSZE jest bardziej efektywny niz rynek z regulacjami.

    Rozumiem wiec, ze jestes za legalizacja insider trading :)

  13. cabra powiedział(a):

    A i przypomniała mi się pewna ciekawostka: znalazłem kiedyś jakieś badanie z pogranicza efektywności – mianowicie w latach 80-tych w USA bazując na notowaniach kontraktów na koncentrat pomarańczowy można było lepiej przewidzieć zmiany pogody niż opierając się na prognozach instytutów meteorologicznych :-)

  14. GarbeeQ powiedział(a):

    @Tystero
    A mozna pierwsze pytanie postawic inaczej (odwolujac sie do moralnosci kazdego uczestnika rynku):
    czy chcialbys sie znalezc na miejscu Galleon Groups (skorzystac z informacji niepublicznych) ? Inaczej: czy jak znajdziesz tone zlota to zglosisz to na policje i oddasz pokornie w calosci ?
    Chce przez to powiedziec, ze w zaleznosci jak postawimy pytanie mozemy uzyskac dwie sprzeczne ze soba informacje, nawet pochodzace z tego samego zrodla.
    Mnie zawsze dziadek powtarzal, ze na swiecie sprawiedliwosci nie uswiadcze…

  15. llukiz powiedział(a):

    “Rozumiem wiec, ze jestes za legalizacja insider trading :)”

    Jak by wszyscy o tym wiedzieli to, to dało by to wielu do myślenie (choć nie wszystkim oczywiście :) ). Dziś wielu wieży że tego nie ma, a tylko dlatego ze jest to nielegalne. I skutki tego również dziś obserwujemy

  16. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Tak, tak. Ludzie nie zamykaja swoich samochodow bo wiedza, ze ich kradziez jest nielegalna :)

  17. mdht powiedział(a):

    Jak dla mnie nazbyt oczywistym jest fakt, że jeśli insider trading byłby legalny, powstałby “insider insider trading”, który zapewne sprzyjałby większym zyskom, dzięki nowemu levelowi oszukiwania :)

Dodaj komentarz