Nie, nie o standardzie życia będę pisał lecz o postrzeganiu ryzyka inwestycji w dług rządowy Polski i Irlandii. Nie jest to nowa wiadomość, już w lipcu 2009 roku rynek kredytowy oceniał polski dług rządowy jako bezpieczniejszy do irlandzkiego choć jeszcze w marcu cena CDS na irlandzkie obligacje była niższa o kilka punktów bazowych niż cena CDS na polskie papiery dłużne.
CDS, czyli credit default swaps to coś w rodzaju ubezpieczenia długu. Jego wystawca zobowiązuje się, że w przypadku zdarzenia kredytowego przejmie zobowiązania dłużnika i spłaci dług. Cenę CDS podaje się w punktach bazowych i z reguły oznacza on roczny koszt ubezpieczenia długu. Przypomnę, że 100 punktów bazowych to 1%. Tak więc cena CDS na polski dług w wysokości 111 punktów bazowych informuje, że roczne ubezpieczenie 10 000 USD polskiego długu kosztuje 111 USD.
CDS na polski dług wynosi obecnie 111, w porównaniu do 170 w lipcu 2009 roku, 372 w marcu 2009 roku oraz… 26 na początku 2008 roku. Tymczasem ubezpieczenie irlandzkiego długu kosztuje 124 punkty bazowe. Polski dług postrzegany jest jako bezpieczniejszy niż grecki i irlandzki a więc dług dwóch państw należących do strefy euro i mających ‘nieoficjalne’ gwarancje Europejskiego Banku Centralnego. Z drugiej strony, CDS na dług słowacki kosztuje niemal połowę tego co CDS na polski dług.
Aktualna tabela znajduje się poniżej:


Grecję też – ale nie rozumiem dlaczego praktycznie nie zmieniony od roku kosz CDS Japoni jest teraz 2 razy większy niż Francji ( i Niemiec).
Też jest zabawne dlaczego austriackie CDS są ponad 2 razy droższe niż niemieckie.
PS. Ale CÓD to będzie dopiero jak nasze płace zbliżą się do Irlandzkich
@ lenio
Wycena CDS dla Austrii ma sens. Po pierwsze, Austrai ma relatywnie duzy sektor bankowy. Po drugie, ten sektor bankowy ma bardzo duza ekspozycje na Europe Srodkowa i Wschodnia.
Z bankami to prawda ale też Niemcy mają spore problemy ( gospodarka nastawiona na export przy rosnącym kursie EUR/USD, branża samochodowa itd) Jednakchodzi mi bardziej o “wycenę” niewycenialnego – Irlandia = Peru, Austria=(prawie) Włoch itd
dla tych co twierdzą, że rynek fixed income daje małe stopy zwrotu polecam uwadze zmianę cds na takich arg i ven. taki ruch daje w przybliżeniu 70-80% stopy zwrotu w stosunku do zaangażowanego budżetu ryzyka…