Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Studenckie inwestycje w Agorę

Ten tekst przekona czytelników, że nie lubię dwóch rzeczy. Nie lubię ręcznego wybierania danych. Taka praktyka w kontekście porad finansowych jest powszechne z tego prostego powodu, że danych jest na tyle dużo, że można na ich podstawie udowodnić wszystko. Jak mawiał pewien Noblista z ekonomii ‘jeśli wystarczająco długo będziesz torturował dane powiedzą to co chcesz usłyszeć’.

Dlatego uważam, że każdą tezę i poradę inwestycyjną powinno się opierać na neutralnym zestawie danych, nawet jeśli nasz wywód nie jest przez to tak spektakularny jak dzięki wykorzystaniu takiej serii danych, która czyni nasz tok rozumowania genialnym. Na przykład: jeśli chcesz przekonać czytelników, że regularne inwestowanie przynosi zyski to oprzyj się na szerokim indeksie a nie wybieraj spółki, która zachowywała się dużo lepiej od rynku by ‘podkręcić’ swoje wywody. 9 na 10 razy nikt nie podniesie alarmu ale raz na jakiś czas zirytujesz blogera, który pokaże czytelnikom do czego prowadzi wybieranie (Anglicy mają świetną frazę: ‘cherry picking’) korzystnych danych.

Rafał Małkiewicz, bardzo słusznie, przekonuje czytelników swojego bloga do zalet regularnego inwestowania. Pan Rafał radzi by jako kapitał wykorzystać kredyt studencki co zmusza mnie do oderwania się od tematu i napisania o drugiej rzeczy, której nie lubię. Nie lubię powszechnego przyzwolenia na praktykę wykorzystywania idiotycznego prawa tworzonego przez skorumpowanych polityków by fundować sobie darmowe lunche na koszt milionów podatników. Państwo dopłaca do kredytów studenckich. To znaczy, że każdy podatnik do nich dopłaca. Także, z trudem wiążąca koniec z końcem emerytka sprzedająca kwiaty w przejściu podziemnym. Każdy kto wykorzystuje kredyt studencki jako kapitał na giełdowe inwestycje albo super wakacje powinien mieć świadomość, że czyni to zabierając pieniądze innym ludziom. To, że jest to praktyka legalna niczego nie zmienia.**

To zresztą kolejny przykład tego jak bardzo, dzięki lobbingowi, zdegenerować mogą się dobre intencje. Kredyt studencki to dobra idea ale w sytuacji, w której jest dostępny dla osób o dochodzie na członka rodziny nie przekraczającym 2 500 złotych staje się swoją własną karykaturą. Mam graniczące z pewnością przekonanie, że 90% uczestników programu kredytów studenckich świetnie by sobie bez niego poradziło. Z drugiej strony, osoby najbardziej potrzebujące kredytu obawiają się go zaciągnąć.

Wróćmy jednak do wybierania danych. Pan Rafał jako przykład ‘studenckiej inwestycji’ wybiera KGHM. Trochę bez sensu, bo ani to największa spółka ani nie pierwsza w alfabecie. Tym co wyróżnia KGHM jest fakt, że w badanym przez Pana Rafała okresie (od lutego 2005 do lipca 2009) zyskał 458% (nie licząc pokaźnych dywidend). W tym samym czasie najszerszy indeks giełdowy WIG zyskał 17% a indeks blue chipów, do którego KGHM należy STRACIŁ 0,5%. To jest właśnie  ręczne wybieranie danych, którego nie lubię.

Dlatego specjalnie dla Pana Rafała przygotowałem zestawienie studenckiej inwestycji w Agorę (wybrałem tę spółkę bo zaczyna alfabet w WIG20). Warunki takie same jak u Pana Rafała. 30 000 złotych kredytu od lutego 2005 do lipca 2009. Pierwsza wypłata 3 000 złotych, następnie 10 razy w roku po 600 złotych. Efekt: w lipcu 2009 na rachunku studenckiej inwestycji, w którą włożylibyśmy 30 000 złotych byłoby 13 117 złotych! Pełna tabela poniżej:

Data Kurs Wpłata Liczba  kupionych akcji Suma akcji Suma wpłat Stan rachunku
2005-02-28 52,7021 3 000 56,92373 56,92373 3 000 3000
2005-03-31 58,6943 600 10,22246 67,14619 3 600 3941,098
2005-04-29 55,4232 600 10,82579 77,97198 4 200 4321,456
2005-05-31 56,0715 600 10,70062 88,6726 4 800 4972,006
2005-06-30 63,6551 600 9,425796 98,0984 5 400 6244,463
2005-07-29 59,9124   0 98,0984 5 400 5877,31
2005-08-31 65,9931   0 98,0984 5 400 6473,817
2005-09-30 65,2465 600 9,195896 107,2943 6 000 7000,577
2005-10-31 64,9714 600 9,234833 116,5291 6 600 7571,06
2005-11-30 59,0676 600 10,15785 126,687 7 200 7483,096
2005-12-30 64,5883 600 9,289608 135,9766 7 800 8782,497
2006-01-31 64,1266 600 9,356492 145,3331 8 400 9319,716
2006-02-28 58,9792 600 10,17308 155,5062 9 000 9171,629
2006-03-31 48,6746 600 12,32676 167,8329 9 600 8169,2
2006-04-28 45,1185 600 13,29831 181,1312 10 200 8172,369
2006-05-31 41,1008 600 14,59826 195,7295 10 800 8044,638
2006-06-30 35,1086 600 17,08983 212,8193 11 400 7471,788
2006-07-31 32,6724   0 212,8193 11 400 6953,318
2006-08-31 35,0889   0 212,8193 11 400 7467,596
2006-09-29 29,8727 600 20,08523 232,9045 12 000 6957,488
2006-10-31 28,1242 600 21,33394 254,2385 12 600 7150,254
2006-11-30 27,0731 600 22,16222 276,4007 13 200 7483,024
2006-12-29 32,4366 600 18,49762 294,8983 13 800 9565,499
2007-01-31 34,6174 600 17,33232 312,2306 14 400 10808,61
2007-02-28 36,8964 600 16,26175 328,4924 15 000 12120,19
2007-03-30 38,478 600 15,59333 344,0857 15 600 13239,73
2007-04-30 44,4014 600 13,51309 357,5988 16 200 15877,89
2007-05-31 43,203 600 13,88792 371,4867 16 800 16049,34
2007-06-29 43,645 600 13,74728 385,234 17 400 16813,54
2007-07-31 39,8336 600 15,06266 400,2967 18 000 15945,26
2007-08-31 42,0438   0 400,2967 18 000 16829,99
2007-09-28 50,2954   0 400,2967 18 000 20133,08
2007-10-31 50,1972 600 11,95286 412,2495 18 600 20693,77
2007-11-30 53,5371 600 11,20718 423,4567 19 200 22670,64
2007-12-31 55,8947 600 10,73447 434,1912 19 800 24268,99
2008-01-31 54,8141 600 10,94609 445,1373 20 400 24399,8
2008-02-29 46,5625 600 12,88591 458,0232 21 000 21326,7
2008-03-31 42,2403 600 14,20444 472,2276 21 600 19947,04
2008-04-30 42,0438 600 14,27083 486,4985 22 200 20454,24
2008-05-30 40,3346 600 14,87557 501,374 22 800 20222,72
2008-06-30 34,3522 600 17,46613 518,8402 23 400 17823,3
2008-07-31 33,4 600 17,96407 536,8042 24 000 17929,26
2008-08-29 34,68   0 536,8042 24 000 18616,37
2008-09-30 29,21   0 536,8042 24 000 15680,05
2008-10-31 27,3 600 21,97802 558,7822 24 600 15254,76
2008-11-28 19,9 600 30,15075 588,933 25 200 11719,77
2008-12-31 16,88 600 35,54502 624,478 25 800 10541,19
2009-01-30 16,35 600 36,69725 661,1753 26 400 10810,22
2009-02-27 13 600 46,15385 707,3291 27 000 9195,279
2009-03-31 11,05 600 54,29864 761,6278 27 600 8415,987
2009-04-30 13,55 600 44,28044 805,9082 28 200 10920,06
2009-05-29 15,8 600 37,97468 843,8829 28 800 13333,35
2009-06-30 13,87 600 43,25883 887,1417 29 400 12304,66
2009-07-31 14,11 600 42,52303 929,6648 30 000 13117,57

** Nie jestem święty. W swoim życiu robiłem gorsze rzeczy niż wykorzystanie kredytu studenckiego na giełdowe inwestycje. To moja prywatna ocena takiego zachowania i czytelnicy mają pełne prawo, czasem nawet obowiązek, się z nią nie zgadzać. Ostatnią rzeczą jaką mam ochotę robić to narzucać swoje standardy etyczne innym.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (29) do "Studenckie inwestycje w Agorę"

  1. GZ powiedział(a):

    Brawo.
    Oczywiscie najlepiej by było zrobic symulacje dla wszystkich spolek z WIG20 (na moment startu symulacji).
    Wtedy pi razy oko bysmy faktycznie wiedzieli, czy takie podejscie ma choć odrobne sensu

  2. Trystero powiedział(a):

    @ GZ

    W rzeczy samej. Mozna nawet zrobic ten sam schemat z kupowaniem calego indeksu, choc to nierealne – wtedy mozna wykorzystac ten sam arkusz w Excelu.

  3. _kubek1 powiedział(a):

    @ trystero

    Podam nawet przykład z życia. Jeden student, którego poznałem swego czasu zasuwał na stanowisku mającym 0 wspólnego z kierunkiem studiów ( prawem ). Pracował na normalnym stanowisku handlowym bo skusił się na kredyt studencki i stracił prawie wszystko na foreksie. Wobec tego musiał zacząć odkładać kasę na przyszłą spłatę kredytu już na studiach. I niestety musiał sobie odpuścić praktyki w kancelarii/dziale prawnym ( zwykle bezpłatne albo groszowe wynagrodzenie ) tym samym pozbawiał się szans na lepszą posadę po studiach ( prawników bez doświadczenia nikt nie chce, każdy wie, że na uczelni praktycznych aspektów zawodu nie uczą więc praktyki są niejako obowiązkowe ) i dobre oceny w trakcie, bo przy pracy na pełen etat nie miał wystarczająco czasu na naukę i miał szereg powtórek oblanych egzaminów etc.

    Pozdrawiam

  4. Adam Duda powiedział(a):

    oj Trystero coś cienkich masz tych współautorów. taka trochę propaganda białych kołnierzy;)
    no nic.. napisałem mu komenta.

  5. Trystero powiedział(a):

    @ kubek1

    Poruszyles wazna kwestie, ktora pominalem w tekscie. Z cala odpowiedzialnoscia napisze, ze wchodzenie na gielde z pozyczonymi pieniedzmi (nawet jesli emeryci dokladaja sie do rat) jest jedna z najbardziej nieodpowiedzialnych rzeczy jakie mozna zrobic.

  6. cabra powiedział(a):

    @ Trystero

    Jedno pytanko zupełnie oderwane od tematu – do kogo dokładnie należy cytat o torturowaniu danych z pierwszego paragrafu wpisu ?

  7. student powiedział(a):

    Rok temu wzialem kredyt studencki i caly przeznaczam na inwestycje na gpw. Gram systemem i uzyskuje satysfakcjonujace stopy zwrotu. Jak juz bede obrzydliwie bogaty to zainwestuje w pare kwiaciarni i zatrudnie pare starszych pan handlujacych kwiatami w podziemiach.

  8. Trystero powiedział(a):

    @ cabra

    Ronald Coase. W oryginale: If you torture the data long enough, it will confess.

  9. Atticus powiedział(a):

    Pozyczamy pieniadze na kredyt studencki i dajemy na lokate oszczednosciowa w tym samym banku(najlepiej w jednym z polskich “too big to fail”: PKO BP lub BGZ). Zysk z tego marny, ale za to jaka frajda, ze sie “riskless arbitrage” zrobilo! ;))

  10. kujawianin powiedział(a):

    @Atticus:

    Kiedy byłem studentem, to właśnie tak zrobiłem. Wielkiej kwoty z tego nie było, bo załapałem się na samą końcówkę studiów gdy takie kredyty uruchomiono, zatem dostawałem pieniądze tylko przez rok, ale zawszeć to parę groszy było. Co mnie jednak zdumiało wówczas, to fakt, że aby dostać kredyt studencki należało mieć żyrantów. Jednak, ponieważ byłem członkiem niezamożnej rodziny, to moi najbliżsi mieli za niskie dochody i nie kwalifikowali się na żyrantów. Ciekawi mnie czy dalej tak jest? Bo to oznacza, że kredyt dla ludzi biednych, bez bogatych wujków jest niedostępny (miałem bogatego wujka:) ).

  11. lendo powiedział(a):

    “Ostatnią rzeczą jaką mam ochotę robić to narzucać swoje standardy etyczne innym.”
    Witam – w pełni popieram wymowę całego tekstu. Zgadzam się nawet z ostatnim zdaniem – jeśli chcemy mieć poczytnego bloga ;)
    Ale jako definicja postawy życiowej – ostatnie zdanie – podoba mi się średnio by nie powiedzieć w ogóle. Niestety większość spraw -zwłaszcza związanych z finansami – podlega i powinno ocenie etycznej/moralnej/społecznej.
    Dlatego zgodzmy się że wykorzystywanie kredytu studenckiego ( czytaj sponsorowanego z naszych podatków) do gry na giełdzie jest jednym “nowoszesnych” sposobów kradzieży.

  12. Rafał powiedział(a):

    A co będzie z kredytem studenckim gdy wejdzie euro? Ile będzie wynosiło oprocentowanie (obecnie połowa stopy redyskonta weksli)

  13. Rafał Małkiewicz powiedział(a):

    Cieszę się, że temat został na łamach tego bloga kontynuowany.

    Każdy wybiera spółkę, której akcje chce kupić.
    Jeśli chce na tej inwestycji zarobić, czyta raporty, analizy, prognozy.
    Szuka informacji. Wybiera branżę, która wg jego wiedzy i informacji będzie przynosiła zyski akcjonariuszom. Potem spółkę.

    Agora to inna branża, inna spółka, inne były perspektywy.
    Wybór KGHM był oparty o fundamenty.
    Może ktoś inny wybrałby Agorę.

    Jeśli chodzi o sprawę wykorzystywania kredytu studenckiego w celach inwestycyjnych. Uważam to za legalne i wręcz wskazane. Oczywiście, ktokolwiek może mieć inne zdanie na ten temat.

    Czy uważasz, że to uczciwe, że w szkołach nie uczą Cię edukacji finansowej? Więcej o tym w kolejnych wpisach.
    Zachęcam do dyskusji.

    Serdecznie pozdrawiam :>

  14. sovq powiedział(a):

    Co do poprawności moralnej/prawnej wykorzystywania kredytów studenckich na inwestycje nie mam zdania wartego opisania.

    Jeżeli chodzi natomiast o symulację inwestycji – łatwo jest inwestować wstecz i gdybać “co by to było gdybym kupił KGHM 5 lat temu”. W rzeczywistości nikt nie mógł mieć pewności, że będzie to tak zyskowna inwestycja, a 5 lat temu sytuacja spółki, sektora i gospodarki była inna.

  15. asso powiedział(a):

    Rafał Małkiewicz powiedział(a):
    (…) Agora to inna branża, inna spółka, inne były perspektywy.
    Wybór KGHM był oparty o fundamenty.
    Może ktoś inny wybrałby Agorę.

    CO TO ZA BEŁKOT??

    Trystero, szczerze współczuję.
    Ale masz za swoje! :))

  16. kunta-kinte powiedział(a):

    Trys nie oszukuj!AGO płaci 0,50 dywidendy jeszcze:)

  17. Trystero powiedział(a):

    @ kunta-kinte

    Masz racje. Z drugiej strony nie policzylem prowizji od zlecen. Zreszta wiesz jak byl moj cel i do jego osiagniecia nie potrzebowalem dywidend i prowizji.

    @ asso

    Odpowiadam za siebie. To chyba jasne.

    A ze bede mial wiecej okazji do prostowania takich tekstow jakie zamieszcza Pan Rafal to czytelnikow mojego bloga to powinno ucieszyc.

  18. Paweł Kata powiedział(a):

    “Nie lubię powszechnego przyzwolenia na praktykę wykorzystywania idiotycznego prawa tworzonego przez skorumpowanych polityków by fundować sobie darmowe lunche na koszt milionów podatników.”

    Cholernie spodobało mi się to zdanie. W “nieustannie kombinującej” Polsce ze świeczką takich ludzi, tak Ty, można szukać. Popieram całym sobą. Peace

  19. lookasoo powiedział(a):

    A ja mam kredyt “rodzina na swoim”, więc pracować pracować, bo mi raty spłacacie… i niech budują więcej przejść podziemnych dla rencistów i emerytów ;)
    Albo Trystero wg Ciebie mój kręgosłup moralny jest pokrzywiony, albo wg mnie wykorzystuję sytuację, która akurat się przytrafiła (w pełni legalnie, zgodnie z prawem).

    Ps. I tak jesteś dla mnie nr 1

  20. asso powiedział(a):

    Cieszy Trystero, oczywiście, że cieszy. Prostowanie tekstów Pana Rafała to prawdziwe wyzwanie. Już nie będę się wcinał. Sorry.

  21. wburzyns powiedział(a):

    “Jak mawiał pewien Noblista z ekonomii ‘jeśli wystarczająco długo będziesz torturował dane powiedzą to co chcesz usłyszeć’.”

    “With four parameters I can fit an elephant, and with five I can make him wiggle his trunk.”
    – Attributed to von Neumann by Enrico Fermi, as quoted by Freeman Dyson in “A meeting with Enrico Fermi” in Nature 427 (22 January 2004) p. 297.

  22. praktyk powiedział(a):

    @Rafal Malkiewicz

    > Czy uważasz, że to uczciwe, że w szkołach nie uczą Cię
    > edukacji finansowej? Więcej o tym w kolejnych wpisach.

    Ucza, ucza. Przejrzyj sobie jakikolwiek podrecznik “Przedsiebiorczosci” dla szkol ponadgimnazjalnych. Podejrzewam, ze pokolenie wchodzace powoli na rynek, bedzie o wiele bardziej zaradne, niz zdecydowana wiekszosc obecnych ofiar Uniwersytetow czy Akademii (nie mowiac o szkolkach nizszych “licencjacko-magisterskich”).
    Znacznie wieksze spustoszenie ekonomiczne sieje brak odpowiedniej edukacji prawidlowej obslugi wlasnego organizmu, ze szczegolnym uwzglednieniem zywienia (i to na kazdym etapie edukacyjnym).

    PS. Z wrodzonej grzecznosci juz nie podejme watku “uczciwej edukacji finansowej” przez roznorakich teoretykow rynkow finansowych ;)

  23. rgap powiedział(a):

    Byc może ifin’owi przyświecała chęć, by mieć coś dla czytaczy Trystero i coś dla czytaczy Pana Rafała, ale czy aby na pewno wyjdzie Wam obu na zdrowie przebywanie pod jednym dachem?
    Trystero to już brand o który warto dbać :)

  24. gość codzienny powiedział(a):

    Pamiętam ze studiów z zajęć z etyki (mieliśmy je z takim poetą wierzącym w anioły), że człowiek jest tak skonstruowany, że zawsze będzie robił dobrze przede wszystkim sobie, bo to jest jest dla niego miłe. Mówiąc inaczej, jesteśmy jak te grabie, a widział kto grabie, co od siebie grabią? Kręgosłupy moralne wszyscy mamy “flexible”, jedni mniej drudzy bardziej. Moja ocena pakowania forsy z kredytu studenckiego w szulernię zwaną GPW to może mniej problem etyki a więcej owej ludzkiem słabości znanej też jako chciwość. Cel uświęca środki. Ale czy aby na pewno?

  25. Rafał Małkiewicz powiedział(a):

    Większości ludziom GPW może faktycznie kojarzyć się jako szulernia.

    GPW w Warszawie, podobnie jak inne giełdy może być wykorzystywana przez spekulantów, może też ktoś za jej pośrednictwem stać się udziałowcem firmy.

    Możemy akcje, głównie dla zysków kapitałowych.
    Możemy kupować w celu uzyskania dywidendy.

    Jeśli chciałbym kupić akcje dowolnej spółki, kierując się chęcią otrzymania części zysku, to nie uważam jej za szulernię.

    Pozdrawiam

  26. Wheelie powiedział(a):

    Panie Rafale w komentarzach “trochę” zbyt ogólnie Pan pisze. Nie powinno się pisać “Możemy kupować akcje dla zysków kapitałowych…itd.” Skojarzyło mi się z filmem Chłopaki nie płaczą: “….no pewnie że wszystko się może zdarzyć, też mi odkrycie…”

  27. praktyk powiedział(a):

    @ Wheelie

    Totez wyzej wyraznie napisalem:

    “PS. Z wrodzonej grzecznosci juz nie podejme watku “uczciwej edukacji finansowej” przez roznorakich teoretykow rynkow finansowych ;)”

  28. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Trochę po czasie, ale co mi tam… Pisałem to już pod postem Rafała Małkiewicza – nie wydaje mi się, żeby inwestowanie pieniędzy z kredytu studenckiego było naganne. Sam zresztą tak zrobiłem, ale nie wskoczyłem na forex, jak to jeden z komentatorów w pejoratywnym przykładzie przytacza i wyszedłem całkiem dobrze. Jeśli już jest to naganne, to mniej niż wmawianie ludziom że jest im koniecznie do życia potrzebny telewizor 40″ oczywiście na kredyt. Jeśli już przytaczasz Trystero przykład staruszki, handlującej kwiatami, to może warto byłoby dokładnie przeanalizować dlaczego jest do tego zmuszona, może najzwyczajniej nie chciało się jej do pracy chodzić wtedy kiedy jeszcze mogła i teraz tak samo doi budżet państwa, tylko wzbudza współczucie…
    A może swoją szansę przegrała, bo wydawała w głupi sposób w życiu pieniądze? Myślę, że nauka, jaką zdobyłem obracając kredytem studenckim wiele mi dała. Żeby nie było, że byłem jednym z tych o dochodzie na członka rodziny 2500, teoretycznie na prawdę go potrzebowałęm, tylko szybko zapewniłem sobie inne dochody, można więc równie dobrze powiedzieć, że 594 z kredytu (dokładnie tyle dostaje się kredytu w PKO BP) miesięcznie przeznaczałem na naukę, a 594 zarobione na inwestycje, jeśli już kogoś boli, że inwestuje się pieniądze z kredytu. Na sam koniec: myślę, że pieniądze w budżecie nieraz są wydawane na dużo mniej korzystne z punktu widzenia podatnika sprawy, niż kredyt studencki, który potem trafia na giełdę. Szkopuł w tym, że te mniej korzystne sposoby wydawania, to o wiele więcej niż 594 przez 10 miesięcy w roku

  29. Zdzichu powiedział(a):

    Sam bylem studentem i wnioskowalem o kredyt i go nie dostalem bo taka byla moja sytuacja rodzinna. Skonczylem na tym, ze po pierwszym roku wyjechalem autostopem w ciemno pracowac zagranica. Po 2 miesiacach tulaczki i jedzenia tego co sprzedawcy zostawiaja po bazarach owocowo-warzywnych, w koncu znalazlem prace na farmie, oczywiscie na czarno i oszczedzilem dosc kasy by miec na kolejny rok studiow.

    Pozniej idac tym tropem bylem w stanie utrzymac sie i na kolejnych latach. Na 4 roku ponownie wnioskowalem o kredyt i ponownie mi odmowiono z braku zdolnosci kredytowej potencjalnych zyrantow.

    Tak wiec uwazam ze system jest po prostu do bani. Dla tych, ktorym daje korzystne rozwiazania, czesto umozliwia naduzycia. Dla tych, ktorym korzystnych rozwiazan nie daje, nie pozostawia wyboru i zmusza do innego kombinowania czyli poza systemem.

Dodaj komentarz