Korzystając z weekendu (pretekst dobry jak każdy inny) pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka kwestii związanych z przyznaniem pokojowej nagrody Nobla dla prezydenta Baracka Obamy.
Otóż sądzę, że najtrafniej uchwycili to wydarzenie Fidel Castro i Barry Ritholtz. Ten pierwszy powiedział, że Nobel dla prezydent Obamy był nie tyle wyrazem uznania dla jego polityki co wyrazem krytyki dla polityki USA przed rozpoczęciem urzędowania przez Obamę. Barry Ritholtz nazwał przyznanie nagrody dla Obamy wyrazem odrzucenia (repudiation) ery Busha.
Mnie najbardziej fascynuje irański kontekst pokojowej nagrody Nobla dla prezydenta Obamy. Wiele wskazuje na to, że USA przygotowują się do ataku na Iran (w tym kontekście widziałbym decyzję o rezygnacji z Tarczy Antyrakietowej). Część komentatorów wskazywała na początek 2010 roku jako czas rozpoczęcia działań militarnych (zapewne jedynie bombardowań). Otóż, zastanawiam się, czy z pokojową nagrodą Nobla na biurku Obama będzie równie chętny do rozpoczęcia agresji na niepodległe państwo co bez tej nagrody. To samo pytanie zadaje zresztą Glenn Kessler w Washington Post w całkiem wyważonym artykule o pokojowym Noblu dla Obamy. Czyżby więc Komitet Noblowski przyznając nagrodę Obamie myślał o sytuacji na Bliskim Wschodzie?
Na ten sam aspekt sprawy zwraca także uwagę Tylor Cowen, który wskazuje, że pokojowa nagroda Nobla może bardzo obniżyć pozycję negocjacyjną USA w sporze z Iranem. Laureat pokojowej nagrody Nobla nie jest bardzo przekonywującym autorem gróźb dotyczących możliwej interwencji militarnej.
Ja zwróciłbym jeszcze uwagę na jeden istotny problem. Myślę, że Obama popełnił błąd przyjmując nagrodę. Jej odrzucenie, umotywowane ‘skromnością’, byłoby marketingowym majstersztykiem. Umocniłoby podziw apologetów Obamy dla jego osoby i zamknęłoby usta jego krytykom. Czy pomijam coś istotnego?
W tym miejscu nie sposób jednak zapomnieć o czterech fundamentalnych faktach:
-
pokojową nagrodę Nobla otrzymał przywódca państwa o najpotężniejszej armii na świecie i największych wydatkach na cele militarne – równie wysokich co łączne wydatki kilkunastu kolejnych państw w rankingu
-
nagrodę za wizję świata bez broni atomowej przyznano posiadaczowi kluczy dostępu do drugiego pod względem wielkości arsenału nuklearnego na świecie
-
pokojową nagrodę Nobla otrzymał przywódca państwa zaangażowanego w dwie zamorskie wojny, z których żadna nie jest wojną obronną
-
pokojową nagrodę Nobla otrzymuje prezydent, na którego biurku leży rozkaz o wysłaniu 40 000 dodatkowych żołnierzy do Afganistanu
Biorąc pod uwagę powyższe cztery fakty przyznawanie pokojowych nagród Nobla powinno się odbywać 1 kwietnia.
Jest wreszcie także ‘inwestorski’ aspekt pokojowej nagrody Nobla dla Obamy. Przy tej okazji mieliśmy do czynienia z drugą spektakularną porażką prediction markets w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Najpierw prediction markets fatalnie się pomyliły w sprawie przyznania praw do organizowania olimpiady w 2016 roku do samego końca wskazując na Chicago jako głównego faworyta. W przypadku pokojowej nagrody Nobla kandydatura Obamy nawet nie pojawiła się na prediction markets.
Skoro już wspomniałem o Olimpiadzie: kto ‘u licha’ spodziewał się przyznania prawa do organizowania Olimpiady państwu, które traktuje wszystkich przyjeżdżających jak potencjalnych terrorystów?


Sprawa irańska, to bardzo prawdopodobny motyw nagrody Nobla dla Obamy. Przyznanie jej nie “za”, a “dla” zachęty do określonego działania jest wbrew naturze nagradzania, bo druga z sześciu prawd wiary brzmi: „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”.
Komitet noblowski wynagrodził Obamę za obietnice i dobre chęci, ale:”Dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane” i może być różnie.
Chyba warto zwrocic uwage na daty.
http://tiny.pl/hq4pb
http://tiny.pl/hq4lx
A to juz daje do myslenia.
Cała sprawa mnie smuci i napawa obawą o prestiż nagrody. Mogli by nazwę zmienić na antybusze i było by ok. Nagrody z dziedziny literatury też były przyznawane pod tym kontem. Pytanie które mi się nasuwa czy na przykład nagrody z dziedziny ekonomi też nie są wypaczone.
Innymi słowy Komitet Noblowski obciął Obamie, za przeproszeniem, jaja ;-)
Cóż, nagroda Nobla się dewaluuje, i to nie tylko pokojowa.
kandydatów do nobla trzeba zgłosić do końca stycznia- Obama miał mało czasu aby błysnąć w tym czasie na fotelu prezytenta (raptem kilkunaście dni). Ciekawe, jakie intencje miała osoba zgłaszająca Obamę w styczniu i jak wtedy uzasadniłby wybór komitet noblowski?
@ Piotr 34
Sadze, ze daty nie maja wiekszego znaczenia bo nikt nie twierdzi, ze Obama otrzymal nagrode za osiagniecia jako prezydent USA.
Najwiekszym osiagnieciem Obamy pozostaje odeslanie na lawke rezerwowych ekipy Busha.
@ cabra
W rzeczy samej, moznaby tak powiedziec.
Tak mi chodzi po głowie czy przypadkiem ta nagroda nie jest przyznana za uregulowanie (częściowe) zobowiązań po zeszłorocznej amerykańskiej wtopie na derywatach (opisanej np. tu http://urbas.blog.onet.pl/Wielka-tajemnica-Obamy-i-Barro,2,ID371134980,n ) poprzez rozbicie i rozdanie po świecie General Motors. Twardogłowy prezydent USA mógłby powiedzieć dłużnikom: “mam was gdzieś i co mi zrobicie?” i tym samym pchnąć świat w stronę kolejnej wielkiej wojny – a Obama tego nie zrobił. W takim przypadku pokojowy nobel byłby bardzo należny, choć jego prawdziwe uzasadnienie może długo pozostać znane niewielu.
Podziwiam Komitet Noblowski za to, że przyznając nagrodę Nobla Barackowi Obamie stał się AKTYWNYM realizatorem strategii utrzymania pokoju na świecie poprzez WPŁYWANIE NA POLITYKĘ ZAGRANICZNĄ Stanów Zjednoczonych w kluczowym dla świata momencie, tj. na początku kadencji następcy J.W. Busha. Moim zdaniem jest to strategiczny majstersztyk na skalę globalną.
Historia zwykła milczeć o tysiącach cichych bohaterów, którzy zapobiegali katastrofom. Głośno mówi natomiast o tych, którzy walczyli już z widocznym “złem” lub wprowadzali plany naprawcze. Podobnie wyżej ceni się leczenie już istniejących chorób zamiast ich prewencji.
Ten sposób podejścia do nagradzania, jak rozumiem, wywołuje oburzenie przyznaniem nagrody prezydentowi Obamie, jednakże w szerszym kontekście oraz z perspektywy decyzji przed którymi stoi obecnie administracja w Waszyngtonie, uważam, że werdykt komisji jest jedną z ważniejszych i dalekowzrocznych decyzji jakie podjął w historii swojego funkcjonowania.
wedlug wikipedii najwiekszy arsenal jadrowy ma Rosja, pzdr
@ qwerty
Dzieki za uwage. Z Wikipedia nie bede dyskutowal. Zmienione.
Elinor Ostrom i Oliver Williamson zdobywcami ekonomicznego Nobla. Czyli jednak nie Bernanke…
fajny blog… a tak serio to dla obamy nalezy sie nobel… :)) pozdr. nikki ;)