W trakcie googlowania za przeczytanym w tym tygodniu tekstem o naukowym modelowaniu usypywania piramidki z piasku (fascynująca kwestia – poruszę ją wkrótce) natrafiłem na tekst o niebezpieczeństwach czyhających na plażowiczów. Artykuł ten dobrze wpisuje się w poprzednie teksty o statystycznym analfabetyzmie i ‘wykrzywianiu’ rzeczywistości przez głodne sensacji media i głodnych poklasku polityków.
Otóż, okazuje się, że w latach 1990-2006 szesnaście osób zginęło w USA wskutek zapadnięcia się wykopanej na plaży dziury w piasku. W tym samym czasie, dwanaście osób zginęło wskutek ataku rekinów. Co więcej, wiele wskazuje na to, że nie wszystkie wypadki ‘z piaskiem’ są raportowane.
Historia ta przypomina trochę krucjatę Stevena Levitta w kwestii społecznego postrzegania niebezpieczeństwa trzymania broni palnej/posiadania basenu w domu. Levitt zauważył, że w 1997 roku około 120 dzieci w wieku do lat 10, zginęło w domu wskutek użycia broni palnej. W tym samym roku, około 550 dzieci, w wieku do lat 10, utonęło w przydomowych basenach w USA. W USA jest około 6 mln przydomowych basenów i 200 mln sztuk broni palnej. Wniosek? Posiadanie przydomowego basenu jest dużo bardziej niebezpieczne dla mieszkających w domu małych dzieci niż posiadanie broni palnej. Problem polega na tym, że media i społeczeństwo na opak oceniają niebezpieczeństwo tych dwóch rzeczy.
Nie chodzi tu naturalnie o żonglowanie statystykami. Ta skrzywiona percepcja niebezpieczeństwa ma wymierne koszty ekonomiczne. Ludzie mają ograniczoną uwagą i ograniczony budżet. Błędne postrzeganie niebezpieczeństwa oznacza błędną alokację środków na jego neutralizację. Od szczebla centralnego do budżetów domowych.


Bardzo ciekawe ale…
Czy w ten sam sposób nie można by było stwierdzić, że nie wszystkie śmiertelne ataki rekinów są raportowane.
A co jeżeli jakiś samotny człowiek poszedł popływać i zjadły go rekiny. Równie dobrze mogło by to być uznane za zaginięcie albo za utonięcie.
W przypadku basenów/broni to co innego ale w przypadku piasku/rekinów wyciągnięcie wniosków może nie być takie proste.
Ale i tak wpis dobry. :D
Z tymi rekinami to prawda. Jest to ogromnie wyolbrzymiony problem, przypisujący rekinom strasznie złą sławę. Jeszcze 10-15 lat temu w ocenach pływały setki milionów (!) rekinów, a ataki na ludzi to były pojedyncze przypadki w roku (czyli statystycznie pomijalnie mało). Polecam fenomenalne Sharkwater (http://www.imdb.com/title/tt0856008/), gdzie szerzej omawiają ten problem (i jego konsekwencje w postaci wybicia ponad 95% populacji rekinów).
Po powrocie z urlopu odnalazłem Trystero w nowym miejscu, w którym jednak nie działają poprawnie RSS-y. Ani próba skorzystania z przycisku ani wyszukiwanie w GoogleReaderze nie daje możliwości subskrypcji mnie – użytkownikowi przeglądarki Chrome w WindowsVista.
Gdyby udało się ten błąd naprawic…
@Stały czytelnik
Próbowałeś tak:
http://blogi.ifin24.pl/trystero/feed/
?
Co do nowej siedziby.
Mam wrażenie że czcionka na ifin24 jest jakaś taka rozmazana. Na na http://www.trystero.pl/ była dużo wyraźniejsza. Takie jest moje wrażenie zaznaczam że nie mam problemów z wzrokiem.
Ja myślę, że po prostu tło jest szare (szarawe), dlatego czcionka wydaje się rozmazana. Ale też mam takie same odczucia co do ostrości.
Ciekawe dane. Wynika z nich że bezpieczniejszy dla naszych dzieci jest ośmiokrotny skok ze spadochronem od roku spędzonego w domu z basenem.
Przy okazji sprawdzania tych danych natknąłem się na informację że 8% wszystkich zgonów w USA jest z przyczyn nienaturalnych. Więc pewnie jeszcze niejedną sensację z tego są w stanie media wygrzebać.
Wśród pięciolatków śmiertelność podczas skoku spadochronowego byłaby większa niż u osób dorosłych.
Ale:
Wynika z nich że bezpieczniejszy jest dla nas ośmiokrotny skok spadochronem niż dla naszych dzieci rok spędzony w domu z basenem.
Jest prawdą.
Przyłączam się do głosów w sprawie słabo widocznej czcionki – czarna byłaby znacznie lepsza.
OFF TOPIC
Kiedyś pisałeś że spadek wartości dolara nie jest na rękę Azjatom.
http://ft.onet.pl/10,34485,kraje_azjatyckie_interweniuja__by_wzmocnic_dolara,artykul.html
Tu wręcz czyta się tragicznie. Także nie mam problemów ze wzrokiem. A dodatkowo w operze gdy sobie powiększe strone to dziwnym trafem mam poucinany lewy bok (tam gdzie tekst) i żadne przesuwanie nie pomoże.
A dodatkowo gdy w Operze powiększe sporo więcej (nawet z 300%) strone to prawa strona zawsze jest Ok a ucina tylko lewą gdzie jest tekst. Bez powiększenia wogóle tego nie można czytać. Dodatkowo jeszcze TŁO i cały układ stronki jest jakiś ciężki. Zastanawiam się i chyba nawet z ciężkim sercem będe musiał zrezygnować z systematyczne czytania artykułów z tego właśnie powodu iż jest to mocno uciążliwe wręcz skrajnie męczące. Inni też mają taki problem?
Koledzy, niewyraźny tekst to nie jest tylko kwestia kolorów czcionki i tła, ale doboru kroju czcionki. A ucinanie tekstu występuje tez w innych przeglądarkach, skalowanie po prostu rozpieprza cała stronę. Webmajster tego serwisu to niestety amator :(
Panowie z ifin24, naprawicie tę prowizorkę czy mam naskarżyć do Profesora? ;)
adegie @
jednym słowem poprostu beznadzieja pod względem technicznym :((
Trystero, musisz chyba porządnie walnąć pięścią w stół by Webmajster wziąl do siebie tą Naszą krytyke :-)
@ Wszyscy
Dziekuje za uwagi. Sa one przekazywane do administracji. Zreszta administracja czyta komentarze i mailowo zapewnia mnie, ze wiekszosc postulatow zostanie spelniona :)
Czcionka została zmieniona na czytelniejszą, poprzednia wyglądała źle na systemach z wyłączonym wygładzaniem czcionek.