Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Wyścig zbrojeń nuklearnych i ignorowanie małego prawdopodobieństwa

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 27.09.2009 | Komentarze (10) »

W tekście o Stanisławie Petrowie, w ramach nuklearnego weekendu na blogu, pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że polityka administracji Reagana, która przekonała Sowietów, że władze USA nie tylko nie boją się wojny nuklearnej ale są gotowe wykonać pierwsze uderzenie była skrajnie nieodpowiedzialna z punktu widzenia interesów Amerykanów i całej ludzkości. Stwierdzenie to spotkało się z ostrym sprzeciwem kilku czytelników, którzy posuwali się nawet do przypominania mi, że ‘gdyby nie Reagan to prowadziłbym teraz bloga o zaletach centralnego planowania’.

Dwie uwagi na początek: nie oceniam całości polityki administracji Reagana. Choć nie ma wśród historyków (politologów?) konsensusu w sprawie rezultatów polityki Reagana względem bloku komunistycznego, uważam, że więcej faktów przemawia za stwierdzeniem, że polityka Reagana przyśpieszyła upadek systemu komunistycznego. Trudno mi się jednak zgodzić z opinią, że ‘gdyby nie Reagan to komunizm nie upadłby’. Jestem głęboko przekonany, że gospodarcza nieefektywność systemu centralnego planowania prędzej czy później doprowadziłaby do upadku bloku komunistycznego. Stąd, budzą moje zdziwienie stwierdzenia nie dostrzegające autodestrukcyjnego potencjału komunizmu.

Nie ulega wątpliwości, że polityka Reagana rozgrzała wyścig nuklearny. Administracja USA skutecznie przekonała władze ZSRR, że Amerykanie są gotowi wykonać pierwsze uderzenie, choć sam Reagan nigdy o tym nie myślał. Przyczyniły się do tego zarówno konkretne decyzje, na przykład stworzenie programu Gwiezdnych Wojen, jak i wypowiedzi członków administracji Reagana.

Kilka zdań o tym pierwszym programie: Skuteczność Gwiezdnych Wojen (zakładając, że ten mechanizm miałby jakąkolwiek skuteczność większą od zera) byłaby minimalna przy zmasowanym uderzeniu Sowietów. Żaden system nie poradzi sobie z tysiącem rakiet balistycznych. Gwiezdne Wojny mogłoby zmienić strategiczną sytuację USA gdyby Amerykanie pierwszym, niespodziewanym uderzeniem zniszczyli kilkadziesiąt procent potencjału nuklearnego ZSRR. Dokładnie w taki sposób widzieli Gwiezdne Wojny Rosjanie – jako broń ofensywną. Ten aspekt problemu zupełnie umyka apologetom Reagana wsłuchanym w jego szczerą, pokojową retorykę. W ocenie polityki państwa nie ważne są jednak intencje lecz efekty.

Jest więc faktem, że polityka administracji Reagana znacząco zwiększyła prawdopodobieństwo totalnej wojny nuklearnej, także tej przypadkowej, przez przekonanie Rosjan, że Amerykanie są gotowi wykonać pierwsze uderzenie. Koszt totalnej wojny nuklearnej zmierza do nieskończoności – zagłada cywilizacji ludzkiej jest z ekonomicznego punktu widzenia bardzo droga dla tej cywilizacji. Wzrost ryzyka zagłady cywilizacji ludzkiej jest więc bardzo kosztowny – jeśli stanowi jedną część równania to po drugiej stronie muszą stać bardzo poważne korzyści. Jakie korzyści odniosła ludzkość, ale także USA, z rozgrzania wyścigu nuklearnego? Komunizm upadł kilka miesięcy wcześniej? To wszystko. System komunistyczny wykończyły tanie surowce naturalne i koszty konwencjonalnych wojen (Afganistan, Afryka) – oczywiście poza skutkami systemu centralnego planowania.

Podsumowując, administracja Reagana podjęła bardzo ryzykowną decyzję wybierając politykę konfrontacji w dziedzinie broni nuklearnej – a każde ryzyko można wycenić – osiągając w zamian bardzo niewiele. Fakt, że polityka ta okazała się skuteczna nie ma większego znaczenia dla oceny jej ekonomicznej racjonalności. Jeśli ktoś w celu zaoszczędzenia 2 minut przebiegnie przez ruchliwą autostradę zamiast skorzystać z kładki to nie ocenimy jego postępowania jako rozsądne tylko dlatego, że mu się tym razem udało.

Działania administracji Reagana były także nierozsądne z punktu widzenia teorii gier. Przekonywanie przeciwnika, że jest się bardziej agresywnym niż jest się naprawdę nie ma sensu jeśli potencjalne dostosowanie strategii przeciwnika do jego nowego postrzegania naszej agresywności nie służy naszym interesom. Jeśli przeciwnik w reakcji na naszą agresywną retorykę sam podejmuje agresywne działania (na przykład reaguje bardziej nerwowo na fałszywe alarmy nuklearne) a naszym celem nie było zwiększenie agresywności przeciwnika to nasze działanie jest irracjonalne z punktu widzenia naszych interesów. Potocznym rozwinięciem myśli, którą staram się przekazać w tym akapicie jest powiedzenie ‘nigdy nie wypowiadaj gróźb, których nie jesteś w stanie spełnić’.

Ocena tej konkretnej części polityki administracji Reagana jest ściśle związana z poznawczym skrzywieniem rodzaju ludzkiego: permanentnej skłonności do ignorowania małego prawdopodobieństwa. To skrzywienie jest tym groźniejsze im większe straty związane są ze zdarzeniem obarczonym małym prawdopodobieństwem. Koronnymi przykładami takiego skrzywienia jest ignorowanie zagrożenia związanego z uderzeniem asteroidy (str. 187) lub ignorowanie niebezpieczeństwa związanego ze skutkami burzy słonecznej.

Ignorowanie małego prawdopodobieństwa jest też powszechne w życiu codziennym. Weźmy najprostszy przykład. Jest chyba potwierdzone naukowo, że już jedna dawka twardego narkotyku może spowodować uzależnienie. Uzależnienie w przypadku człowieka prowadzącego satysfakcjonujące, szczęśliwe życie ma praktycznie nieskończone koszty. Potencjalne korzyści z wzięcia narkotyku to kilka godzin narkotykowej euforii. Jak niskie musi być prawdopodobieństwo uzależnienia by ‘wyrównać’ obydwie strony równania? Pomijam naturalnie fakt, że nikt nie podejmuje decyzji o spróbowaniu heroiny na podstawie analizy kosztów i korzyści.

Koniec nuklearnego weekendu na blogu.


Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (10) do "Wyścig zbrojeń nuklearnych i ignorowanie małego prawdopodobieństwa"

  1. teg powiedział(a):

    Nie twierdzę, że upadek komunizmu jest wart ryzykowania istnienia cywilizacji jaką znamy, ale z tym zdaniem się nie zgodzę: “Komunizm upadł kilka miesięcy wcześniej? To wszystko.”

    Trudno jest pisać alternatywne wersje historii. Mamy model chiński, Koreę północną, Kubę, różnego rodzaju dyktatury, które trzymają się mocno. Feudalizm też był nieefektywny a trzymał się dość długo.

  2. tolep powiedział(a):

    @Autor

    Prace nad przechwytywaniem wrogich rakiet były prowadzone od samego początku po obu stronach, były częścią całego tego wyścigu – skąd zatem ten jednostronny zarzut pod adresem USA i SDI?

  3. Med powiedział(a):

    USA zmusimy ZSRR do ciągłego dozbrajania Armii Czerwonej – więcej pieniędzy dla czerwonoarmistów = mniej pieniędzy na konsumpcję, rozwój

    USA dzięki miały pieniądze na takie wydatki, Rosjanie nie mieli.

  4. Big Papa powiedział(a):

    @ Trystero
    Komunizm upadłby, chyba że ZSRR zrobiłby tzw ucieczkę do przodu tj atak na Europę Zachodnią. Tak widzę plany jakie płk Kukliński przesłał CIA. Sami Rosjanie na szczytach władzy zdawali sobie sprawę z tego, że ten system ma szanse konkurować z kapitalizmem tylko w warunkach terroru kiedy jest po prostu wariantem gospodarki wojennej. Wprowadzając odwilż po śmierci Stalina komunizm wydał na siebie wyrok śmierci jako system ekonomiczny. Oczywiście taka machina ma ogromny bezwład i agonia rozciągnęła się na lata. Niemniej wielu analityków przewidywało upadek komuny już na początek lat 70-tych, a tylko skok cen ropy naftowej na skutek kryzysu na Bliskim Wschodzie przesunął go o kilkanaście lat.
    Co do oceny polityki Reagana panuje zgodność, że dopiero otwierając równocześnie kilka frontów walki z komunizmem rzucił ZSRR na kolana.
    Po pierwsze włączając się w wyścig zbrojeń rozpoczęty przez ZSRR kilka lat wcześniej (wspomniałem kiedyś na tym blogu, że mogło to być przyczyną załamania się gospodarek demoludów w połowie lat 70-tych). W momencie dojścia do władzy Reagana ZSRR miał ponad dwukrotną przewagę w broniach konwencjonalnych w swojej europejskiej części, oraz rozmieszczone setki rakiet średniego zasięgu SS 20 na które rakiety Pershing i samosterujące Cruise miały być tylko odpowiedzią.
    Po drugie USA dogadały się z krajami arabskimi w celu utrzymania cen ropy na bardzo niskim poziomie rujnując finanse ZSRR. Ten temat wart jest zbadania z ekonomicznego punktu widzenia, bo byłoby to zaprzeczenie teorii o niemożliwości sterowania tak wielkim rynkiem w tak długim czasie – coś w rodzaju wieloletniej zmowy na obniżkę ceny.
    Po trzecie rozpoczynając tzw program wojen gwiezdnych, który jednakże okazał się blefem bo nawet USA nie dysponowały wtedy technologią, która uczyniłaby ten system skutecznym. Można do tego dodać finansowanie podziemnej Solidarności w Polsce oraz mudżahedinów w Afganistanie i mamy w miarę pełny obraz przyczyn, które doprowadziły do szybkiego przesilenia i skłoniły Gorbaczowa do rozpoczęcia negocjacji w sprawie demontażu systemu. Wszystko to było dziełem Reagana, który całe życie poświęcił na walkę z komunizmem, znał jego istotę jak mało kto na świecie i to nie tylko jego zewnętrzne znamiona, ale także potężne lobby wspierające go z terenu USA. Dowodzi tego choćby wystąpienie Reagana w roli narratora filmu o komunizmie wyprodukowanego przez znawcę tej tematyki Edwarda G.Griffina autora innego, klasycznego filmu pt “Capitalist Conspiracy” (do obejrzenia na Youtube).
    Podsumowując gdyby nie wielokierunkowe działanie administracji RR jest wielce prawdopodobne że system komunistyczny do dzisiaj byłby zbyt zywotny żeby umrzeć, ale zbyt słaby żeby trwać. Prawdopodobny jest wariant gigantycznego niekontrolowanego krwawego wybuchu społecznego.
    p.s.
    Czy mógłbyś Trystero napisać kto z administracji Reagana deklarował możliwość wykonania pierwszego uderzenia przez USA?

  5. kujawianin powiedział(a):

    @Big Papa:

    Chciałeś udowodnić tezę, że grożenie atakiem nuklearnym było niepotrzebne, czy ją obalić? Z Twojego długiego wpisu wynika, że w sumie zgadzasz się z Trystero, że ryzykowanie konfliktem atomowym było nieodpowiedzialne, poza tym dodałeś, że warunkach wojennych komunizm mógłby funkcjonować lepiej, jeżeli cokolwiek jeszcze by funkcjonowało. To wszystko tylko pokazuje, że grożenie atakiem wyprzedzającym ze strony USA nie miało sensu.

  6. Trystero powiedział(a):

    @ Tolep

    Nie jest to jednostronny zarzut i nie dotyczy tylko SDI.

    Prace na systemami antyrakietowymi byly prowadzone – to prawda. Podpisano takze ABM – to druga strona medalu.

    SDI, gdyby mialy skutecznosc rozna od zera, zmienilyby rownowage strategiczna co w systemie opartym o MAD bylo ryzykowne.

    Dlaczego skupiam sie na administracji Reagana? To chyba oczywiste, ze dlatego, ze miala demokratyczna legitymacje i miala obowiazek dbac o interesy spoleczenstwa. Wladze Sowieckie dbaly o interesy ruchu komunistyczneg.

    @ Big Papa

    Przeciez wyraznie napisalem, ze ZSRR upadl tak szybko z powodu niskich cen surowcow i kosztow obslugi imperium komunistycznego.

    Wyscig zbrojen w dziedzinie nuklearnej byl jedynie dodatkiem – bardzo ryzykownym dodatkiem. Ten sam efekt moznaby na przyklad osiagnac za pomoca dwoch konwencjonalnych wojen w Afryce czy w Azji albo finansujac ze dwie inne Solidarnosci.

    Z tego co wiem, nikt z administracji Reagana nie mowil o wykonaniu pierwszego uderzenia. Mowiono tylko o tym, ze Japonia pieknie sie rozwinela po wybuchach bomb nuklearnych oraz ze smierc 10 mln czy 100 mln w wojnie nuklearnej to przeciez nie to samo co smierc calej populacji.

  7. Romuald Myga powiedział(a):

    Proszę wziąć pod uwagę, że pan Prezydent Ronald Regan był osobą bardzo schorowaną. Już w początkowym okresie prezydentury wynikały z tego powodu poważne kłopoty. W jego imieniu zarządzał państwem zespół osób, który w dużym uproszczeniu możemy nazwać “triumwiratem”. Może to częściowo rzuci światło na decyzje podejmowane w Jego imieniu.

  8. cheshirecat75 powiedział(a):

    @ Autor

    1) Nie zgadzam się z Twoimi argumentami dotyczącymi zwiększenia poprzez działania RR ryzyka wybuchu konfliktu nuklearnego, co też postaram się uzasadnić.
    Sam zwracasz uwagę że “SDI, gdyby mialy skutecznosc rozna od zera, zmienilyby rownowage strategiczna”. Gdyby miały, ale w końcówce zimnej wojny JESZCZE nie miały. Tak więc rozpoczęcie programu SDI na pewno spowodowało zwiększenie wydatków ZSRS na zbrojenia, natomiast jesli chodzi o wzbudzenie “przekonania że Amerykanie są gotowi wykonać pierwsze uderzenie” to mogło ono dotyczyć tylko przyszłości, a więc raczej “że Amerykanie BĘDĄ gotowi wykonać pierwsze uderzenie, GDY SKOŃCZĄ program SDI”. W latach prezydentury Reagana żaden z tych dwóch graczy nie mógł bezkarnie wykonać pierwszego uderzenia (i obydwa imperia miały tego świadomość), tak więc doktryna MAD (mutual assured destruction) obowiązywała przez cały czas istnienia komunizmu w ZSRS. Reagan przez uruchomienie SDI nakręcił spiralę zbrojeń, ale prawdopodobieństwa wybuchu wojny nie zwiększył. Co zresztą zostało empirycznie zweryfikowane – wojna nuklearna, jak wiemy, nie wybuchła ;)

    2) Nie zgadzam sie również z tezą, że działania RR (wszystkie – nie tylko SDI, ale również wspieranie mudżahedinów, Solidarności, skłonienie Arabii Saudyjskiej do obniżenia cen ropy) przyśpieszyły upadek ZSRS “o kilka miesiecy” (to już kompletna publicystyczna przesada, choć oczywiście licentia poetica dopuszczalna). Jeżeli chodzi o spekulacje “co by było, gdyby Reagana” nie było, to najbardziej prawdopodobne wydają mi się dwa scenariusze:

    - sama niewydolność ekonomiczna nie przesądza o szybkim kolapsie państwa – zwłaszcza agresywnego państwa, uzbrojonego w broń masowej zagłady. Vide przykład Korei Płn: wszyscy boją się, że destabilizacja tego kraju może doprowadzić do konfliktu jądrowego, więc podtrzymują reżim przy życiu. Tę “strategię przetrwania” ZSRS uprawiało z powodzeniem w czasach Breżniewa i uprawia ją jego współczesny spadkobierca, Putin (a w zasadzie to jest to modus operandi każdego dyktatora): jestem groźny, ale jak mi dacie to czego chcę (np kredyty), to się do was uśmiechnę (warto wspomnieć, że pomysł budowy sieci ropo- i gazociągowej łączącej Europę Zach jak najkrótszą drogą z Rosją zrodził się w czasach późnego Breżniewa – RR torpedował realizację tego projektu, i dlatego powstał tylko Jamał i to zrealizowany już po upadku ZSRS). W skrócie – twierdzę, że gdyby Zachód kontynuował politykę detente, to ZSRS mógłby trwać jeszcze długo mimo swojej niewydolności gospodarczej)

    - jeżeli chodzi o zarzut (niepotrzebnego) zwiększenia przez RR prawdopodobieństwa wybuchu wojny w kontekście ekonomicznej niewydolności ZSRS mającej prowadzić do jego samoczynnego i nieuchronnego upadku, to warto zwrócić też uwagę, że STOPNIOWA zapaść ekonomiczna sama w sobie była czynnikiem mogącym pchać Sowietów do wojny. W sowieckim sztabie generalnym już od lat 70tych istniał plan ataku na Europę Zach, który miałby być przeprowadzony ZANIM ZSRS straci swoją olbrzymią przewagę w broni konwencjonalnej (bo z tego, że właśnie STOPNIOWO będzie ją tracił z przyczyn ekonomicznych, generałowie doskonale zdawali sobie sprawę). Instalacja rakiet SS-20 w krajach Układu Warszawskiego (rozpoczęta w końcówce lat 70) stanowiła częśc przygotowań do tej ofensywy (w ramach której, jak wszyscy pamiętamy, Jaruzel miał zająć Danię). Reagan w zasadzie unimożliwił realizację tego planu poprzez instalację Pershingów w Europie Zachodniej – były to rakiety taktyczne, które skutecznie mogły powstrzymać sowieckie wojska konwencjonalne II rzutu (przy okazji zmieniając terytorium Polski, na którym odbywałaby się ich koncentracja w pogorzelisko, ale to “strzegół”). Tak więc drugim scenariuszem który mógł się zrealizować “gdyby Reagana nie było” była – moim zdaniem – “ucieczka w wojnę” w wykonaniu ZSRS. A co by było potem, to już trudno gdybyać… Ale czy myślicie, że gdyby w takiej sytuacji prezydentem USA był Carter, to zaryzykował by strategiczne uderzenie nuklearne (w warunkach MAD), by ratować Europę Zach? Ja osobiście wątpię..

    3) Na koniec, skoro temat dotyczy Zimnej Wojny, nie można nie wspomnieć o kilku najważniejszych teoriach spiskowych ;) W pewien sposób wspierają one tezy Autora, bo odejmują część zasługi za obalenie komunizmu Reaganowi ;) Paru oszołomów (np Golicyn, Staniszkis) uważa, że projekt rozmontowania komunizmu “od środka” powstał właśnie w połowie lat siedemdziesiątych w kołach wojskowych ZSRR i związany był a) ze świadomością nieuchronnego STOPNIOWEGO rozkładu ekonomicznego b) z oporem tych grup przeciwko przedstawionemu powyżej projektowi “wojny prewencyjnej” w Europie Zach, jako grożącej (potencjalnie) nuklearną zagładą. To m.in. “dziełem” tych (młodszych) generałów sowieckiego wywiadu miała być interwencja w Afganistanie – jako wojna, która uwikła ZSRS tak, że nie będzie on w stanie podjąć działań ofensywnych na Zachodzie. Jednocześnie koła te zakładały, że konieczne będzie “zwinięcie” imperium zewnętrznego (odpuszczenie krajów satelickich), aby móc przeprowadzić transformację gospodarczą w ZSRS, opartą na wprowadzaniu mechanizmów rynkowych – mniej więcej w taki sposób, w jaki miało to miejsce w Chinach. Niewykluczone więc, że ZSRS bez Reagana nie tyle by “upadł”, co przekształcił się w Imperium Rosyjskie – bez Europy Wsch, ale za to z Kazachstanem i całą sowiecką Azją Środkową oraz Kaukazem.

    Podsumowując: uważam że RR MIAŁ znaczący (choć nie wyłączny, ani nie konieczny) udział w obaleniu komunizmu. A “co by było gdyby” – to już inna sprawa… :)

  9. Romuald Myga powiedział(a):

    @cheshirecat75

    Przyklejanie komuś etykietki oszołoma to dyskusja rodem z “salonu warszawki”. Pani Staniszkis, chociaż ma czasem bardzo kontrowersyjne analizy [nie pasujące do oficjalnego stanowiska reprezentowanego przez grupę Gazety Wyborczej] vide zmowa KGB i CIA celem ustawienia przyszłych rządów w Polsce [organizatorów Okrągłego Stołu] jest najlepszym analitykiem w dziedzinie socjologii polityki.
    Aktualna sytuacja polityczna i gospodarcza Polski jest tego dobitnym potwierdzeniem.
    Byś zrozumiał człowieku czym był i po co został stworzony system zwany komunizmem musisz troszeczkę pogłówkować, szczególnie w dziedzinie ekonomii. Na początek proponuję byś zrozumiał jaki cel był Gorbaczowa w rozmontowaniu imperium zła i kto za tym stał [kto na tym najlepiej ekonomicznie wyjdzie]. Przeanalizuj opracowania „nowojorskich bankierów”, a w szczególności to co jest pomiędzy wierszami.

  10. Hans powiedział(a):

    Trystero, dziwnym trafem wszyscy łączą krach komunizmu z programem SDI. Nic bardziej błędnego. SDI było wyłącznie znakomitym sposobem na wpompowanie sporej kasy w badania i sprzedanie pięknej wizji wyborcom. Nie docenia się natomiast innego czynnika – zwiększenia radykalnego precyzji rażenia głowic rakiet w tamtym czasie jako pochodna rozwoju broni tzw. “precyzyjnych”. W czasach przed Reganem Rosjanie mogli liczyć, iż w warunkach wojny nuklearnej niecelność głowic spowoduje przetrwanie pierwszej salwy USA przez rakiety w silosach i wystrzelenie tych rakiet przed ewentualnym atakiem bombowców. Rakiety na okrętach podwodnych w tamtym czasie to tzw. city killers czyli w zasadzie wystrzelenie ich powodowało koniec cywilizacji. Za Regana zachodzi zmiana jakościowa – pojawia się MX, zmodernizowany Minuteman i zapowiedź Midgetmana – rakiety bazowania lądowego zdolne trafić w radzieckie silosy i zniszczyć je w pierwszej salwie. Do tego bombowce dostają niewykrywalne pociski cruise nowej generacji i mogą je odpalać spoza granic radzieckiego systemu OPL w celu jego zniszczenia. Do tego rakiety na okrętach podwodnych zdolne trafić i zniszczyć silosy a nie miasta. Do tego B1B i modernizacja B52 przystosowujące je do misji na małych wysokościach poniżej radzieckiego OPL. Skutkiem tego ZSRR stanęło przed możliwością utraty swojego potencjału w pierwszej salwie, do tego musiało przebudować swoje OPL w celu zwalczania bombowców na niskich wysokościach i rakiet cruise nowej generacji, rozbudować zwiad satelitarny w celu wykrycia pierwszej salwy. Nie SDI zabił ZSRR a koszty modernizacji sił obrony do radzenia sobie z nowymi zagrożeniami. Case z Norweską rakietą sondującą z 1991 albo 1992 roku tylko to potwierdza – ZSRR w przypadku zbyt późnego wykrycia salwy lub trafienia Kremla nie wystrzeliłby swojej salwy lub byłaby ona radykalnie zmniejszona. Jedyną możliwością byłyby rakiety z okrętów podwodnych, destrukcja amerykańskich miast i w odpowiedzi destrukcja miast ZSRR.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player