<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ucz się ucz – dyplom to do bogactwa klucz</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: LUCJAN</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-155</link>
		<dc:creator>LUCJAN</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 20:57:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-155</guid>
		<description>Prawda na temat ilości studentów w Polsce zawarta jest w tych dwóch zdaniach.
@ jako
„Dla wielu rządów szkoły wyższe to wielka przechowalnia bezrobotnych.”
Na co najmniej 4 –5 lat ściąga się „nadpodaż pracy” dlatego lansuje się model magisterski, a nie licencjat.
Z tego także powodu media lansują modę na „wykształciucha” !
@ jako
„Wyższe wykształcenie to wykreowana ‘moda’ a nie konieczność.”
Moda na licencjat przed nami bo wielu wyjechało i nawis „pracy” zdjęty ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawda na temat ilości studentów w Polsce zawarta jest w tych dwóch zdaniach.<br />
@ jako<br />
„Dla wielu rządów szkoły wyższe to wielka przechowalnia bezrobotnych.”<br />
Na co najmniej 4 –5 lat ściąga się „nadpodaż pracy” dlatego lansuje się model magisterski, a nie licencjat.<br />
Z tego także powodu media lansują modę na „wykształciucha” !<br />
@ jako<br />
„Wyższe wykształcenie to wykreowana ‘moda’ a nie konieczność.”<br />
Moda na licencjat przed nami bo wielu wyjechało i nawis „pracy” zdjęty ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piętaszek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-154</link>
		<dc:creator>Piętaszek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 10:03:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-154</guid>
		<description>Atticus

1. Studia moga być pięcioletnie byle po trzech latach można było bezkolizyjnie podjąć pracę lub zmienić kierunek.
2. W Polsce jest presja na rozdawanie papierków. Skoro nie trzeba być nawet przeciętnie inteligentnym i pracowitym żeby skończyć studia, trudno się dziwić, że dyplomu oczekuje się od kierowcy w domu kultury.
3. Zgadzam się dwa razy. Po pierwsze, doskonalenie zawodowe daje lepsze efekty niż nauka teoretyczna przed jego rozpoczeciem. Po drugie, podyplomówki, które są najpopularniejszą formą nauki dla pracujących są dostępne wyłącznie dla osób z dyplomem. Dobrze byłoby otworzyć drzwi do nauki ludziom, którzy nie mogli zdobyć dyplomu przed rozpoczeciem pracy. Oni chcą lepiej poznać swój fach, a system oferuje im 5-letni kurs wiedzy ogólnej z dodatkami zawodowymi.
4. Przykry truizm. Mam nową stażystkę. Skończyła liceum ekonomiczne i studia magisterskie z zarządzania i marketingu. ONA NIC NIE UMIE! Jest za to pracowita, w miarę bystra i chce się uczyć, to warte więcej niż jej dyplom.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Atticus</p>
<p>1. Studia moga być pięcioletnie byle po trzech latach można było bezkolizyjnie podjąć pracę lub zmienić kierunek.<br />
2. W Polsce jest presja na rozdawanie papierków. Skoro nie trzeba być nawet przeciętnie inteligentnym i pracowitym żeby skończyć studia, trudno się dziwić, że dyplomu oczekuje się od kierowcy w domu kultury.<br />
3. Zgadzam się dwa razy. Po pierwsze, doskonalenie zawodowe daje lepsze efekty niż nauka teoretyczna przed jego rozpoczeciem. Po drugie, podyplomówki, które są najpopularniejszą formą nauki dla pracujących są dostępne wyłącznie dla osób z dyplomem. Dobrze byłoby otworzyć drzwi do nauki ludziom, którzy nie mogli zdobyć dyplomu przed rozpoczeciem pracy. Oni chcą lepiej poznać swój fach, a system oferuje im 5-letni kurs wiedzy ogólnej z dodatkami zawodowymi.<br />
4. Przykry truizm. Mam nową stażystkę. Skończyła liceum ekonomiczne i studia magisterskie z zarządzania i marketingu. ONA NIC NIE UMIE! Jest za to pracowita, w miarę bystra i chce się uczyć, to warte więcej niż jej dyplom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jozef_socjopata</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-153</link>
		<dc:creator>Jozef_socjopata</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 21:01:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-153</guid>
		<description>@ Atticus

Ad 3. Bo ja wiem? Zrób CIMA, ACCA, CCIE, czy inszy podobny (dobra, przyznam, skończyły mi się przykłady &quot;z głowy&quot; :), a nikt Cię o wykształcenie pytał nie będzie.

Disclaimer: nie pracuję w naszym szanownym kraju, więc może po prostu zapomniałem jak to jest.

Ad 4. Święta racja. Ale my mamy jednak bardzo dobre &quot;średnio-wyższe&quot; wykształcenie. Na codzień widzę głąbów, którzy to nie wiedzą, co to pi, a co to c. O znajomości geografii nie wspominając ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Atticus</p>
<p>Ad 3. Bo ja wiem? Zrób CIMA, ACCA, CCIE, czy inszy podobny (dobra, przyznam, skończyły mi się przykłady &#8220;z głowy&#8221; :), a nikt Cię o wykształcenie pytał nie będzie.</p>
<p>Disclaimer: nie pracuję w naszym szanownym kraju, więc może po prostu zapomniałem jak to jest.</p>
<p>Ad 4. Święta racja. Ale my mamy jednak bardzo dobre &#8220;średnio-wyższe&#8221; wykształcenie. Na codzień widzę głąbów, którzy to nie wiedzą, co to pi, a co to c. O znajomości geografii nie wspominając ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Atticus</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-152</link>
		<dc:creator>Atticus</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 11:56:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-152</guid>
		<description>Kilka moich spostrzezen co do systemu edukacji polskiej:

1. Standardowe studia powinny byc 3letnie. Poza specjalistycznymi studiami (np. lekarze) nie ma sensu mlodych ludzi, ktorzy sami nie wiedza jeszcze, co chca w przyszlosci robic i nie maja doswiadczenia zawodowego, pakowac w 5letnie studia magisterskie. Standardem na zachodziej jest bachelor czyli licencjat.

2. w Polsce niestety jest presja na posiadanie &#039;papierka&#039;. Nawet przedszkolanka powinna miec wyzsze wyksztalcenie. Po co? Doswiadczenie powinno byc wazniejsze niz wyksztalcenie

3. Malo jest jeszcze alternatyw dla wyzszego wyksztalcenia takich jak np. certyfikaty wydawane przez odpowiednie miedzynarodowe stowarzyszenia zawodowe, ktore sa nastawione na ludzi, ktorzy juz pracuja (a wiec wiedza co chca i co im bedzie potrzebne) i ktore sa duzo bardziej praktyczne niz studia magisterskie.

4. Jakosc polskich studiow jest po prostu niska, a same studia oderwane od rzeczywistosci. Czesto jest tak, ze np. absolwenci hardcorowych studiow prawniczych nie umieja pozwu napisac...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka moich spostrzezen co do systemu edukacji polskiej:</p>
<p>1. Standardowe studia powinny byc 3letnie. Poza specjalistycznymi studiami (np. lekarze) nie ma sensu mlodych ludzi, ktorzy sami nie wiedza jeszcze, co chca w przyszlosci robic i nie maja doswiadczenia zawodowego, pakowac w 5letnie studia magisterskie. Standardem na zachodziej jest bachelor czyli licencjat.</p>
<p>2. w Polsce niestety jest presja na posiadanie &#8216;papierka&#8217;. Nawet przedszkolanka powinna miec wyzsze wyksztalcenie. Po co? Doswiadczenie powinno byc wazniejsze niz wyksztalcenie</p>
<p>3. Malo jest jeszcze alternatyw dla wyzszego wyksztalcenia takich jak np. certyfikaty wydawane przez odpowiednie miedzynarodowe stowarzyszenia zawodowe, ktore sa nastawione na ludzi, ktorzy juz pracuja (a wiec wiedza co chca i co im bedzie potrzebne) i ktore sa duzo bardziej praktyczne niz studia magisterskie.</p>
<p>4. Jakosc polskich studiow jest po prostu niska, a same studia oderwane od rzeczywistosci. Czesto jest tak, ze np. absolwenci hardcorowych studiow prawniczych nie umieja pozwu napisac&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pwg</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-151</link>
		<dc:creator>pwg</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 09:28:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-151</guid>
		<description>Wydaje mi się, może te badania dają jaki taki obraz opłacalności studiów w USA, ale mają raczej średnie przełożenie na sytuację w Polsce.

Przede wszystkim u nas studia są ciagle bezpłatne, czyli jeżeli ktoś jest w miarę dobry to może zdobyć wykształcenie bez perspektywy spłacania za niego kredytu po studiach. Czyli wartość dodana jest wyższa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, może te badania dają jaki taki obraz opłacalności studiów w USA, ale mają raczej średnie przełożenie na sytuację w Polsce.</p>
<p>Przede wszystkim u nas studia są ciagle bezpłatne, czyli jeżeli ktoś jest w miarę dobry to może zdobyć wykształcenie bez perspektywy spłacania za niego kredytu po studiach. Czyli wartość dodana jest wyższa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ktos</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-150</link>
		<dc:creator>ktos</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 08:13:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-150</guid>
		<description>PS. nie zebym sugerowal ze ci co poszli na studia potrafia liczyc wlasna kase czy ja inwestowac bo tez wiekszosc nie potrafi..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS. nie zebym sugerowal ze ci co poszli na studia potrafia liczyc wlasna kase czy ja inwestowac bo tez wiekszosc nie potrafi..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ktos</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-149</link>
		<dc:creator>ktos</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 08:12:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-149</guid>
		<description>@ ŚiP &amp; Arturro

Wezcie pod uwage ze wiekszosc ludzi ktorzy nie poszli na studia zupelnie nie potrafi zarzadzac swoimi finansami, wiec rozpatrywanie o ile wiecej sobie odloza na emeryture, albo ile beda mieli jak przez te kilka lat dluzej beda odkladali na lokate w banku jest bez sensu. Oni to i tak wydadza na piwo i panienki ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ ŚiP &amp; Arturro</p>
<p>Wezcie pod uwage ze wiekszosc ludzi ktorzy nie poszli na studia zupelnie nie potrafi zarzadzac swoimi finansami, wiec rozpatrywanie o ile wiecej sobie odloza na emeryture, albo ile beda mieli jak przez te kilka lat dluzej beda odkladali na lokate w banku jest bez sensu. Oni to i tak wydadza na piwo i panienki ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Inverarity</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-148</link>
		<dc:creator>Inverarity</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 07:45:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-148</guid>
		<description>Zwracam uwagę na powstałą jakiś czas temu inicjatywę brytyjskich (chyba) firm doradczych - zaczęły zatrudniać ludzi po maturze (ichniejszej). Robili nabór na &quot;uniwersytet audytu&quot;, czy coś w tym stylu. Chyba się opłacało.
Wyższe studia to wymysł zmierzający do zamknięcia niektórych zawodów. Pamiętajmy na przykład, że bez dyplomu nie da się zostać urzędnikiem państwowym. A wiadomo, że zarabiają tam lepiej, niż w sektorze prywatnym (choć niektórych to dziwi, to takie są statystyki). W praktyce ludziom bez dyplomu pozostaje działalność w biznesie. A nie każdy ma duszę przedsiębiorcy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zwracam uwagę na powstałą jakiś czas temu inicjatywę brytyjskich (chyba) firm doradczych &#8211; zaczęły zatrudniać ludzi po maturze (ichniejszej). Robili nabór na &#8220;uniwersytet audytu&#8221;, czy coś w tym stylu. Chyba się opłacało.<br />
Wyższe studia to wymysł zmierzający do zamknięcia niektórych zawodów. Pamiętajmy na przykład, że bez dyplomu nie da się zostać urzędnikiem państwowym. A wiadomo, że zarabiają tam lepiej, niż w sektorze prywatnym (choć niektórych to dziwi, to takie są statystyki). W praktyce ludziom bez dyplomu pozostaje działalność w biznesie. A nie każdy ma duszę przedsiębiorcy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gość codzienny</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-145</link>
		<dc:creator>gość codzienny</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 06:04:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-145</guid>
		<description>Wszystkie wpisy dotyczą problemu ilości. Nie poruszają tu kwestii jakości. W Polsce jest więcej szkół wyższych (w sensie innej nazwy i lokalizacji) niż w całej UE do kupy wziętej (pamiętam swego czasu artykuł na ten temat jakiś rok nazad). Mamy szkoły typu &quot;Wyższa Szkoła Biznesu w Koziej Wólce&quot; (bez urazy dla Koziej Wólki), gdzie w starym odrapanym budynku kilkunastu gości formalnie &quot;studiuje&quot;, w rzeczy samej całość sprowadza się do kupna dyplomu za kasę. Klient płaci klient wymaga. Mamy też takie kwiatki jak &quot;Wyższa Szkoła Szydełkowania&quot;, &quot;Wyższa Szkoła Tańca Góralskiego&quot; itp. Przecież to są po prostu kwadratowe jaja. W efekcie prestiż osoby &quot;z dyplomem&quot; podupada, bo teraz byle cham oderwany od pługa prądem trójfazowym może sobie taki papier nabyć i nim szpanować. Mnie jako absolwenta renomowanej uczelni technicznej w tym kraju to boli. Jedyna pociecha jest taka, że bardzo szybko życie weryfikuje takie przypadki. Pracodawcy to nie idioci. Sam znam wielu tępych inżynierów ale i bystrych chłopaków po szkołach zasadniczych z mózgownicami jak pecety, którym jednak życiowe koleje nie dały szansy na pójście na studia. Konkluzja - jakość &quot;absolwentów&quot; przeszła w ilość. I co teraz zrobimy z tysiącami magistrów od śpiewu i tańca? Większość nawet nie wie z której strony chwyta się łopatę. Mamy pasztet. Pomyślmy co z nim zrobimy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystkie wpisy dotyczą problemu ilości. Nie poruszają tu kwestii jakości. W Polsce jest więcej szkół wyższych (w sensie innej nazwy i lokalizacji) niż w całej UE do kupy wziętej (pamiętam swego czasu artykuł na ten temat jakiś rok nazad). Mamy szkoły typu &#8220;Wyższa Szkoła Biznesu w Koziej Wólce&#8221; (bez urazy dla Koziej Wólki), gdzie w starym odrapanym budynku kilkunastu gości formalnie &#8220;studiuje&#8221;, w rzeczy samej całość sprowadza się do kupna dyplomu za kasę. Klient płaci klient wymaga. Mamy też takie kwiatki jak &#8220;Wyższa Szkoła Szydełkowania&#8221;, &#8220;Wyższa Szkoła Tańca Góralskiego&#8221; itp. Przecież to są po prostu kwadratowe jaja. W efekcie prestiż osoby &#8220;z dyplomem&#8221; podupada, bo teraz byle cham oderwany od pługa prądem trójfazowym może sobie taki papier nabyć i nim szpanować. Mnie jako absolwenta renomowanej uczelni technicznej w tym kraju to boli. Jedyna pociecha jest taka, że bardzo szybko życie weryfikuje takie przypadki. Pracodawcy to nie idioci. Sam znam wielu tępych inżynierów ale i bystrych chłopaków po szkołach zasadniczych z mózgownicami jak pecety, którym jednak życiowe koleje nie dały szansy na pójście na studia. Konkluzja &#8211; jakość &#8220;absolwentów&#8221; przeszła w ilość. I co teraz zrobimy z tysiącami magistrów od śpiewu i tańca? Większość nawet nie wie z której strony chwyta się łopatę. Mamy pasztet. Pomyślmy co z nim zrobimy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2009/09/10/ucz-sie-ucz-%e2%80%93-dyplom-to-do-bogactwa-klucz/#comment-147</link>
		<dc:creator>marek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 05:12:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4194#comment-147</guid>
		<description>@ Arturro
Też najczęściej mówię młodym ludziom (mam kontakt z młodymi ludźmi poprzez pewne stowarzyszenie), że może lepiej iść do pracy na budowie, a jak chcą robić studia to zaocznie. Szkoda czasu tracić na supernudnych wykładach, na których bez kawy nie wytrzymasz i zaśniesz. A jak ktoś chce dalej studiować, to polecam obejrzeć choćby jeden wykład na edusat (jest taka tv), gdzie przynudzają tak jak tylko można, a czasem nawet ciekawe tematy.
Przy okazji miałem przyjemność chodzic na wykłady obecnego prezia z prawa pracy. Pomimo iż Kaczyńskich nawet odrobinkę lubię (głównie za obniżkę podatków - dochodowego i spadkowego), to jednak to co on wyprawiał na wykładzie przechodziło ludzkie pojęcie. Mówca z niego był (i chyba jest) ciągle fatalny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Arturro<br />
Też najczęściej mówię młodym ludziom (mam kontakt z młodymi ludźmi poprzez pewne stowarzyszenie), że może lepiej iść do pracy na budowie, a jak chcą robić studia to zaocznie. Szkoda czasu tracić na supernudnych wykładach, na których bez kawy nie wytrzymasz i zaśniesz. A jak ktoś chce dalej studiować, to polecam obejrzeć choćby jeden wykład na edusat (jest taka tv), gdzie przynudzają tak jak tylko można, a czasem nawet ciekawe tematy.<br />
Przy okazji miałem przyjemność chodzic na wykłady obecnego prezia z prawa pracy. Pomimo iż Kaczyńskich nawet odrobinkę lubię (głównie za obniżkę podatków &#8211; dochodowego i spadkowego), to jednak to co on wyprawiał na wykładzie przechodziło ludzkie pojęcie. Mówca z niego był (i chyba jest) ciągle fatalny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

