Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Zmiany, zmiany, zmiany

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 30.09.2011 | Komentarze (35) »

Wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak też jest z bardzo udaną współpracą z iFin24. Ze względu na zmianę modelu działania iFin24 od października 2011 roku moja współpraca z iFin24 nie będzie kontynuowana.

Ze swojej strony chciałbym nadmienić, że kooperacja z iFin24 była bardzo przyjemna i na dobrą sprawę trudno mi znaleźć w ostatnich 24 miesiącach jakiś powód do narzekań.

Zakończenie współpracy z iFin24 oznacza drugą w historii przeprowadzkę bloga. Sprawy potoczyły się tak, że dołączam do niezwykle silnej platformy blogerskiej, którą stworzył Dom Maklerski Bossa.

Perspektywa pisania obok Adama Stańczaka, Tomasza Symonowicza, Jacka Tyszko, Michała Wojciechowskiego i Grzegorza Zalewskiego wydała mi się bardzo atrakcyjna, podobnie jak skupienie bloga na tematach inwestycyjnych i dotyczących rynków kapitałowych. Myślę, że platforma blogerska Bossy tworzy także interesującą społeczność, która umożliwia inspirujące dyskusje o rynkach finansowych i strategiach inwestycyjnych, i w której czytelnicy bloga będą się dobrze czuli.

Na moim starym blogu, Trystero.pl, ukazywać się będzie regularnie seria ‘do przeczytania’ oraz okazjonalnie interesujący raporty analityczne znalezione w Sieci i teksty z dziedziny ekonomii politycznej.

Serdecznie zapraszam do śledzenia moich nowych tekstów, w nowym miejscu. Mam nadzieję, że historyczna częstość przeprowadzek (co dwa lata) nie jest uciążliwa dla czytelników bloga.

Co zwycięzcy loterii wnoszą do dyskusji o zarządzaniu finansami osobistymi?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 28.09.2011 | Komentarze (5) »

Znalazłem dziś ponad pięćdziesiąt milionów powodów by odświeżyć badania naukowe, które kiedyś znalazłem, a które skoncentrowane były na analizie finansowych dokonań zwycięzców jednej z loterii w stanie Floryda.

Scott Hankins, Mark Hoekstra i Paige Marta Skiba zbadali prawie 35 000 zwycięzców, którzy wygrali więcej niż 600 USD, loterii Fantasy 5 w okresie 1993-2005. Podzielili tę grupę na trzy zbiory: tych, którzy wygrali mniej niż 10 000 USD, tych, którzy wygrali od 10 000 USD do 50 000 USD oraz tych, którzy wygrali pomiędzy 50 000 USD a 150 000 USD.

Następnie skojarzyli dane o zwycięzcach loterii z danymi o osobach, które złożyły wniosek o ogłoszenie upadłości. Zidentyfikowali około 1 950 zwycięzców loterii, którzy złożyli wniosek o bankructwo w okresie 5 lat po wygranej. Roczny wskaźnik bankructw (odsetek populacji, która co roku składa wniosek o bankructwo) wśród zwycięzców loterii był zbliżony do wskaźnika dla wszystkich mieszkańców Florydy i w latach 1993-2001 wynosił około 1%.

Proszę zwrócić uwagę, że loteria jest procesem losowym, także wysokość wygranej. Nie ma podstaw by podejrzewać, że wysokie wygrane przypadają innej grupie ludzi niż niskie wygrane. Naukowcy brali też pod uwagę tylko pierwsze wygrane w Fantasy 5 by wyeliminować wpływ częstości grania (istnieją podstawy by łączyć częstość grania w loteriach ze skłonnością do złego zarządzania pieniędzmi). Badacze mogli więc sprawdzić czy szok dochodowy w postaci dużej wygranej (od 50 000 do 150 000 dolarów) istotnie wpływa na sytuację finansową zwycięzców, na przykład istotnie obniżając wśród nich wskaźnik bankructw. Na wszelki wypadek sprawdzili jeszcze czy wskaźnik bankructw w okresie 5 lat przed wygraną wśród zwycięzców, którzy wygrali małą sumę różnił się od wskaźnika bankructw osób wygrywających wysokie wygrane. Okazało się, że były zbliżone. Co działo się po wygranej w loterii?

Konkluzję badań pokazuje poniższy wykres, z którego wynika, że średnie i duże wygrane istotnie obniżają wskaźnik bankructw wśród zwycięzców w okresie pierwszych dwóch lat po wygranej. Później trend ulega odwróceniu i to beneficjenci wysokich i średnich wygranych częściej składają wniosek o ogłoszenie upadłości niż beneficjenci niskich wygranych okresie 3-5 lat po wygranej. W rezultacie, w całym okresie 5 lat po wygranej nie ma różnicy we wskaźniku bankructw pomiędzy tymi, którzy wygrali wysokie i średnie wygrane a tymi, którzy wygrali mniej niż 10 000 USD.

Czytaj dalszą część »

Żyjemy w najbezpieczniejszym okresie w historii

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 28.09.2011 | Komentarze (40) »

Ponad roku temu zwróciłem uwagę na blogu na dosyć rozpowszechniony mit dotyczący przestępczości. Otóż, współczesnym ludziom wydaje się, że skala przestępczości osiągnęła w naszych czasach historyczne maksima.

Steven Pinker przekonuje natomiast, że prawdą jest coś zupełnie odwrotnego. Zdaniem Pinkera, profesora psychologii na Harvardzie, żyjemy w okresie o najniższym natężeniu przemocy w historii. Co więcej, Pinker przekonuje, że ograniczenie przemocy nie dotyczy jedynie przestępczości ale także konfliktów zbrojnych.

Na potwierdzenie przedstawia wykres pokazujący wskaźnik morderstw na 100 000 mieszkańców w kilku europejskich państwach.

Za Steven Pinker

Za Steven Pinker

Łatwo zauważyć, że w okresie ostatnich kilku stuleci wskaźnik morderstw zmniejszył się o rzędy wielkości – z kilkudziesięciu do około 1-2.

Podobne zestawienie można stworzyć dla wskaźnika ofiar konfliktów zbrojnych. Pinker pokazuje wykres zaczynający się po II wojnie światowej by pokazać trend w ostatnich dekadach. Z wyliczeń wynika jednak, że nawet gdyby wziąć pod uwagę dwie wojny totalne toczone w XX wieku to, relatywnie do liczby ludności świata, liczba ofiar konfliktów zbrojnych w XX wieku nie stawiałaby tego stulecia wśród najbardziej ‘krwawych’.

Za Steven Pinker

Za Steven Pinker

Badania z archeologiczne wskazują, że w społeczeństwach przedpaństwowych około 15% ludzi umierało w wyniku aktów przemocy. W pierwszych państwach wskaźnik ten spadł do 3%. W ostatnich dekadach, wskaźnik ten nie przekracza dla całego świata 1%, dla państw rozwiniętych 1/10 jednego procenta.

Czytaj dalszą część »

Milton Friedman o euro i strefie euro

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 28.09.2011 | Komentarze (23) »

Z tej samej sesji pytań i odpowiedzi, z której wczoraj cytowałem wypowiedź Friedmana o programie ilościowego poluzowania (QE) warto przytoczyć fragmenty odpowiedzi Friedmana na pytanie o to czy stworzenie strefy euro zapoczątkuje proces tworzenia kolejnych stref walutowych:

Myślę, że euro jest jedną z nielicznych, naprawdę nowych rzeczy na świecie w ostatnich latach. Nigdy w historii, zgodnie z moją wiedzą, nie było podobnego przypadku, w których jeden bank centralny kontrolował politykę monetarną politycznie niepodległych państw.

W standardzie złota, poszczególne państwa przylegały do konkretnego towaru – złoto – lecz zawsze miały możliwość porzucenia standardu złota, wyjścia lub zmiany warunków pokrycia waluty w złocie. W strefie euro nie ma takiej możliwości. By państwo wyszło ze strefy euro, naprawdę musi porzucić euro. Musi wprowadzić swoją własną, kompletnie nową walutę.

Myślę, że euro jest w trakcie miesiąca miodowego. Mam nadzieję, że odniesie sukces ale nie sądzę by szanse na sukces były duże. Myślę, że różnice pomiędzy różnymi państwami będą się akumulować a asymetryczne (Friedman używa słowa asynchroniczne – T.) szoki będą na nie oddziaływać. Już teraz, Irlandia jest bardzo odmiennym państwem od innych, potrzebuje zupełnie odmiennej polityki monetarnej niż Hiszpania i Włochy.

Z czysto teoretycznego punktu widzenia, jest niezwykle trudno zakładać, że będzie to stabilny system w długim horyzoncie czasowym. Z drugiej strony, nowe rzeczy się zdarzają, przychodzą zmiany.

Czytaj dalszą część »

Milton Friedman o quantitative easing

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 27.09.2011 | Komentarze (7) »

Fascynuje mnie postawa sporej grupy blogerów i komentatorów, którzy jakąkolwiek próbę obrony polityki monetarnej FED traktują jak swego rodzaju bluźnierstwo przeciwko jedynej, słusznej prawdzie ekonomicznej. Dlatego uznałem za stosowne przetłumaczyć fragment sesji pytań i odpowiedzi z Miltonem Friedmanem, z 2000 roku, z konferencji o płynnych kursach walutowych.

DaDavid Laidler: Wielu komentatorów argumentuje, że w Japonii, przy nominalnych stopach procentowych praktycznie na poziomie zero procent, polityka monetarna ma charakter tak bardzo ekspansywny jak to tylko możliwe a mimo to nie wpływa stymulująco na gospodarkę. Czy posiadasz swoją interpretację tej sytuacji?

Milton Friedman: Tak, w rzeczy samej. W przypadku Japonii sytuacja jest bardzo jasna i jest to bardzo dobra ilustracja. Cieszę się, że poruszyłeś tę sprawę ponieważ pokazuje ona jak bardzo niewiarygodny może być poziom stóp procentowych jako wskaźnik poprawności polityki monetarnej. Japoński bank centralny całkiem do niedawna prowadził politykę zerowych stóp procentowych. Jednak polityka zerowych stóp procentowych była dowodem bardzo ciasnej polityki monetarnej. W gruncie rzeczy, w Japonii panowała deflacja. Realne stopy procentowe były pozytywne, nie były negatywne. Tym co Japonia potrzebowała było więcej płynności.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 27.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 27.09.2011 | Komentarze (10) »

Ostatnia część z serii ‘do przeczytania’ w tym tygodniu:

James Hamilton polemizuje z tekstem Daniela Yergina o ‘peak oil’, który niedawno ukazał się w Wall Street Journal. Hamilton trafnie zauważa, że kluczowe w dyskusji jest zdefiniowanie ‘peak oil’. Jeśli podzielimy ‘peak oil’ na trzy hipotezy:

  • roczna produkcja z danego pola naftowego w pewnym momencie osiągnie maksimum i zacznie spadać
  • jako konsekwencja powyższej hipotezy oraz faktu, że zgodnie z konsensusem naukowym zasoby ropy naftowej na Ziemi są ograniczone, roczna globalna produkcja ropy naftowej w pewnym momencie osiągnie maksimum i zacznie spadać
  • maksimum globalnej produkcji osiągnięte zostanie wkrótce

to pierwsze dwie hipotezy wydadzą się czymś oczywistym a wartość trzeciej hipotezy sprowadza się do zdefiniowana ‘wkrótce’.

Naukowcy z Uniwersytetu Pensylwanii za pomocą ‘rozbrojonego’ wirusa HIV-1 zmodyfikowali genetycznie limfocyty T pozyskane z chorego na białaczkę pacjenta tak by nauczyły się niszczyć komórki nowotworowe. Po rozmnożeniu w laboratorium i wprowadzeniu z powrotem do organizmu limfocyty T u dwóch z trzech pacjentów spowodowały kompletną remisję choroby, u jednego zatrzymały jej rozwój. To był pierwszy etap badań klinicznych, którego formalnym celem jest sprawdzenie bezpieczeństwa terapii a nie jej skuteczności. Trudno się jednak dziwić, że uzyskane wyniki ożywiły środowiska medyczne.

Mnie fascynuje jedna sprawa: ilu ludzi zastanawia się nad konsekwencjami tego, jak mają się zarobki tych uczonych w stosunku do zarobków bankierów inwestycyjnych?

Fascynujące wyniki badań opinii społecznych przedstawione w USA Today: około 20% Amerykanów jednocześnie deklaruje, że ich zdaniem Bóg jest aktywnie zaangażowany w codzienne sprawy świata oraz popiera liberalizm gospodarczy, to jest przekonanie, że wolny rynek zawsze przewyższa regulacje rządowe. Aż 81% ankietowanych deklarujących się jako konserwatyści uważa, że jest jedna, niezmienna prawda na świecie i żadne nowe informacje ekonomiczne ani analizy kosztów i korzyści nie zmienią ich zdania co do tego jak powinna wyglądać gospodarka.

Grupa uczonych wykorzystała rozkład Benforda to sprawdzenia jakości danych makroekonomicznych odnoszących się do deficytu budżetowego, które państwa członkowskie UE zaraportowały do Eurostatu. Uwaga, uwaga, największą odchylenie od rozkładu Benforda zaobserwowano w przypadku danych z Grecji.

Czytaj dalszą część »

Czy tak wygląda ziemia obiecana dla spekulantów?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 26.09.2011 | Komentarze (11) »

W sobotnim Parkiecie opublikowano tekst Błażeja Dowgielskiego NewConnect – ziemia obiecana dla spekulantów. Autor zamieścił w nim między innymi taką uwagę: Z szacunków ‘Parkietu’ wynika, że spośród 310 notowanych dziś na NewConnect spółek jedna czwarta w ciągu ostatniego roku choć doświadczyła co najmniej 100-proc. zwyżki kursu w okresie mniejszym niż jeden miesiąc. Z reguły była ona bardzo nietrwała.

Zadałem sobie dwa pytania: jak bardzo nietrwała i jakie są tego konsekwencje dla przeciętnego spekulanta? Inspiracją był zamieszczone w artykule zestawienie wykresów, który możecie zobaczyć poniżej:

Za Parkiet

Za Parkiet

Część inwestorów zobaczy w powyższym zestawieniu olbrzymie możliwości zarobku. Ja widzę w nim poważne ryzyko istotnej straty kapitału.

Postanowiłem więc policzyć jak bardzo od osiągniętych w okresie ostatniego roku (250 sesji) maksimów oddaliły się ceny akcji notowanych na NewConnect spółek (jeśli spółka notowana jest krócej niż rok to brane było maksimum z całego okresu notowań – nawet jeśli było to tylko kilkanaście sesji). W obliczeniach pomagał Darkh.

Co się okazało? Aż 15% spółek z NewConnect, notowanych było w piątek 80% i więcej poniżej maksimum z ostatniego roku. 60% spółek z NC notowanych było w piątek 50% i więcej poniżej maksimum z ostatniego roku. Analogiczne wskaźniki dla spółek z WGPW wyniosły 1,8% i 43%.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 26.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 26.09.2011 | Komentarze (2) »

Folder, w którym zapisuje interesujące artykuły, które potem wykorzystuje w serii ‘do przeczytania’ jest przepełniony. Dlatego ‘do przeczytania’ pojawia się także dzisiaj, w poniedziałek:

W nawiązaniu do tekstu Do przerwy 0:1, w którym pokazałem ryzyko związane z inwestowaniem w kluby piłkarskie: Manchester United zawiesił planowaną ofertę publiczną akcji, podając jako powód tej decyzji sytuację rynkową. Manchester planuje przeprowadzić IPO do końca 2011 roku. No proszę, nawet osiem bramek z Arsenalem nie pomogło…

Barbara Kiviat omawia wyniku badań podsumowujących program warunkowych transferów pieniężnych (conditional cash transfer – CCT). Eksperyment z CCT objął w Nowym Jorku około 2 400 biednych rodzin w 2007 roku. Programy CCT polegają na tym, że władze zobowiązują się dokonywać transferów pieniężnych jeśli biorące w programie rodziny spełnią określone warunki: na przykład będą uczęszczać na regularne przeglądy dentystyczne, otworzą rachunki oszczędnościowe w banku albo osiągną (dzieci) określony poziom frekwencji w szkole. CCT polega więc na tym, że władze płacą biednym rodzinom za robienie rzeczy, które władze chcą by biedne rodziny robiły.

Warunkowe transfery pieniężne są więc odpowiednikiem programów inżynierii społecznej skierowanych do klasy średniej i wyższej: preferencyjnych kredytów studenckich czy możliwości odliczenia od podatków kosztów kredytów hipotecznych. W tym przypadku, władze także oferują bodźce finansowe do podejmowania preferowanych zachowań: kontynuowania edukacji albo zakupu nieruchomości.

Eksperymentalny program CCT prowadzony w Nowym Jorku przyniósł do tej pory mieszane rezultaty. Przede wszystkim, poprawił sytuację finansową rodzin beneficjentów, które miały mniejszy odsetek eksmisji, odcięcia mediów, braków żywnościowych czy rezygnacji z opieki medycznej z powodów finansowych niż rodziny z grupy kontrolnej. Program skłonił rodziny beneficjentów do zmiany pewnych zachowań (więcej wizyt u dentysty, rzadsze używanie drogich usług finansowych) lecz nie zdołał osiągnąć wszystkich celów (wyniki edukacyjne dzieci z rodzin beneficjentów były minimalne lepsze niż dzieci z rodzin kontrolnych). Tym niemniej, wielką zaletą takich eksperymentów pozostaje weryfikowalność ich wyników, co pozwala na ulepszanie ich konstrukcji.

Interesujący wykres z Daily Chart pokazujące przyczyny śmierci na świecie z podziałem na choroby zakaźne, choroby niezakaźne i wypadki. Proszę zwrócić uwagę na procentowych udział tych grup w przyczynach śmierci w społeczeństwach zamożnych i ubogich:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 25.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo, Świat dnia 25.09.2011 | Komentarze (6) »

Porcja linków na niedzielę:

Moneyball to jeden z bardziej oczekiwanych przeze mnie filmów. Nie tylko dlatego, że cenię sobie aktorstwo Brada Pitta. Moneyball opowiada historię managera drużyny bejsbolowej, który przy pomocy zaawansowanej statystyki rzucił wyzwanie rynkowemu konsensusowi. Billy Beane, manager Oakland Athletics, jest postacią, której historia posłużyła za scenariusz do filmu.

Michel Lewis napisał bestselerową książkę o metodach pracy managera OA. Beane przez wiele lat prowadził jeden z najbardziej efektywnych kosztowo zespołów bejsbolowych w USA – OA osiągał sportowe wyniki porównywalne z wynikami klubów o znacznie wyższym budżecie (choć nigdy nie zagrał w World Series). Beane oparł selekcje zawodników i taktykę o wyniki analiz statystycznych, przy czym skoncentrował się na wskaźnikach ‘niedoważanych’ przez innych managerów. W New York Times ukazał się świetny tekst na ten temat. W artykule zwrócono uwagę, że gdy inni uczestnicy rynku przejęli metody stosowane w OA, to Beane utracił swoją przewagę. Ten sam mechanizm dotyczy wielu strategii inwestycyjnych.

W recenzji książki Maphead: Charting the Wide, Weird World of Geography Wonks, która ukazała się w Wired znajduje się sporo geograficznych ciekawostek. Wiecie, że istnieje potrójna wyspa czyli wyspa, położona na wyspie, położonej na wyspie? Ma prawie dwa hektary. Entuzjaści stworzenia utopijnego, wolnorynkowego państwa powinni zainteresować się obszarem znanym jako Bir Tawil, pomiędzy Egiptem a Sudanem. Żadne z państw nie rości pretensji do tego terytorium o powierzchni niemal 2 000 km2. Bir Tawil przypomniał mi o chyba największym terytorium o nieuregulowanym statusie prawnym: Saharze Zachodniej.

Bardzo interesujące dane z rynku producentów telefonów komórkowych, które pokazują gigantyczną przewagę Apple nad konkurentami. W badaniu opinii konsumenckich, aż 89% użytkowników iPhona oświadczyło, że pozostanie klientami Apple przy zakupie kolejnego aparatu. Ten wskaźnik dla HTC wynosi 39% a dla Nokii 24%:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 24.09.2011

Porcja linków na sobotę:

To był bardzo nerwowy tydzień na rynkach finansowych. Rynek akcyjny w USA (S&P 500) stracił 6,8%. Polski WIG20 stracił 8,6%. Zyskał dolar i amerykańskie obligacje. Mocna wyprzedaży dotknęła rynek surowców: srebro straciło 24%, miedź 15% a ropa naftowa i złoto około 9%. Zobaczcie sami:

Za FinViz

Za FinViz

Bespoke udostępniło najnowsze wykresy najważniejszych surowców.

W czwartek, Bespoke opublikowało podobne zestawienie dla najważniejszych walut.

Przecena na rynku metali szlachetnych jest jednym z najważniejszych tematów w mediach finansowych. W piątek srebro straciło 18%, najwięcej od 1987 roku. Za przyczynę tak gwałtownych spadków uznaje się plotki, które potwierdziły się w piątek po sesji giełdowej, o podniesieniu depozytów zabezpieczających przez operatora najważniejszych giełd towarowych w USA. Mnie fascynuje proces ‘ucieczki do bezpiecznych aktywów’, który przejawia się wzrostem cen obligacji USA (dla części inwestorów to ‘druga Grecja’) i dolara (dla części inwestorów to ‘śmieciowa waluta’) oraz spadkiem cen złota i srebra. Coś jest nie tak…

Bardzo interesujący tekst w The Telegraph o ‘premii piękna’ i ‘dyskoncie brzydoty’ w odniesieniu do wyglądu ludzi. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to jak najbardziej sensowne (podobnie jak hipoteza Levitta i Dubnera, że rewolucja seksualna zepsuła rynek prostytutkom). Rynek wycenia z premią pożądane, rzadkie dobra. Takim dobrem bez wątpienia jest uroda. Uroda wyceniania jest z premią, brzydota wyceniana jest z dyskontem. Daniel Hamermesh, profesor ekonomii z Uniwersytetu w Austin, szacuje ‘dyskonto brzydoty’ na 140 000 USD niższych zarobków w czasie trwania życia niż w przypadku osoby o przeciętnym wyglądzie.

Czytaj dalszą część »

Strona 1 z 8312345»102030...Ostatnia »

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player