Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Świat

Do przeczytania: 17.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 17.07.2011 | Komentarze (17) »

Porcja linków na niedzielę:

Tim Harford wygłosił niedawno bardzo inspirujący wykład o tym jakie straty przynosi ludzkości i poszczególnym osobom ‘kompleks Boga’. Harford zwraca uwagę na korzyści z posługiwania się mechanizmem planowanych ‘prób i błędów’ przy szukaniu optymalnych rozwiązań. Warto obejrzeć:

Bespoke przypomniał jak słabo w ostatnim czasie spisywały się główne europejskie indeksy giełdowe.

Interesujące dane statystyczne dotyczące raportów giełdowych amerykańskich spółek. Okazuje się, że są firmy masowo produkujące raporty i firmy bardzo powściągliwe w komunikacji z rynkiem. Takie badania to interesujący temat na pracę licencjacką/magisterską.

Nie miałem pojęcia, że zarządzanie marką Kubuś Puchatek jest tak trudne. Stawka jest spora: w ostatnich 5 latach sprzedaż gadżetów związanych z Kubusiem Puchatkiem przekroczyła 5,5 mld USD. Interesujący tekst w New York Times, że Kubuś Puchatek nie pozwala się Disneyowi zmodernizować według opracowanego dla innych bajek schematu.

Marathon Oil był prekursorem. Teraz jego drogą podąża ConocoPhillips. Czy era pionowo zintegrowanych korporacji naftowych dobiega końca? Coraz więcej analityków dostrzega korzyści z podziału na upstream (E&P – eksploracja i produkcja) i downstream (przetwórstwo i dystrybucja produktów rafinacji). Przykład Marathon Oil jest zachęcający. W kilka tygodni po podziale kapitalizacja dwóch powstałych firm o 60% przekracza kapitalizację zintegrowanego Marathon Oil.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo, Świat dnia 16.07.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Pięć mitów o limicie zadłużenia w USA. W czasie dwóch kadencji Busha, limit zadłużenia podnoszono 5 razy. Republikański lider Izby Reprezentantów, republikański lider większości w Izbie Reprezentantów i republikański lider mniejszości w Senacie, Boehner, Cantor i McConnell za każdym razem głosowali za podniesieniem limitu zadłużenia. Wiecie kto w czasie jednej z debat (w 2006 roku) był gorącym przeciwnikiem zwiększenia limitu zadłużenia? Senator Barack Obama.

Interesująca interaktywna prezentacja National Geographic przedstawiająca życie 7 mld ludzie podzielonych na cztery grupy dochodowe. Poniżej jeden z czterech slajdów:

NatGeo world of 7 bln 2

The Guardian zastanawia się czy skandal ‘podsłuchowy’ w UK będzie punktem zwrotnym w historii medialnego imperium Ruperta Murdocha. Cóż, jeśli FBI znajdzie jakieś dowody w sprawie podsłuchiwania przez amerykańską część News Corporation rodzin ofiar zamachu z 11 września to Murdoch będzie skończony. W przeciwnym razie, budowane przez lata wpływy powinny uchronić News Corporation przed dalszymi konsekwencjami w innych państwach niż Wielka Brytania.

Fascynujący tekst o ‘wklejaniu’ do ponownie emitowanych w telewizji seriali i filmów aktualnych reklam. Bohaterowie serialu z 2006 roku przechodzą obok plakatu reklamowego filmu z 2011 roku. To już rzeczywistość.

Kolejna wspaniała idea z liberalnego raju – Singapuru. Rząd Singapuru przeznaczył w ostatnich latach spore środki na rozwój publicznej komunikacji (to naturalne zachowanie rządu państw z drugiego miejsca rankingu wolności gospodarczej). Teraz organizuje loterię mającą zachęcić mieszkańców Singapuru do korzystania z komunikacji publicznej, w tym do korzystania w wybranym przez rząd czasie – poza szczytem. Za każdą podróż publiczną komunikacją Singapurczycy otrzymają los na loterię (trzy losy za podróż poza szczytem). Losowanie nagród będzie się odbywać co tydzień. To kolejne zastosowanie, tego co ekonomia behawioralna odkryła o podejściu ludzi do loterii w ‘miękkiej inżynierii społecznej’. Pisałem już o tym, że obligacje loteryjne mogą zachęcić ludzi do oszczędzania.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 09.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 09.07.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Opublikowany wczoraj czerwcowy raport z rynku pracy był fatalny na wszystkich frontach:

  • główna miara bezrobocia wzrosła z 9,1% do 9,2%
  • sektor pozarolniczy utworzył zaledwie 18 000 miejsc pracy przy prognozie 100 000 do 125 000
  • spadł wskaźnik zatrudnienie do populacji z 58,4% do 58,2%
  • spadł wskaźnik partycypacji w sile roboczej do 64,1% z 64,2%
  • zrewidowano w dół dane o nowoutworzonych miejscach pracy w kwietniu (z 232 000 do 217 000) i maju (z 54 000 do 25 000)
  • minimalnie spadły przeciętnie tygodniowe zarobki
  • minimalnie spadła przeciętna długość tygodnia pracy (z 34,4 godziny do 34,3 godziny)
  • najszersza miara bezrobocia, U6, wzrosła z 15,8% do 16,2%

Calculated Risk przygotował najnowsze wykresy.

Z cyklu ‘innowacyjni przedsiębiorcy z Polski’. Firma z Nysy sprzedaje polimer obniżający zużycie koksu w metalurgii i zmniejszający emisje szkodliwych substancji.

Bent Flyvbjerg przeanalizował 258 projektów infrastrukturalnych z ponad 20 państw, w okresie ostatnich 70 lat i doszedł do wniosku, że przeciętnie koszty:

  • projektów  kolejowych są o 45% wyższe od prognozowanych
  • projektów drogowych są o 20% wyższe od prognozowanych
  • projektów mostowych i tuneli są o 34% wyższe od prognozowanych
  • ¾ projektów kolejowych jest o co najmniej 24% wyższe od prognozowanych

Co ciekawe, prognozy są skażone ‘optymistycznym skrzywieniem’ także po stronie korzyści z projektów infrastrukturalnych:

  • liczba pasażerów linii kolejowych jest przeciętnie o 50% niższa od prognozowanej
  • przychody z opłat za korzystanie z dróg, mostów i tuneli są przeciętnie o 20% niższe od prognozowanych

Flyvbjerg zwraca uwagę, że ten sam problem z ‘optymistycznym skrzywieniem’ prognozy dotyczy projektów przemysłowych. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Flyvbjerg wskazuje, że do realizacji wybiera się te projekty, które maksymalnie zaniżyły koszty i przeszacowały korzyści.

Czytaj dalszą część »

Wysokie podatki a jakość życia

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 05.07.2011 | Komentarze (57) »

Na Wykop.pl furorę robi propagandowe video wyprodukowane przez Charles Koch Foundation, które przekonuje, że istnieje wyraźny związek pomiędzy jakością życia (mierzoną przez PKB per capita) a wolnością gospodarczą mierzoną przez badanie Economic Freedom of the World realizowane przez Fraser Institute (to ranking podobny do Index of Economic Freedom tworzonego przez Heritage Foundation). Możecie obejrzeć to video poniżej:

Nie dysponuję milionami dolarów, którymi dysponuje Charles Koch Foundation dlatego nie mogę stworzyć polemicznego materiału filmowego. Stworzyłem jednak wykres, który powinien przypaść do gustu wszystkim ‘miłośnikom’ powyższego video. Wykres ten pokazuje korelację pomiędzy wysokością przychodów podatkowych rządu (jako procent PKB) a poziomem życia mieszkańców (mierzonym jako PKB (PPP) per capita). Z listy państw wyeliminowałem państwa, których eksport netto produktów naftowych przekracza 200 baryłek per capita (co przy obecnych cenach oznacza około 19 000 USD dochodów):

wysokie podatki i dobrobyt

Drodzy czytelnicy, właśnie odkryliście, że istnieje korelacja pomiędzy wysokimi przychodami podatkowymi (dużym rządem) a wysoką jakością życia.

Jak to możliwe by jednocześnie istniała korelacja pomiędzy wysokimi podatkami a wysoką jakością życia oraz pomiędzy wolnością gospodarczą a wysoką jakością życia? Czy wysokie podatki nie są zaprzeczeniem wolności gospodarczej?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 03.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 03.07.2011 | Komentarze (24) »

Porcja linków na niedzielę:

Na początek ankieta wprowadzająca do jednego z polecanych artykułów.

Ile wynoszą roczne wydatki armii USA na klimatyzację w Iraku i Afganistanie?

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Marcus Walker w Wall Street Journal o ostatnich sukcesach gospodarczych Niemiec (poziom bezrobocia w Niemczech jest niższy niż przed kryzysem) oraz amerykańskiej frustracji związanej z faktem, że Niemcy nie kwapią się do bezrefleksyjnego popierania amerykańskiego polityki zagranicznej. Niemieckie ‘nein’ dla udziału w operacji libijskiej istotnie poirytowało Waszyngton.

Interesujący i wyczerpujący artykuł o internetowych portalach randkowych i matematycznych algorytmach łączących ludzi w pary. Duża część tekstu poświęcona jest portalowi Ok Cupid, który także dla tego bloga, jest kopalnią fascynujących danych o ludzkich zachowaniach społecznych (w profilach na portalach randkowych, mężczyźni przeszacowują swoje dochody o 20% a wzrost o 2 cale).

Google idzie na wojnę z Facebookiem. Google uruchamia projekt Google+, który ma pozwolić spółce zaistnieć w sektorze portali społecznościowych. Idea oparcia projektu o grupy znajomych, z którymi dzielimy się poszczególnymi informacjami jest świetna – problem w tym, że tę funkcję oferuje już Facebook. Czy ktoś z czytelników testował już Google+?

Interesujący tekst o nieśmiałości jako o jednej z ewolucyjnych strategii. Mnie zainteresował inny problem: do roku 1980 fobia społeczna (social anxiety disorder) nie istniała jako zaburzenie psychiczne. W tym roku została dodana do Diagnostic and Statistical Manual (DSM-III). Do lat 90’ nie istniały leki na tę przypadłość. Dopiero w tym okresie FDA pozwoliła firmom farmaceutycznym używać pewnej klasy leków antydepresyjnych (selective serotonin reuptake inhibitors) do leczenia fobii społecznej. Rzecz w tym, że istnieją przesłanki sugerujące, że kliniczna efektywność leków antydepresyjnych nie różni się istotnie od placebo. Mamy więc stworzoną przez lekarzy chorobę i wart miliony dolarów rynek leków, które mają ją leczyć lecz są niewiele skuteczniejsze od placebo, choć powodują poważne skutki uboczne. Czy coś Wam to przypomina?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 02.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 02.07.2011 | Komentarze (46) »

Porcja linków na sobotę:

Na początek ankieta wprowadzająca do jednego z proponowanych później artykułów. W 2004 roku ustawa American Jobs Creation Act stworzyła ‘wakacje podatkowe’ dla amerykańskich firm, które osiągały zyski poza terenem USA i ‘przechowywały’ te zyski w spółkach zależnych, poza USA. Transferowane do USA zyski, w ramach wprowadzonych ‘wakacji podatkowych’, opodatkowano stawką 5% zamiast 35%.

Pytanie brzmi: ile miejsc pracy utworzono na każdy 1 mln USD utraconych przez Departament Skarbu dochodów?

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Artykuł o sezonowości lipca na amerykańskim indeksie S&P 500.

Fascynujące badania o wpływie czynników klimatycznych na poziom satysfakcji z życia oraz o teoretycznej cenie, którą Europejczycy gotowi są płacić by mieszkać w regionie o korzystniejszym klimacie. Wyniki badań nie są zaskoczeniem: zamieszkiwanie w klimacie o niskim poziomie nasłonecznienia, wysokiej wilgotności, dużej wariancji miesięcznych temperatur i opadów obniża poziom satysfakcji z życia. Co ciekawe, średnie roczne temperatury i poziom opadów nie mają istotnego wpływu na poziom satysfakcji z życia.

Nie jest także niespodzianką, że najbardziej zbliżonym do optymalnego klimatem mogą pochwalić się regiony Śródziemnomorskie a najgorszy, z punktu widzenia wpływu na satysfakcję z życia, klimat panuje w Skandynawii. W klasyfikacji regionów zwyciężyły Wyspy Kanaryjskie, przed Doliną Aosty i Aragonią. Zadziwiająco wysoko, na 10 miejscu, znalazł się Tyrol, który wyprzedził większość hiszpańskich, włoskich, francuskich i greckich regionów. Niestety, badanie nie obejmuje terenu Polski.

W USA ruszyła gigantyczna kampania lobbingowa na rzecz wprowadzenia kolejnych ‘wakacji podatkowych’ dla zysków, które amerykańskie firmy osiągnęły poza granicami USA i nie przetransferowały do USA. Oczywiście, duża część tych zysków to efekt optymalizacji podatkowych: na przykład oddawanie licencji firmom zależnym zlokalizowanym w rajach podatkowych a następnie naliczanie opłat licencyjnych obniżających zyski w państwach z wysokimi podatkami i sprawiającymi, że zyski raportowane są w raju podatkowym. Kampania lobbingowa to także kolejny pokaz siły sektora korporacyjnego nad rynkiem małych i średnich przedsiębiorstw oraz pokaz siły sektora korporacyjnego nad konsumentami i podatnikami.

Rozważcie ten fakt: w poprzednich wakacjach podatkowych wprowadzonych w 2004 ustawą American Jobs Creation Act, w których obniżono opodatkowanie transferowanych do USA zysków z 35% do 5% każdy milion USD utraconych przez Departament Skarbu dochodów stworzył… ujemną liczbę miejsc pracy! To nie jest żart. Korporacje, które skorzystały z wakacji podatkowych obcięły zatrudnienie w USA (przy rosnącym rynku pracy) i zwiększyły dywidendy.

Trochę humoru: co  mistrz dziennikarskiego researchu oraz wielki zwolennik wolnego rynku ma do powiedzenia w sprawie transakcji, w której prywatna spółka kontrolowana przez polski kapitał kupuje od prywatnej brytyjskiej spółki udziały w firmie medialnej? Cytuję: Ponieważ, to następuje po tych wszystkich działaniach, więc trudno się nie obawiać, że być może nie jest to transakcja biznesowa i być może pan Hajdarowicz, który nie odniósł sukcesów na rynku medialnym, występuje tutaj, jako ktoś aprobowany przez władzę. Inwestor, który być może ma dokonać zmian, które władza chciała dokonać od dawna.

Czyżby redaktor Ziemkiewicz kochał wolny rynek tak długo jak długo to redaktor Ziemkiewicz decyduje, kto może kupić udziały w spółce, która Ziemkiewicza zatrudnia? Cóż, pozostaje nam czekać na oświadczenie Ziemkiewicza, który napisze, że przypadku dojścia transakcji do skutku ‘władza doświadczy, ponownie, siły i gniewu robotnika’.

Interesujący wywiad, w którym Malcolm Gladwell mówi o korzyściach z podejmowania starań by od czasu do czasu widzieć świat, takim, jakim widzą go inni ludzie:

Wykres dnia, pokazujący wzrost wielkości PKB wybranych państw afrykańskich. W 2011 roku Nigeria stanie się drugą największą gospodarką tego kontynentu. Ja zatytułowałbym ten wykres tak: czego może dokonać kilkuset procentowy wzrost cen surowców?

Za Bloomberg

Za Bloomberg

A co Wy interesującego przeczytaliście?

Żyjemy w wyjątkowych czasach

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 01.07.2011 | Komentarze (15) »

W okresie 10 pierwszych lat XXI wieku cywilizacja ludzka wytworzyła około 23% wszystkich dóbr i usług, które wytworzyła od roku 0. Współczesna gospodarka potrzebowała 10 lat by wytworzyć tyle dóbr ile ludzkość wytworzyła od I do XIX wieku, przez 1900 lat.

Bardzo podoba mi się zestawienie wkładu poszczególnych stuleci w łączną sumę przeżytych lat i wytworzonych dóbr w okresie od roku 0 do 2010, które zamieścił The Economist na podstawie opracowań Angusa Maddisona:

Za Daily Chart

Za Daily Chart

Proszę zwrócić uwagę, że przeżyte lata to jakby liczba ludności pomnożona przez średnią długość życia a wytworzone dobre to liczba ludności pomnożona przez efektywność gospodarki (PKB per capita). Tak więc na olbrzymi wkład XX i XXI wieku w ‘tworzenie historii’ w okresie 0-2010 wpływ ma z jednej strony znaczny przyrost ludności (z 1 mld w 1810 do 7 mld w 2010) w ostatnich 200 latach a z drugie strony wzrost produktywności. Wzrost produktywność można dostrzec analizując zmianę światowego PKB per capita w ostatnich dwóch tysiącleciach.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 25.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 25.06.2011 | Komentarze (19) »

Porcja linków na sobotę:

Jon Stewart o sytuacji w Grecji. Trzeba tylko pamiętać, że udział currency swaps w maskowaniu greckiego deficytu był niewielki, informacje o słabej sytuacji budżetowej w Grecji były łatwo dostępne (w czasach boomu były ignorowane, w czasach krachu zasłoniły je bardziej palące problemy, a informacje o potencjalnej ekspozycji na zdarzenie kredytowe Grecji wskutek wystawiania przez banki credit default swaps przenikają na rynki kapitałowe.

To było komediowe ujęcie problemów z credit default swaps na grecki dług rządowy. Financial Times napisał o sprawie w poważnym tonie. Europejscy politycy i bankierzy robią wszystko by potencjalne rolowanie greckiego długu nie zostało uznane za zdarzenie kredytowe i nie uaktywniło zobowiązań związanych credit default swap. Dlaczego? Wiele europejskich banków wystawiało CDS na grecki dług rządowy. W przypadku uznania rolowania lub innej formy restrukturyzacji greckiego długu za zdarzenie kredytowe musiałyby wypełnić swoje zobowiązania i dokonać płatności na rzecz nabywających CDS. To jest moral hazard w czystej postaci. Jaki jest sens istnienia rynku credit default swaps, skoro wystawiający ubezpieczenia z opłacanymi przez siebie politykami, o przepraszam, to nie leży w zachodniej kulturze biznesowej, z lobbowanymi przez siebie politykami ustalają co jest a co nie jest zdarzeniem kredytowym?

Tylko ponadpartyjna zgoda powołuje do istnienia i utrzymuje najgłupsze i najbardziej nieefektywne działania rządu. Trudno o lepszy przykład takiej polityki niż dotowanie etanolu z kukurydzy w USA. Około 40% uprawianej w USA kukurydzy przeznacza się na produkcję etanolu (około 40% trafia na paszę dla zwierząt, pozostałe dla konsumpcji ludzkiej w przeróżnych formach).  Kongres bezpośrednio subsydiuje etanol (45 centów na galon), broni amerykański rynek przed tańszym i bardziej efektywnym w produkcji etanolem brazylijskim za pomocą ceł. Ta ponadpartyjna polityka jest tak skuteczna, że USA… eksportuje subsydiowany etanol i sprowadzają ropę, którą ten etanol miał zastąpić.

Czytaj dalszą część »

Amerykański podatnik zapłacił 147 mln USD brazylijskim rolnikom by mógł płacić 1,5-4 mld USD amerykańskim rolnikom

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 20.06.2011 | Komentarze (14) »

Pamiętacie historię o plastikowych wieszakach w USA? Grupka wpływowych, bogatych kapitalistów, którzy posługując się populistyczną retoryką odwołującą się do ochrony lokalnych miejsc pracy wpłynęła na rząd by ten wprowadził przepisy, których koszty poniosą miliony konsumentów. Amerykański rząd wprowadził cła ochronne na import plastikowych wieszaków z Chin.

Plastikowe wieszaki stały się w USA droższe, co zwiększyło koszty funkcjonowania pralni chemicznych. W grę wchodzi kwota 120 mln USD. W całym przemyśle produkcji plastikowych wieszaków w USA pracuje około 550 osób. To oznacza, że roczny koszt ocalenia jednego miejsca pracy wynosi około 210 000 USD. Przeciętny pracownik fabryki wieszaków zarabia około 30 000 USD.

Historia, którą chce opowiedzieć dzisiaj jest jeszcze bardziej fascynującą, tym bardziej, że rzuca światło na funkcjonowanie mechanizmu rozwiązywania sporów handlowych w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Otóż, kilka dni temu Izba Reprezentantów, głosami Republikanów, przyjęła ustawę ograniczającą wydatki na pomoc żywnościową i edukacyjną dla nisko zarabiających matek i ich dzieci (oszczędność: 868 mln USD). Republikanie przegłosowali także obcięcie o 1/3 programu pomocy żywnościowej dla państw rozwijających się (oszczędność: 450 mln USD).  Przegłosowana ustawa zmusza także Departament Rolnictwa do złagodzenia wydanych w styczniu 2011 przepisów dotyczących jakości podawanego w szkolnych posiłkach jedzenia. Przepisy te Republikanie uznali za zbyt kosztowne.

Izba Reprezentantów nie zdecydowała się na znaczące obcięcie subsydiów dla amerykańskich farmerów, których koszty wynoszą około  25 mld USD (dane z 2005 roku).

Jedyną kategorią wydatków w ramach subsydiów, którą zdecydowano się obciąć było 147 mln USD płatności dla brazylijskich farmerów bawełny. Dlaczego amerykańscy podatnicy płacą brazylijskim producentom bawełny?

Wszystko zaczęło się na początku poprzedniej dekady. Brazylijscy producenci bawełny zaprotestowali przeciwko amerykańskim subsydiom dla amerykańskich producentów bawełny, które kosztują amerykańskiego podatnika od 1,5 do 4 mld USD rocznie. Najwyraźniej utrzymanie w krajobrazie Południa bawełnianych pól jest tego warte. W każdym razie USA jest największym eksporterem bawełny na świecie.

W 2002 roku Brazylia złożyła oficjalna skargę przeciwko USA do WTO. Brazylia wygrała ten spór w 2004 roku. USA nie zmieniło swojej polityki, złożyło natomiast apelację od werdyktu WTO.

W końcu, po siedmiu latach zabawy w kotka i myszkę, w czasie których USA kontynuowało subsydiowanie amerykańskich producentów bawełny, decyzja WTO stała się ostateczna. W polityce USA nic się nie zmieniło. Amerykański podatnik dalej płacił kilka miliardów dolarów amerykańskim farmerom by Ci uprawiali bawełnę, choć z ekonomicznego punktu widzenia uprawa bawełny w USA nie ma sensu – jest zbyt droga!

Światowa Organizacja Handlu, zwłaszcza w stosunku do globalnych mocarstw jest organizacją ‘bezzębną’. Nie dysponuje żadnymi sensownymi środkami przymusu. WTO swoje, USA swoje.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 19.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 19.06.2011 | Komentarze (37) »

Porcja linków na niedzielę:

Czy proste ćwiczenia kognitywne mogą zwiększać inteligencję? Istnieją badania naukowe sugerujące, że ćwiczenia zwiększające naszą pamięć operacyjną mogą poprawić płynną inteligencję.

Interesujący reportaż fotograficzny z Nigerii: Cena ropy

W 2009 roku, sprzedano lub wydzierżawiono w Afryce około 60 mln hektarów – czyli obszar o powierzchni Francji. Dla amerykańskich, europejskich i azjatyckich korporacji, rządów i funduszy inwestycyjnych ziemia uprawna w Afryce stała się kolejną okazją inwestycyjną. Trudno się temu dziwić skoro roczna dzierżawa hektara ziemi rolnej możliwa jest już od kilku dolarów. Daleki jestem od krytykowania takich transakcji z powodów ideologicznych – inwestycje w rolnictwo mogą przynieść wiele korzyści państwom goszczącym. Mogą tworzyć miejsca pracy, umożliwiać transfer technologii, poprawiać bilans handlowy. Wszystko zależy od warunków, na których zawierane są transakcje. Jeśli są to jednak  postanowienia przypominające kontrakty naftowe zawierane w Afryce to niewiele dobrego z nich wyniknie.

Na blogu You Are Not So Smart opublikowano interesujący artykuł o ‘potężnych’ mechanizmach dbających o to abyśmy nie zmieniali swoich ugruntowanych poglądów. Okazuje się, że zetknięcie się z argumentami przeczącymi naszym przekonaniom… może je umocnić. Badania wykazały na przykład, że po lekturze sprzecznych z deklarowanymi poglądami sprostowań artykułów prasowych zwiększało się przekonanie o poprawności deklarowanych opinii. Najbardziej zaskakują rezultaty badań, które wskazują, że ideologiczne skrzywienie w ocenie faktów nie zmniejsza się wraz z poziomem wiedzy o zagadnieniu – wręcz przeciwnie! Niepokojące są także wyniki eksperymentu sugerujące, że ludzie po zapoznaniu się z naukowymi dowodami sprzecznymi z ich poglądami w jednej dziedzinie, byli bardziej skłonni do odrzucania naukowego konsensusu w innych dziedzinach.

Czytaj dalszą część »

Strona 3 z 24«12345»1020...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player