Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Świat

Do przeczytania: 06.12.2009

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 06.12.2009 | Komentarze (56) »

Kolejna porcja interesujących tekstów:

Z serii: w jaki sposób nie usprawiedliwiać olbrzymiej ceny ($30 000 miesięcznie) lekarstwa na rzadką odmianę raka? Cytuję za New York Times: Pan Caruso powiedział także, że cena Folotyn nie jest oderwana od cen innych lekarstw na rzadkie odmiany raka. Co więcej, pacjenci, z reguły korzystają z Folotyn tylko przez kilka miesięcy ze względu na szybki postęp choroby – powiedział. Od Trystero: Innymi słowy: wyceniliśmy nasz lek na $30 000 miesięcznie ponieważ i tak niewiele pomaga i pacjenci szybko umierają co sprawia, że całkowita cena terapii nie jest horrendalnie wysoka. Myślę, że ten tekst przelał czarę goryczy i w końcu napiszę o Big Pharma, wolnym rynku i lekach na raka.

Ile można stracić jednego roku w kasynach Las Vegas? Pewien Amerykanin japońskiego pochodzenia stracił w dwóch kasynach w 2007 roku… 127 milionów dolarów. Fascynujący tekst o moralnie kontrowersyjnej więzi pomiędzy kasynami a siedmiogwiazdkowymi klientami.

Bardzo interesujący tekst w Bloombergu o inicjatywach banków inwestycyjnych w dziedzinie handlu prawami do emisji CO2 i generalnie w sektorze ‘ochrony klimatu’. Zwolennicy teorii spiskowcy wiedzą swoje ale artykuł wyraźnie pokazuje, że najpierw były odkrycia naukowe a potem zaangażowanie Wall Street.

Dwie serie fantastycznych fotografii:

Czytaj dalszą część »

‘Brzydka dekada’ i rekomendacja dziesięciolecia

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 05.12.2009 | Komentarze (18) »

Amerykanie naprawdę muszą się obecnie zmagać z ‘brzydką dekadą’ na rynkach akcyjnych (zupełnie zresztą niepotrzebnie ponieważ nowa dekada zacznie 01.01.2011 roku). Wystarczy porównać dekadę lat 90’ na indeksie DJIA (317,6% stopy zwrotu, nominalnej, cenowej) z okresem od 01.01.2000 (-9,2% do początku grudnia 2009 roku) by uświadomić sobie jak wielkie spustoszenie uczyniło ostatnie dziesięciolecie wśród inwestorów przekonanych, że rynki akcyjne ‘zawszę idą w górę’.

Dlatego warto zwrócić uwagę na pewien fakt: nawet w niekorzystnym otoczeniu rynkowym pewne pomysły inwestycje przynoszą zyski. Dobrym unaocznieniem tego faktu jest spojrzenie na stopę zwrotu poszczególnych sektorów w indeksie S&P 500.  Cały indeks stracił od 01.01.2000 roku 24,5% ale wśród dziesięciu głównych sektorów znalazło się pięć zwyżkujących i pięć zniżkujących.

Na przykład inwestycja w sektor naftowo-energetyczny przyniosłaby w ostatnich 10 latach 107% zysku. Z drugiej strony inwestycja w sektory telekomunikacyjny, technologiczny i finansowy przyniosłaby dotkliwe straty, przewyższające straty szerokiego indeksu (odpowiednio: 66%, 56%, 39% straty). Pełne zestawienie stóp zwrotów z poszczególnych sektorów znajduje się poniżej:

Czytaj dalszą część »

Dekada rynków wschodzących

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 04.12.2009 | Komentarze (15) »

Ile można było zarobić na najlepszym rynku akcyjnym na świecie (wśród 73 najważniejszych) rozpoczynając na nim inwestycję 1 stycznia 2000 roku? Myślę, że odpowiedź trochę zmartwi czytelników. Po pierwsze dlatego, że niewiele osób zarobiło 1446%  w ostatniej dekadzie a taka właśnie jest 10 letnia stopa zwrotu z najlepszego rynku na świecie. Po drugie dlatego, że okazuje się, że taka okazja była dosłownie ‘za miedzą’ – na Ukrainie.

Bespoke opublikował tabelę pokazującą dziesięcioletnie stopy zwrotu z rynków akcyjnych (do 1 grudnia 2009). Jak wspomniałem ranking otwiera Ukraina. Za nią uplasowały się Rumunia (924%) i Wenezuela (894%). W tabeli jest sporo niespodzianek. Dla mnie największym zaskoczeniem jest pozycja Chin – na początku 4 dziesiątki. Warszawska giełda znalazła się w zestawieniu na 50 miejscu z wynikiem 32% – zdecydowanie najgorszym w regionie .

Zdziwiły mnie te wyniki. Okazało się, że Bespoke wziął pod uwagę WIG20. Gdyby jako reprezentanta polskiego rynku akcyjnego uznać indeks szerokiego rynku WIG to dziesięcioletnia zmiana wyniosłaby jakieś 122% (niewiele mniej od Chin z wynikiem 137%).

Cała tabela znajduje się poniżej. Przedstawia stopy zwrotu w walucie lokalnej i są to stopy zwrotu z indeksów a więc najprawdopodobniej nie są to wyniki typu total return:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 03.12.2009

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 03.12.2009 | Komentarze (11) »

Porcja linków na dzisiaj. Sporo bardzo interesujących tekstów:

Zacznę od zagadki: całkowita stopa bezrobocia jest w USA niż obecnie niż w 1982 roku (10,2% do 10,8%). Ale jeśli podzielimy bezrobotnych według poziomu edukacji, to w każdej grupie ‘edukacyjnej’ (college graduates, some college, high-school graduates and high-school dropouts) poziom bezrobocia jest wyższy niż w 1982 roku. Jak wyjaśnić ten fenomen? Proszę się nad tym zastanowić przez chwilę zanim klikniecie na odnośnik o tekście o paradoksie Simpsona w Wall Street Journal.

Advanced Emerging Markets czyli o pomyśle FTSE Group na nagrodzenie najbardziej dojrzałych rynków wschodzących. Tak, Polska jest wśród AEM.

Peak oil. Peak gold. A teraz peak uraniom czyli nieszczęścia chodzą trójkami – ważna lektura w The Economist.

Trzy teksty po polsku:

Adam Duda o tym czy i jak można wystąpić z Unii Europejskiej.

Dwaj panowie pokłócili się o zabawki – byłoby zabawne gdyby Pan Bauer omal nie rozłożył na łopatki dużej polskiej firmy (Vistula) a  Pan Mazgaj nie przejął jej w kontrowersyjnych okolicznościach. Poszło o dwa luksusowe samochody (Ferrari i Lamborghini), które Pan Bauer kupił gdy był prezesem Vistuli na rachunek tejże firmy – oficjalnie w celu powiększenia oddziaływania marketingowego marki. Pan Mazgaj sugeruje, że bardziej adekwatnym słowem od powiększenia byłoby wydłużenie i nie ma na myśli oddziaływania marketingowego…

Czytaj dalszą część »

Obróćmy kota ogonem

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo, Świat dnia 03.12.2009 | Komentarze (2) »

Jak osiągnąć finansową niezależność?

Na to pytanie może być wiele odpowiedzi. Jedni odpowiedzą, że budując portfel mieszkań. Inni przez lata będą nabywali papiery dające regularne wypłaty (dywidendy z akcji, kupony z obligacji).  Mi nasuwa się jeszcze pożyczanie pieniędzy w sociallendingach, ale z racji dużego ryzyka i płytkiego na razie rynku raczej jako dodatek do dochodów. Informatyk może postawić kilkadziesiąt stron z jakąś formą reklamy czy sprzedaży w programie partnerskim. Ktoś, kto lubił w podstawówce wypracowania, może napisać książkę.

Sposobów na zwiększenie pasywnych dochodów jest wiele. Czy tylko one mogą dać Ci finansową wolność?

Czytaj dalszą część »

Mój wkład w zwalczanie medycznej dezinformacji: H1N1 i szczepionki

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 30.11.2009 | Komentarze (79) »

Wielokrotnie chciałem zabrać głos w dyskusji o grypie H1N1 i szczepionkach – nie zrobiłem tego do tej pory tylko dlatego, że nie potrafię uczynić tego w sposób spokojny. Dlatego, jak zawsze w takich sytuacjach, ukryję się za wykresami.

Dziś chciałem więc pokazać dwa wykresy ze świetnego opracowania na blogu Information is beautiful. Pierwszy pokazuje ile ‘trującej’ rtęci jest w szczepionce na H1N1 (szczepionce dostępnej w USA). Odpowiedź: mniej więcej tyle co w dużym filecie z łososia. Co więcej są dostępne szczepionki zupełnie pozbawione rtęci.

Za Information is beautiful

Za Information is beautiful

Wykres drugi zajmuje się szansami na złapanie zwykłej grypy, grypy H1N1, hospitalizowanie i zgon z powodu tych chorób oraz porównuje te szanse do prawdopodobieństwa poważnych problemów medycznych po podaniu szczepionki.

Czytaj dalszą część »

Świat staje się (relatywnie) bezpieczniejszy (finansowo)

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 30.11.2009 | Komentarze (8) »

Wydarzenia w Dubaju spowodowały wzrost cen credit default swaps na dług państwowy nie tylko w regionie Zatoki Perskiej ale także w innych częściach świata. Szczególnie wzrosły CDS na dług państw o słabej pozycji gospodarczej i fiskalnej, na przykład Grecji i Irlandii. Powoli popularne staje się przekonanie o trzeciej fali kryzysu finansowego (pierwsze dwie to konsumenci i banki) – dotyczącej podmiotów suwerennych, czyli państw.

Być może więc warto spojrzeć na problem bezpieczeństwa finansowego państw z perspektywy kilkuletniej. Takie działanie umożliwią dwa wykresy opublikowane przez Bespoke*, które pokazują medianę cen CDS w państwach G8* (Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia i Stany Zjednoczone, Kanada i Rosja) i państwach reszty świata (PRŚ) na początku 2008 roku (a więc przed kryzysem), na początku 20009 roku (a więc w gorącej jego fazie) oraz obecnie (a więc w fazie uspokojenia).

Wykresy te wyglądają tak:

Czytaj dalszą część »

Potencjalnie konsekwencje problemów Dubai World

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 29.11.2009 | Komentarze (35) »

Rynki bardzo gwałtownie zareagowały na problemy kontrolowanej przez emirat Dubaju firmy inwestycyjnej Dubai World. W powszechnej opinii reakcja inwestorów była przesadzona. Wall Street Journal zwraca uwagę, że choć długi Dubaju przekraczają 100% PKB tego emiratu to 80 mld USD zbyt mała kwota by zatrząsnąć rynkami kredytowymi na świecie. Co więcej ryzyko kredytowe jest rozproszone między wiele banków i żaden z nich (być może z wyjątkiem Standard Chartered) nie będzie mieć problemów z udźwignięciem strat.

Problemy Dubai World mogą mieć znaczenie tylko w sytuacji jeśli spowodowana przez nie ‘ucieczka od ryzykownych aktywów’, która przejawiła się między innymi spadkiem ceny złota i umocnieniem dolara (to nie mój pomysł – to decyzja rynku) przedłuży się i zagrozi innym podmiotom. Dubaj może być więc śnieżną kulą, która zacznie lawinę problemów na rynku długu państwowego. W opinii niektórych komentatorów Irlandia, Grecja i Łotwa czekają na swoją kolej. Co więcej, jeśli Dubaj zdoła zrestrukturyzować swoje zadłużenie, a więc rynki przeżyją zdarzenie kredytowe na rynku długu państwowego to może to osłabić chęć instytucji międzynarodowych, na przykład Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego do ratowania innych niewielkich suwerennych podmiotów – tak mam na myśli Grecję i Łotwę.

Czytaj dalszą część »

Pellegrini o dolarze i przyszłości amerykańskiej gospodarki

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 28.11.2009 | Komentarze (10) »

W poprzednim tekście przedstawiłem sylwetkę Paolo Pellegriniego oraz wyniki inwestycyjne jego funduszu global macro – PSQR. W tym tekście, chciałbym krótko przedstawić jego prognozy makroekonomiczne.

Pellegrini uważa, że ani dolar ani denominowane w dolarze papiery dłużne nie będą w stanie utrzymać swojej wartości – głównie z powodu sposobu w jaki FED prowadzi politykę monetarną. W dziedzinie realnej gospodarki największym problemem według Pellegriniego jest nadmierne zlewarowanie amerykańskich konsumentów, które prędzej czy później (to zależy od determinacji FED) będzie musiało się zmniejszyć po przez cięcia wydatków. To z kolei będzie czynnikiem osłabiającym wzrost gospodarczy w przyszłości.

Pellegrini słusznie zauważa, że głównym celem polityki FED było obniżenie rynkowych stóp procentowych. Takie działanie FED osiągnął nie tylko przez obniżenie stóp procentowych ale przede wszystkim przez skupowanie obligacji hipotecznych, korporacyjnych i rządowych. W ten sposób pomógł wszystkim trzem kluczowym graczom:

  • kredytobiorcom, którzy mogli refinansować swoje kredyty hipoteczne mimo spadku wartości nieruchomości
  • bankom, które miały zapewniono tanie finansowanie oraz nie musiały odpisywać kredytów hipotecznych, które zostały zrefinansowane (patrz punkt wyżej)
  • rządowi USA, który może w niskim kosztem finansować deficyt budżetowy

Trudno się z myśleniem Pellegriniego nie zgodzić. Pellegrini uważa jednak, że stopy procentowe będą musiały wzrosnąć, przede wszystkim wskutek olbrzymich potrzeb kredytowych amerykańskiego rządu i faktu, że w połowie potrzeby te zaspakajane są przez zagranicznych kredytodawców. Nie do powtórzenia będzie więc scenariusz japoński gdzie gigantyczny deficyt finansowany był przy niskich stopach procentowych przez wiele lat.

Czytaj dalszą część »

Dubai World pogrążył giełdy?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 26.11.2009 | Komentarze (10) »

Z reguły sesje giełdowe na świecie w dniu Dnia Dziękczynienia mają niemrawy i spokojny przebieg pod nieobecność Amerykanów. W 2009 roku było inaczej – światowe giełdy zanotowały spore spadki, na niektórych rynkach największe od marca 2009 roku. Niemal wszystkie komentarze obarczają winą spółkę Dubai World, która opublikowała oświadczenie, w którym poprosiła kredytodawców o ‘wstrzymanie’ (standstill) do czasu zakończeniu rozmów o restrukturyzacji długu, przede wszystkim o rolowaniu długu lub wydłużeniu czasu zapadalności długu w inny sposób.

Cała uwaga skupiła się spółce zależnej od Dubai World – Nakheel PJSC, działającej w branży deweloperskiej. Gdyby ktoś zastanawiał czy kiedykolwiek zetknął się z działalnością Nakheel PJSC – śpieszę z odpowiedzią: do firmy należy między innymi projekt sztucznych wysp w kształcie palm u wybrzeży Dubaju. Ta właśnie firma 14 grudnia miała spłacić około 3,5 mld dolarów islamskich obligacji (to temat na osobny wpis na blogu) i najprawdopodobniej tego nie zrobi.

 

Za Bloomberg

Za Bloomberg

Dubai World jest firmą inwestycyjną, która zajmuje się zarządzaniem inwestycjami rządu emiratu Dubaju. Firma jest silnie zdywersyfikowana, zatrudnia ponad 50 000 pracowników w ponad 100 miastach na świecie. W portfelu znajduje się ‘mydło i powidło’: bank, kasyna w Las Vegas, dom handlowy w Nowym Jorku, firma zarządzająca portami i sztuczne wyspy w kształcie palm. Dubai World ma dwa problemy: jest zlewarowany oraz ma bardzo dużą ekspozycję na rynek nieruchomości w Dubaju, na którym ceny od szczytu w 2008 straciły około 50%. Pod koniec 2008 roku Dubai World miał około 59 mld USD długu i jakieś 99 mld USD aktywów. Przynajmniej z tego punktu widzenia wygląda to na problem z płynnością a nie z wypłacalnością.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player