Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Społeczeństwo

Przestań pożyczać

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Społeczeństwo dnia 06.06.2011 | Komentarze (3) »

Przestań pożycać

Kredyt nie jest sposobem na realizację planów. Musisz podjąć decyzję, że od tej chwili nie pożyczasz ani w banku ani w sklepie, nie kupujesz na raty nawet 0 %. Jeśli nie masz na coś pieniędzy to po prostu tego nie kupujesz. To jest najtrudniejszy krok, ale dzięki tej decyzji nie utoniesz w długach.

W pierwszej kolejności zapomnij o kartach kredytowych, to są narzędzia dla osób, które bardzo dobrze zarządzają swoimi finansami. Jeśli nie masz silnej woli to zniszcz je, przynajmniej będziesz mieć pewność, że z nich nie skorzystasz, gdy zobaczysz wielki szyld „Sale”. Dla osób, które potrafią się zdyscyplinować proponujemy zostawienie jednej karty na nieprzewidziane wydatki (choroba, zepsuty samochód itp.). Ale pamiętaj, ukryj ją w szufladzie, nie w zasięgu wzroku, bo ma Ci pomóc, a nie kusić.

Nie używaj debetu na koncie. Ten produkt finansowy jest dla ludzi zdyscyplinowanych ze względu na brak rat i harmonogramu. Zdarza się, że po zejściu pod kreskę trudno jest w kolejnych miesiącach zmobilizować się do spłaty i wyzerować saldo rachunku. Zapewne tak się stało i w Twoim przypadku dlatego najlepiej zmniejsz go do obecnie wykorzystanej kwoty, dzięki temu nie będziesz mieć okazji do nadwyrężenia swoich finansów. Dodatkowo zaoszczędzisz na rocznej opłacie za odnowienie limitu (1,00% -2,00%).

Do przeczytania: 05.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 05.06.2011 | Komentarze (20) »

Porcja linków na niedzielę:

Jedwabny szlak XXI wieku – czyli do czego może doprowadzić anonimowa sieć internetowa (Tor) i anonimowy system płatności wirtualną walutą (bitcoin). To oczywiste: do elektronicznego handlu narkotykami i innymi zakazanymi substancjami. Czytelnik bloga podesłał mi odnośnik do tekstu w Wired. Zastanawiam się czy zgodnie z moimi domysłami, wraz z rozwojem czarnego rynku w gospodarce bitcoinowej zainteresowanie bitcoinem wykażą właściwe organa amerykańskiej administracji.

A jeśli do walki z narkotykami amerykańskie władze podchodzą równie poważnie jak do walki z terroryzmem to rządowa interwencja na rynku bitcoina jest kwestią czasu. Interesujący tekst w New York Times o alokacji zasobów operacyjnych FBI na przykładzie zainteresowania, jakie FBI poświęciło pewnemu anarchiście z Teksasu. Lepsze to niż deszyfrowanie tajnych przekazów Al-Kaidy w sygnale telewizyjnym czy nie?

Wskaźniki rynkowe (rynek akcyjny, obligacje i CDS), monetarne (nominale i realne stopy procentowe) i gospodarcze (inflacja konsumencka, stopa bezrobocia i produkcja przemysłowa – dlaczego nie ma PKB? – T.) dla kilkudziesięciu najważniejszych gospodarek na świecie, w tym dla Polski, w jednej gigantycznej tabeli:

Czytaj dalszą część »

Czy siedmioletnia gwarancja jest krótsza od 84 miesięcznej gwarancji?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 02.06.2011 | Komentarze (5) »

Kilka dni temu przedstawiłem badania naukowe dokumentujące istnienie ‘ratio bias’ czyli tendencji do postrzegania prawdopodobieństwa jako większe gdy jest wyrażone w dużych liczbach. Uczestnicy badania podawali wyższy poziom ryzyka dla każdego typu zagrożenia gdy opisano go na ‘dużych liczbach’. Studenci uznali na przykład, że nowotwór, który zabija 1286 ludzi na 10 000 jest groźniejszy od tego, który zabija 24,14 ludzi na 100 (12,83 do 7,93 w skali od 1 do 25). Odpowiednia manipulacja sposobem przedstawienia danych przekonała ¾ osób biorących udział w badania, że prawdopodobieństwo 24,14% jest mniejsze niż prawdopodobieństwo 12,86%.

W sierpniowym wydaniu Journal of Consumer Research ukaże się artykuł pod tytułem How to Make a 29% Increase Look Bigger: Numerosity Effects in Option Comparisons, w którym Mario Pandelaere i Barbara Briers przekonują, że istnieje efekt jednostki (unit effect) czyli tendencja do ignorowania rodzajów jednostek (na przykład lat lub miesięcy) i koncentrowania się na liczbie jednostek.

Efekt jednostki nie jest związany tylko i wyłącznie ze sposobem w jaki ludzie oceniają wielkość liczby i różnice pomiędzy liczbami. Różnica pomiędzy 100 a 101 wynosi 1, tak jak różnica pomiędzy 1 a 2 jednak proporcjonalne różnice pomiędzy liczbami w tych dwóch parach wynoszą 1% i 100%. Ludzie koncentrują się na proporcjonalnych różnicach. Kwong i Wong pokazali eksperymentalnie konsekwencje tego mechanizmu w badaniu, w którym dali uczestnikom wybór pomiędzy dwoma drukarkami. Za pierwszym razem drukarki zostały opisane parametrem ‘odsetku wykonanych prawidłowo czynności’ – 99,99% dla drukarki A i 99,997% dla drukarki B. Za drugim razem drukarki opisane zostały parametrem ‘odsetku błędów’: 0,01% dla drukarki A i 0,003% dla drukarki B. Oczywiście, drukarka B była bardziej preferowana za drugim razem niż za pierwszym razem.

Czytaj dalszą część »

Jak pozbyć się długów?

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Społeczeństwo dnia 02.06.2011 | Komentarze (29) »

dług

Polacy nie chcą rezygnować z życia ponad stan, zgodnie z przysłowiem „ zastaw się a postaw się” coraz bardziej się zadłużają. Już ponad 2 miliony Polaków ma problemy z terminowym regulowaniem swoich płatności – wynika z raportu InfoDług opublikowanego przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. Sprawdź co zrobić, aby nie stać się jednym z nich.
Z raportu wynika, że problem zadłużenia w Polsce narasta, wpaść w długi jest łatwo, ale wyjść z nich trudno. Potrzeba goni potrzebę: święta, wyjazd weekendowy, wakacje, zepsuty samochód, urodziny…. Tak naprawdę zanim się zorientujesz to spłacasz tyle rat, że żyjesz „od pierwszego do pierwszego”.

Jak sobie poradzić aby w końcu nie zostawać bez grosza?

  1. Przestań pożyczać
  2. Zacznij planować swoje wydatki
  3. Utwórz konto na „czarną godzinę”
  4. Spłać swoje długi
  5. Pomyśl o konsolidacji

Zapraszamy do dyskusji jak Wy radzicie sobie ze spiralą długów oraz jakich metod używacie aby zmniejszyć swoje zadłużenie.

Czy wirus, który zabija 2 na 10 zarażonych jest groźniejszy od wirusa, który zabija 20 na 100 zainfekowanych?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 30.05.2011 | Komentarze (15) »

Zdecydowana większość czytelników uzna tytułowe pytanie za pozbawione sensu. Śmiertelność porównywanych wirusów jest przecież taka sama i wynosi 20%.

Rzecz w tym, że to co teraz wydaje się nam oczywiste wcale nie jest takie proste dla naszego umysłu. Kimihiko Yamagishi przeprowadził eksperyment z udziałem 41 studentów University of Washington. Uczestników poproszono o przyporządkowanie poziomu ryzyka w skali od 1 (bez ryzyka) do 25 (maksymalne ryzyko) dla 11 różnych przyczyn śmierci. Studenci uczestniczyli w dwóch sesjach, oddzielonych siedmiodniowym okresem. W jednej sesji 11 różnych przyczyn śmierci (na przykład: astma, nowotwór, zabójstwo) opisano podając liczbę zgonów na 100 mieszkańców a w drugiej sesji liczbę zgonów na 10 000 mieszkańców. Haczyk polegał na tym, że prawdopodobieństwo na pierwszej sesji było dwukrotnie wyższe – to jest podano na przykład, że 24,14 na 100 osób ginie z powodu chorób nowotworowych oraz 1286 na 10 000 ginie z powodu chorób nowotworowych.

Co się okazało? Uczestnicy badania podawali wyższy poziom ryzyka dla każdego typu zagrożenia gdy opisano go na ‘dużych liczbach’. Studenci uznali na przykład, że nowotwór, który zabija 1286 ludzi na 10 000 jest groźniejszy od tego, który zabija 24,14 ludzi na 100 (12,83 do 7,93 w skali od 1 do 25). Warto zauważyć, że odrębnymi pytaniami Yamagishi sprawdził czy w okresie pomiędzy sesjami nie zmieniła się generalna percepcja ryzyka (nie zmieniła się).

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 28.05.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo, Świat dnia 28.05.2011 | Komentarze (5) »

Seria ‘do przeczytania’ wraca na swoje weekendowe miejsce:

Myśl tygodnia z Poisoned Wells Nicolasa Shaxsona: Kubańska armia realizująca w Angoli ideę eksportu światowej rewolucji komunistycznej broniła amerykańskich instalacji naftowych w Kabindze, które produkowały ropę napędzającą reaganowską Amerykę a marksistowsko-leninowskiemu rządowi w Luandzie zapewniały środki za zakup sowieckiego uzbrojenia w celu walki z wspieranymi przez reaganowskie USA partyzantami z UNITA, których dowódca, Savimbi, szkolił się w technikach maoistowskiej partyzantki. Oto przykład zimnowojennej globalizacji.

Z życia rynku akcyjnego: co może zrobić spółka by przyciągnąć uwagę inwestorów? Z całą pewnością może zainteresować ich rozsądnym planem rozwoju albo świetnymi wynikami. Łatwiej jest jednak zdobyć jednoliterowy ticker, czyli skrót nazwy (na przykład spółka Apple ma ticker AAPL a spółka Citigroup ticker C) spółki na giełdzie. Taką strategię wybrała spółka Zillow, która przygotowuje się do oferty publicznej i stara się o symbol Z. Jak można się domyśleć, liczba spółek z jednoliterowym symbolem jest ograniczona liczbą liter w alfabecie. Wyjątkowy ticker może więc wyróżnić Zillow, który prowadzi portal internetowy poświęcony rynkowi nieruchomości, ze zbioru notowanych akcji.

W Polsce obowiązują trzyliterowe tickery, zarówna na WGPW jak i na New Connect. Muszę przyznać, że na jakimś poziomie zwracam uwagę na ticker. Na przykład, spółka Amrest prowadząca sieć lokali gastronomicznych ma ticker EAT co od początku wzbudzało moje uznanie dla kreatywności zarządu. To jedna z tych mało istotnych kwestii, które pozostają w pamięci.

To jest interesujący tekst z dziedziny ‘psychologii sukcesu’: okazuje się, że pozytywne fantazje, czyli wyobrażanie sobie zrealizowania swoich celów, mogą negatywnie oddziaływać na zdolność do spełnienia ambicji. Dlaczego? Naukowcy uważają, że takie pozytywne fantazje odbierają energię ponieważ umożliwiają odczuwanie tego samego co realne osiągnięcia – zadowolenia, odprężenia, wytchnienia, co zmniejsza motywację potrzebną do wytężonych starań potrzebnych do zrealizowania zamierzeń.

W listopadzie 2009 roku pisałem o bardzo dobrych wynikach inwestycyjnych amerykańskich senatorów: Analiza w modelu French-Fama pokazała, że ważony wielkością transakcji portfel składający się ze spółek kupowanych przez senatorów osiąga miesięczną stopę zwrotu o 0,85% wyższą niż rynek. Dodatkowo portfel składający się z ważonych transakcjami spółek sprzedawanych przez senatorów osiąga miesięczną stopę zwrotu o 0,12% niższą niż rynek. Łącznie więc, senatorowie ‘biją’ rynek o prawie 1% miesięcznie. Autorzy badań, na które się powoływałem powrócili z analizą zdolności inwestycyjnych członków Izby Reprezentantów. Co się okazało? Członkowie Izby Reprezentantów wygrywają z rynkiem przeciętnie o 0,55% miesięcznie co daje około 6% ekstra zysku rocznie.

Na stronach amerykańskiego Spisu Powszechnego pojawiła się interesująca animacja pokazującą wędrówkę na zachód i na południe centrum populacji w USA.

Czytaj dalszą część »

Czy życie naprawdę jest w Polsce lepsze niż w Korei Południowej?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 26.05.2011 | Komentarze (12) »

OECD stworzyło indeks jakości życia obejmujący 34 członków organizacji. Indeks ten składa się z jedenastu subindeksów obejmujących:

  • bazę mieszkaniową
  • dochody
  • rynek pracy
  • społeczność
  • edukację
  • środowisko
  • rząd
  • zdrowie
  • satysfakcję z życia
  • bezpieczeństwo
  • równowagę pomiędzy życiem osobistym a pracą

Jeśli wszystkim tym subindeksom nadać jednakową wagę to Polska zostanie sklasyfikowana na 25 miejscu w grupie 34 państw. Ponad Koreą Południową, Grecją, Słowacją, Węgrami, Portugalią i Estonią. Słowenia, Czechy i Izrael znalazły się w rankingu powyżej Polski. Taką klasyfikację otwiera Australia, wyprzedzając Kanadę i Szwecję:

better life index OECD

Polska najlepiej wypada w subrankingu bezpieczeństwa i edukacji: znajduje się odpowiednio na 6 i na 7 miejscu. W subindeksie środowiska Polska zajmuje 32 miejsce (3 od końca) a w subindeksie dochodów 31 miejsce.

Czytaj dalszą część »

Bitcoin jako system transakcyjny

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 22.05.2011 | Komentarze (57) »

Bitcoin jest prywatnym pieniądzem fiducjarnym, która według swoich zwolenników, zrewolucjonizować ma system płatności w Internecie i zagrozić fundamentom tradycyjnych systemów monetarnych. Ta ostatnia prognoza na obecnym etapie rozwoju BTC jest niczym więcej niż myśleniem życzeniowym dlatego chciałbym się skupić na wadach i zaletach sieci BTC jako systemu transakcyjnego i cechach bitcoina  jako środka wymiany. Sprawę tę poruszył już Adam Duda.

Zwolennicy bitcoina podkreślają, że mechanizm kreacji BTC wyklucza inflację w systemie i system BTC umożliwia ochronę przed inflacją, w przeciwieństwie do tradycyjnych pieniędzy typu fiat. To może być prawdą – jeśli okaże się, że rzeczywiście nie można zmodyfikować oprogramowania sieci BTC by wytworzyło więcej niż 21 mln jednostek monetarnych. Rzecz w tym, że aby skorzystać z tej zalety BTC należy w bitcoinach oszczędzać.

Przy jednocyfrowej inflacji, przeciętny konsument bardzo niewiele traci pomiędzy otrzymaniem wypłaty a wydaniem pieniędzy. To są ułamki jednego procenta – w pełni rekompensowane na przykład przez programy typu ‘oddajemy 3% wartości zakupów dokonanych kartą płatniczą’. By skorzystać z inflacyjnej ochrony bitcoina należy oszczędzać w BTC.

Dla większości ludzi oznaczałoby to zamianę zarobionych USD czy PLN na bitcoiny i składowanie ich, w postaci klucza cyfr i liter, na swoich twardym dysku. Ilu ludzie zdecydowałoby się w ten sposób oszczędzać kwoty rzędu 100 000 czy 1 000 000 złotych? Oszczędności w bitcoinach nie są objęte ubezpieczeniem depozytu. Nie ma podmiotu prawnie odpowiadającego za luki w systemie bezpieczeństwa (jeśli haker z winy oprogramowania banku włamie się na nasze konto i skradnie nam lokatę to odpowiada za to bank, który jest od tego ubezpieczony) sieci bitcoinowej ponieważ sieć nie należy do nikogo i nikt za jej bezpieczeństwo prawnie nie odpowiada.

Co więcej oszczędzanie w bitcoinach rywalizuje z ofertami systemu finansowego (lokaty, obligacje, etc),  wśród których przeciętnie rozgarnięty konsument bez problemu znajdzie coś co zabezpieczy go przed inflacją przy minimalnym ryzyku.

Wreszcie, w oszczędzaniu w BTC istnieje problem związany z Czarnym Łabędziem, czyli kompletną implozją systemu społeczno-gospodarczego. Ile w takim post-katastroficznym świecie warte będą bitcoinowe bajty zapisane na twardym dysku? Dlatego uważam, że cały aspekt ochrony przed inflacją, w przypadku sieci bitcoinowej jest kompletnie nierelewantny.

Co z bitcoinem jako systemem transakcyjnym? Myślę, że najczęściej wymienianą zaletą sieci BTC jest anonimowość płatności oraz zupełny brak zdolności do dyskryminowania określonych użytkowników (związany z anonimowością). Powiem szczerze, dla mnie to cecha kompletnie bez znaczenia. Myślę, że podobnie myśli zdecydowana większość społeczeństwa.

Czytaj dalszą część »

Bitcoin – monetarna przyszłość czy ślepa uliczka?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 21.05.2011 | Komentarze (59) »

W czwartek napisałem, że gwałtowny (7000% w kilka miesięcy) wzrost kursu wirtualnej waluty bitcoin (BTC) wobec dolara (USD) sugeruje formowanie przez bitcoin bańki spekulacyjnej o sporych rozmiarach ze wszystkimi tego konsekwencjami. Skupiłem się więc na ocenie rynkowej wartości bitcoinów. Dziś chciałbym napisać o całym systemie transakcyjnym i sieci bitcoinowej jako całości. Czytelników proszę o zapoznanie się z informacją o bitcoinie z Wikipedii (wersja polskojęzyczna) co z całą pewnością ułatwi branie udziału w dyskusji.

Zacznijmy od podstawowego pytania: czym jest bitcoin? Otóż bitcoin jest prywatnym pieniądzem fiducjarnym. To niewiarygodne ale stwierdzenie tego oczywistego faktu traktowane jest wśród zwolenników bitcoinów jak bluźnierstwo i karane jest wyzwiskami (o czym zdążyłem się zorientować ponieważ ktoś wkleił link do mojego poprzedniego tekstu w miejsca zdominowane przez zwolenników bitcoinów). Bitcoin jest walutą typu fiducjarnego ponieważ nie posiada wewnętrznej wartości, nie wynikających z funkcji pieniężnych.

American Gold Eagle posiada wartość jako pieniądz: środek wymiany, jednostka rozrachunkowa, środek przechowywania wartości. Posiada też wartość wewnętrzną. Można wytopić złoto, z którego jest stworzony i wykorzystać je w przemyśle elektronicznym lub dentystyce. Banknot 10 dolarowy nie posiada wartości wewnętrznej. Owszem, można go wykorzystać na przykład jako podpałkę (choć przynajmniej w odniesieniu do złotówek, ich niszczenie jest prawnie zabronione) ale wartość z tym związana zmierza do zera a więc mówimy, że dolar jest walutą typu fiat.

Bitcoin to zbiór cyfr i liter zapisany w specjalnym pliku na twardym dysku i nie jest odkryciem Ameryki, że wartość tych bajtów informacji, poza ich użytecznością jako pieniądza, wynosi zero. Tak więc bitcoin jest walutą typu fiducjarnego. Jego wartość jako pieniądza wynika z nieoficjalnej umowy pomiędzy użytkownikami bitcoinów, w której przyjęli, że bitcoin ma wartość jako pieniądz. Jeśli wystarczająco duża liczba użytkowników sieci bitcoinowej przestanie wierzyć, ufać, że bitcoin posiada wartość jako pieniądz to ‘ostatni Mohikanie’ pozostaną z bajtami bezużytecznych danych na twardym dysku, których, w przeciwieństwie do zimbabweńskich dolarów nie będą nawet mogli sprzedać na Ebayu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 15.05.2011

Porcja linków na niedzielę:

Zdecydowanie najbardziej inspirującą idea, na którą trafiłem w tym tygodniu. Czy pozostającą poza naszym zasięgiem algorytmiczna personalizacja Internetu (personalizacja wyszukiwarek, podajników wiadomości, etc) sprawia, że żyjemy w bąblu, otoczeni odfiltrowanymi przez maszynę informacjami? W gruncie rzeczy, możemy nawet sobie nie zdawać sprawę z tego co jest na zewnątrz tego bąbla. Twórca Facebooka, Mark Zuckerberg, nieświadomie opisał patologię personalizacji w Internecie gdy w wywiadzie pozwolił sobie na stwierdzenie, dotyczące funkcji news feed na Facebooku: wiewiórka umierająca przed Twoim domem może być istotniejsza dla Ciebie niż ludzie umierający w Afryce.

Personalizacja informacji jest z jednej strony jedyną sensowną reakcją na smog informacyjny drastycznie obniżający naszą efektywność intelektualną. Trudno jednak nie zgodzić się z Eli Pariserem gdy punktuje zagrożenia związane z tym zjawiskiem. Nie można przecież ignorować faktu, że algorytmy personalizujące informacje ograniczają nas intelektualnie. Zachęcam do obejrzenie prezentacji Parisera z Ted Talks i przeczytania wywiadu z nim.

Facebook płaciło firmie z sektora public-relations do prowadzenia czarnej kampanii marketingowej skierowanej w Google, a skoncentrowanej na problemie łamania przez Googla prywatności użytkowników produktów Google. Przedstawiciele firmy między innymi zachęcani wpływowego blogera do napisania artykułu wymierzonego w Google i obiecywali pomoc w promocji tego tekstu.

Federal Reserve Bank of Kansas City o sytuacji na rynku ziemi rolnej w środkowych USA. W pierwszym kwartale 2011 roku ziemia rolna w dystrykcie tego banku zdrożała o 20% w porównaniu z pierwszym kwartałem 2010 roku. To są niemalże poziomie z 2008 roku.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player