Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Społeczeństwo

W USA większość staje się mniejszością

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 01.09.2011 | Komentarze (109) »

Fascynujące dane przyniósł amerykański spis powszechny z 2010 roku. William H. Frey z Brookings Institution zwraca uwagę, że zgodnie z danymi ze badania 49,8% wszystkich dzieci urodziło się w rodzinach należących do mniejszości rasowo-etnicznych. Ten wynik można porównać z rezultatem z 2000 roku, który wyniósł 42,4%.

Biorąc pod uwagę trend demograficzny można oczekiwać, że mniej więcej teraz w USA zaczyna się rodzić więcej dzieci w rodzinach z mniejszości rasowo-etnicznych.

Interesujące jest porównanie rasowo-etnicznej struktury amerykańskiego społeczeństwa w poszczególnych grupach wiekowych. Z poniższego wykresu wynika, że biali jeszcze przez wiele lat pozostaną w USA większością rasowo-etniczną:

Za Brookings Institution

Za Brookings Institution

Na blogu Real Time Economics znajduje się zestawienie map przedstawiające strukturę rasowo-etniczną USA, z podziałem na grupy wiekowe. Tak wygląda mapa dla dzieci do pierwszego roku życia:

Czytaj dalszą część »

Do przerwy 0:1

Gdy duże emocje łączą się z wielkimi pieniędzmi robi się naprawdę ciekawie. Dlatego współczesny football interesuje mnie nie tylko od strony rozrywkowej ale także gospodarczej.

Gdy przeczytałem, że najcenniejszy według rankingu Forbes klub piłkarski świata, Manchester United, planuje publiczną ofertę akcji (IPO) na giełdzie w Singapurze stwierdziłem, że muszę o tym napisać. Trudno pozostać obojętnym wobec nagłówka: Manchester United liczy na wsparcie fanów z Azji w singapurskim IPO.

Forbes wycenia Man Utd  na około 1,86 mld USD. Obecni właściciele, rodzina Glazerów zapłacili za klub 1,3 mld USD w 2005 roku. W publicznej ofercie Manchester wyceniany jest na 3 mld USD.

W poprzednich pięciu latach Man Utd osiągnął zysk tylko w 2009 roku – dzięki sprzedaży Ronaldo do Realu Madryt za 80 mln funtów.

Nie dziwi więc, że analitycy prognozują, że baza inwestorów w IPO będzie mniej instytucjonalna a bardziej indywidualna. Jeden z nich powiedział: Wygląda na to, że ludzie będą inwestować z perspektywy konsumenckiej, by mogli powiedzieć ‘mam 200 akcji Manchesteru United’. To jak kupowanie najbardziej pożądanego klubowego gadgetu. Przynajmniej nikt nie owija w bawełnę – Man Utd szuka naiwniaków.

Manchester nie będzie pierwszym klubem piłkarskim notowanym na giełdzie. W 1983 roku drogę przetarł  Tottenham Hotspur. Obecnie na giełdach notowanych jest około 30 europejskich klubów piłkarskich. 23 kluby wchodzą w skład DJ StoXX Football Index. W indeksie znajdują się między innymi: Ajax, Roma, Borussia Dortmund, Celtic, FC Porto, Galatasaray, Juventus, Lazio,  Olympique Lyon, Benfica i Sporting Lizbona, Tottenham oraz… Ruch Chorzów. Poniższa tabela prezentuje skład indeksu, wagę klubu w indeksie, oraz kapitalizację rynkową:

Za Stoxx

Za Stoxx

Proszę zwrócić uwagę, że największy klub, Borussia Dortmund ma kapitalizację 60 mln euro. Kapitalizacja 7 klubów, w tym tryumfatora Ligii Europejskiej FC Porto, nie przekracza 10 mln euro.

To właśnie początek mody na upublicznianie klubów piłkarskich w Polsce (poza Ruchem Chorzów na NewConnect notowany jest też GKS Katowice, od jakiegoś czasu mówi się o IPO Legii Warszawa) był kolejnym bodźcem, który skłonił mnie do sprawdzenia jak się prezentują inwestycje w kluby piłkarskie.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 28.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 28.08.2011 | Komentarze (71) »

Świeża porcja linków na niedzielę. Zaczniemy jednak od ankiety.

Ostatnio, rząd liberalnego raju – Singapuru (II miejsce w rankingu wolności gospodarczej) postanowił:

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Interesujący artykuł w Wall Street Journal o konsekwencjach odejściach charyzmatycznych liderów w czterech korporacjach: Walt Disney, Ford Motor, Wal-Mart Stores i Microsoft. To oczywiście kolejne nawiązanie do rezygnacji Steve Jobsa z fukcji CEO Apple.

Przy okazji tworzenia wczorajszego ‘do przeczytania’ trafiłem na wpis z listopada 2009 roku, w którzy przedstawiłem poglądy Paulo Pellegriniego na przyszłość globalnej gospodarki. Cytuję: Pellegrini uważa, że ani dolar ani denominowane w dolarze papiery dłużne nie będą w stanie utrzymać swojej wartości – głównie z powodu sposobu w jaki FED prowadzi politykę monetarną. Najwyraźniej się pomylił.

New York Times o ekonomii sklepów ‘wszystko za 1$’. Warto zwrócić uwagę na wypowiedź CEO największej sieci tego typu sklepów. Rick Dreiling z Dollar General powiedział ‘oszczędzanie znów jest modne’ i zwrócił uwagę, że najszybciej rosnącą grupą klientów jego sieci są osoby dobrze zarabiające.

Z patelni prosto w ogień – badania naukowe sprzed pięciu lat zajmujące się percepcją ryzyka za pomocą analizy naturalnego eksperymentu jakim były zamachy na WTC z 2001 roku. Strach przed atakiem terrorystycznym skłonił wielu Amerykanów do zamiany samolotów na samochody w przypadku długich podróży. Gerd Gigerenzer szacuję, że ‘dodatkowe’ 1500 Amerykanów zginęło z tego powodu.

Inspirujący tekst o rozwoju McDonald’s pod przywództwem Jima Skinnera. Od objęcia pozycji CEO przez Skinnera przychody McDonald’s rosły średnio o 5% rocznie a stopa zwrotu z akcji przekroczyła 250%, przy 16% dla S&P. Informacja, którą warto zapamiętać: Skinner nie ma MBA, nie skończył nawet collegu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 27.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 27.08.2011 | Komentarze (15) »

Świeża porcja linków na sobotę:

Czytałem kiedyś bardzo złośliwą opinię o Johnie Paulsonie: cały geniusz Paulsona sprowadza się do tego, że zatrudnił Paolo Pellegrini. Ostatnie wyniki funduszy Paulsona wydają się potwierdzać ten pogląd. Jego flagowy fundusz Advantage Plus stracił prawie 39% od początku 2011 roku. Nad Paulsoniem ciąży w 2011 roku jakieś fatum: był inwestorem w Sino-Forest, miał także duże pozycje na akcjach Hewlett-Packard i Bank of America.

Skoro już wspomniałem o Sino-Forest to wiele wskazuje na to, że racja w sporze Sin-Forest kontra Muddy Waters przesuwa się zdecydowanie w stronę kontrowersyjnego butiku analitycznego. Ontario Securities Commission zawiesiła obrót akcjami Sino-Forest i wezwała zarząd spółki do rezygnacji wskazując w raporcie, że istnieją podejrzenia co do przeszacowania przychodów i aktywów firmy i udziału managerów spółki w oszustwie finansowym.

Częściowe rozstrzygnięcie znalazła także inna sprawa opisywana przeze mnie na blogu. Wydano pierwsze wyroki w sprawie afery insider trading w funduszach Galleon Group zarządzanych przez Raja Rajaratnama. Na 30 miesięcy więzienia skazana została Danielle Chiesi. Raj Rajaratnam, który teoretycznie może zostać skazany na 205 lat więzienia, oczekuje jeszcze na wyrok. Chiesi była bohaterką kuriozalnej konferencji prasowej. Cóż, albo zmieszała alkohol z lekami uspokajającymi albo ma wiele wspólnego z współczesnymi pseudo-gwizdkami pokroju Panny Hilton:

Przy okazji polskiej fiksacji na punkcie ‘wydzierania z łóżek o 6 rano’: FBI w USA też preferuje poranne wizyty.

Wydarzeniem ostatniego tygodnia była rezygnacja Steve Jobsa z funkcji prezesa (CEO) Apple. New York Times napisał o designerskich zdolnościach Jobsa. GIGAOM zastanawiał się jak będzie wyglądać Apple pod przywództwem Tima Cooka. Digits opublikował najlepsze cytaty z wypowiedzi Jobsa. Mnie najbardziej spodobał się cytat z tekstu w NYT: Gdy reporter zapytał jakie badania rynkowe poprzedziły powstanie i-Pada, Steve Jobs odpowiedział: żadne, To nie jest zadanie konsumenta, by wiedział co chce.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 21.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 21.08.2011 | Komentarze (34) »

Niedzielne ‘do przeczytania’ to w dużym stopniu ‘do oglądnięcia’:

Jon Stewart po raz kolejny w wysokiej formie: tym razem relacjonuje z frontu wojny klasowej w USA. Gdzie można znaleźć ekstra dochody rządu potrzebne do zmniejszenia deficytu? Wśród najbiedniejszych 50% Amerykanów czy najbogatszych 2% Amerykanów?

Przerażający artykuł o tym jak funkcjonuje dziennikarstwo finansowe w Polsce: na jubileuszowej gali STU Ergo Hestii bawiło się sporo dziennikarzy finansowych. Wśród nich był zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu. W czasie imprezy w klubie postanowił zrobić dowcip dziennikarzowi Parkietu. Zadzwonił do niego (w środku nocy), podał się za prezesa Hestii i poinformował o ‘swoim’ odwołaniu w wiadomości zostawionej na poczcie głosowej. Rano informacja o odwołaniu prezesa Hestii pojawiła się na stronach Rzeczpospolitej. Okazało się, że dziennikarz Parkietu nie podjął najmniejszej nawet próby zweryfikowania informacji. Został zwolniony. Zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu został upomniany

Wykład Tylera Cowena, w ramach TEDx, o Wielkiej Stagnacji, czyli o spowolnieniu tempa postępu technologicznego i wzrostu dobrobytu społeczeństwa od połowy lat 70’ XX wieku.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 20.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 20.08.2011 | Komentarze (12) »

Świeża porcja linków na sobotę:

Jon Stewart fenomenalnie wyśmiewa ignorowanie przez amerykańskie media republikańskiego kandydata na kandydata na prezydenta USA – Rona Paula. Dla wielu z Was ta informacja okaże się potężnym zaskoczeniem: Paula solidarnie ignorują liberalne i konserwatywne media, w tym Fox News. Dlaczego konserwatywne media nie lubią Paula? Powodów jest wiele, jeden z nich – życzenie kompleksu militarno-przemysłowego, zobaczycie na filmie, około 155 sekundy:

Bardzo zaskoczyła mnie zmienność notowań amerykańskich spółek po publikacji wyników finansowych. Z zestawienie Bespoke wynika, że zmiany o kilkadziesiąt procent nie są rzadkością. W trwającym sezonie 31 korporacji spadło o więcej niż 30% po publikacji wyników a 22 firm wzrosło o więcej niż 20%. Aż 83 spółki spadły o więcej niż 20% co oddaje sentyment rynku w czasie trwającego sezonu wyników. Nie widzę równie gwałtownych reakcji na wyniki finansowe na WGPW. Jak można to wytłumaczyć?

Z dziejów marketingu: Firma odzieżowa Abercrombie & Fitch wydała oświadczenie, w którym ogłosiła, że zaproponowała gwiazdce amerykańskiego reality show The Jersey Shore (na MTV), niejakiemu Michaelowi ‘The Situation’ Sorrentino, istotną kwotę pieniędzy za nienoszenie produktów Abercrombie & Fitch. Cytuję: Jesteśmy głęboko zaniepokojeni faktem, że utożsamianie Pana Sorrentino z naszą marką może przynieść istotną szkodę naszemu wizerunkowi. Rozumiemy, że celem programu jest zapewnienie rozrywki ale wierzymy, że wspomniana relacja kłoci się z aspiracyjnym charakterem naszej marki i może być irytująca dla wielu naszych fanów.

Z jednej strony wydaje mi się, że biznes nigdy nie powinien, bez żadnego powodu, zrażać do siebie jakichkolwiek potencjalnych klientów. Z drugiej strony, Abercrombie & Fitch uzyskał powyższym posunięciem wartą wiele milionów dolarów ekspozycję medialną. Zastanawiam się też czy nie zachęcił inne pseudo-gwiazdki do utożsamiania się z aspirującymi markami w celu wymuszenia od nich okupu za odstąpienie od takiego zachowania. Co o tym myślicie?

Artykuł o tzw. nieplanowanych konsekwencjach czyli o skutkach decyzji, nie antycypowanych przez decydentów. W tym przypadku chodzi o kontrolę cen leków przeciwnowotworowych wprowadzoną w 2003 roku przez administrację Busha, która jest jednym z powodów niedoborów ważnych lecz oferujących niską marzę lekarstw.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 13.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 13.08.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Wspomniane wczoraj badania Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco, z których wynika, że w cenie przeciętnego produktu ‘made in China’ sprzedawanego w USA około 55% stanowią usługi dodane już w USA. Analitycy policzyli także, że aż 88,5% wydatków konsumenckich Amerykanów przypada na produkty ‘made in USA’. Wynika to z faktu, że 2/3 wydatków konsumenckich stanowią wydatki na usługi, które ze swej natury są lokalne. W przypadku produktów, towary ‘made in USA’ stanowią około 2/3 wszystkich towarów konsumowanych przez Amerykanów. Produkty ‘made in China’ stanowią 2,7% wydatków konsumenckich Amerykanów.

Oczywiście, część produktów ‘made in USA’ tworzona jest importowanych półproduktów czy usług. Łączny udział importu w wydatkach konsumenckich w USA wynosi 13,9%. Przyznam szczerze, że trochę poniżej moich intuicyjnych oczekiwań. Poniższy wykres podsumowuje wspomniane badania:

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Świetny tekst jednego z wiodących naukowców w ekonomii behawioralnej o etyce studentów. Dan Ariely pokazuje jak proste odwołanie do zasad etycznych możne wzmocnić uczciwość studentów. W eksperymencie do uczestników kursu, który prowadził Ariely rozesłano e-mail z odnośnikiem do pytań z testu z ubiegłego roku. W połowie e-mailów zawarto sugestię, że poznanie pytań z ubiegłego roku może łamać zasady Kodeksu Etycznego uniwersytetu. Co się okazało? Wśród adresatów e-maila z przypomnieniem o etyce 41% kliknęło na odnośnik. Wśród osób, którym nie przypomniano o Kodeksie Etycznym wskaźnik ten wyniósł 69%. Zastanawiam się czy metoda zadziałałaby na maturzystach w Polsce.

Ariely zwraca też uwagę na inne zjawisko z dziedziny ekonomii behawioralnej i etyki. Ludzie mają skłonność do zawyżonych oczekiwań nieuczciwego postępowania innych ludzi. Na kursie, który prowadził Ariely studenci oceniali (w anonimowej ankiecie), że oszukiwało 30%-45% studentów. W tej samej anonimowej ankiecie tylko kilku przyznało się do oszukiwania. Nie przywiązywałbym wagę do tych ostatnich danych ponieważ ludzie oszukują nawet w anonimowych ankietach, w których pyta się o negatywne cechy czy zachowania. Ariely ocenia na podstawie wyników egzaminu, że wskaźnik oszukujących musiał być dużo niższy. Ta dywergencja pomiędzy percepcją nieuczciwości a jej realnym poziomem ma duże znaczenie ponieważ im mocniejsze jest nasze przekonanie, że ‘inni oszukują’ tym większa skłonność by samemu oszukiwać.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 07.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo, Świat dnia 07.08.2011 | Komentarze (89) »

Porcja linków na niedzielę:

Świetny artykuł Charlesa Manna o ‘wymianie kolumbijskiej’ czyli początkach globalizacji. Wymiana ludzi, towarów i technologii zapoczątkowana podróżą Kolumba do Ameryki de facto zdeterminowała los świata w najbliższych stuleciach.

The Psy-Fi Blog o tym, że zbyt duży wybór może działać na naszą niekorzyść. ‘Nadmiar opcji’ dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w której dokonujący wyboru nie posiadali wyrobionych preferencji. W takim scenariuszu ludzie podejmują lepsze decyzje przy ograniczonej liczbie opcji.

Na przykład poziom partycypacji w programie emerytalnym 401(k) w USA spadał wraz z każdym dodatkowym funduszem dostępnym do inwestowania. Każde dziesięć dodatkowych funduszy obniżało poziom uczestnictwa o 1,5% do 2%. Wskaźnik partycypacji osiągał maksimum na poziomie 75% przy dwóch funduszach do wyboru i osiągał minimum na poziomie 60% przy 59 oferowanych możliwościach inwestycyjnych.

Twórca Dilberta, Scott Adams, zastanawia się czy nie zapłacimy spadkiem kreatywności za nasze zwycięstwo w walce z nudą, które stało się możliwe dzięki nowym elektronicznym gadgetom i serwisom społecznościowym. Adams sugeruje, że nasz umysł potrzebuje chwil bezczynności by pozostać twórczym.

Czytaj dalszą część »

Norwegia może mieć pewien problem

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 02.08.2011 | Komentarze (58) »

Tragiczne wydarzenia w Norwegii obudziły zainteresowanie świata tym zamożnym państwem a także jego systemem społecznym, prawnym, sądowniczym i penitencjarnym.

Masowe morderstwo na wyspie Utoeya na nowo rozpętało dyskusję o dostępności broni i prawie do posiadania broni. Przeczytałem dwie takie dyskusje i ze zdumieniem zauważyłem, że żaden z uczestników nie sprawdził, że Norwegia ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników ‘nasycenia bronią palną’. Na 100 Norwegów przypada 31 sztuk broni palnej.

Wielu komentatorów zauważyło jednak, że Norwegia jest jednym z najbezpieczniejszych państw na świecie. Incarceration rate, czyli wskaźnik więźniów na 100 000 mieszkańców wynosi w Norwegii 71. To dziesięć razy mniej niż w USA.

Norwegia posiada także jeden z najniższych na świecie wskaźników morderstw. W ostatnich trzech latach było to 0,64. Osiem razy mniej niż w USA.

Tak wygląda jedna strona medalu. Druga strona to rosnące wskaźniki przestępczości, które sprawdziłem na stronach Norweskiego Urzędu Statystycznego. Ze statystykami przestępczości jest wiele problemów. Dotyczą one tylko raportowanych przestępstw. Dlatego państwa, w których obywatele ufają służbom bezpieczeństwa i wierzą w ich skuteczność mogą mieć zawyżone wskaźniki (większy odsetek przestępstw się raportuje). Jeszcze większe problemy są z porównywaniem statystyk przestępczości między państwami. Tutaj problemem są różne definicje przestępstw. Najmniej kontrowersji jest chyba wokół morderstw ale już definicje gwałtu czy przestępstwa z użyciem przemocy mogą się diametralnie różnić. Część państw zalicza na przykład do gwałtów wiele czynów, które inne państwa traktują jak molestowanie seksualne.

Z powyższymi zastrzeżeniami chciałbym pokazać wykresy, które pokazują sporą rysę na obrazie spokojnej, idyllicznej Norwegii. Pierwsze trzy wykresy pokazują wskaźnik morderstw, przestępstw z użyciem przemocy i gwałtów na 100 000 mieszkańców w Norwegii, w latach 1960-2009. Dane o przestępstwach pochodzą Norweskiego Urzędu Statystycznego, wielkość populacji z Wikipedii:

Czytaj dalszą część »

Konsekwencje zepsutego systemu bodźców

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 01.08.2011 | Komentarze (27) »

Podstawą współczesnej ekonomii jest empirycznie potwierdzone twierdzenie, że ludzkie zachowanie determinowane jest przez bodźce. Z twierdzenia wynika wniosek, że najprostszym sposobem na zmianę zachowania jest manipulacja bodźcami. System bodźców może skłaniać ludzi do korzystnego społecznie zachowania lub działań społecznie szkodliwych.

Nowy Jork dostarczył niedawno dwa przykłady zepsutych systemów bodźców. Na blogu Freakonomics przytoczono statystyki dotyczące karalności wykroczeń polegających na korzystaniu z nowojorskiej komunikacji publicznej bez opłaconego biletu. Metropolitan Transportation Authority szacuje, że w 2009 roku około podróżni odbyli około 18,5 mln nieopłaconych przejażdżek, czyli około 51 000 dziennie. W 2009 roku nieuczciwość pasażerów kosztowała MTA około 31 mln USD. Policja wystawiła 120 000 mandatów, jeden na 154 ‘darmowe’ przejażdżki.

Przeciętny gapowicz ryzykuje więc złapanie raz na 6-13 tygodni. Kara wynosi $100. Tygodniowo bilet kosztuje natomiast $27 (a więc $162 na 6 tygodni).

Tak więc z ekonomicznego punktu widzenia ‘bardziej opłaca się’ jeździć bez biletu niż regularnie kupować bilety. Oczywiście, istnieją także społeczne koszty jazdy bez biletu (stres, wstyd w przypadku złapania, etc).

Nie ulega jednak wątpliwości, że MTA postąpiłaby mądrze gdyby podwyższyła wysokość kar powyżej poziomu opłacalności systematycznego łamania przepisów. Zawsze można też skorzystać z doświadczeń liberalnego raju – Singapuru i podwyższyć poziom kar do poziomów ‘odstraszających’. Na przykład, w Singapurze mandat za palenie papierosów z przemytu wynosi 500 dolarów singapurskich, czyli około 1200 złotych, za każdą znalezioną paczkę papierosów!

Czytaj dalszą część »

Strona 2 z 30«12345»102030...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player