Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Rynek kapitałowy

Zabawa majową sezonowością

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 28.04.2011 | Skomentuj »

W poprzednim tekście podałem przeciętne stopy zwrotu w poszczególnych miesiącach kalendarzowych dla najważniejszych indeksów warszawskiej giełdy. Kilku czytelników zwróciło uwagę, że same przeciętne stopy zwrotu, bez dodatkowych informacji, nie są wystarczającym fundamentem strategii inwestycyjnej. To były bardzo słuszne uwagi.

Nie używam strategii opartej tylko i wyłącznie na miesięcznej sezonowości (choć od dłuższego stosuję strategię opartą na efekcie pierwszych sesji miesiąca). Pokazanie miesięcznych sezonowości nie służy zachęceniu do oparcia na nich strategii inwestycyjnej – raczej do uwzględnienia tego zjawiska przy decyzjach inwestycyjnych. Dlaczego?

Myślę, że klarownej odpowiedzi na to pytanie udzieli tabela zawierająca pełne dane o majowej sezonowości na WGPW, w latach 2000-2010. Przy okazji wyjaśni się dlaczego na wykresach zbiorczych podaję tylko przeciętną stopę zwrotu – zwyczajnie, nie ma miejsca na całość danych, które mogą wyglądać tak (SD to odchylenie standardowe, Ś gdy + to średnia z okresów z pozytywną stopą zwrotu, % + to odsetek wzrostowych miesięcy, Min to minimalna stopa zwrotu):

majowa sezonowosc

Oczywiście podobne zestawienia można sporządzić dla poszczególnych spółek. Należy jednak oczekiwać zdecydowanej wyższej zmienności.

Sezonowość miesięczna na warszawskiej giełdzie

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 27.04.2011 | Komentarze (8) »

Kilka razy poruszałem na blogu kwestię miesięcznej sezonowości, czyli różnic w stopach zwrotu z rynku akcyjnego w poszczególnych miesiącach kalendarzowych. Na początku grudnia 2009 roku pisałem o wyjątkowo mocnym zachowaniu rynku akcyjnego w grudniu – zarówno w Polsce jak i w USA. Zwróciłem też uwagę na sezonowość indeksu WIG Informatyka – w tym przypadku można dopatrywać się mocnych, fundamentalnych przyczyn tej sezonowości.

Postanowiłem więc zrobić ściągę dla wszystkich zainteresowanych i pokazać stopy zwrotu najważniejszych indeksów WGPW w poszczególnych miesiącach. Korzystałem z bazy danych ze strony Bossa. W nawiasie podano ilość obserwacji (lat) dla kwietnia. Badania kończą się w połowie kwietnia 2011 roku. Ostatnia kolumna to średnia miesięczna stopa zwrotu w badanym okresie.

WIG

sezonowosc miesieczna WIG

WIG20

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 23.04.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 23.04.2011 | Komentarze (13) »

Porcja linków na sobotę:

W 2004 roku New Jersey podniosło stanowy podatek dochodowy dla osób o rocznych dochodach powyżej 500 000 USD z 6,37% do 8,97%. Po podwyżce podatku liczba milionerów płacących podatki w New Jersey zwiększyła się w kolejnych latach. Część milionerów wyjechała ale ten ubytek zrekompensowała kreacja nowych milionerów. Autorzy badań sprawdzili więc czy odsetek emigrantów wśród osób dotkniętych podwyżką podatku (zarabiających powyżej 500 000 USD) odbiegał od wskaźnika emigracji zamożnych osób nie podlegających podwyżce podatku (zarabiających od 200 000 do 500 000 USD). Efekt podwyżki podatku nie miał mierzalnego efektu na wskaźnik migracji. Pozostaje więc odpowiedzieć na pytanie: czy dane statystyczne są nierzetelne czy autorzy badań posłużyli się błędną metodologią?

Rok 2011. Era wiedzy. Społeczeństwo oparte na informacji. Gubernator stanu Texas ogłasza wielkanocny weekend dniami modlitwy o deszcz.

Bespoke o ostatnim rajdzie na rynku srebra:

Za Bespoke

Za Bespoke

BBC o cenach chleba i dwóch regionalnych rewolucjach: europejskiej Wiośnie Ludów z 1848 roku i arabskiej Zimie Ludów z 2011 roku. Fascynujący wykres:

Czytaj dalszą część »

Ciekawostki z rynku NewConnect

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy dnia 22.04.2011 | Komentarze (3) »

Postanowiłem sobie stworzyć jakąś sensowną bazę spółek z alternatywnego systemu obrotu – NewConnect. Przy okazji zweryfikowałem to co przeczytałem na oficjalnej stronie rynku NewConnect:

30 sierpnia 2007 r. ruszył nowy, zorganizowany i prowadzony przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, rynek finansujący rozwój młodych przedsiębiorstw o wysokim potencjale wzrostu (…)

To oferta dla młodych rozwijających się firm, działających zwłaszcza w obszarze nowych technologii (choć oczywiście możliwe będzie także notowanie firm z innych branż).

NewConnect jest rynkiem dla spółek reprezentujących sektory innowacyjne, oparte przede wszystkim na aktywach niematerialnych (np. IT, media elektroniczne, telekomunikacja, biotechnologie, ochrona środowiska, energia alternatywna, nowoczesne usługi).

Co zrobiłem? Sprawdziłem jaki udział w kapitalizacji NewConnect oraz liczbie spółek na NewConnect mają spółki z poszczególnych sektorów (dane z 20.04.2011).

Zacznijmy od udziału poszczególnych sektorów w kapitalizacji NC, która na zamknięcie w środę 20 kwietnia 2011 wyniosło około 6,2 mld złotych:

sektory na NC

231 spółek notowanych NC reprezentowało 15 sektorów:

sektory na NC liczba spółek

Interesująco przedstawia się przeciętna kapitalizacja spółek z poszczególnych sektorów:

sektory na NC przecietna kapitalizacja

Przeciętna spółka notowana na NC ma kapitalizację 27 mln złotych. Co ciekawe, mediana kapitalizacji to tylko 15 mln złotych co sugeruje, że przeciętna wyciągana jest przez kilka spółek o dużej kapitalizacji (pomiędzy 100 a 200 mln). Liderem kapitalizacji była spółka Mobruk (313 mln). Na drugim miejscu znajduje się firma Balticon (185 mln), o której pisałem na blogu.

Takiego obrazu rynku NewConnect spodziewaliście się?

Dwa lata, dwa miesiące i 3 dni od dna bessy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 20.04.2011 | Komentarze (4) »

Szeroki indeks warszawskiej giełdy WIG, zanotował w ostatniej bessie rekordowe niskie zamknięcie w dniu 17 lutego 2009 roku. Pomyślałem, że warto byłoby sprawdzić co się od tego czasu stało na warszawskiej giełdzie.

Może zacznę więc od zagadki: ile spółek (z 348, które miałem w bazie – były notowane 17.02.2009 i 15.04.2011) zanotowało ujemną stopę zwrotu od osiągnięcia przez szeroki rynek minimum bessy?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.04.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 16.04.2011 | Komentarze (14) »

Dzisiejszy odcinek zdominuje kolejny akt wojny, którą Taibbi wytoczył Wall Street:

Matt Taibbi znów atakuje Wall Street. Tym razem zajął się programem TALF, czyli Term Asset-Backed Securities Loan Facility. TALF był programem mającym na celu ożywienie rynku komercyjnych kredytów hipotecznych i kredytów konsumenckich poprzez wsparcie procesu sekurytyzacji tych kredytów. W dużym skrócie, TALF polegał na tym, że Bank Rezerwy Federalnej Nowego Jorku pożyczał pod zastaw obligacji opartych o wymienione wyżej kredyty (ABS), przy czym pożyczka miała charakter non-recourse (to znaczy, że w razie jej niespłacenia FRBNY zatrzymywał collateral i nie podejmował żadnych innych działań). TALF w dużym uproszczeniu, umożliwiał prywatnym podmiotom (bankom, funduszom hedge, etc) zlewarowane inwestycje na rynku ABS, finansowane przez FED i gwarantowane przez FED (a więc de facto amerykańskiego podatnika), przy czym wszelkie potencjalne zyski trafiały do prywatnych podmiotów uczestniczących w TALF.

TALF więc był w istocie kolejnym programem redystrybucji bogactwa od biednych do ultra-bogatych, w tym wypadku: ultra-bogatych odpowiedzialnych za kryzys finansowy. Taibbi skupia się na jednym funduszu, Waterfall TALF Opportunity, którego głównymi inwestorami była żona byłego prezesa Morgan Stanley i wdowa po szefie departamentu bankowości inwestycyjnej Morgan Stanley. Kapitał początkowy funduszu, w wysokości 15 mln USD wsparty został pożyczką z TALF w wysokości 220 mln USD. FED brał na siebie 90% strat poniesionych przez fundusz. Fundusz zatrzymywał wszystkie zyski.

Taibbi napisał: TALF, stworzony zaraz po zwycięstwie Baracka Obamy w listopadowych wyborach, miał jedno oficjalne uzasadnienie – ożywienie rynku kredytów konsumenckich, który zamarł w szczycie kryzysu finansowego. Ale zamiast pożyczać pieniądze bezpośrednio kupującym samochody, posiadaczom kart kredytowych i studentom – to byłby SOCJALIZM! – FED wepchnął biliony dolarów w ręce banków i funduszy hedge, praktycznie bez oprocentowania. Innymi słowy, rząd pożyczył pieniądze podatników tym samym palantom, którzy spowodowali kryzys, by tamci mogli pożyczyć pieniądze na rynku, praktycznie bez ryzyka, realizując gigantyczne zyski. W rzeczy samej.

Czytaj dalszą część »

Czy można oskarżyć dyrektora szpitala, że zagrał w Totka funduszem wynagrodzeń?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 15.04.2011 | Komentarze (34) »

Objawił się prawdziwy geniusz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie wiem jak się nazywa ale wiem, że pracuje w rzeszowskiej prokuraturze. Prokuratura w Rzeszowie umorzyła śledztwo w sprawie byłego dyrektora finansowego spółki transportowej Omega z Pilzna.

Omega była jedną z ofiar opcji walutowych. Omega straciła na opcjach walutowych około 130 mln złotych. Postępowanie naprawcze i ugoda z siedmioma bankami (umorzenie 50% długu i rozłożenie reszty na raty) uchroniło firmę przed upadłością.

Jaką odpowiedzialność poniósł dyrektor finansowy bezpośrednio odpowiedzialny za fakt, że Omega poniosła 130 mln złotych strat. Został zwolniony. Co jeszcze? To tyle. Tak wygląda ta mityczna odpowiedzialność kadry managerskiej.

Zarząd doniósł na byłego dyrektora finansowego do prokuratury. Prokuratura niedawno umorzyła śledztwo. Bardzo trudno jest mnie pisać o tej sprawie na podstawie tekstu prasowego, bez znajomości akt sądowych ale zakładam, że dziennikarze poprawnie zacytowali opinię prokuratury. Cytuję:

‘W czasie transakcji, które były przedmiotem naszego śledztwa, kurs euro w stosunku do złotego był najniższy w historii. Jednak transakcje zostały zawarte przy założeniu, że kurs ten jeszcze się obniży. To założenie się nie sprawdziło, wartość złotego bardzo znacznie spadła, co w konsekwencji spowodowało wielomilionowe zobowiązania firmy wobec banków’ – wyjaśnia Jaromir Rybczak, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie.

Śledztwo umorzono, bo – zdaniem prokuratury – dyrektor i finansowy i prezes spółki nie przewidzieli i nie mogli przewidzieć wzrostu kursu euro oraz że ten trend będzie się utrzymywał. ‘Nie sposób tym samym przypisać członkom zarządu spółki oraz jej dyrektorowi finansowemu nieostrożnego działania, co jest warunkiem odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślnej niegospodarności’ – uznała prokuratura.

To fascynujące uzasadnienie, które skłoniło mnie do zadania tytułowego pytania. Załóżmy, że do prokuratury w Rzeszowie trafia zawiadomienie w sprawie dyrektora szpitala, który wypłacił cały, roczny fundusz wynagrodzeń i użył tych pieniędzy do spekulacji w Totka. Miał olbrzymiego pecha i trafił zaledwie kilka ‘trójek’. Moje pytanie brzmi: czy prawniczo-finansowy geniusz z rzeszowskiej prokuratury uzna, że nie można przypisać dyrektorowi szpitala nieostrożnego działania ponieważ nie dyrektor finansowy nie przewidział i nie mógł przewidzieć zwycięskiej kombinacji liczb?

Czytaj dalszą część »

Insiderzy z Mispolu chyba trochę przesadzili

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 14.04.2011 | Komentarze (13) »

Obraz wart jest więcej niż tysiąc słów dlatego spójrzcie proszę na poniższy wykres notowań spółki Mispol:

Za akcje.net

Za akcje.net

W okresie ostatnich kilku dni kurs Mispolu zachowywał się bardzo słabo. Było to o tyle dziwne, że zainteresowanie pełnym przejęciem spółki sygnalizował jeden z głównych udziałowców, litewski holding NDX Energia. Jeszcze w marcu NDX Energia kupił około 18% akcji Mispolu po cenie 8,78 za walor.

Dziś zarząd Mispolu poinformował, że 11 kwietnia zarząd spółki PMB, w której Mispol ma 47,69% udziałów, złożył w Sądzie Rejonowym w Białymstoku VIII Wydział Gospodarczy wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki z możliwością zawarcia układu. To zła wiadomość dla akcjonariuszy Mispolu. Mispol kupił 47,69% udziałów w PMB za 15,2 mln złotych zaledwie cztery miesiące wcześniej, w grudniu 2010 roku.

Sprzedający PMB objęli później około 1,9 mln akcji Mispolu po cenie emisyjnej 6,58 zł. W lutym 1,6 mln akcji serii K z tej emisji zostało wprowadzonych do obrotu giełdowego.

Dlatego tak się zastanawiam, co akcjonariusze Mispolu, którzy wcześniej sprzedali Mispolowi spółkę PMB robili ze swoimi akcjami pomiędzy 11 a 14 kwietnia? Mam nadzieję, że ktoś w Komisji Nadzoru Finansowego też się zastanawia.

A przy okazji. Jak ocenilibyście zarząd spółki, który dokonuje akwizycji nowej spółki, na cztery miesiące przed złożeniem przez jej zarząd wniosku o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu? Myślicie, że w 2011 roku zarząd Mispolu nie wypłaci sobie premii?

Nie posiadam pozycji na akcjach Mispol.

Ludzie mają skłonność do oszukiwania się

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 13.04.2011 | Komentarze (32) »

Popatrzcie proszę na poniższy wykres pokazujący zmianę cen nieruchomości w 20 amerykańskich regionach metropolitalnych według indeksu S&P/Case-Shiller, od początku recesji w USA (grudzień 2007) do stycznia 2011 roku:

Za S&P/Case-Shiller

Za S&P/Case-Shiller

Przeciętne ceny domów spadły o około 22% od początku recesji, o około 31% od maksimum cenowego zanotowanego w lipcu 2006 roku.

A teraz popatrzcie na wyniki najnowszego sondażu Pew Research Center, w którym poproszono Amerykanów by oszacowali zmianę wartości posiadanych przez nich nieruchomości:

Za Pew Research Center

Za Pew Research Center

Więcej Amerykanów (48%) uważa, że od początku recesji wartość ich nieruchomości wzrosła lub nie zmieniła się niż sądzi, że wartość ich nieruchomości obniżyła się (47%). Choć teoretycznie, można pogodzić 22% spadek indeksu S&P/Case-Shiller i wyniki sondażu to dużo sensowniejszym wytłumaczeniem obserwowanej dywergencji (choćby w świetle faktu, że ceny spadły w każdym z 20 obszarów metropolitalnych) jest wniosek, że Amerykanie trwają w zbiorowym złudzeniu co do wartości posiadanych przez siebie nieruchomości.

Fascynujące rezultaty przynosi rozbicie grupy osób, które uważają, że ich nieruchomości straciły na wartości od początku recesji na grupy, według poziomu edukacji i poziomu dochodów:

Czytaj dalszą część »

Czy Forex daje zarobić?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 12.04.2011 | Komentarze (40) »

Na stronach Pulsu Biznesu znalazłem reklamę bezpłatnego szkolenia internetowego pod fascynującym tytułem: Czy Forex daje zarobić?

Odpowiedź na to pytanie jest banalna. Oczywiście, że Forex daje zarobić. Pytanie jest bowiem źle postawione. Powinno brzmieć: Komu Forex daje zarobić?

Proszę zwrócić uwagę, że używam w tym tekście określenia Forex nie w odniesieniu do rynku walutowego lecz na określenie detalicznych platform transakcyjnych umożliwiających dostęp do rynku walutowego i instrumentów pochodnych na inne aktywa (surowce, indeksy giełdowe, etc)

Cóż, z całą pewnością Forex nie daje zarobić indywidualnym inwestorom. Specjalistom ds. marketingu, dziennikarzom, kierowcom, lekarzom i gospodyniom domowym, którzy zwabieni reklamami próbują swoich sił na tym rynku.

Oto kilka faktów dotyczących detalicznych platform forexowych:

  • według osób z władz Saxo Bank, większość klientów traci cały depozyt podczas gry na zmiennych rynkach w ciągu pierwszych sześciu miesięcy
  • według jednego z polskich biur maklerskich, średni czas życia rachunku klienta w Polsce to … 63 dni
  • w organizowanym niedawno przez jeden z domów maklerskich prowadzących platformę Forex konkursie na rynku FX, w którym uczestnicy obracali realnym kapitałem, straty poniosło 85% aktywnych inwestorów
  • na amerykańskie platformie FXCM od 75% do 77% klientów ponosiło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku
  • na platformie forex.com od 72% do 79% klientów poniosło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku

Kto więc zarabia na rynku Forex?

  • wspomniana platforma FXCM zarobiła 2 641 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał wartość 3 658 USD
  • platforma forex.com zarobiła 2 913 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał kapitał w wysokości około 3000 USD

Proszę zwrócić uwagę, że dwie wspomniane platformy prowadzą około 260 000 rachunków, jedną trzecią wszystkich detalicznych rachunków FX w USA – są to więc dane całkiem reprezentatywne dla rynku Forex.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player