Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Rynek kapitałowy

Bankructwo, którego nie będzie?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 29.07.2011 | Komentarze (15) »

Zastanawiam się ilu z Was zadało sobie takie pytanie: jak to się dzieje, że poważne, mainstreamowe media histerycznie ostrzegają, że już tylko dni dzielą Stany Zjednoczone od bankructwa, od katastrofy a rentowność 10 letnich amerykańskich obligacji wynosi około 2,95% czyli 80 punktów bazowych poniżej poziomu z lutego 2011 roku? Największy, najbardziej płynny rynek obligacji na świecie tkwi w zaprzeczeniu?

Niekoniecznie. Od niepodniesienia limitu zadłużenia do 2 sierpnia 2011 do zdarzenia kredytowego (uważam, że słowo ‘bankructwo’ to histeryczne określenie na spóźnienie się USA z płatnościami) na długu USA jest bardzo daleka droga. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że Departament Skarbu po uczynieniu obsługi zadłużenia priorytetem wydatkowym może przez wiele tygodni unikać zdarzenia kredytowego. Płatności odsetek od amerykańskiego długu wynoszą około 30 mld USD miesięcznie. Dochody budżetowe budżetu (z podatków) to około 180 mld USD miesięcznie. Co prawda, USA będzie musiała także wykupywać zapadający dług (nawet 500 mld USD w sierpniu) ale sekundę po wykupieniu długu stan zadłużenia znajdzie się poniżej limitu i Departament Skarbu będzie mógł wyemitować nowe obligacje. Jeśli rynki finansowe (oraz FED) będą pozwalać na rolowanie amerykańskiego długu to Departament Skarbu zdoła uniknąć zdarzenia kredytowego nawet miesiące po 2 sierpnia 2011 roku.

Anonimowi pracownicy Departamentu Skarbu już teraz informują, że obsługa długu będzie priorytetem po 2 sierpnia, czemu trudno się dziwić biorąc pod uwagę konsekwencje zdarzenia kredytowego w USA.

Czytaj dalszą część »

Co się stanie gdy USA straci rating AAA?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 27.07.2011 | Komentarze (22) »

Sytuacja polityczna w USA nie pozwala na sensowne prognozowanie tego czy w USA dojdzie do technicznego zdarzenia kredytowego (technical default) czy nie. Inwestorzy na Intrade zakładają 10% prawdopodobieństwo podniesienia limitu długu do 31 lipca 2011 i 75% prawdopodobieństwo podniesienia limitu długu do 31 sierpnia 2011 roku.

Dużo większe jest prawdopodobieństwo obniżenia ratingu kredytowego USA z AAA. Standard & Poor’s ocenia, że istnieją 50% prawdopodobieństwo obniżenia ratingu USA w najbliższych trzech miesiącach. Jakie będą tego konsekwencje?

To zależy od reakcji instytucji finansowych. Utrata przez USA ratingu AAA wstrząśnie globalnym rynkiem finansowym ponieważ amerykańskie papiery skarbowe stanowią 59% wszystkich obligacji skarbowych z ratingiem AAA. Pozostałe 41% przypada na:

  • Niemcy – 10%
  • Francja – 9%
  • Wielka Brytania – 8%
  • Kanada – 5%
  • Australia, Austria, Holandia, Luksemburg, Szwajcaria, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia, Singapur i Hong Kong – 9%

Największe rynki obligacji skarbowych pokazuje poniższe zestawienie:

Za Nomura

Za Nomura

Utrata przez USA ratingu AAA nie musi jednak oznaczać zmasowanej wyprzedaży amerykańskich obligacji i wzrostu ich rentowności. Pokazuje to przykład Japonii, która rating AAA utraciła w 2001 roku. Co działo się z rentownością japońskich obligacji?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 23.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 23.07.2011 | Komentarze (7) »

Porcja linków na sobotę:

Kolejny udany debiut giełdowy spółki z sektora e-biznes: akcjami Zillow, spółki zarządzającej portalem z ogłoszeniami z rynku nieruchomości handlowano w pierwszy dzień nawet po $60 za akcję – 200% powyżej ceny emisyjnej. Co ciekawe, pierwotne widełki cenowe w ofercie wynosiły $12-$14. W pierwszy dzień cena akcji Zillow, który ma jednoliterowy ticker Z, spadła w okolice $40. Na piątkowym zamknięciu akcje Z kosztowały około $34 co daje spółce około 500 mln USD kapitalizacji. To oznacza wskaźnik cena/sprzedaż na poziomie 13 dla spółki, która od początku istnienia nie zanotowała jeszcze zysku.

Patentowy troll, Nathan Myhrvold, założyciel Intellectual Ventures i były Chief Technology Officer w Microsoft o nadchodzących ‘wojnach patentowych’ w sektorze IT. Paul Kedrosky skomentował tekst Myhrvolda.

David Leonhardt o przekłuciu ‘bańki konsumenckiej’ w USA. Wydatki konsumentów na dyskrecjonalne usługi (usługi nie należące do usług pierwszej potrzeby, a więc restauracje, rozrywka, edukacja, ubezpieczenia) spadły od szczytu w 2007 roku o niemal 7%. W poprzednich recesjach spadek nie przekraczał 3%. Nie odbudowują się także wydatki na dyskrecjonalne dobra konsumpcyjne (samochody, sprzęt AGD, etc).

Analitycy Goldmach Sachs odpowiadają na 10 pytań dotyczących problemów finansowych Włoch.

Interesujące zestawienie przeciętnych emerytur i rent w poszczególnych województwach. Liderem, tu nie ma żadnej niespodzianki, jest województwo Śląskie. Przeciętny emeryt ze Śląska otrzymuje o 40% wyższą emeryturę niż przeciętny emeryt na Podkarpaciu.

Czytaj dalszą część »

David Rosenberg o inflacji, której nie ma

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 22.07.2011 | Komentarze (18) »

Muszę przyznać, że od niemal trzech lat sporą satysfakcję sprawia mi czytanie komentarzy inflacjonistów, którzy siłą swojej wiary wytykają błędy w moich wywodach. Od trzech lat dowodzę, że poddające się obserwacji zjawiska ekonomiczne nie zapowiadają wysokiej inflacji w USA.

Ostatnio natrafiłem na interesującą prezentację (via Zero Hedge) Davida Rosenberga z kwietniowej Strategic Investment Conference, która zgrabnie podsumowuje najważniejsze myśli dotyczące inflacji.

Zacznijmy od perspektywy historycznej, czyli tego jak ostatnie zmiany inflacji konsumenckiej wyglądają na tle wykresu tego wskaźnika z drugiej połowy XX wieku.

Za David Rosenberg

Za David Rosenberg

Rosenberg zwraca także uwagę, że oczekiwania inflacyjne konsumentów mogą pretendować do miana antywskaźnika jeśli chodzi o ich użyteczność w prognozowaniu przyszłej inflacji.

Za David Rosenberg

Za David Rosenberg

Jednym z kluczowych wykresów w prezentacji Rosenberga jest wykres pokazujący bliski związek pomiędzy trwałymi procesami inflacyjnymi a wzrostem wynagrodzeń. Rosenberg przekonuje, że bez inflacji wynagrodzeń nie będzie wysokiej inflacji w USA:

Czytaj dalszą część »

Już 20% spółek z WGPW jest poniżej poziomów z dołka bessy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 20.07.2011 | Komentarze (35) »

Ocenianie rynku przez pryzmat indeksów może być złudne. Dzieje się tak z kilku powodów:

Gdy wczoraj oglądałem indeksy wybranych spółek zwróciłem uwagę, że wiele z nich znajduje się na poziomach (lub poniżej) z dołka bessy w 2009. Wieczorem kompleksowo zbadałem to zagadnienie i okazało się, że z około 355 spółek z bazy Stooq (uwzględnia PP, splity i dywidendy), które były notowane 17 lutego 2009 roku (WIG zanotował minimum bessy w ten dzień) i 15 lipca 2011 roku około 20% walorów znajduje się poniżej poziomów notowanych w dołku bessy szerokiego indeksu.

Poniżej 20 spółek o najgorszych stopach zwrotu:

20 worst ROC od lutego 2009

W okresie dwóch lat i pięciu miesięcy od dna bessy, WIG zyskał 125%. Przeciętna stopa zwrotu 356 spółek wyniosła 116% a mediana stóp zwrotu 63%. Wynik lepszy od WIG zanotowała co trzecia spółka (32%).

Poniżej 20 spółek o najwyższych stopach zwrotu:

Czytaj dalszą część »

Grzegorz Hajdarowicz ustanawia nowe standardy komunikacji z rynkiem

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 19.07.2011 | Komentarze (18) »

Grzegorz Hajdarowicz stał się popularnym biznesmenem gdy kontrolowana przez niego firma zakupiła kontrolny pakiet w wydającej Rzeczpospolitą spółce Presspublica.

Niedawno trafiłem na wywiad z Hajdarowiczem, w którym przekonuje, że sektor mediów to zaledwie niewielka część jego działalności inwestycyjnej. Inwestycje medialne zajmują Hajdarowiczowi 20%-30% czasu. We wspomnianym wywiadzie znajduje się fascynujący fragment, który po pierwsze ustanawia nowe standardy relacji inwestorskich a po drugie bardzo wiele informuje do stosunku Hajdarowicza do rynku kapitałowego.

Cytuję: Inwestycje medialne nie zajmą mi więcej niż 20-30 proc. mojego czasu, mam inne rzeczy. Niech Pan nie patrzy na wartość giełdową moich firm, którą między sobą handlują jacyś troglodyci i spekulanci. Trzeba patrzeć na faktyczną wartość, na ich aktywa, a to są setki milionów złotych! Poza tym większość mojego majątku jest poza giełdą.

To nie pierwszy raz gdy Hajdarowicz obraża akcjonariuszy swoich spółek. Pod koniec czerwca Hajdarowicz powiedział dziennikarzowi Parkietu: Ale proszę przeanalizować, jaki procent na walnych zgromadzeniach stanowią nasze akcje i akcje rozsądnych udziałowców, a jakie reszty? Jak możemy dyskutować z kimś, kto kupił kilka walorów i po prostu warcholi? Trzeba mieć wiele złej woli, by nie dostrzegać ruchów, jakie wykonujemy, by podnieść wartość firm, budując ich fundamenty, a nie grając na kursach.

O ‘warcholeniu na portalach internetowych’ Hajdarowicz wspomniał też w wywiadzie dla TVN CNBC. W wywiadzie Hajdarowicz wspomina też o troglodytach i durnych głąbach, które nie rozumieją to co piszą oraz o oszołomach o twarzach nieskażonych inteligencją. Przedsiębiorca zamierza nawet podjąć kroki prawne przeciwko niektórym z wymienionych osób.

Czytaj dalszą część »

Złudzenia odgrywają ważną rolę na rynku nieruchomości

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 18.07.2011 | Komentarze (10) »

Obserwatorzy rynku nieruchomości zdają sobie sprawę, że niektórzy sprzedawcy skłonni są wystawiać nieruchomości po cenie zbliżonej do ich wartości rynkowej a inni sprzedający oczekują ceny o kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt procent powyżej aktualnej ceny rynkowej.

Na przykład analiza ponad 1 mln ogłoszeń na stronach Zillow pokazała, że domy kupione przed 2005 rokiem są wystawione około 10% powyżej wartości rynkowej, domy kupione w okolicach szczytu cenowego (2005-2007) około 6,5% powyżej wartości rynkowej. Jednak nieruchomości zakupione po 2007 roku wystawione są po cenie znacznie przekraczającej wartość rynkową. Dywergencja ta osiąga 22,7% dla nieruchomości kupionych w 2009 roku.

Główny ekonomista Zillow, Stan Humphries, zauważył, że istnieje pewien związek pomiędzy tym jak istotna przy ustalaniu ceny ofertowej nieruchomości jest dla sprzedającego cena, po której kupił nieruchomość a tym jak daleko cena ofertowa odbiega od wartości rynkowej nieruchomości. Tylko 4% sprzedawców, którzy kupili nieruchomość przed 2002 rokiem uznaje cenę nabycia nieruchomości za główny czynnik determinujący cenę wystawionej na sprzedaż nieruchomości. Ten sam wskaźnik dla sprzedających, którzy nabyli nieruchomość po 2006 roku wynosi 17%. Wydaje się oczywiste, że im krótszy czas pomiędzy nabyciem nieruchomości a jej sprzedażą tym częściej cena nabycia służyć będzie jako kotwica przy ustalaniu ceny sprzedaży. Kotwiczenie jest popularnym błędem poznawczym popełnianym w inwestowaniu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo, Świat dnia 16.07.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Pięć mitów o limicie zadłużenia w USA. W czasie dwóch kadencji Busha, limit zadłużenia podnoszono 5 razy. Republikański lider Izby Reprezentantów, republikański lider większości w Izbie Reprezentantów i republikański lider mniejszości w Senacie, Boehner, Cantor i McConnell za każdym razem głosowali za podniesieniem limitu zadłużenia. Wiecie kto w czasie jednej z debat (w 2006 roku) był gorącym przeciwnikiem zwiększenia limitu zadłużenia? Senator Barack Obama.

Interesująca interaktywna prezentacja National Geographic przedstawiająca życie 7 mld ludzie podzielonych na cztery grupy dochodowe. Poniżej jeden z czterech slajdów:

NatGeo world of 7 bln 2

The Guardian zastanawia się czy skandal ‘podsłuchowy’ w UK będzie punktem zwrotnym w historii medialnego imperium Ruperta Murdocha. Cóż, jeśli FBI znajdzie jakieś dowody w sprawie podsłuchiwania przez amerykańską część News Corporation rodzin ofiar zamachu z 11 września to Murdoch będzie skończony. W przeciwnym razie, budowane przez lata wpływy powinny uchronić News Corporation przed dalszymi konsekwencjami w innych państwach niż Wielka Brytania.

Fascynujący tekst o ‘wklejaniu’ do ponownie emitowanych w telewizji seriali i filmów aktualnych reklam. Bohaterowie serialu z 2006 roku przechodzą obok plakatu reklamowego filmu z 2011 roku. To już rzeczywistość.

Kolejna wspaniała idea z liberalnego raju – Singapuru. Rząd Singapuru przeznaczył w ostatnich latach spore środki na rozwój publicznej komunikacji (to naturalne zachowanie rządu państw z drugiego miejsca rankingu wolności gospodarczej). Teraz organizuje loterię mającą zachęcić mieszkańców Singapuru do korzystania z komunikacji publicznej, w tym do korzystania w wybranym przez rząd czasie – poza szczytem. Za każdą podróż publiczną komunikacją Singapurczycy otrzymają los na loterię (trzy losy za podróż poza szczytem). Losowanie nagród będzie się odbywać co tydzień. To kolejne zastosowanie, tego co ekonomia behawioralna odkryła o podejściu ludzi do loterii w ‘miękkiej inżynierii społecznej’. Pisałem już o tym, że obligacje loteryjne mogą zachęcić ludzi do oszczędzania.

Czytaj dalszą część »

Dynamika długu i stabilność fiskalna

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 15.07.2011 | Komentarze (22) »

We wtorek na blogu Daily Chart na stronach The Economist opublikowano interesujące zestawienie pokazujące ciężar długu rządowego (rządu centralnego) w oparciu o wskaźniki zadłużenia i sytuacji budżetowej. Państwa ułożono w rankingu na podstawie pozycji w pierwszych trzech wskaźnikach:

dynamika dlugu

Polska znajduje się w połowie stawki, za Węgrami a przed Czechami (ranking od najbardziej ‘ciężkiego’ długu do najbardziej ‘lekkiego’). Ranking otwiera Japonia, Irlandia i UK a zamyka Szwajcaria, Finlandia i (zmierzająca ku nieuchronnego upadkowi) Szwecja.

Czytaj dalszą część »

Hasło dnia: ekspozycja na Włochy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 13.07.2011 | Komentarze (30) »

Mam wrażenie, że w ostatnim czasie rynki finansowe coraz bardziej przypominają popularne media w ‘gonieniu’ od jednego gorącego tematu do następnego. W tym tygodniu w świetle jupiterów znalazły się Włochy, przede wszystkim ze względu na sytuację fiskalną. W centrum zainteresowania jest włoski dług państwowy.

Pod względem wartości długu w miliardach dolarów, włoski rynek obligacji tworzy trzeci największy rynek na świecie, za USA i Japonią a przed Niemcami czy Francją. Dług Włoch przekracza 2 biliony dolarów:

Za Bank of America Merrill Lynch

Za Bank of America Merrill Lynch

Około 55% włoskiego długu państwowego znajduje się w posiadaniu podmiotów spoza Włoch. Z tej puli około 260 mld USD przypada na sektor bankowy. Największą ekspozycję na włoski dług publiczny (poza włoskimi bankami) mają banki we Francji (98 mld USD) i Niemczech (51 mld USD). Ekspozycja globalnego sektora bankowego na włoski dług publiczny jest większa niż ekspozycja na dług publiczny pozostałych państw PIIGS, a więc Grecji, Hiszpanii, Irlandii i Portugalii.

Całość ekspozycji sektora bankowego na włoski dług publiczny, sektora finansowego i prywatny szacuje się na 870 mld USD. Z tej puli najwięcej przypada na banki francuskie (393 mld USD) i niemieckie (162 mld USD):

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player