W poprzednim tekście zwróciłem uwagę, że gospodarcze i finansowe konsekwencje rozpadu strefy euro lub wyjścia Grecji z EMU są zdecydowanie niedoszacowane. Wspomniane wydarzenia miałyby istotny negatywny wpływ na:
-
wielkość PKB państw strefy euro i państw powiązanych gospodarczo z EMU
-
poziom inflacji w państwach peryferyjnych strefy euro
-
poziom rentowności długu rządowego w państwach peryferyjnych
-
poziom stóp procentowych w państwach peryferyjnych
-
wycenę aktywów finansowych, w tym rynku nieruchomości
W tym tekście chciałbym się skupić na konsekwencjach wyjścia Grecji z EMU. Z analizy ING wynika, że takie wydarzenie miałoby w pierwszym roku duży negatywny wpływ na PKB Grecji (byłby niższy o 7% od PKB w scenariuszu bazowym) i niewielki wpływ na PKB strefy euro (byłby niższy o około 1%).
Szokująco wygląda prognoza ING w kwestii wartości nowej greckiej waluty po wyjściu Grecji z EMU. Według analityków ING straci ona w stosunku do euro 80%. Bez wątpienia będzie to gigantyczna pomoc dla konkurencyjności greckiej gospodarki (eksport, turystyka). Z drugiej jednak strony tak gwałtowny spadek wartości waluty stworzy olbrzymie problemy z obsługą długu w euro dla podmiotów księgujących dochody w nowej walucie (na przykład dla greckiego rządu).
Proszę też zwrócić uwagę na prognozę ING dotyczącą cen nieruchomości w Grecji, które w ujęciu realnych (po uwzględnieniu inflacji spaść mają o 35%). Jeśli weźmiemy pod uwagę spadek wartości greckiej waluty to ewentualne wyjście Grecji z EMU dosłownie zmiażdży grecki rynek nieruchomości dla inwestorów zagranicznych czym uczyni go szalenie atrakcyjnym dla tych, którzy będą chcieli na nim zainwestować po wyjściu Grecji z EMU.
Czytaj dalszą część »
