Czy wszyscy słyszeli o twierdzeniu o nieskończonej ilości małp wyposażonych w maszyny do pisania? Twierdzenie oznajmia, że jeśliby małpa dysponowałyby nieskończenie wielką ilością czasu to prawie na pewno (w matematycznym znaczeniu) zdołałaby napisać Iliadę. A nie jest to łatwe zadanie ponieważ uzyskanie każdej ‘właściwej’ litery na maszynie jest zdarzeniem niezależnym co oznacza, że prawdopodobieństwo będzie iloczynem prawdopodobieństw wystukania każdej litery, których w Iliadzie nie brakuje.
Wyobraźmy sobie tę nieskończenie wielką liczbę małp z determinacją wciskających klawisze maszyn do pisania. W trakcie tej twórczej (czy aby na pewno?) orgii niektóre małpy mogłyby napisać fragment Deklaracji Niepodległości, ustawy o ofercie publicznej, instrukcji obsługi odkurzacza i wiersza Miłosza. Pytanie brzmi: czy na podstawie otrzymanych w ten sposób fragmentów bylibyśmy skłonni prognozować co i kiedy małpy napiszą w przyszłości?
A teraz wyobraźmy sobie dwa miliardy naczelnych, wyposażonych w nieskończoną ilość pieniędzy i przyciski ‘kup’ i ‘sprzedaj’. Czy ich zbiorowe decyzje utworzą pewne logiczne wzory? Bez wątpienia. Czy prognozowanie na podstawie tych wyodrębnionych wzorów dalszego zachowania rynku jest sensowne i skuteczne? Nie wiem. Potrafię jednak pokazać kilka przykładów takich działań.
Trader’s Narrative policzył co się dzieje (lub by być pedantycznym: co się historycznie działo) z indeksem S&P 500 po siedmiu kolejnych miesiącach wzrostów (taką fenomenalna serię zanotował indeks od marca do września w 2009 roku). Co się okazało? Rynek zarówno w kolejnym miesiącu, kwartale, półroczu i roku nie tylko średnio notuje pozytywne stopy zwrotu – odpowiednio: 1,86%, 3,34%, 7,97% i 11,41% ale robi to przy bardzo dużym odsetku pozytywnych stóp zwrotu, odpowiednio: 12-2, 10-4, 13-1, 12-2. Cała tabela danych jest poniżej:
Czytaj dalszą część »