Jon Stewart zastanawiał się w swoim programie kogo należy opodatkować zamiast najbogatszych. Problem jest poważny ponieważ rozsądni ludzie zdają sobie sprawę, że obecny poziom deficytu budżetowego w USA jest nie do utrzymania. Istnieją więc dwa wyjścia: zwiększyć dochody albo zmniejszyć wydatki. To drugie będzie bardzo trudne ponieważ większość wydatków amerykańskiego budżetu trafia na cele militarne, ochronę zdrowia i system emerytalny a wydatki w każdym z tych segmentów redukuje się nie zwykle trudno ze względu na presję polityczną oraz ideę praw nabytych. Pozostaje więc zwiększenie dochodów a jedynym realnym sposobem jest wzrost opodatkowania.
Amerykanie poważnie rozważają więc wprowadzenie VAT i podniesienie podatków dochodowych, przede wszystkim dla najbogatszych. Tym właśnie problemem zajął się Jon Stewart, pokazując komu można podnieść podatki by nie obciążać najbogatszych Amerykanów – zgodnie z republikańską retoryką, od rana do późnej nocy, zajętych tworzeniem nowych miejsc pracy:
| The Daily Show With Jon Stewart | Mon – Thurs 11p / 10c | |||
| That’s Tariffic | ||||
|
||||
Ja chciałem pokazać jak w ostatnim półwieczu w USA ewoluowała efektywna stawka podatkowa (dla podatków dochodowych) dla najbogatszych Amerykanów, bogatych Amerykanów i średnio-zamożnych Amerykanów (proszę zwrócić uwagę, że progi >2 mln USD i > 250 000 USD są w latach 1960-2005 dostosowane o inflację):
Powyższy wykres pokazuje jak bardzo obniżyła się efektywna stawka podatkowa dla najbogatszego promila Amerykanów, którzy w 2005 roku zarabiali powyżej 2 mln USD. Z wykresu wynika także, że przynajmniej część obciążeń podatkowych, które zdjęto z najbogatszych Amerykanów włożono na barki klasy średniej.
Inne zestawienie efektywnych stóp podatkowych opublikował blog Economix:
Czytaj dalszą część »
