Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Polityka

Libia i Bahrajn

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 23.02.2011 | Komentarze (21) »

Zachowanie rynków finansowych w piątek i poniedziałek pokazało, że rynek finansowy z uwagą obserwuje sytuację w Libii. W tym okresie wydarzenia w Bahrajnie zeszły na dalszy plan.

Libia wytwarza około 2% światowej produkcji ropy naftowej i około 0,4% światowej produkcji gazu ziemnego. Eksport tych produktów skierowany jest przede wszystkim na rynek europejski, głownie do Włoch i Francji gdzie libijska ropa zaspakaja odpowiednio 24% i 10% popytu. Produkcja ropy naftowej w Libii odgrywa duże znaczenie dla włoskiego koncerny naftowego ENI. Odcięcie libijskich dostaw surowców energetycznych zapewne zdestabilizuje sytuację na rynku europejskim.

Za Stratfor

Za Stratfor

Na istotny problem związany z Libią zwrócił uwagę Stratfor. Libijski przemysł naftowy obejmuje dwa obszary państwa: zachodni z centrum eksportu z Trypolisie i wschodni z punktami eksportu w portach wschodniej Libii. Podobnie rozmieszczona jest ludność Libii i podobnie rozkładają się sympatie polityczne. Kadafi kontroluje Trypolis i zachód państwa. Opozycja jest szczególnie silna we wschodniej Libii. Rodzi to korzystne warunki do wybuchu wyniszczającej wojny domowej, z obiema stronami mającymi dostęp do zasób surowcowych umożliwiających finansowanie działań zbrojnych. To jest pewien rodzaj czarnego łabędzia.

Czytaj dalszą część »

Pogromcy mitów: konserwatyzm budżetowy Reagana

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 19.02.2011 | Komentarze (58) »

Setna rocznica urodzin amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana zaowocowała w polskiej Sieci co najmniej kilkoma ‘hagiograficznymi’ artykułami przeciwstawiającymi konserwatyzm budżetowy Reagana z działaniami administracji prezydenta Obamy.

W ostatnim czasie, z pewnym przerażeniem uświadamiam sobie, jak wielu ludzi buduje swój światopogląd, wybiera ideologię gospodarczą lub polityczną na podstawie fałszywych faktów, nieprawdziwych informacji. Problem nie leży w błędnej czy alternatywnej interpretacji faktów, problem polega na tym, że wielu ludzi ma po prostu błędne dane. Na przykład, żyją w Polsce ludzie przekonani, że obciążenie podatkami w Danii jest niższe niż w Polsce choć obiektywny fakt jest na wyciągnięcie ręki.

Mam wrażenie, że nie inaczej jest z konserwatyzmem budżetowym Reagana. To tym bardziej przygnębiające, że obiektywne fakty w tej sprawie także są na wyciągnięcie ręki. Dlatego postanowiłem przysłużyć się jakości dyskusji w polskim Internecie i przedstawić poniższe dane. Zacznijmy od kluczowego wykresu, który pokazuje średnią roczną zmianę wskaźnika dług publiczny do PKB za kadencji poszczególnych prezydentów USA:

Za Presimetrics

Za Presimetrics

Za kadencji Reagana wskaźnik dług publiczny/PKB rósł o około 6% rocznie. Dlaczego? To proste: dług rósł dużo szybciej od PKB. Gdy Ronald Reagan obejmował władzę w 1981 roku wskaźnik dług publiczny/PKB wynosił 32,5%. Gdy oddawał władzę w 1989 roku dług publiczny sięgał już 53,1%. To są efekty polityki konserwatyzmu fiskalnego?

Czytaj dalszą część »

Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego – wizualizacja

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Społeczeństwo dnia 17.02.2011 | Komentarze (114) »

Zainspirowany niezwykle przenikliwymi analizami (na przykład tutaj i tutaj) nieusuwalnych wad skandynawskiego modelu gospodarczego przedstawianymi przez wybitnego polskiego ekonomistę prof. Jana Winieckiego postanowiłem przybliżyć czytelnikom to zagadnienie za pomocą kilku wykresów. Musiałem się śpieszyć ponieważ zgodnie z prognozami skandynawski model gospodarczy czeka nieuchronny upadek – za jakiś czas nie będzie więc już czego wizualizować.

Przypomnę tylko, że wizualizować będę sytuację w państwach, w których udział opodatkowania w PKB przekracza 50% (Szwecja, Dania) lub wynosi około 45% (Norwegia, Finlandia). Możemy się spodziewać, że gospodarki obciążone tak wysokimi podatkami, skrępowane gąszczem regulacji uginają się pod ciężarem bezrobocia. Zobaczmy:

Za Bespoke

Za Bespoke

Poziom bezrobocia w Dani i Norwegii dobrze oddaje spustoszenie, które na rynku pracy wyrządza skandynawski model gospodarczy. Te wartości niewiele odbiegają od poziomu naturalnego bezrobocia a więc wskazują na, ze wstydem muszę użyć tego wyrażenia, pełne zatrudnienie. Dramat.

Poziom bezrobocia to jednak nie wszystko. Równie istotny jest wskaźnik aktywności zawodowej czyli odsetek ludzi w wieku produkcyjnym, którzy są zatrudnieni. Czego możemy się spodziewać? Prof. Winiecki odpowiada cytatem:  Świat się zmienia i nawet Szwedzi, o których moja angielska przyjaciółka mawiała, iż nie potrzebują płac, bo wystarczy im „kieszonkowe + socjal” zmieniają zdanie. Rozleniwionym pomocą społeczną i zniechęconym wysoki podatkami Skandynawom nie chce się pracować. Proszę popatrzeć:

EMP to 15-64

Zaledwie 77% Norwegów i Islandczyków w wieku produkcyjnym jest zatrudnionych (dla Dani i Szwecji ten wskaźnik jest jeszcze niższy i wynosi żałosne 75% i 73%) przy średniej dla OECD na poziomie 68% i wskaźniku dla Polski poniżej 60%. Oto do czego prowadzi hojna pomoc społeczna.

Czytaj dalszą część »

Wyjaśniam ‘iskrę geniuszu’ w reformie emerytalnej TFRB

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 02.02.2011 | Komentarze (43) »

Nie gaśnie dyskusja wokół reformy emerytalnej Tuska, Fedak, Rostowskiego i Boni. Swoją opinię o reformie wyraziłem kilka tygodni temu. Napisałem: rząd ‘majstruje’ przy ważnym systemie gospodarczym tylko i wyłącznie w celu uzyskania krótkotrwałych korzyści statystycznych, które, nie oszukujmy się, ułatwić mają rządowi prowadzenie polityki dalszego zadłużania państwa. Wszak ideą reformy jest odsunięcie w czasie dotarcia długu publicznego do progów ostrzegawczych co oznaczałoby istotne ograniczenia w kreowaniu deficytu budżetowego.

Dziś chciałbym zwięźle wyjaśnić mechanizm reformy TFRB ponieważ odnoszę wrażenie, że jego wyrafinowanie umyka uwadze większości tzw. zwykłych obywateli. Przypomnijmy, że rząd chce by 5 punktów procentowych z 7,3% składki odprowadzanej teraz do OFE trafiało do ZUS a pozostałe 2,3 punktu procentowego (pp.) do OFE. W zamian rząd (ZUS) zobowiązuję się dopłacać do emerytury z kapitału powstałego z akumulowania się tej składki, waloryzowanego, zgodnie z obietnicami rządu, w bardzo atrakcyjny dla emerytów sposób.

Rozsądny człowiek zapyta – gdzie tu korzyść dla rządu? Owszem, rząd przejmuje 5 pp. składki emerytalnej ale jednocześnie podejmuje na siebie zobowiązania w postaci konieczności wypłacania części emerytur. Jakakolwiek oszczędność może być jedynie związana z ominięciem ‘gangsterskich’ prowizji i opłat pobieranych przez OFE. Otóż nie.

Czytaj dalszą część »

Pogromcy mitów: wydatki militarne i wzrost PKB

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 09.01.2011 | Komentarze (26) »

W czasie przeszukiwania bazy danych statystycznych Banku Światowego stwierdziłem, że najwyższy czas sprawdzić czy da się ‘na szybko’ stwierdzić korelację pomiędzy obciążeniem gospodarki państwa wydatkami militarnymi a tempem wzrostu gospodarczego. Zdrowy rozsądek podpowiada przecież, że wydatki militarne nie są najbardziej efektywną alokacją zasobów – stopa zwrotu z inwestycji w czołgi i broń przeciwlotniczą nie jest zapewne wysoka, jeśli w ogóle może być pozytywna.

Co zrobiłem? Policzyłem średnie roczne wydatki militarne jako procent PKB dla trzech okresów (1990-1999, 2000-2009, 1990-2009) i zestawiłem z całkowitą zmianą PKB państw (wyrażonych w USD) w tym okresach. Co się okazało?

Okres 1990-1999:

wydatki militarne i zmiana PKB 1990-1999

Okres 2000-2009:

Czytaj dalszą część »

(Anty)reforma emerytalna – diabeł tkwi w szczegółach

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 02.01.2011 | Komentarze (42) »

Przyznam szczerze, że zupełnie nie rozumiem dobiegającego z kilku środowisk lamentu nad ‘roztrzaskaniem’ przez rząd Tuska reformy emerytalnej. Nie chciałbym by były tu jakieś wątpliwości – sama idea reformy bardzo mnie niepokoi. Przede wszystkim dlatego, że rząd ‘majstruje’ przy ważnym systemie gospodarczym tylko i wyłącznie w celu uzyskania krótkotrwałych korzyści statystycznych, które, nie oszukujmy się, ułatwić mają rządowi prowadzenie polityki dalszego zadłużania państwa. Wszak ideą reformy jest odsunięcie w czasie dotarcia długu publicznego do progów ostrzegawczych co oznaczałoby istotne ograniczenia w kreowaniu deficytu budżetowego. Sam minister Boni opowiadając o działaniach rządu podkreśla przecież obniżenie wskaźnika dług do PKB o około 1 punkt procentowy rocznie.

‘Kowalskiego’ działania Tuska interesować mogą z dwóch powodów:

  • ich skutków dla wysokości emerytur
  • ich skutków dla przyszłości rynku akcyjnego w Polsce

Co ciekawe, obydwie te kwestię są w tej chwili jednym wielkim znakiem zapytania co jednak nie przeszkadza różnym ekspertom straszyć Polaków niższymi emeryturami i giełdową bessą. Ideą reformy jest przekazanie części składki, która trafiała do OFE (5 punktów procentowych z 7,3%) na indywidualne konta zarządzane przez ZUS. Trudno więc mówić, że rząd Tuska reformę roztrzaskuje skoro fundamentalna dla II filaru idea indywidualności oszczędzania została zachowana.

Czy wskutek działań Tuska emerytury Polaków będą niższe? Na to pytanie nikt nie potrafi obecnie odpowiedzieć (a każdy kto odpowiada zwyczajnie w świecie oszukuje swoich słuchaczy!) ponieważ nie jest znany mechanizm waloryzacji kwoty, która trafiać będzie do ZUS w ramach II filaru. Rząd wspominał o dwóch mechanizmach waloryzacji:

  • waloryzacja o nominalny wzrost PKB
  • waloryzacja o średnią stopę zwrotu OFE

Trudno mówić o niższych emeryturach ( w stosunku do scenariusza bazowego) w tym drugim przypadku. Nie znam historycznych zależności pomiędzy nominalną zmianą PKB a rentownością obligacji skarbowych i zmianą rynku akcyjnego – nie mogę więc ocenić jaki wpływ na wysokość emerytur miałoby stosowanie pierwszego mechanizmu. Mam nadzieję, że pojawią się wkrótce jakieś sensowne opracowania tego tematu.

Warto jeszcze wspomnieć, że nic nie wiadomo o kosztach administracyjnych ZUS – jest jednak możliwe, że będą one znacząco niższe od ‘złodziejskich’ prowizji pobieranych w tej chwili przez OFE. W przypadku waloryzowania o średnią stopę zwrotu OFE oznaczałoby to de facto wyższe emerytury.

Czytaj dalszą część »

Wolnorynkowa wojna totalna?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka dnia 29.12.2010 | Komentarze (67) »

Pewien czas temu jeden z czytelników bloga, argumentując, że istnienie gospodarki wojennej, z aparatem państwa bezpośrednio sterującym życiem ekonomicznym, jest ideą na wskroś lewicową, zainspirował mnie do rozważenia tytułowego pytania. Nie przypominam sobie by w ostatnich stuleciach państwo zdecydowało się prowadzić wojnę totalną bez implementowania gospodarki wojennej, w gruncie rzeczy nakazowo-rozdzielczej.

Wielu ludzi twierdzi jednak, że wolny rynek to najbardziej efektywny sposób alokacji zasobów. Stąd moje pytanie: dlaczego żadne państwo nie wykorzystało jeszcze mechanizmu rynkowego do prowadzenia wojny totalnej? Czy zwolennikom wolnego rynku nie wydaje się logiczne, że państwo które maksymalnie zliberalizuje machinę wojenną uzyska ogromną przewagę strategiczną nad pogrążonymi w nakazowo-rozdzielczym marnotrawstwie przeciwnikami?

Drodzy czytelnicy, wyobraźcie sobie Sztab Generalny rozpisujący przetarg na wykonanie zadanie ‘Przełamanie frontu na Łuku Kurskim’. Do przetargu przystępują konsorcja dwóch zgrupowań wojsk a Sztab Generalny wybiera to, które zaproponowało najniższą cenę. Czy działanie mechanizmu rynkowego nie zwiększy efektywności działań wojennych?

A co z wprowadzeniem konkurencji w segmencie werbunku do armii? Czy nie powinno się pozwolić wolnym ludziom by sami zdecydowali, w której armii chcą walczyć? W końcu żołnierze motywowani bodźcami rynkowymi będą dużo bardziej efektywni niż żołnierzy przymuszani do służby wojskowej, prawda?

W argumentach o tym czy system ochrony zdrowia powinien być prywatny czy publiczny zwolennicy wolnego rynku często mówią, że ochrona zdrowia to tak ważna dziedzina życia, że nie powinno się pozwolić nieefektywnemu państwu na zajmowanie się nią. A co z prowadzeniem wojny nuklearnej? Dlaczego nikt nie domaga się sprywatyzowania arsenałów jądrowych? To chyba ważniejsze niż służba zdrowia.

Czytaj dalszą część »

Fascynująca prawda o polskim systemie socjalnym – II

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 19.12.2010 | Komentarze (21) »

Kontynuuję temat konstrukcji polskiego systemu socjalnego i jej wpływu na efektywność działań zmierzających na wyrównywanie szans w społeczeństwie. W swoich rozważaniach posługiwać się będę wykresami z prezentacji Petera Whiteforda o australijskim systemie socjalnym i podatkowym.

Zobaczmy najpierw jak mają się w Polsce idee solidarności społecznej czyli wspierania przez rząd najbiedniejszych. To o tyle interesująca kwestia, że dla wielu internetowych liberałów nie istnieje większe marnotrawstwo niż rządowe transfery skierowane do najbiedniejszych. Poniższy wykres przedstawia jaki odsetek rozporządzalnych dochodów 20% najbiedniejszych gospodarstw domowych stanowią transfery rządowe netto:

Za Peter Whiteford

Za Peter Whiteford

Niecałe 2%. To wynik Polski, przy 5-6% w państwach nordyckich ale także Australii i Irlandii.

Powróćmy więc do samej konstrukcji całego systemu socjalnego i zobaczmy jak bardzo jest progresywny czyli ukierunkowany na pomaganie mniej zamożnym.

Czytaj dalszą część »

Fascynująca prawda o polskim systemie socjalnym – I

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 16.12.2010 | Komentarze (20) »

Być może znalazłem odpowiedź na pytanie nurtującego wielu czytelników bloga: dlaczego nikt nie chce reformować polskiego systemu socjalnego. Rozwiązanie zagadki może wydawać się banalne: reforma polskiego systemu socjalnego nie leży w interesie ludzi dysponujących siłą polityczną potrzebną do poparcia polityków, którzy taką reformą mogliby przeprowadzić.

Jak kto? – może ktoś zapytać – Skoro najbogatsi rozdają karty na scenie politycznej to dlaczego nie powstrzymają pompowania przez państwo pieniędzy dla najbiedniejszych. Obawiam się, że będziemy mieć w tym przypadku do czynienia z błędnym założeniem, które prowadzi do błędnych wniosków. Bogatsza połowa polskiego społeczeństwa otrzymuje 65% wszystkich transferów rządowych. Tak, tak właśnie, znaczy to, że polski system socjalny nastawiony jest na pomaganie zamożniejszym:

Za David Alexander

Za David Alexander

Węgierski rząd znów narozrabiał

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 26.11.2010 | Komentarze (18) »

Gdy ostatnim razem pisałem o Węgrzech, rzecznik węgierskiego rządu ostrzegał rynki finansowe słowami: Mówienie o niewypłacalności naszego kraju nie jest przesadą. Wczoraj i dziś Węgry znów trafiły na czołówki globalnych mediów finansowych. Tym razem za sprawą ultimatum, które węgierski premier postawił obywatelom państwa, którym zarządza.

Otóż, węgierski rząd zamierza przejąć warte około 14,6 mld USD aktywa prywatnych funduszy emerytalnych (PFE) i włączyć je do finansów publicznych. Każdy uczestnik funduszy, który zdecyduje się kontynuować oszczędzanie w prywatnym sektorze utraci 24% swojej pensji, którą jego pracodawca przekazuje na konto funduszy. Tę część kontrybucji emerytalnej przejmie państwa. Na konto oszczędzającego państwo przekazywać będzie 10% pensji, którą przekazuje na fundusz emerytalny sam pracownik. Przejęcie przez państwa ponad 2/3 kontrybucji emerytalnych nie nałoży na państwo zobowiązania do wypłaty emerytury.

Uciekając się więc do odrobiny populizmu, możemy stwierdzić, że węgierski rząd powiedział swoim obywatelom, że albo przeniosą się do rządowego systemu emerytalnego albo rząd ‘rabować będzie’ 2/3 ich składki emerytalnej. Nie trudno się więc dziwić, że analitycy porównali Węgry do Argentyny, która kilka lat znacjonalizowała system emerytalny.

Reakcja rynków finansowych była łatwa do przewidzenia: forint mocno osłabił się do euro, na budapesztańskim parkiecie nastąpiły wyraźne 3% spadki, wzrosła rentowność obligacji, agencje ratingowe dały do zrozumienia, że przygotowują się do cięcia węgierskiego ratingu kredytowego. Ta ostatnia kwestia jest o tyle interesująca, że Węgry są już bardzo blisko ratingu śmieciowego.

Swoje ‘trzy grosze’ dołożyli analitycy. Simon Quijano-Evans z Cheuvreux napisał, że biorąc pod uwagę kompletną nieprzewidywalność procesu decyzyjnego węgierskiego rządu zdecydowaliśmy się rekomendować wycofywanie się z węgierskich aktywów finansowych. David Nemeth z ING napisał, że mamy do czynienia z efektywną nacjonalizacją prywatnych funduszy emerytalnych. To koszmarny scenariusz.

Węgierski przypadek jest o tyle interesujący, że dyskusja o przyszłości systemu emerytalnego toczy się także w Polsce. Myślę, że reakcja rynków na to co się dzieje na Węgrzech powinna być ważnym determinantem decyzji polskiego rządu.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player