Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Polityka

Szczyt absurdu kapitalizmu kolesiów

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 04.11.2009 | Komentarze (10) »

Historia przedstawia się tak: w USA istnieją ulgi podatkowe dla korporacji finansowych inwestujących lub finansujących projekty mieszkaniowe dla nisko-zarabiającej części społeczeństwa. Przez ostatnie kilka lat rządowy gigant na rynku kredytów hipotecznych Fannie Mae uzyskał bardzo dużo takich ulg podatkowych (około 5,8 mld USD), dzięki którym mógłby odliczyć miliardy dolarów podatku.

Problem Fannie Mae polega na tym, że firmie, która w pierwszej połowie 2009 roku straciła prawie 38 mld dolarów wspomniane ulgi podatkowe są, jak mawiał mój dziadek, psu na budę. By korzystać z ulg podatkowych trzeba mieć zyski, z których płaci się podatki. Fannie Mae nie będzie mieć zysków w najbliższej przyszłości.

Zyski ma natomiast Goldman Sachs a ulgi podatkowe (tax credit) można sprzedać i kupić. Dlatego Goldman Sachs chce kupić ulgi podatkowe od Fannie Mae – operacja ta przypomina trochę przejmowanie firmy, która poniosła wielkie straty by skorzystać z tarczy podatkowej.

W tym miejscu pojawia się problem tak duży jak amerykański rząd, który jest głównym udziałowcem Fannie Mae po zainwestowaniu w firmę 45 mld USD poprzez objęcie akcji uprzywilejowanych i który gwarantuje całe zadłużenie hipotecznego kolosa.

Goldman Sachs w gruncie rzeczy chce więc kupić ulgę podatkową od Departamentu Skarbu. Oczywiście Goldman Sachs nie jest głupi i ulgę podatkową chce kupić z dyskontem.

Czytaj dalszą część »

Drogi emerycie, wszystko dla twojego dobra.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Gospodarka, Polityka, Społeczeństwo dnia 30.10.2009 | Komentarze (11) »

Czyli emerytalne deja vu.

Tak mi się zdawało lat temu kilka, że rząd który do dziś miłościwie Nam panuje, rzeczywiście różni się od swoich poprzedników. Tymczasem z każdym dniem widzę coraz więcej analogii z rządami “jednojajowych szeryfów” (określenie autorstwa znanego artysty scenicznego), w końcu pękły moje złudzenia, że oto któryś polityk mówi prawdę, a jestem kimś więcej niż tylko konsumentem wyborczej wędliny trzeciej kategorii.

No i co tam takiego podobnego znowu wypływa?

Czytaj dalszą część »

Jak przestać narzekać i pokochać insider trading? Cz: I

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 26.10.2009 | Komentarze (16) »

Rozwinięte rynki akcyjne żyły przez ostatnie dni aferą funduszu hedge Galleon Groups (GG), którego pracownicy oraz założyciel, miliarder manager Raj Rajaratnam, zostali oskarżeni przez SEC o wielokrotny insider trading czyli wykorzystywanie poufnych informacji przy zawieraniu transakcji na rynku akcyjnym. Managerowie GG poufne informacje zdobywali dzięki sieci informatorów, ulokowanych między innymi w IBM, Intel i McKinsey.

Do historii przejdzie nagrane przez służby specjalne wyznanie jednego z nich: You put me in jail if you talk…I’m dead if this leaks. I really am…and my career is over. I’ll be like Martha Fucking Stewart

Afera Galleon Groups zwróciła uwagę na problem handlu z wykorzystaniem informacji poufnych – także dlatego, że GG był bardzo zyskownym funduszem hedge. Dziś już wiadomo skąd się wzięły tak dobre wyniki.

Dyskusja o insider trading wkroczyła na głębokie wody za sprawą artykułu w Wall Street Journal, który napisał Donald J. Boudreaux, dyrektor Wydziału Ekonomii na George Mason University. W tym miejscu koniecznie trzeba zaznaczyć, że Boudreaux wyraźnie sympatyzuje ze Szkołą Austriacką i jest gorącym zwolennikiem libertarianizmu. Przesłanie tekstu Boudreaux jest proste: prawo zakazujące insider trading nigdy nie będzie w pełni egzekwowane a sam proceder jest pożyteczny dla rynków i inwestorów i z tych powodów powinien być zalegalizowany.

Naprawdę mam ochotę podsumować intelektualne ‘wygibasy’ Boudreaux jednym zdaniem ale artykuł w WSJ na pierwszy rzut oka wydaje się koherentny i logiczny – przez co zasługuje na dłuższe omówienie. Jestem przekonany, że Boudreaux przekonał wielu czytelników WSJ do swojego pomysłu. Poza tym nie jest on jedynym liberalnym ekonomistą, który popiera legalizację insider trading. Podwaliny pod ten pogląd położył Henry Manne.

Polemikę z artykułem w WSJ chciałbym rozpocząć od podkreślenia, że autor nie tylko uważa, iż rynek bez zakazu insider trading jest bardziej wolny niż rynek z rządowymi regulacjami w tej kwestii. Boudreaux wyraźnie argumentuje, że taki rynek będzie także bardziej efektywny. O ile pierwsze stwierdzenie jest prawdziwe, to drugie jest już jedynie myśleniem życzeniowym nie opartym na twardych fundamentach.

Głównym punktem argumentacji Boudreaux jest stwierdzenie, że zalegalizowany insider trading będzie pełnił funkcję cenotwórczą. Insiderzy reagując na nowe wydarzenia w firmie będą dawać sygnał rynkowi i pomagać mu efektywnie wycenić wartość firmy. Boudreaux podaje przykład firmy, której nieuczciwy zarząd zataja informacje o prawdziwej sytuacji firmy stojącej na krawędzi bankructwa przez to pozbawieni wartościowych informacji inwestorzy kupują akcje tej firmy i obejmują emisje jej długu. Wskutek tego działania inwestorzy nie tylko tracą pieniądze, dochodzi także do błędnej alokacji kapitału na czym traci cała gospodarka.

Czytaj dalszą część »

Informacja może być piękna. Cz.1: ‘duże pieniądze’ potrzebują kontekstu

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 25.10.2009 | Komentarze (7) »

Kilka tygodni temu na blogu Information is beautiful pojawił się inspirujący wykres pokazujący jak niezwykle ważne jest uświadomienie sobie kontekstu wielkich sum pieniędzy, które pojawiają się w doniesieniach mediów. Twórca wykresu zapewnia o wiarygodności danych pochodzących głównie z lat 2006-2007 i przyznaje się do niewielkich graficznych manipulacji, które miały ułatwić ‘zmieszczenie’ wszystkich danych na jednym wykresie.

Kilka faktów, które wynikają z wykresu:

  • 55% przychodów sektora internetowego porno wystarczyłoby by nakarmić każde dziecko na ziemi przez rok
  • prognozowany w 2003 roku całkowity koszt wojny w Iraku równy jest 2% aktualnych szacunków kosztów wojny w Iraku
  • amerykański i chiński budżet obronny łącznie są równe kwocie  jaką kosztowałoby rocznie przestawienie całej globalnej gospodarki na energię odnawialną
  • łączne koszty pomocy dla sektora finansowego w UK, Niemczech i Francji są trzy razy większe niż koszty Planu Marshalla (oczywiście, liczonym w dolarach z 2009 roku)
  • wyegzekwowanie 30% podatku od światowego rynku narkotyków wystarczyłoby do nakarmienia i wyedukowania wszystkich dzieci na świecie
  • koszt rządowej pomocy dla amerykańskiego sektora finansowego jest 5,5 razy większy niż New Deal Roosvelta (w dolarach z 2009 roku)

Podobne zestawienia mogą być idealnym przykładem taniego populizmu. Uważam jednak, że tak długo jak użyte dane są prawdziwe i niezmanipulowane taki populizm jest dozwolony, zwłaszcza jeśli jest intelektualnie i emocjonalnie inspirujący. Po drugie, to nie ‘walka o lepszy świat’ skłoniła mnie do pokazania tego wykresu lecz potrzeba uzmysłowienia konieczności zapewnienia wielkim sumom pieniędzy jakiegoś kontekstu. Bez niego są jedynie abstrakcyjnymi liczbami.

Cały wykres znajduje się poniżej (powiększenie wykresu jest bardzo zalecane):

Czytaj dalszą część »

Historia sprzedaży Phibro i sekret wielkich zysków

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 24.10.2009 | Komentarze (5) »

Phibro trafiło na pierwsze strony gazet na wiosnę 2009 roku. Okazało się wtedy, że właściciel firmy handlującej na rynku energii – Citigroup – zgodnie z kontraktem musi wypłacić około 100 mln dolarów bonusu dla szefa Phibro Andrew Halla. Naturalnie, wiadomość o tym, że bank, który otrzymał 45 mld dolarów rządowej pomocy wypłaca 100 mln dolarów bonusu jednemu ze swoich pracowników wywołała niemałe poruszenia. Fakt, że Andrew Hall jest właścicielem zamku w Niemczech uczynił teksty prasowe jeszcze bardziej interesującymi.

Już wtedy stało się oczywistym, że Citigroup nie może wypłacić tego gigantycznego bonusu nie narażając się na powszechne oburzenie. Z drugiej strony, bonus, jaki miał otrzymać Hall wynikał z jego kontraktu i był to bonus za osiągnięte zyski. Zerwanie kontraktu naraziłoby Citigroup na pozew sądowy, którego rezultat łatwo przewidzieć. Stało się jasne, że Citigroup musi Phibro sprzedać.

Historia Phibro jest o tyle interesująca, że była to niezwykle zyskowna firma. Od 1997 roku do drugiego kwartału 2009 roku, Phibro zarabiało około 200 mln USD rocznie, przed opodatkowaniem. W ostatnich pięciu latach średni, roczny zysk Phibro przed opodatkowaniem wynosił 371 mln USD. Phibro miało zyski w każdym roku od 1997 roku i było zyskowne w 80% kwartałów.

Informacje te stawiają w zupełnie innym świetle bonus, który miał otrzymać Hall. 100 mln USD to około 27% średnich rocznych zysków z ostatnich pięciu lat. Oczywiście, nawet managerowie funduszy hedge zadowalają się 20% od zysków (przy tym ponosząc dużo większe ryzyko) ale Hall przynajmniej zarabiał w przeciwieństwie do setek bankierów z Wall Street, którzy otrzymywali gigantyczne bonusy mimo przynoszenia strat.

Tym co zaskakuje jest wartość transakcji sprzedaży. Ile zdaniem czytelników warta jest firma, przynosząca średnio 370 mln USD rocznych zysków w ostatnich pięciu latach? Według Citigroup transakcja sprzedaży warta była 450 mln USD, według nabywcy – firmy naftowej Occidental Petroleum zaledwie 250 mln USD. Tak więc za Phibro zapłacona od 0,67 do 1,2 jej średnich rocznych zysków za ostatnie 5 lat. Rety! To się nazywa okazja!

Młot na czarownice

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Gospodarka, Polityka, Społeczeństwo dnia 23.10.2009 | Komentarze (1) »

Tytuł może mocny i niezbyt dobrze się kojarzący, jednak jak najbardziej – jest analogia.

czarownica

Czytaj dalszą część »

Czy Amerykanie naprawdę nienawidzą socjalizmu?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Społeczeństwo dnia 23.10.2009 | Komentarze (25) »

Wyobraźcie sobie kongresową ustawę, która wprowadza w USA państwowe ubezpieczenia medyczne dla wszystkich chętnych. Co więcej, ubezpieczenie może być retroaktywne. Nieubezpieczona osoba może w dniu wypadku lub zdiagnozowania poważnej choroby wykupić pełnie ubezpieczenie medyczne jeśli tylko opłaci składki za ostatnie 10 lat z 5% karą za późne wpłaty. Finansowane przez rząd ubezpieczenia obejmują wszystkich, także narkomanów, palaczy i innych ludzi, którzy świadomie narażają swoje zdrowie i życie na dodatkowe ryzyko. Political fiction?

Nie, jeśli wyrażenie ubezpieczenie medyczne zastąpimy ubezpieczeniem na wypadek powodzi. Po huraganie Katrina Republikanie razem z Demokratami wprowadzili rządowe ubezpieczenia nieruchomości. Projekt ustawy pozwalał na zawieranie retroaktywnych polis ubezpieczeniowych ale w toku prac legislacyjnych zdecydowano się na ‘zwyczajną’ rządową pomoc dla ofiar powodzi. Właściciele nieruchomości nie musieli nawet wykupywać ubezpieczenia by amerykański rząd zapłacił za zniszczenia, to jest posługując się konserwatywną terminologią, ‘by zapłacił za ich brak odpowiedzialności’. Obecnie, rządowe ubezpieczenie od powodzi można wykupić nawet w dniu huraganu. Obejmuje ono budynki zbudowane na terenach zalewowych. Kluczowym powodem wprowadzenia rządowego programu ubezpieczeń był fakt, że takie ubezpieczenia oferowane przez prywatne firmy byłyby bardzo drogie – musiałyby bowiem brać pod uwagę ryzyko kosztownych czarnych łabędzi, takich już huragan Katrina.

Czy to nie szczyt ironii, że ci sami politycy, którzy wyzywają Obamę od socjalistów i faszystów, za to, że chce wprowadzić opcję rządowego ubezpieczenia zdrowotnego kilka lat temu stworzyli dużo bardziej redystrybucyjny program ubezpieczeń nieruchomości? Serdecznie polecam ten tekst oraz zawarte w nim odnośniki dla każdego kto chce lepiej zrozumieć amerykańską politykę. Oczywiście, fakt, że przeciwnicy publicznych ubezpieczeń zdrowotnych kiedyś wprowadzili publiczne ubezpieczenia na wypadek powodzi niewiele zmienia w kwestii ekonomicznej zasadności publicznego systemu ochrony zdrowia (tym zajmowałem się wcześniej).

Czytaj dalszą część »

Oświadczenie producentów i przetwórców paliw kopalnych

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo dnia 11.10.2009 | Komentarze (30) »

Początek: Ostatnie raporty na temat zmian klimatycznych zwróciły uwagę opinii publicznej na teorię, że produkowane przez człowieka gazy cieplarniane są w jakiś sposób powiązane z ociepleniem klimatu.

Chociaż badania przeprowadzone zostały przez naukowców o wysokich standardach zawodowych nie są one postrzegane jako niepodważalne w dziedzinie klimatologii. Tym niemniej, nie uważamy, że jakiekolwiek poważne badania naukowe, nawet jeśli ich wyniki nie mają charakteru ostatecznego, powinny być ignorowane lub traktowane niepoważnie.

Jednocześnie uważamy, że leży w publicznym interesie aby zwrócić uwagę opinii publicznej na fakt, że wybitni naukowcy i badacze publicznie zakwestionowali znaczenie tych badań, jakie przypisują im ich autorzy.

Poważane instytucje zwróciły uwagę, że:

  1. Badania naukowe wskazały, że może istnieć wiele potencjalnych przyczyn ocieplenia klimatu.
  2. Nie ma pełnej zgody co do przyczyn ocieplenia klimatu.
  3. Nie ma naukowego dowodu, że antropogeniczne gazy cieplarniane są jedną z przyczyn ocieplenia klimatu.
  4. Statystyki wskazujące na powiązania pomiędzy antropogenicznymi gazami cieplarnianymi oraz ociepleniem klimatu mogą zostać zastosowane z równą mocą do innych zmian przyrodniczych lub astronomicznych. W rzeczy samej, naukowa poprawność samych statystyk jest kwestionowana.

Akceptujemy, że troska o środowisko naturalne jest podstawowym obowiązkiem naszych korporacji, nadrzędnym nad wszystko inne.

Wierzymy jednak, że produkty, które wytwarzamy nie przyczyniają się do ocieplenia klimatu.

Zawsze współpracowaliśmy i będziemy współpracować z instytucjami, których zadaniem jest dbanie o środowisko naturalne. Od ponad 300 lat paliwa kopalne dostarczają ludzkości energii, stabilności i komfortu. W różnych momentach tego okresu krytycy przypisywali paliwom kopalnym odpowiedzialność za praktyczne każdy rodzaj zanieczyszczenia środowiska. Jedno za drugim, oskarżenia te odrzucane były z braku dowodów naukowych.

(…)

To oświadczenie zostało wydane ponieważ wierzymy, że społeczeństwo ma prawo znać nasze stanowisko w tej sprawie i nasz plan działania w tej dziedzinie. Koniec.

Ilu z czytelników podpisałoby się pod tym oświadczeniem? Ja na przykład, mógłbym podpisać się pod nim już po wykreśleniu przedostatniego zdania.

Czytaj dalszą część »

Kilka uwag o Noblu dla Obamy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Świat dnia 10.10.2009 | Komentarze (13) »

Korzystając z weekendu (pretekst dobry jak każdy inny) pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka kwestii związanych z przyznaniem pokojowej nagrody Nobla dla prezydenta Baracka Obamy.

Otóż sądzę, że najtrafniej uchwycili to wydarzenie Fidel Castro i Barry Ritholtz. Ten pierwszy powiedział, że Nobel dla prezydent Obamy był nie tyle wyrazem uznania dla jego polityki co wyrazem krytyki dla polityki USA przed rozpoczęciem urzędowania przez Obamę. Barry Ritholtz nazwał przyznanie nagrody dla Obamy wyrazem odrzucenia (repudiation) ery Busha.

Mnie najbardziej fascynuje irański kontekst pokojowej nagrody Nobla dla prezydenta Obamy. Wiele wskazuje na to, że USA przygotowują się do ataku na Iran (w tym kontekście widziałbym decyzję o rezygnacji z Tarczy Antyrakietowej). Część komentatorów wskazywała na początek 2010 roku jako czas rozpoczęcia działań militarnych (zapewne jedynie bombardowań). Otóż, zastanawiam się, czy z pokojową nagrodą Nobla na biurku Obama będzie równie chętny do rozpoczęcia agresji na niepodległe państwo co bez tej nagrody. To samo pytanie zadaje zresztą Glenn Kessler w Washington Post w całkiem wyważonym artykule o pokojowym Noblu dla Obamy. Czyżby więc Komitet Noblowski przyznając nagrodę Obamie myślał o sytuacji na Bliskim Wschodzie?

Na ten sam aspekt sprawy zwraca także uwagę Tylor Cowen, który wskazuje, że pokojowa nagroda Nobla może bardzo obniżyć pozycję negocjacyjną USA w sporze z Iranem. Laureat pokojowej nagrody Nobla nie jest bardzo przekonywującym autorem gróźb dotyczących możliwej interwencji militarnej.

Czytaj dalszą część »

Model włoski

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 09.10.2009 | Komentarze (18) »

Mam wspaniałą radę dla wszystkich czytelników. Gdy z jakiegoś powodu zdarzy się Wam obejrzeć Wiadomości, przeczytać gazetę lub w inny sposób wyeksponować na bagienko polskiej polityki czym prędzej sprawdźcie co nowego wydarzyło się we Włoszech. To pomaga poprzez zainicjowanie lekko pozytywnej myśli ‘mogło być tak źle jak we Włoszech’.

Trzy tygodnie, tuż po tym gdy USA ogłosiła rezygnację z projektu budowy Tarczy Antyrakietowej w Polsce i w Czechach najbogatszych Włoch i premier tego państwa w jednej osobie ogłosił wielkie zwycięstwo kierowanej przez siebie dyplomacji. Berlusconi powiedział: Pierwszą troską i pierwszym celem naszej polityki zagranicznej od początku prac tego rządu, o czym mówiliśmy otwarcie, było wznowienie stosunków między nową administracją amerykańską i administracją Federacji Rosyjskiej, które uległy zamrożeniu w następstwie decyzji amerykańskiej o instalacji rakiet w Republice Czechosłowacji i w Gruzji oraz w związku z ofertą ze strony amerykańskiej administracji wobec Ukrainy i Gruzji, by weszły do NATO.

Federacja Rosyjska poczuła się, by tak rzec, otoczona i od razu odpowiedziała, instalując własne rakiety wymierzone w nas w enklawie Kaliningradu na Litwie.

O ile ‘Republika Czechosłowacji’ może być zwykłą pomyłką językową niezbyt rozgarniętego człowieka to umiejscawianie Tarczy Antyrakietowej w Gruzji świadczy o tym, że Berlusconi nie miał pojęcia o czym mówi. Jeszcze bardziej kompromitująca jest sugestia, że Rosjanie zainstalowali wymierzone we Włochy rakiety (a po co rakiety? Nie wystarczy piłeczka kauczukowa?) na terytorium innego członka NATO – Litwy.

Czytaj dalszą część »

Strona 10 z 11« Pierwsza...«7891011»

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player