Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Polityka

Jaki poniedziałek, taki cały tydzień

Rozpoczynamy nowy cykl cotygodniowych wpisów zawierający podsumowanie wydarzeń na GPW i nie tylko. Dzięki tym informacjom możesz spojrzeć na rynek w ujęciu tygodniowym, sprawdzić jak zachowywały się indeksy, spółki oraz jakie wydarzenia zdominowały rynek.

Miniony tydzień można zaliczyć do udanych dla inwestorów posiadających akcje. Poniedziałkowe notowania na GPW rozpoczęły się zwyżką indeksów za sprawą wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych, które dla inwestorów oznaczały spokojną, przewidywalną politykę nowego rządu. Dodatkowo w Europie panował spokojny nastrój za sprawą ratowania sektora bankowego wspieranego przez prezydenta Francji i kanclerz Niemiec. Wszystko zapowiadało się dobrze nawet środowa obniżka ratingu Agencji Standard&Poor’s dla Hiszpanii nie wywołała paniki pomimo wysokiego bezrobocia i ogromnego zadłużenia tego kraju. Rynkom sprzyjały również dane makro: sprzedaż detaliczna we wrześniu wzrosła w ujęciu m/m bardziej niż zakładał rynek, dynamika produkcji przemysłowej ukształtowała się w sierpniu na poziomie 1,2% m/m i 5,3% r/r.

Przysłowie się sprawdziło, ciekawe jaki będzie scenariusz wydarzeń w kolejnym tygodniu? Czyżby schłodzenie atmosfery na parkietach?

Indeksy GPW

Wszystkie indeksy zanotowały dodatnie wyniki powyżej trzech procent. Najwięcej zyskał mWIG40 5,37%, nieco mniej zyskał WIG20 oraz WIG odpowiednio 5,04% oraz 4,85%. Najsłabiej wypadły firmy wchodzące w skład sWIG80 – indeks zwyżkował o 3,60%.

ania1

Czytaj dalszą część »

Milton Friedman o euro i strefie euro

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 28.09.2011 | Komentarze (23) »

Z tej samej sesji pytań i odpowiedzi, z której wczoraj cytowałem wypowiedź Friedmana o programie ilościowego poluzowania (QE) warto przytoczyć fragmenty odpowiedzi Friedmana na pytanie o to czy stworzenie strefy euro zapoczątkuje proces tworzenia kolejnych stref walutowych:

Myślę, że euro jest jedną z nielicznych, naprawdę nowych rzeczy na świecie w ostatnich latach. Nigdy w historii, zgodnie z moją wiedzą, nie było podobnego przypadku, w których jeden bank centralny kontrolował politykę monetarną politycznie niepodległych państw.

W standardzie złota, poszczególne państwa przylegały do konkretnego towaru – złoto – lecz zawsze miały możliwość porzucenia standardu złota, wyjścia lub zmiany warunków pokrycia waluty w złocie. W strefie euro nie ma takiej możliwości. By państwo wyszło ze strefy euro, naprawdę musi porzucić euro. Musi wprowadzić swoją własną, kompletnie nową walutę.

Myślę, że euro jest w trakcie miesiąca miodowego. Mam nadzieję, że odniesie sukces ale nie sądzę by szanse na sukces były duże. Myślę, że różnice pomiędzy różnymi państwami będą się akumulować a asymetryczne (Friedman używa słowa asynchroniczne – T.) szoki będą na nie oddziaływać. Już teraz, Irlandia jest bardzo odmiennym państwem od innych, potrzebuje zupełnie odmiennej polityki monetarnej niż Hiszpania i Włochy.

Z czysto teoretycznego punktu widzenia, jest niezwykle trudno zakładać, że będzie to stabilny system w długim horyzoncie czasowym. Z drugiej strony, nowe rzeczy się zdarzają, przychodzą zmiany.

Czytaj dalszą część »

Atak na niezależność banku centralnego?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 21.09.2011 | Komentarze (37) »

Wyobraźcie sobie sytuację, w której czterej najważniejsi politycy partii opozycyjnej w Polsce postanawiają napisać list do prezesa Narodowego Banku Polskiego, w którym ‘z szacunkiem, postulują by bank centralny powstrzymał się od interwencji w polską gospodarkę’?

Przed dwudniowym posiedzeniem FOMC, które zakończyło się wczoraj, a na którym podjęto decyzję o rozpoczęciu ‘operacji Twist’ ale nie zdecydowano o nowej rundzie poluzowania ilościowego (quantitative easing), czterech najważniejszych polityków Partii Republikańskiej w amerykańskim Kongresie (lider Republikanów w Senacie – Mitch McConnell, republikański Whip w Senacie – Jon Kyl, speaker Izby Reprezentantów – John Boehner oraz lider republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów – Eric Cantor) napisało oficjalny list do Bena Bernanke, w którym zawarli konkretne postulaty dotyczące polityki monetarnej Rezerwy Federalnej. Wall Street Journal opublikował list w całości.

Politycy często komentują działania banków centralnych i publicznie mówią o preferowanej polityce monetarnej. W Polsce, niezwykle aktywny na tym polu jest wicepremier Waldemar Pawlak.

Istnieje jednak istotna różnica pomiędzy komentowaniem polityki monetarnej a pisaniem oficjalnego listu do prezesa Banku Centralnego (z prośbą o przekazanie go innym członkom Komitetu Otwartego Rynku) z wyraźnym postulatem powstrzymania się przez FED od ‘dalszych nadzwyczajnych interwencji w amerykańską gospodarkę’.

Zastanawiam się, jaka jest Wasza w opinia w tej sprawie. Czy był to atak na niezależność banku centralnego?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 19.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 19.09.2011 | Komentarze (7) »

Spóźniona porcja linków na poniedziałek:

Po prostu niekwestionowany zwycięzca w konkursie na cytat tygodnia: Comitini – zamieszkała przez 960 mieszkańców mieścina w górzystym, spieczonym w słońcu i ubogim w wodę obszarze na południu Sycylii nie wygląda na miejsce z problemami komunikacyjnymi ze swoimi kilkoma drogami. To jednak nie przeszkadza miasteczku zatrudniać na pełnym etacie kontrolera ruchu drogowego i jego ośmiu asystentów.

Asystenci, którzy zarabiają 800 EUR miesięcznie za dwudziestogodzinny tydzień pracy, są jednymi z 64 mieszkańców Comitini zatrudnionych przez miasteczko – efekt zakorzenionego systemu ‘praca za głosy’, powszechnego na wszystkich szczeblach włoskiej polityki.

‘Etaty jak nasze utrzymują miasteczko przy życiu – stwierdziła 41-letnia Caterina Valenti, asystent kontrolera ruchu drogowego w schludnym niebieskim mundurze, gdy siedziała razem ze swoimi dwoma kolegami, wszyscy w godzinach wykonywania pracy, i piła kawę w lokalnym barze w gorące popołudnie. ‘Popatrz! Siedzimy tutaj w barze i wspieramy lokalną gospodarkę w ten sposób’.

To cytat z artykułu o oszczędnościach budżetowych we Włoszech.

Bespoke przygotował zestawienie nienajlepszych danych makroekonomicznych z poprzedniego tygodnia.

Interesujący tekst na blogu FiveThirtyEight o tym czy status społeczny członków amerykańskiego Kongresu nie skrzywia amerykańskiej polityki korzystnie dla warstw społecznych najmocniej reprezentowanych w Kongresie. Naturalnie, problem ten nie dotyczy jedynie USA. Zastanawiam się jak bardzo kompletna niereprezentatywność demokratycznych reprezentantów zaburza proces demokratyczny.

Za FiveThirtyEight

Za FiveThirtyEight

Zadziwiająca informacja o pierwszej reakcji na zamachy z 11 września 2001 roku. Wygląda na to, że myśliwce, które miały eskortować (czytaj: strącić) United Airlines Flight 93 nie były uzbrojone. Ich pilocie rozważali atak ‘kamikadze’.

Czytaj dalszą część »

Na co może liczyć ‘uciekinier z EMU’?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 17.09.2011 | Komentarze (12) »

W poprzednim tekście zwróciłem uwagę na fakt, że jednostronne, nagłe i natychmiastowe opuszczenie strefy euro będzie niezwykle skomplikowanym przedsięwzięciem politycznym, ekonomicznym i finansowym generującym olbrzymie ryzyka w systemie finansowym państwa wychodzącego z EMU i państw pozostających w strefie walutowej. Muszę przy tym szczerze przyznać, że jako inwestor, naukowiec i ciekawy świata człowiek byłbym całkiem zadowolony gdyby mógł oglądać ten proces ‘na żywo’. Myślę, że byłby to fascynujący naturalny eksperyment  i ważne dla Europy wydarzenie.

Tym niemniej, skala kosztów związanych z wyjściem z EMU zmniejsza prawdopodobieństwo takiego scenariusza. W poprzednim tekście skupiłem się na kosztach umiejscowionych w sektorze finansowym. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na koszty wyjścia z EMU powiązane z faktem, że opuszczenie EMU byłoby opuszczeniem Unii Europejskiej o jednostronnym charakterze, przez złamanie wiążących traktatów.

Warto podkreślić cztery fakty. Po pierwsze, wyjścia jakiegoś państwa, niech to będzie Grecja, ze strefy euro znacznie nadszarpnęłoby prestiż EMU i EU. Po drugie, jednostronne złamanie traktatów byłoby jawnym wystąpieniem przeciwko ‘idei europejskiej’. Po trzecie, wyjście państwa ze strefy euro wygenerowałoby realne koszty (panika bankowa w państwach ‘kolejnych kandydatach’ do opuszczenia EMU, panika w systemie finansowym, straty instytucji finansowych z ekspozycją na ‘uciekiniera’) w państwach, które zdecydowałyby się pozostać w EMU. Po czwarte, wskutek deprecjacji NWN konkurencyjność eksportu państwa, które wyszło ze strefy euro zwiększyłaby się o 50%-60%.

Czytaj dalszą część »

Should I Stay Or Should I Go?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 16.09.2011 | Komentarze (15) »

Zastanawiam się czy refren tej piosenki śpiewa sobie przy goleniu grecki premier George Papandreou. Analitycy UBS w raporcie z początku września zajęli się kwestią ‘go’ – policzyli koszty opuszczenia strefy euro:

  • dla państw peryferyjnych, takich jak Grecja oszacowano je na 40%-50% PKB w pierwszym roku (9 500 EUR do 11 500 EUR per capita) oraz 3 000 EUR do 4 000 EUR w następnych latach
  • dla państw rdzenia, takich jak Niemcy, oszacowano koszty na 20% do 25% PKB (6 000 EUR do 8 000 EUR per capita) w pierwszym roku oraz 3 000 EUR do 4 500 EUR w następnych latach

Niestety, analiza UBS nie szacuje kosztów pozostania w strefie euro – nie odpowiada więc na pytanie czy Grecja lub inne państwa EMU powinny upuścić unię walutową.

Analitycy UBS rozpoczynają od przypomnienia prawnych aspektów opuszczenia strefy euro, które można podsumować w dwóch punktach:

  • wyjście państwa członkowskiego ze strefy euro (EMU) bez jednoczesnego opuszczenia Unii Europejskiej (EU) jest z prawnego punktu widzenia totalnie nieprawdopodobne
  • wyjście państwa z Unii Europejskiej jest prawnie możliwe, jednak brak zdefiniowanych mechanizmów takiego kroku czyni go bardzo skomplikowanym

Zakładając, że wyjście ze strefy euro jest zgodne z prawem europejskim, jedyną drogą do nie-jednostronnego, uporządkowanego opuszczenia EMU jest renegocjacja traktatów. A to oznacza skomplikowane negocjacje ze wszystkimi państwami EU i długotrwały proces ratyfikacyjny.

Oczywiście, każdy rząd może zignorować pozostałych członków EMU i EU, zignorować umowy międzynarodowe i jednostronnie wystąpić ze strefy euro. Analitycy UBS podsumowują konsekwencje takiego kroku.

Należy się spodziewać zdarzenie kredytowego (default) na długu rządowym – wyjście ze strefy euro równoznaczne będzie z powołaniem nowej waluty narodowej (NWN) i denominowaniem całego zadłużenia rządowego w NWN. To najmniej znacząca konsekwencja, ponieważ rynek finansowy (w cenach CDS i rentownościach obligacji) już teraz zakłada niemal 100% prawdopodobieństwo bankructwa Grecji.

Problem polega na tym, że przypadku wyjścia z EMU default obejmie także dług korporacyjny. Nawet jeśli rząd nie przekonwertuje całego zadłużenia korporacyjnego na NWN to wiele korporacji osiągać będzie przychody w osłabianej o kilkadziesiąt procent w stosunku do EUR nowej walucie i obsługiwać dług w EUR co spowoduje falę upadłości. UBS konserwatywnie szacuje wzrost kosztów pozyskania kapitału na 700 punktów bazowych (7 punktów procentowych dodatkowej premii za ryzyko) w przypadku zachowania funkcjonalności systemu bankowego. W przypadku implozji sektora bankowego koszt kapitału wzrośnie do nieskończoności ponieważ finansowanie nie będzie dostępne.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 28.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 28.08.2011 | Komentarze (71) »

Świeża porcja linków na niedzielę. Zaczniemy jednak od ankiety.

Ostatnio, rząd liberalnego raju – Singapuru (II miejsce w rankingu wolności gospodarczej) postanowił:

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Interesujący artykuł w Wall Street Journal o konsekwencjach odejściach charyzmatycznych liderów w czterech korporacjach: Walt Disney, Ford Motor, Wal-Mart Stores i Microsoft. To oczywiście kolejne nawiązanie do rezygnacji Steve Jobsa z fukcji CEO Apple.

Przy okazji tworzenia wczorajszego ‘do przeczytania’ trafiłem na wpis z listopada 2009 roku, w którzy przedstawiłem poglądy Paulo Pellegriniego na przyszłość globalnej gospodarki. Cytuję: Pellegrini uważa, że ani dolar ani denominowane w dolarze papiery dłużne nie będą w stanie utrzymać swojej wartości – głównie z powodu sposobu w jaki FED prowadzi politykę monetarną. Najwyraźniej się pomylił.

New York Times o ekonomii sklepów ‘wszystko za 1$’. Warto zwrócić uwagę na wypowiedź CEO największej sieci tego typu sklepów. Rick Dreiling z Dollar General powiedział ‘oszczędzanie znów jest modne’ i zwrócił uwagę, że najszybciej rosnącą grupą klientów jego sieci są osoby dobrze zarabiające.

Z patelni prosto w ogień – badania naukowe sprzed pięciu lat zajmujące się percepcją ryzyka za pomocą analizy naturalnego eksperymentu jakim były zamachy na WTC z 2001 roku. Strach przed atakiem terrorystycznym skłonił wielu Amerykanów do zamiany samolotów na samochody w przypadku długich podróży. Gerd Gigerenzer szacuję, że ‘dodatkowe’ 1500 Amerykanów zginęło z tego powodu.

Inspirujący tekst o rozwoju McDonald’s pod przywództwem Jima Skinnera. Od objęcia pozycji CEO przez Skinnera przychody McDonald’s rosły średnio o 5% rocznie a stopa zwrotu z akcji przekroczyła 250%, przy 16% dla S&P. Informacja, którą warto zapamiętać: Skinner nie ma MBA, nie skończył nawet collegu.

Czytaj dalszą część »

Chińska droga do najnowocześniejszych technologii

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 25.08.2011 | Komentarze (7) »

Jakieś dwa miesiące temu poruszyłem temat bezpieczeństwa informatycznego. Podałem przykład jednego z włamań do strzeżonego systemu informatycznego: hakerzy po uzyskaniu informacji, że firma zajmującą dostarczaniem tokenów do logowania do systemów firmowych i bankowych prowadzi akcję rekrutacyjną rozesłali do pracowników tej firmy emaile z załącznikiem w postaci arkusza kalkulacyjnego o nazwie 2011 Recruitment Plan. System antyspamowy zadziałał – wszystkie emaile trafiły do Spamu. Znalazł się jednak jeden dzielny pracownik, który odzyskał email ze Spamu i otworzył załącznik. Koszt dystrybucji nowych tokenów to od 50 mln USD do 100 mln USD.

Michael Joseph Gross w fenomenalnym artykule w Vanity Fair zatytułowanym Enter the Cyber-dragon wskazują, że za opisanym włamaniem mogli stać hakerzy pracujący na zlecenie chińskiej armii. Tokeny i inne systemy bezpieczeństwa produkowane przez RSA zabezpieczają najważniejsze amerykańskie instytucji, z Białym Domem, CIA, NSA, Pentagonem i Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także większość dostawców sprzętu militarnego i znakomitą część największych amerykańskich korporacji.

Gross zastrzega, że ze względu na charakter ataków hakerskich nie można ze 100% pewnością wskazać gdzie są inicjowane. Wszystko wskazuje jednak na to, że ostatnie zmasowane ataki na amerykańskie korporacje (w tym na Google, Intel, Morgan Stanley,  Lockheed Martin, Northrop Grumman) zostały dokonane przez chińskich hakerów. Co więcej, wiele wskazuje na to, że zostały zainspirowane lub zlecone przez chińską armię.

Artykuł w Vanity Fair jest lekturą obowiązkową. Gross sugeruje, że amerykańska administracja współpracuje z sektorem prywatnym w śledztwie dotyczącym ostatnich cyberataków, które ma kryptonim Operation Starlight. Wstępny raport z kwietnia 2011 wskazywać ma na Chiny jako inicjatora ataku na RSA.

Głównym produktem RSA były tokeny wytwarzające krótkotrwałe jednorazowe hasła, które dopisuje się do zapamiętanych wcześniej sekwencji w celu zalogowania się do strzeżonych sieci. RSA kontrolował 70% rynku.

Jednym z frontów cyberwojny był opisywany w mediach atak na Goole. Skłonił on zarząd firmy do powiększenia zespołu bezpieczeństwa informatycznego z małej grupy do ponad 200 osób. Wśród korporacji zaatakowanych w ramach Operation Aurora znalazły się Yahoo, Symantec, Adobe, Juniper Networks, Intel,  ExxonMobil, Royal Dutch Shell, BP, Conoco Phillips, Marathon Oil, Lockheed, Northrop Grumman, Disney, Sony, Johnson & Johnson, General Electric, General Dynamics i DuPont.

Skala opisanych ataków oraz sektory, w których działają zaatakowane korporacje wskazuje na zorganizowaną akcję szpiegostwa przemysłowego i militarnego. Sytuacja jest tym bardziej niejasna, że amerykańska administracja, w obawie przed przyznaniem się do totalnego zaniedbania bezpieczeństwa informatycznego USA, jest niezwykle niechętna upublicznianiu jakichkolwiek informacji.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 20.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 20.08.2011 | Komentarze (12) »

Świeża porcja linków na sobotę:

Jon Stewart fenomenalnie wyśmiewa ignorowanie przez amerykańskie media republikańskiego kandydata na kandydata na prezydenta USA – Rona Paula. Dla wielu z Was ta informacja okaże się potężnym zaskoczeniem: Paula solidarnie ignorują liberalne i konserwatywne media, w tym Fox News. Dlaczego konserwatywne media nie lubią Paula? Powodów jest wiele, jeden z nich – życzenie kompleksu militarno-przemysłowego, zobaczycie na filmie, około 155 sekundy:

Bardzo zaskoczyła mnie zmienność notowań amerykańskich spółek po publikacji wyników finansowych. Z zestawienie Bespoke wynika, że zmiany o kilkadziesiąt procent nie są rzadkością. W trwającym sezonie 31 korporacji spadło o więcej niż 30% po publikacji wyników a 22 firm wzrosło o więcej niż 20%. Aż 83 spółki spadły o więcej niż 20% co oddaje sentyment rynku w czasie trwającego sezonu wyników. Nie widzę równie gwałtownych reakcji na wyniki finansowe na WGPW. Jak można to wytłumaczyć?

Z dziejów marketingu: Firma odzieżowa Abercrombie & Fitch wydała oświadczenie, w którym ogłosiła, że zaproponowała gwiazdce amerykańskiego reality show The Jersey Shore (na MTV), niejakiemu Michaelowi ‘The Situation’ Sorrentino, istotną kwotę pieniędzy za nienoszenie produktów Abercrombie & Fitch. Cytuję: Jesteśmy głęboko zaniepokojeni faktem, że utożsamianie Pana Sorrentino z naszą marką może przynieść istotną szkodę naszemu wizerunkowi. Rozumiemy, że celem programu jest zapewnienie rozrywki ale wierzymy, że wspomniana relacja kłoci się z aspiracyjnym charakterem naszej marki i może być irytująca dla wielu naszych fanów.

Z jednej strony wydaje mi się, że biznes nigdy nie powinien, bez żadnego powodu, zrażać do siebie jakichkolwiek potencjalnych klientów. Z drugiej strony, Abercrombie & Fitch uzyskał powyższym posunięciem wartą wiele milionów dolarów ekspozycję medialną. Zastanawiam się też czy nie zachęcił inne pseudo-gwiazdki do utożsamiania się z aspirującymi markami w celu wymuszenia od nich okupu za odstąpienie od takiego zachowania. Co o tym myślicie?

Artykuł o tzw. nieplanowanych konsekwencjach czyli o skutkach decyzji, nie antycypowanych przez decydentów. W tym przypadku chodzi o kontrolę cen leków przeciwnowotworowych wprowadzoną w 2003 roku przez administrację Busha, która jest jednym z powodów niedoborów ważnych lecz oferujących niską marzę lekarstw.

Czytaj dalszą część »

Standardy partyjnej propagandy także w USA są niskie

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Świat dnia 15.08.2011 | Komentarze (66) »

Tyler Cowen zacytował Andrew Sullivana, który cytował fragment artykułu Iry Stoll z magazynu Reason: Już teraz, setki więcej amerykańskich żołnierzy zostało zabitych w Afganistanie w okresie niecałych 3 lat administracji Obamy niż w okresie ośmiu lat administracji George W. Busha.

Jak widać, amerykańscy neokonserwatyści uznali, że sytuacja dojrzała już do tego by oskarżać Obamę o ofiary śmiertelne wojen wywołanych przez Busha. Daleki jestem od bronienia prezydenta Obamy, który kontynuuje neokonserwatywną politykę Busha i jako laureat pokojowej nagrody Nobla zaangażował USA w trzeci zamorski konflikt zbrojny, tym razem w Libii. Moją uwagę zwrócił wspomniany artykuł w Reason, w którym Stoll napisał: 630 amerykańskich żołnierzy zginęło w operacjach w Afganistanie w latach 2001-2008, gdy Bush był prezydentem, podczas gdy 1097 amerykańskich żołnierzy zginęło w latach 2009, 2010 i 2011 (…)

Uwzględnienie Iraku nie zmieni wymowy porównania: około 1300 Amerykanów zginęło w operacjach związanych z Irakiem i Afganistanem łącznie w okresie pierwszych dwóch i pół roku administracji Obamy przy mniej niż 600 amerykańskich ofiarach w czasie pierwszych pełnych trzech lat administracji George W. Busha.

Muszę przyznać, że wybuchnąłem szczerym śmiechem gdy przeczytałem tę analizę Pana Stolla, który jest redaktorem strony Przyszłość Kapitalizmu. Czy Pan Stoll ma czytelników magazynu Reason za kompletnych idiotów? Bush został prezydentem w styczniu 2001 roku. Regularne jednostki wojskowe pojawiły się w Afganistanie na początku 2002 roku, a więc po upływie roku od początku prezydentury Busha. Wojna w Iraku rozpoczęła się w marcu 2003 roku a więc w 27 miesiącu kadencji Busha i na 9 miesięcy przed zakończeniem okresu porównawczego Stolla.

Czytaj dalszą część »

Strona 1 z 1112345»10...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player