No właśnie – czego brakuje, żeby uznać obsługę lokat OF za wygodną?
Jak dla mnie – przede wszystkim wygodnej obsługi procesu odnawiania lokat.
Dla lokat zakładanych jako nieodnawialna jest łatwo. Gdy lokata dobiega końca, otrzymujemy mailowo przypomnienie o kończącym się terminie lokaty i korzystając z funkcji „przedłóż” sami decydujemy na jaki okres lokatę przedłużamy. Wiadomo, OF pilnuje, żebyśmy pieniędzy nie przenieśli do konkurencji.
Jest to o tyle istotne, że warunki lokat w czasie się zmieniają, i to co było atrakcyjne kilka miesięcy temu, tak atrakcyjne teraz nie musi być. Konkretny przykład?
Na początku roku lokaty optymalne na 3, 6 i 12 mcy miały takie samo oprocentowanie. Ale nie tak dawno dla lokaty trzymiesięcznej oprocentowanie spadło, więc jest całkiem naturalne, że przy przedłużaniu takiej lokaty będziemy rozważać inny okres trwania lokaty. Przy lokacie nieodnawialnej po prostu sami w serwisie określamy parametry nowej lokaty. I koniec.
Ale co się dzieje gdy (stety niestety) wybraliśmy opcję „lokata odnawialna”? Lokata standardowo zostanie przedłużona na poprzednich warunkach (tzn z uwzględnieniem aktualnego oprocentowania). Jeśli chcemy parametry zmienić, pozostają 2 ścieżki – zerwanie lokaty zaraz po odnowieniu i założenie następnej. Albo – obsługa zmiany przy pomocy Infolinii. Brzmi dosyć prosto, ale takie wcale nie jest. Proces uwierzytelniania, ustalania telekomu i oddzwaniania, powoduje, że trwa to w najlepszym razie kilkanaście minut. W najlepszym. Pozostaje mieć nadzieję, że poza utrzymaniem atrakcyjnych warunków lokat, OF zadba również o rozwój funkcjonalności serwisu.


PRZEDŁUŻ na litość boską