Faktury elektroniczne EBPP

Parsimonia

Co na początek – przypadek II

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 20.04.2010 | Komentarze (5) »

Sporą grupę moich znajomych stanowią małżeństwa z dziećmi, głównie w wieku szkolnym. Większość z nich osiąga przyzwoite dochody, spłaca kredyt mieszkaniowy, ale kredyt zaciągali w miarę przytomnie i nie mają problemu ze spłatą.

Tak czy inaczej – padło z ich strony pytanie, od czego powinni zacząć porządkowanie swoich finansów. Dlaczego pytają? Bo jakoś uświadamiają sobie, że co prawda nieźle zarabiają, ale wydają praktycznie wszystkie pieniądze na bieżące wydatki oraz na spłatę kredytu. Co w takiej sytuacji?

Przede wszystkim przypominam jeden z moich ulubionych cytatów: „nie ważne ile zarabiasz, ważne ile Ci zostaje”.

Po pierwsze proponuję sporządzenia listy dochodów po jednej stronie, a po drugiej – listy wydatków.  W pierwszym przybliżeniu wydatki na życie będzie trzeba po prostu oszacować (bo mało kto, rozpoczynający porządkowanie finansów domowych zapisuje wydatki i wie konkretnie, ile tzw życie kosztuje), ale nawet wartość przybliżona jest wystarczająco dobra do sporządzenia pierwszej wersji zestawienia. Po porównaniu dochodów z wydatkami mamy jak na dłoni wstępną ocenę sytuacji: jeśli dochody przewyższają wydatki, generalnie jest nieźle. Jeśli jest na odwrót – trzeba jak najszybciej wziąć się za rozwiązanie problemu.

Moi znajomi są w sytuacji, gdy dochody pozwalają na pokrycie wszystkich bieżących wydatków i opłat stałych. No więc co dalej? Przydałoby się jeszcze zrobić bilans gospodarstwa domowego, bo z tego wyniknie, czy rodzina dysponuje jakimiś oszczędnościami, itp – z tego wyjdzie czarno na białym na przykład jak pilne i ważne jest zbudowanie funduszu awaryjnego.

Tak czy inaczej niezależnie od wyniku bilansu – warto wdrożyć 2 sprawy: po pierwsze zaraz po otrzymaniu wypłat, przelać 10% (lub inną wyższą kwotę, w zależności od proporcji między dochodami i wydatkami) na lokatę, konto oszczędnościowe, czy w inny sposób ulokować. Dopiero resztę środków przeznaczyć na opłaty stałe, kredyt i „życie”.

A po drugie – przez kilka miesięcy (co najmniej 2-3) prowadzić rejestr wydatków, czyli zapisywać każdą wydaną złotówkę. Po to, żeby jasno zobaczyć na co „rozchodzą się” pieniądze. Mając takie zestawienie, możemy się zastanowić, które kategorie wydatków są nadmiernie wysokie i można je zredukować (np. zmieniając system robienia zakupów żywności, chemii gospodarczej, albo ograniczając jedzenie na mieście), a których redukcja jest niemożliwa lub nie ma sensu. Oprócz tego warto przyjrzeć się opłatom stałym.

Jak widać w przypadku rodziny z dziećmi, o niezłych dochodach, nie namawiam w pierwszej kolejności na zwiększenie dochodów. Dlaczego? Jeżeli ludzie zarabiają nieźle, i wszystko wydają, bo nie potrafią gospodarować pieniędzmi, to najprawdopodobniej jeśli będą zarabiać więcej – również więcej będą wydawać. Czyli ich sytuacja finansowa nie ulegnie istotnej poprawie. Po drugie – osobiście uważam, że lepiej nauczyć się dobrze gospodarować środkami które mamy do dyspozycji, niż gonić za większymi zarobkami, kosztem czasu i sił, które moglibyśmy poświęcić rodzinie.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (5) do "Co na początek – przypadek II"

  1. matipl powiedział(a):

    My rejestr wydatków (budżet domowy) prowadzimy od prawie 2 lat. Bardzo przydaje się ta wiedza.

  2. kunta kinte powiedział(a):

    Nie wiem co ifin pragnie osiągnąć sąsiadując Panią z Trystero:ośmieszenie Pani,zdezawuowanie czy plajtę ifin?

  3. izka powiedział(a):

    czytałam też o tym na radzsobie.pl – portalu o oszczędzaniu i racjonlnych zakupach, tam tez jdena z blogerek piszę o zpiasywniu wydatków, chyba i ja spróbuję. są tm też artykuły o specjalnych, darmwych programach, które ułatwiają prowadzić taką domową księgowość

  4. Marcin powiedział(a):

    Hehe, ja korzystam właśnie z ifinu, ale są jeszcze inne portale takie jak kontomierz czy benefi.

  5. fin4q powiedział(a):

    Nigdy dość przypominania o tej podstawowej zasadzie, którą lekceważąc w opałach mogą znaleźć się nawet milionerzy. Tymczasem przeciętniacy dzięki pamiętaniu o niej zwiększają sukcesywnie oszczędności i mają gwarancję płynności.

Dodaj komentarz